Mentionsy Mentionsy
Rozgrywka
Rozgrywka

Rozgrywka #331 - Fil Gud Dinozaury

27.03.2026 ·3 godz 8 min

Zombie, kadilacy i dinozaurzy, toksyczni komandosi oraz my, czyli kilku facetów rozmawia o branży growej, o grach, a także o czuciu się dobrze. SKLEP ROZGRYWKI GRY: Screamer (0:55:00) Resident Evil: Requiem (1:15:20) Slay the Spire 2 - Early Access (1:40:15) John Carpenter’s Toxic Commando (1:48:20) Starship Troopers: Ultimate Bug War! (2:10:00) Legacy of Kain: Defiance Remastered (2:25:15) ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ! Jesteśmy na Spotify! Tu znajdziecie naszego Discorda. Profil facebookowy: Bądź na bieżąco! Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]! iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj Muzyka w tle na podstawie Creative Commons License pochodzi z https://www.bensound.com/ albo z omawianych produkcji. Materiał reklamowy otrzymaliśmy od Cenega, Dotemu, GOG.COM, PLAION. Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.

My przechodzimy do gry, która premierę ma właśnie teraz. Jest piątą częścią archaicznej już retro serii zwanej Screamer. Pierwsza gra ukazała się w roku 1995 i od tego czasu otrzymaliśmy jeszcze trzy jej kontynuacje, natomiast o tej serii świat już zapomniał. I ni stąd, ni zowąd, nagle Milestone, które dobrze znamy i lubimy z Szymonem, ogłasza powrót Screamera, natomiast dostajemy zupełnie inną grę, w zupełnie innym klimacie i tak naprawdę poza tytułem, z poprzednimi częściami niewiele tę grę łączy. Screamer, po prostu Screamer, to zręcznościowe wyścigi, które stanowią reinkarnację gry Screamer z 1995 roku, ale...

Kurde, ja mam tyle rzeczy w głowie odnośnie tego screamera, że nie wiem od czego zacząć. Zacznijmy od tej kampanii. Zacznijmy od tej kampanii. Kurde, to jest taka kampania, która trochę próbuje zatańczyć, moim zdaniem, z Lichford Speed Carbon, tylko że ten screamer to jeszcze na te tańce to tak z dwa lata musiałby pochodzić, żeby mógł z tym Carbonem trochę potańczyć, a ten Carbon nie jest najlepszym takim tancerzem. Ale już kończąc analogię do tańca, Nie jestem fanem tej kampanii, mimo że bardzo chciałbym być, bo pierwszy rozdział jest problematyczny najbardziej. Z tego względu, że on próbuje naraz wprowadzić z 12 postaci, bo gra ogólnie... Screamer to jest taki tytułowy turniej, w którym... Screamer to jest taki tytułowy turniej,

Dobrze, że mam napisy. W końcu pojechałem wyścig. Wyścig trwał 30 sekund. Dwa kolejne filmiki, gadające głowy. Kolejny wyścig, w trakcie wyścigu... Naprawdę, przy pierwszym czy drugim okrążeniu gra pauzuje się tak, że widzę tylko swój samochód jadący. Wiecie, jestem w trakcie wyścigu i nagle wyskakują mi dwie gadające głowy, które mówią, o jeny, ale on fajnie jeździ, o jejku, jejku, jaki ten prezes jest seksi, mosi, mosi. Ja mówię, dajcie jechać mi tym samochodem, człowieku, o co tu chodzi w ogóle? I tak właśnie skończyłem grać w kampanię i poszedłem do trybu arcade. Kontynuujszy. I to jest pierwszy rozdział w piegułce i ja sobie go grałem pierwszego dnia jak otrzymałem Screamera do recenzji i byłem bardzo rozczarowany na tamten moment. Ja już chciałem wyciągać z kapelusza oceny, które ostatni raz się wystawiało grom parę lat temu, nie?

Ale potem zagrałem drugi rozdział. I jest mega pozytywna zmiana, bo w grze te rozdziały są podzielone od drugiego rozdziału, takie chapterki, na główne i na dotyczące konkretnych zespołów, takie poboczne. I gdyby Screamer zaczął od początku z takim podziałem, byłoby trochę lepiej. Ponieważ możesz sobie zdecydować, który na przykład zespół chcesz śledzić bardziej, tak? No ja na przykład lubię taki J-popowy team, takie trzy śpiewające dziewczyny Strike Force Romanda. Tylko że znowu, cała większość, im dalej w las, tym naprawdę są cały czas te gadające głowy.

Była taka gra, późne PS3. I w drugim, trzecim, czwartym rozdziale Screamer daje ci szansę więcej pojeździć i to się robi fajne. Tylko niestety, przy okazji, mimo że gra się zaczyna mocno, że o, trzeba kogoś zabić, jest zespół, jakaś int... Nani? ! Zespoły mają jakieś intrygi między sobą, to drugi, trzeci rozdział całkowicie tę narrację rozwala i wszystkie te teamy zachowują się jakby pojechały na zieloną szkołę, a nie morderczy turniej wyścigów samochodowych. Okej, ale jakby zignorujmy tę fabułę, bo wiecie, to jest fabuła absolutnie do zignorowania. Ale nie, nie, nie, to nie jest do zignorowania i powiem dlaczego. Okej.

100 miliardów. Tych scenek anime jest nagrane co kot napłakał, a Screamer się tym bardzo mocno reklamuje. Po trzecie, fabuła ta bardzo nuży niestety na wysokości. Dlatego mówię, że to trzeba zignorować. Ta kampania jest po prostu słaba. Daj dokończyć. I przez to trzeba dołożyć do tego taką mini cegiełkę, że Screamer wycenia się na full price. 299 złotych. I na wysokości takiej, że Forza Horizon 5 kosztuje tyle samo, Forza Horizon 6 będzie kosztować tyle samo, Gran Turismo 7 kosztuje 339. Outrageous. Ale czy w Forcie możesz wygrać 100 miliardów?

A tak więc... Jest cokolwiek w tej grze? Czemu ona się tak nazywa? Znaczy ten turniej się nazywa Screamer? Tak. Okej, czyli tak to by po prostu... I postacie są jakby Screamerami, nie? Okej, a logo tej gry to jest to samo logo? To jest jak gdyby ten sam Screamer? Nie. Aha, czyli tak po prostu zbierzesz nazwę jak gdyby. To jest mocny reboot. Wiesz, wizualnie nie jesteś w stanie nawet tych gier ze sobą połączyć, bo jeżeli zobaczysz jak wyglądał pierwszy Screamer... Najbliżej tego jest pierwszy Screamer. Subskrybujcie kanał!

Nie? Jakby ten balans między zakrętami przez... Tak, bardzo musisz cyzelować w ogóle użycie turbo, bo bardzo często masz zakręty, na zakrętach musisz robić te wszystkie drifty. Tak, to jest taka gra, wiesz, bo to jest taka gra, żeby ją masterować i w tej grze akurat to mi się bardzo podoba. Ona mi się skojarzyła z moim ulubionym Need for Speed Rivals momentami. Nie wiem czemu w sumie, może przez te trasy z wielkimi drzewami, ale właśnie to takie cyzelowanie tych zakrętów, odpowiednie wybranie momentu, kiedy uderzasz w nitro i tak dalej i tak dalej, to ma sens, to się sprawdza. I na pewno jak będziesz grał w tę grę dłużej i zaczniesz ją masterować, to te wszystkie elementy gameplayu połączone w jedno, prawda, dają naprawdę dobrą frajdę. Ja wiem, że to brzmi bardzo krytycznie, ale ogólnie w tej porcji wyścigowej to jest najmocniejsza strona Screamera. On mi się podoba w tej porcji wyścigowej i myślę, że... To dobrze, bo to jest wyścigowa gra, więc... Ale po prostu, jak już gdzieś tam wyszłem ku końcowi swojej opinii, mam wrażenie, że tej grze po prostu brakuje trochę sosu.

Oczywiście, gdyby mieli kasę na te licencje albo pomysł na coś lepszego, to może wyszłoby inaczej, natomiast nie ma w tej chwili wielu takich gier zręcznościowych w takim stylu, w jakim jest Screamer. Sam model jazdy i oprawa audiowizualna są bardzo ładne, nawet bez tej lepszej muzyki. I ogólnie rzecz biorąc, to nie jest zła gra. Nie skreślajcie Screamera, ale ta cena jest faktycznie wygórowana. Przegięta. 2019 i byłoby spoko. Ale nie ma... Ja mam wrażenie, że co miesiąc wychodzi wyścigówka jakaś. Ale nie taka, wiesz, arcade'owa AAA, AAA, nie? No ale właśnie, z tego co mówicie, ta gra w ogóle mi się nie kojarzy jako AAA. To jest Milestone, oni robią takie gry AA bardziej.

Nie analizujmy tego, ale Łukasz, nie ma. Większość tego typu wyścigówek, o których ostatnio rozmawialiśmy, to są albo karty, albo Hot Wheelsy, albo indyki. Albo symulacje. No tak, no tych nawet nie bierzemy pod uwagę, nie? Okej, mi się wydaje, że jakoś tam na tym świecie indyków wychodzi dość dużo tych jakichś takich podróbek Outruna czy jakichś takich gier. Ale to jest, wiesz... Indyki, indyki. No wiem, no ale właśnie... A ja wam powiem w ogóle czemu oni nazwali tę grę Screamer, nie? Bo to jest nazwa wszystkich, to jest tak naprawdę przydomek dla tych wszystkich graczy takich jak ja, którzy jak zobaczyli pierwszy zwiastun to krzyczeli z bólu i rozpaczy, czemu to się nazywa Screamer. No, to możliwe.

Kiedy siadałem do Screamera, jedno pytanie miałem z tyłu głowy. Jak bardzo, będąc fanem Need for Speeda, odnajdę się w Screamerze? Ta analogia naprawdę ma dużo sensu. I powiem Wam to każdy, kto grał w Dino Crisis. Wiemy oczywiście, bo to jest ten sam typ gry. Dino Crisis, Resident Evil, Onimusha. To jest ten sam typ gry. Subskrybuj kanał. Ja w menadżera gram teraz, to chyba też zbliżone, więc... No nie powiem dzisiaj, nie? Ale okazało się, że szybko te mechaniki, szybko okazało się, jakby byłem pod wrażeniem, jak mimo upływu 26 lat

To powinno kosztować 299, a nie Screamer. Ja powiem tak. Ja bym kupił. Po tym ile godzin włożyłem w Slay the Spire 1 i ja wiem, że nie jestem jedyną osobą, która wpadła w tą grę strasznie. Ja mam przyjaciela, który bardzo mocno w jedynkę grał, więc widziałem co ta gra robi z ludźmi. Ja wiem, że Mike z Formogatki też strasznie wpadł w tą grę kiedyś. To jest naprawdę bardzo dobrze zrobiona gra i ja bym drugą część kupił w pełnej cenie, ale za te pieniądze, za te tam 20 euro to po prostu, to był no brainer. Ja trochę nie kupuję, bo nie chcę powtórzyć Balatro, nie? Jakby tego Cracku. No moim zdaniem jest to dużo lepsza gra od Balatro, chociaż nie powiem złego słowa na Balatro, ale uważam, że Slay the Spire jest dużo, dużo lepsza.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.