Machiaweliczny Lope Martin
W "Rozbitkach Pacyfiku" szekspirowska tragedia non-fiction oparta na relacji prostego żołnierza - Juana Martineza.
Przy okazji jeszcze pojawia się jeden sposób wykorzystania rozbitków. Mianowicie jako pretekstu do tego, żeby wtargnąć na cudze terytorium pod pozorem, że oto ochraniamy obywateli właśnie w danym miejscu. Coś, co powraca w historii czy polityce czasów nowożytnych. Ten pomysł wyszedł spod pióra Andresa Urdanety, który przewija nam się tutaj od początku jako osoba obecna na Filipinach i obecna w czasie drugiej ekspedycji na Pacyfik. Urdaneta powrócił do Hiszpanii. Następnie został skaptowany przez Alvarado po to, żeby wziąć udział w wielkiej wyprawie na Pacyfik, ale z powodu śmierci Alvarado i podziału tej wielkiej ekspedycji zniechęcił się do tego. Wstąpił do zakonu Augustianów, ale teraz w momencie, kiedy Juan de Carrion razem z wicekrólem Hiszpanii zaczęli planować nową wyprawę i molestować nowego króla Filipa II o pieniądze,
Ten Filip II przypomniał sobie o Urdanecie i wprost sam zwrócił się do Mnicha, słynnego już kosmografa i geografa o to, żeby wziął udział w tej wyprawie i żeby znalazł też jakiś pretekst do tego, żeby Hiszpanie wkroczyli do Podcast historyczny. Wkraczać na portugalskie dominia, że my nie chcemy atakować portugalskich ziem. Nie, my chcemy ratować naszych obywateli. Oczywiście słowa obywatel nikt wtedy nie używał, bo jest to wynalazek nowożytny wprowadzony do naszego języka po rewolucji francuskiej.
Są częścią jakiegoś lądu, który gdzieś tam dalej leży. W związku z czym Legazpi doszedł do wniosku, że załoga San Lucasa skusiła się skarbami, o których opowiadano i po prostu na własną rękę postanowiła szukać złotych wysp. Płyną zatem dalej. Na Filipinach statki się rozdzielają. Obdarzony autorytetem Urdaneta prowadzi ekspedycję przez Pacyfik z zachodu na wschód. Udaje mu się to. Mówiliśmy o tym w cyklu audycji Awanturnicy o Bierze Światy Odkrywcy. A więc w glorii i chwały przybywa do wybrzeży Ameryki. Tam czeka na niego niespodzianka. Tak, Urdaneta skutecznie zrealizował swój plan. Wziął największy statek San Pedro, na którym można było załadować tyle pożywienia, żeby załoga nie cierpiała, płynąc na te wysokie szerokości geograficzne, gdzie panował chłód i gdzie trzeba było walczyć z silnymi wiatrami, więc San Pedro był doskonale przygotowany do tego, żeby odbyć powrotną podróż.
Urdaneta był nawigatorem tego statku. I tak jak wypłynęli 10 czerwca 1565 roku, a więc w doskonałym momencie, żeby chwycić odpowiednie wiatry, potem prąd Kurosiwo i wreszcie dostać się w ten wir północnego Pacyfiku, który doniósł ich do Ameryki, no to udało im się... Na początku września zbliżyć do wybrzeży Ameryki Północnej, potem płynąc wzdłuż tych wybrzeży dotarli do Ameryki Środkowej. Zadowoleni, no wręcz szczęśliwi, że jako pierwsi po pół wieku pokonali Pacyfik i kiedy... Znaleźli się w porcie. Czekała na nich właśnie niespodzianka. Okazało się, że dwa miesiące przed nimi zupełnie inny statek odbył tą samą drogę. Tym statkiem był ów, który się odłączył na samym początku podróży.
San Lucas pod dowództwem Ariano i Lope Martina. Powiedzmy coś o tym drugim, bo to bardzo ciekawa postać. Urodził się prawdopodobnie około 1520 roku w portowym mieście Lagosz w Portugalii. Był potomkiem Portugalczyków i czarnych niewolników. Nie wiadomo już z której strony ci czarni niewolnicy byli, czy ze strony matki czy ojca. Niemniej był mulatem i jako taki zrobił karierę w marynarce, co nie było łatwe. Stał się nawigatorem, to oznacza, że zdał bardzo trudne egzaminy. Dostał się na ten najmniejszy statek, gdzie Arellano był kapitanem. I z tego co wiemy na jego temat, a mamy całą relację dowództwa tego statku, był bardzo sprawnym nawigatorem. Oczywiście wiedział od Urdanety jak należy wracać.
To nie jest tak, że on sam wymyślił sobie trasę drogi powrotnej, ponieważ zanim statki wypłynęły z Ameryki, Urdaneta wielokrotnie, można powiedzieć, szkolił nawigatorów. Odnośnie tego, jak mają wytyczać swój powrót. A więc mówił im, kiedy powinni wypłynąć, na jakiej szerokości muszą się dostać, jak później wzdłuż wybrzeża Ameryki wracać. To wszystko wiedzieli, natomiast w praktyce Lope Martin wykorzystał to doskonale. A więc odłącza się ten San Lucas na początku podróży, ale jednak realizuje cele wyprawy, czyli Kiedy zastanawiałem się nad tym, co zrobić, biorąc do rąk mapę, uważnie ją studiując i rozważając wszelkie niedogodności naszej podróży, Lope Martin powiedział, że najlepszą rzeczą będzie wrócić do Nowej Hiszpanii.
W związku z czym popłynęli na Filipiny i najpierw chcieli znaleźć statek flagowy i dowódcę, wytłumaczyć się ze wszystkiego. Później, kiedy ta ich Nieobecność się przedłużała, doszli do wniosku, że jedynym sposobem będzie powrót, bo prawdopodobnie tamte statki albo się rozproszyły, albo zaginęły. Powrót i wyjaśnienie wszystkiego już na miejscu w Nowej Hiszpanii. Te słoje, które zostawiali właśnie po to, żeby ewentualnie zapewnić sobie alibi. Byliśmy tam, staraliśmy się znaleźć ekipę, niestety nie udało się. Ledwie udaje im się oczyścić czy wyjść cało z tej opresji, a tu Lope Martin wpada w kolejne tarapaty, dostaje pieniądze na kolejną wyprawę, no i defrauduje. No, Lope Martin został doceniony. Dostał bardzo dobre zlecenie, to znaczy ekspedycja Legaspiego dotarła na Filipiny, założyła forty między innymi na Cebu, na Mindanao, ale jeden statek w San Pedro z urdanetą wrócił.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Juan Martínez opowiada o swoich doświadczeniach jako rozbitek i wprowadza w temat opowieści o Lope Martineze.
Dyskusja na temat nowych planów Hiszpanów do kolonizacji zachodniego Pacyfiku i role Juan de Carriona.
Opis szczegółów podróży San Lucasa, jego doświadczeń i opisy zaznaków.
Wątpliwości co do prawdziwości opowieści Arellano i Lope Martina i dyskusje nad ich podróże.
Opowieść Arellano i Lope Martina o próbach odnalezienia reszty wyprawy i defraudacji.
Opis sytuacji na San Jeronimo, bunt na pokładzie i role Lope Martina w spowodowaniu konfliktów.
Szczegóły konfliktu, buntu i śmierci na pokładzie San Jeronimo.
Lope Martin zostaje ostatecznie zdradzony przez swoich sojuszników i znikne z atolu. Profesor Damian Leszczyński omawia teorie dotyczące jego losu.
Podsumowanie rozmowy i dziękowania gości i słuchaczy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.