A tak szczerze powiem, to nawet nie wiem z jakiego powodu ona odeszła. Nie wiem jaki był powód. Dużo mi pomagała sąsiadka Wanda z dołu, bo gdy jechałem do pracy, to wstawałem o godzinie czwartej, byłem nieraz o piąte, już w tej popołudniu w domu dopiero. No to ona tam zawsze do tych dzieci zajrzała, jak przyszły ze szkoły, tego, także... I to było ponad rok czasu. No nie, no nie pamiętam, bo muszę po kolei to wszystko, nie? No to, a, to jak... Najpierw miałem panią Renatkę, która gnała moje dzieci do pracy. Ona sobie usiadła w fotelu, paliła papierosa. Bardzo ją kochałem. Proszę bardzo. Tak, no zgadza się, ale... Dwa lata z nią trzymałem kontakt.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.