Mam kartę informacyjną. W rozpoznaniu jest napisane, że to jest stan po pobiciu przez ojca. I potem dopiero Marcin po trzech dniach pojechał do domu, więc ojciec myślał cały czas, że dziecko było u mnie, że uciekł do mnie. On w tym czasie był w szpitalu. Dzieci są w tej chwili tak uodpornione na to, co się stało, że przede wszystkim pierwszy kontakt mój z nimi po okresie dłuższym, gdy ich nie widziałam, to były tak nastawione wrogo do mnie, podburzone przez byłego, że... One się czują porzucone przez panią, to chyba jest oczywiste. Wiem o tym. A jak pani widzi przyszłość dzieci? Nie wiem, naprawdę nie wiem, nie zastanawiałam się nad tym. Jezu, jaka jest tutaj sytuacja. Ja tu jestem na warunkach takich, że ani nie lokator, ani nie współwłaściciel, ani nie małżonka, ani nie wdowa, ani nie rozwódka.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.