Mariusz Kamiński "Hrabina"
Wchodziła do obozu na Majdanku nie okazując strachu, ignorowała krzyki SS-manów a komendantów potrafiła zmusić do współpracy. W ramach Rady Głównej Opiekuńczejorganizowała pomoc dla polskich więźniów obozu i ocaliła wielu z nich. Oficjalnie występowała jako hrabina Janina Suchodolska. Kim była tak na prawdę, jakie były jej losy o tym miedzy innymi w reportażu. Jej historię opisały doktor Joanna Śliwa i Elizabeth Berry White, w książce „Fałszywa Hrabina”. Na zdjęciu (z tyłu) hrabina Janina Suchodolska, (od prawej)Marta Grudzińska – Państwowe Muzeum na Majdanku, Elizabeth „Barry” White i dr Joanna Śliwa autorki książki „FAŁSZYWA HRABINA”
I była taka sytuacja, kiedy para przybyła do urzędu Rady Głównej Opiekuńczej na Lubartowskiej ulicy, żeby poprosić hrabinę o przemycenie wiadomości niby dla rodziny w Majdanku. I przy tej sytuacji byli współpracownicy Janiny, którzy powiedzieli, że chcecie narażać naszą pracę, my niesiemy pomoc więziom, my nie szmuglujemy żadnych rzeczy, to jest absolutnie niemożliwe. I to było powielane, stawiali zasadzkę za zasadzką. W pewnym momencie pojawił się ktoś ze służby bezpieczeństwa, który obserwował ten budynek, wtedy kiedy Janina wchodziła do tego budynku. I została o tym zaalertowana przez dozorcę, który również był działaczem Armii Krajowej.
Wyszła za mąż gdzieś tam w Galicji i stamtąd się tutaj sprowadziła. To tak jak przy ukrywaniu jakichś osób spalonych, że gdzieś w tej budowanej legendzie jakieś tam ziarno prawdy musiało być, żeby chociażby ci miejscowi sobie to poukładali, że może i faktycznie. Takie podstawowe zasady konspiracji. Myślę, że tutaj z racji późniejszej działalności, że to Skrzyński bardzo sprytnie obmyślił. Hrabia Andrzej Skrzyński wstawił się za jej członkowstwem w Armii Krajowej. Postanowili, że będzie lepiej, jeśli nie ujawnią, kim Janina jest naprawdę. Wiele lat później napisała, że przyjmując przysięgę ulżyło jej w tej jej strachu i napisała, że lepiej jest umrzeć żołnierką niż ofiarą.
dostała pseudonim Stefania. Jej pierwszym zadaniem było zostać kurierką, co nie było niezwykłe w tamtym czasie wśród kobiet w podziemiu, ponieważ one nie wzbudzały takich podejrzeń władz. Nasłuchiwała również audycji radiowych, na przykład BBC. Później sporządzała z tego raporty, które były przekazywane do członków Armii Krajowej. Dzień dobry. Obserwując codzienność życia w mieście Polaków i wiedząc o prześladowaniach Żydów, Janina bardzo szybko zdała sobie sprawę, że oczywiście jako Żydówka jest skazana na zagładę, tak jak i wszyscy Żydzi.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wchodziła do obozu na Majdanku nie okazując strachu, ignorowała krzyki SS-manów a komendantów potrafiła zmusić do współpracy. W ramach Rady Głównej Opiekuńczejorganizowała pomoc dla polskich więźniów obozu i ocaliła wielu z nich. Oficjalnie występowała jako hrabina Janina Suchodolska. Kim była tak na prawdę, jakie były jej losy o tym miedzy innymi w reportażu. Jej historię opisały doktor Joanna Śliwa i Elizabeth Berry White, w książce „Fałszywa Hrabina”.
Na zdjęciu (z tyłu) hrabina Janina Suchodolska, (od prawej)Marta Grudzińska – Państwowe Muzeum na Majdanku, Elizabeth „Barry” White i dr Joanna Śliwa autorki książki „FAŁSZYWA HRABINA”