Mentionsy Mentionsy
Reportaż Radia Lublin
Reportaż Radia Lublin

Małgorzata Sawicka "Zacny żywot marszałka Mikołaja"

01.10.2025 ·44 min 9 s

Mikołaj Sienicki zwany „Polskim Demostenesem” był wybitnym politykiem w XVI wieku, a  mimo to został skazany na zapomnienie, bo potomni uznali go za heretyka. Żył wczasach panowania Zygmunta Augusta, gdy kształtowała się demokracja szlachecka, a cieszył się takim poważaniem wśród posłów, że aż 9 razy został wybrany marszałkiem sejmu. O wyjątkowym, ponadczasowym znaczeniu podejmowanych przez szlachtę uchwał świadczy to, że aż dwa dokumenty sejmowe z tamtych czasów, naktórych znajduje się jego podpis, zostały w XXI wieku wpisane na listę UNESCO Pamięć Świata. O przywrócenie pamięci, odtworzenie życia Mikołaja starają się mieszkańcy Siennicy Różanej, gdzie się urodził i Bończy, gdzie został pochowany w kościele przez niego ufundowanym. O jegozasługach dla polskiej myśli politycznej z czasów Renesansu opowiada w reportażu pani Monika Nagowska, autorka książki „Mikołaj Sienicki i Rzeczpospolita jego czasów” i szukający dowodów na pokrewieństwo z Mikołajempan Tomasz Sienicki.Realizacja akustyczna reportażu: Piotr Król

We wszystkich najważniejszych dla Mikołaja miejscach ja nakręciłem krótkie filmiki i na każdym tym filmiku śpiewam. Także śpiewam w Siennicy Różanej, gdzie on się urodził, śpiewam w Krasnym Stawie, gdzie on uczęszczał do szkoły jako chłopiec i śpiewam w kościele w Bończy, który on ufundował i w którym jest pochowany. Pan Tomasz Sienicki, trochę romantyk i kolekcjoner, trochę architekt i malarz, trochę poeta, bard i chórzysta. Kiedyś kapitan jachtów morskich, dziś strażnik przepraw promowych na Wiśle w randze młodszego żeglarza. Ale przede wszystkim to historyk amator i tropiciel śladów swoich przodków także z okolic Siennicy Różanej i Bończy.

Wiwat Mikołaju, gospodarzu miły. Wiwat Mikołaju, gospodarzu miły. W bończy kościół postawiłeś, tym żywota dopełniłeś. Odpoczywaj tu w pokoju. Odpoczywaj tu w pokoju. To jest jednonawowy kościółek, maleńki. Piękne sklepienia, kolebkowe, ale z wycięciami takimi na okna. Przepiękna konstrukcja. Oczywiście on był na pewno przebudowywany, on nie jest w takim stanie.

Natomiast jedno stało się dobrze. Tu była płyta nagrobna zamontowana w podłodze. Ludzie po niej chodzili, ona się wycierała, zużywała. Tę płytę wielkości drzwi, czarny, mały, powieszono tutaj na ścianie. I czytamy od góry. Nicolao Sienicki de Bucza, czyli Mikołaj Sienicki z Bończy. Subcamerairo Helmensis, czyli Podkomorzy Chełmski. Capiet Arnogursis, czyli Starosta Tarnogórski. A tutaj Barbara, D. Konar, czyli Barbara Skonar Słupecka.

Tutaj coś o jego synach, że z powodu miłości tą rzecz ufundowali, a tutaj są zasługi Mikołaja. Tylko ten tekst napisany starą łaciną, z błędami, nikt do tej pory go dokładnie nie rozszyfrował. Na naszych terenach w ziemi chełmskiej, dawnej ziemi chełmskiej, czyli można powiedzieć w Sienicy Różanej, w Bończy, w Surchowie, wiedziano kim jest Mikołaj Sienicki, znano jego dokonania, natomiast wiedziano o nim niewiele stosunkowo.

To był na pewno mój przodek, jest to udokumentowane. I przyjechałem tutaj właśnie, ten grób jest bardzo blisko stąd, w Trzeszczanach. Jest bardzo ładnie zachowany obelisk. Pochówek z 1899 roku. I od tego grobu pojechałem od razu do Bończy. Bo wiedziałem, że tam też jest jakiś grób jakiegoś Sienickiego. Jakiegoś Mikołaja Sienickiego. Niewiele wiedziałem wtedy o tej postaci. I teraz uderzyła mnie taka myśl. No dobrze, skoro ten jest pochowany w Trzeszczanach, a Mikołaj Sienicki... kilkanaście kilometrów stąd, to coś jest na rzeczy, prawda? I tu już zacząłem podejrzewać, że rzeczywiście może być jakieś pokrewieństwo.

I od nazwy Siennica Wierzbięcka i od rzeki Siennica przyjął nazwisko Sienicki. I to było pokolenie pierwsze. A Mikołaj to jest pokolenie trzecie zaledwie, które używało to nazwisko. I można to za pomocą tych medali, które tak pięknie dźwięczą, można tą całą historię okolicy zilustrować. przodkowie sienickich, rycerze herbu bończa, który pochodzi z Włoch i wszyscy oni pochodzą z Włoch. To jest niewątpliwie herb pochodzenia włoskiego i on nazywał się po włosku buono, czyli dobro, a bończa to jest spolszczenie, bo się łatwiej mówiło.

Właśnie z Mikołajem Rejem Mikołaj Sienicki miał chyba najbardziej zażyłe stosunki, dlatego że byli powinowatymi. Byli sąsiadami. Mikołaj Rej założył zbór kalwiński w Rejowcu, zanim jeszcze Mikołaj Sienicki założył zbór w Bończy. Byli inteligentnymi ludźmi, którzy działali i na rzecz kraju, i również dla własnego rozwoju. Mikołaj Rej był przecież autorem żywota człowieka poczciwego, gdzie opisywał w taki bardzo przyjemny dla czytelników sposób, jak może wyglądać życie szlachcica, jak można cieszyć się tym, co niesie każdy dzień.

Połowę Siennicy Różanej miał Mikołaj Rej, była jego własnością. Drugą połowę miał Mikołaj Siennicki. Na pewno się spotykali, bo Mikołaj Rej pisał o Mikołaju Sienickim w swoim zwierzyńcu. Spotykali się na sejmach, między innymi na tym sejmie, który ustanowił Unię Polsko-Litewską. Byli obydwaj. Może zaczniemy od tej uczty Mikołaja Sienickiego z Mikołajem Rejem. Od wspólnej uczty. Nazwijmy to, że to jest ciąg fraszek. Dziesięć fraszek, jedna po drugiej. które budują pewną narrację logiczną. Rej gościł Sienickiego, co z Bończy zajechał i we dwoch od poranka współbiesiadowali.

Panowie byli często w polu. I kobiety kierowały obroną takiego zameczku. I dawały radę. Po prostu Tatarzy nie mieli czasu, żeby zbyt długo oblegać taki zameczek, bo zbliżały się wojska koronne, więc oni już ze swoim jasyrem i łupami szybko się ewakuowali. I teraz tak, tu mieszkał w pewnym oddaleniu od tego kościoła, I w jeszcze większym oddaleniu od wioski. Ale miał tu kontrolę nad całą okolicą. I na okolicznych ziemiach, na tych polach hodował pszenicę, bo pszenicę się wtedy łatwo sprzedawało zamorskim kupcom. Tylko trzeba ją było tutaj w Bończy załadować na wozy, ciągnięte przez woły.

Bo inaczej nam, Wasza Królewska Mość, rozkazować nie raczysz, jeno jako prawo uczy, któremu i dygnitasz, i urzędnik każdy, i wszelaki obywatel koronny poddan jest. A posłuszen być każdy musi, kto jeno w Polsce Polakiem jest. Tu jest bardzo pięknie, wokół kościółka. Zieleni dużo, zarośli, trzcin. Tam chyba jakaś rzeczka płynie, czy mi się wydaje. Ta świątynia jest na wzgórku, a tam bok od drogi odchodzi wieś Bończa.

Mikołaj Rej ma swój festiwal w Siennicy Różanej. Bardzo byśmy chcieli, żeby Mikołaj Siennicki również był uhonorowany i w Siennicy Różanej, i w Bończy. Pewne działania już się odbywają w tym kierunku. Myślę, że może uda się upowszechnić tę postać tutaj w regionie, bo ona owszem jest znana, ale myślę, że wciąż niedoceniana. Także bardzo liczyłabym na to, że wzrośnie zainteresowanie Mikołajem Sienickim i że zostanie doceniony jako nie tylko postać ważna dla regionu, ale postać bardzo ważna dla historii Rzeczypospolitej. To jest dopiero początek. Myślimy o jakimś pomniku. Jest procedura nadania imienia Mikołaja Sienickiego szkole w Siennicy Różanej.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.