Małgorzata Sawicka "Zacny żywot marszałka Mikołaja"
Mikołaj Sienicki zwany „Polskim Demostenesem” był wybitnym politykiem w XVI wieku, a mimo to został skazany na zapomnienie, bo potomni uznali go za heretyka. Żył wczasach panowania Zygmunta Augusta, gdy kształtowała się demokracja szlachecka, a cieszył się takim poważaniem wśród posłów, że aż 9 razy został wybrany marszałkiem sejmu. O wyjątkowym, ponadczasowym znaczeniu podejmowanych przez szlachtę uchwał świadczy to, że aż dwa dokumenty sejmowe z tamtych czasów, naktórych znajduje się jego podpis, zostały w XXI wieku wpisane na listę UNESCO Pamięć Świata. O przywrócenie pamięci, odtworzenie życia Mikołaja starają się mieszkańcy Siennicy Różanej, gdzie się urodził i Bończy, gdzie został pochowany w kościele przez niego ufundowanym. O jegozasługach dla polskiej myśli politycznej z czasów Renesansu opowiada w reportażu pani Monika Nagowska, autorka książki „Mikołaj Sienicki i Rzeczpospolita jego czasów” i szukający dowodów na pokrewieństwo z Mikołajempan Tomasz Sienicki.Realizacja akustyczna reportażu: Piotr Król
We wszystkich najważniejszych dla Mikołaja miejscach ja nakręciłem krótkie filmiki i na każdym tym filmiku śpiewam. Także śpiewam w Siennicy Różanej, gdzie on się urodził, śpiewam w Krasnym Stawie, gdzie on uczęszczał do szkoły jako chłopiec i śpiewam w kościele w Bończy, który on ufundował i w którym jest pochowany. Pan Tomasz Sienicki, trochę romantyk i kolekcjoner, trochę architekt i malarz, trochę poeta, bard i chórzysta. Kiedyś kapitan jachtów morskich, dziś strażnik przepraw promowych na Wiśle w randze młodszego żeglarza. Ale przede wszystkim to historyk amator i tropiciel śladów swoich przodków także z okolic Siennicy Różanej i Bończy.
I czasopisma artystyczne Nestor w 2022 roku ogłosiło rok Mikołaja Sienickiego. Wówczas to zwrócił się do mnie redaktor naczelny tego pisma, Andrzej Dawid Misiura i po prostu zaproponował napisz coś na ten temat. To był jakby początek pracy nad poszukiwaniem informacji o Mikołaju Sienickim i pierwsze artykuły się ukazały w czasopiśmie artystycznym Nestor, a dopiero potem powstała książka. Pani Monika Nagowska jest bibliotekarzem z zawodu i zamiłowania, a pracuje w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Siennicy Różanej. Pisze wiersze i poradniki dla nauczycieli. Maluje olejne pejzaże, kolekcjonuje rzeźby aniołów, stare karty pocztowe.
Kamień milowy ja to nazywam. Ja rozdałem już takich książek sporo różnym ludziom i wszystkim mówię, że to się czyta jak kryminał. I rzeczywiście wszyscy potwierdzają. To jest taka książka do czytania dla każdego. I tu jest wiele ciekawostek. Fantastyczna sprawa. Ja zawsze opowiadam, jak to się zaczęło. Mam taką swoją wersję. Pani Monika Nagowska pracuje w Siennicy Różanej w szkolnej bibliotece. Ale zanim ją poznałem, to trafiłem do Centrum Kultury w Siennicy Różanej. Odwiedziłem pana dyrektora. Nie znaliśmy się wtedy. Ja przyszedłem i powiedziałem, że szukam zamku siennickich. To on się bardzo zdziwił i tak ostudził moje zapały, że raczej żadnego zamku tu nie będzie.
Ja mu na to, że myślę, że jakieś ślady są. A na poparcie tego przecież kilkanaście kilometrów stąd jest kościół z tego czasu ufundowany przez Mikoła Jasienickiego. Tak? A gdzie to? Nie wiedział pan dyrektor o tym. To była pierwsza wizyta. A druga wizyta była taka. Wszedłem i położyłem na stole medal Mikołaja Sienickiego. O ten, który jest na okładce książki pani Nagowskiej. O Mikołaj Sienicki z Rzeczpospolitego Czasu. Tu jest medal. Ale ten medal położyłem na biurku i nie mówiłem ani słowa. A, Mikołaj Sienicki, to ten, co się tutaj urodził.
Tak, ale proszę zobaczyć naddatę. 1521, a było to w roku 2021. O rany, to przecież równe 500 lat. To proszę pana, to my to ogłaszamy rok Mikołaja Sienickiego. I tak się to zaczęło. Pierwsze wydarzenie to był mój wykład dla Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Siennicy Różanej i była pani Monika Nagowska. Ja miałem do tego prezentację, obrazki i już miałem dosyć sporą wiedzę o Mikołaju Sienickim. I o ile wiem, to właśnie spowodowało, że ona się zainteresowała tą postacią i wzięła na siebie taką ogromną robotę, żeby jeszcze tą całą wiedzę uporządkować, pogłębić, zrobić z tego opracowanie takie naukowe.
Nie zachował się żaden oryginalny wizerunek Mikołaja Sienickiego z czasów, gdy w XVI wieku formowała się demokracja w Rzeczpospolitej Szlacheckiej, a on miał duży wpływ na politykę państwa. Współcześnie próbują jego wygląd odtworzyć zarówno plastycy, jak i pisarze. Już, już, już. Anna Kowalska w swojej powieści Wójt Wolborski umieściła opis Mikołaja Sienickiego. Podkomorzy Chełmski Sienicki. Więcej miał powagi i surowości w twarzy niż wszystkie trzy persony duchowne razem wzięte.
Znany był na Sejmach jako świetny mówca. Znakomicie znał prawo rzymskie, a nie mniej dobrze Pismo Święte. Chętnie cytował Stary Testament. Był przyjacielem władzy królewskiej, byle ta na szlachcie, a nie na panach była oparta. Zwali go niektórzy Demostenesem dla energii i piękności wysłowienia, a także dla szczególnie żarliwej miłości Rzeczypospolitej. Czy wyobraża sobie Pani, że być może Siennicki podobny jest w jakiś sposób do swego kuzyna, Pana Tomasza Siennickiego?
No o pokrewieństwie świadczy właśnie podobieństwo tak naprawdę, bo jeżeli spojrzy się na Pana Tomasza Siennickiego, to praktycznie widzi się Mikołaja Siennickiego, to niezwykłe. Tym bardziej jak ubierze się w żupan, zawiesi u boku szable, wąsa podkręci, także daje wyobrażenie o tym, jak mógł wyglądać Mikołaj Sienicki. Jest taką żywą historią w XXI wieku. Nosi pan to samo nazwisko. Jakie pokrewieństwo wiąże pana z Mikołajem Siennickim, jeśli w ogóle? Trzeba by tutaj zacząć może obowo, jeśli pani pozwoli mi. początku moich bytności tutaj w Ziemi Chełmskiej. Ja się genealogią zainteresowałem w 2017 roku chyba i w internecie znalazłem grób Franciszka Sienickiego.
To był na pewno mój przodek, jest to udokumentowane. I przyjechałem tutaj właśnie, ten grób jest bardzo blisko stąd, w Trzeszczanach. Jest bardzo ładnie zachowany obelisk. Pochówek z 1899 roku. I od tego grobu pojechałem od razu do Bończy. Bo wiedziałem, że tam też jest jakiś grób jakiegoś Sienickiego. Jakiegoś Mikołaja Sienickiego. Niewiele wiedziałem wtedy o tej postaci. I teraz uderzyła mnie taka myśl. No dobrze, skoro ten jest pochowany w Trzeszczanach, a Mikołaj Sienicki... kilkanaście kilometrów stąd, to coś jest na rzeczy, prawda? I tu już zacząłem podejrzewać, że rzeczywiście może być jakieś pokrewieństwo.
Nie udowodniłem tego w tej chwili tak czarno na białym, ale jest to bardzo prawdopodobne, ponieważ Sienitcy i ci starzy z XV, XVI, XVII wieku byli tutaj i ci późniejsi udokumentowani w stu procentach z wieku XVIII, XIX, XX i do dziś. Jest to ten sam teren. Muszą być razem jakoś ładnie schowane. Ma pan ze sobą ogromny segregator? Jest pięć takich segregatorów. Co tydzień przybywa tutaj felieton rodzinny na jakiś temat. A gdzie pan to publikuje, panie Tomaszu? W internecie?
Ale on jest winowajcą, on jest sprawcą tego, że tutaj się przodkowie siennickich znaleźli. Przyjęli swoje nazwisko od rzeki Siennicy, która tutaj płynie w okolicy. Nad tą rzeką Siennicą są liczne miejscowości o nazwie Siennica. Siennica Różana, Siennica Królewska Mała, Siennica Królewska Duża i Siennica Nadolna. W tej Siennicy Nadolnej, zwanej wówczas Wierzbięcką, mieszkał sobie Jan zwany Wierzbięta, ale nie było to nazwisko, to był przydomek. Jego syn Jan... Żył w takich czasach, kiedy zaczęła się moda na przyjmowanie nazwisk.
Życie Mikołaja Sienickiego przypada na Złoty Wiek, to jest wiek XVI, głównie za czasów panowania Zygmunta Augusta. Są to czasy bardzo ciekawe dla badaczy historii, dlatego że wtedy kształtowała się demokracja szlachecka. Był to czas, gdy do Rzeczypospolitej zawitała reformacja i był to czas, gdy pojawiały się publikacje na temat poczciwego, dobrego życia i na temat naprawy Rzeczypospolitej. Takim pisarzem politycznym, który zwracał uwagę na to, by Rzeczpospolita zmieniła się, zmieniła się na lepsze, był Jan Frycz Modrzewski. Mikołaj Sienicki również nawiązał wiele znajomości podczas swojej służby parlamentarnej.
I to nie tylko z posłami innych regionów, którzy zresztą darzyli go wielkim zaufaniem i wielkim szacunkiem, bo... aż dziewięć razy wybierany był na marszałka koła poselskiego. To się nie zdarzyło nigdy w historii Polski, aby jeden poseł dzierżył funkcję marszałka koła poselskiego aż dziewięć razy. Spośród najbardziej znanych parlamentarzystów Mikołaj Sienicki utrzymywał kontakty i współpracował chociażby z Hieronimem Ossolińskim, ze Stanisławem Szafrańcem, ale też z Janem Zamojskim, który był od Sienickiego młodszy, więc uczył się od Sienickiego pracy parlamentarnej do sztuki oratorskiej.
Połowę Siennicy Różanej miał Mikołaj Rej, była jego własnością. Drugą połowę miał Mikołaj Siennicki. Na pewno się spotykali, bo Mikołaj Rej pisał o Mikołaju Sienickim w swoim zwierzyńcu. Spotykali się na sejmach, między innymi na tym sejmie, który ustanowił Unię Polsko-Litewską. Byli obydwaj. Może zaczniemy od tej uczty Mikołaja Sienickiego z Mikołajem Rejem. Od wspólnej uczty. Nazwijmy to, że to jest ciąg fraszek. Dziesięć fraszek, jedna po drugiej. które budują pewną narrację logiczną. Rej gościł Sienickiego, co z Bończy zajechał i we dwoch od poranka współbiesiadowali.
Dokument stwierdzający zawarcie Unii Polsko-Litewskiej na Sejmie w Lublinie w 1569 roku był zapisem tak niezwykłym w XVI-wiecznej Europie, że w 2017 roku został wpisany na listę UNESCO Pamięć Świata jako wspólny wpis dla Polski, Łotwy, Białorusi, Litwy i Ukrainy. Na dokumencie widnieje m.in. podpis Mikołaja Sienickiego, który gorąco popierał zjednoczenie Korony i Litwy w jedno silne państwo. Mikołaj Sienicki wielokrotnie zabierał głos w sprawie Unii Polski z Litwą i najdłuższą mowę, jaką wygłosił, poświęcił właśnie Unii Polsko-Litewskiej.
Wiwat Mikołaju, nasz demos tenesie. Wiwat Mikołaju, nasz demos tenesie. Trzeba Cię odnaleźć w niebie i siennicy zwrócić Ciebie. Z niepamięci Cię wydobyć, z niepamięci Cię wydobyć. Ma. Kwiatki już rosną? Ma. Dobra. Na terenie Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Siennicy Różanej pan Tomasz Sienicki wytropił ślady po zamku Mikołaja Sienickiego.
Zawieźć do Krasnego Stawu i załadować na stojące na rzece wieprz komięgi tak zwane. Czyli takie statki rzeczne. Mikołaj Sienicki miał zezwolenie na budowę bodajże dwóch komięg rocznie od króla. O małym zanurzeniu i dużej ładowności dosyć. Tą pszenicę ładowali i spławiali aż do Gdańska. Najpierw Wieprzem, potem Wisłą. I co ciekawe, zachował się list przewozowy z jednego z takich rejsów. Jest nazwisko kapitana, jest oświadczenie Mikołaja Sienickiego. To ja wyhodowałem tę pszenicę, nie handluję, tylko sprzedaję swój wyrób. Więc jestem zwolniony od cła.
Jeden ten list przewozowy i dwa listy do Jana Zamojskiego, gdzie Mikołaj prosi o protekcję dla syna. Na forum Sejmu bardzo apelował Mikołaj Sienicki podczas swoich przemówień o to, aby wszyscy przestrzegali polskiego prawa. Wszyscy, a więc i dostojnicy, i król. A teraz może przeczytam taki fragment ze znamiennej mowy Mikołaja Sienickiego, w której to mowie wykładał wszystkim obecnym na Sejmie Krakowskim, czym zajmuje się ruch egzekucyjny, który miał liczne postulaty na prawe państwa, na prawy porządku prawnego.
Ja chciałam księdza właśnie, nie kogo innego, zapytać o historię tego kościółka. W ogóle Mikołaj Sienicki był kalwinem wtedy, bo stawiał jako zbór kalwiński początkowo. Ale bardzo szybko potem ten zbór został przekazany katolikom, bo tutaj nie było kalwinów po prostu. Ale on tu wybudował. Mamy tu jego płytę. Zresztą już to chyba Tomasz opowiadał. Pokazywałem, tak. Tu mamy taką dziurkę. Prawdopodobnie tam jest krypta. Nawet teraz robimy remont. Jeden z architektów mówił, że spróbują tam kamerkę wrzucić i zobaczyć. I spełni się moje marzenie. Co tam jest, nie? Niektórzy mówią, że tam były jakieś trumny. Tutaj starsi ludzie. Ale jak robili remonty przeróżne, kiedyś konserwatorzy nie pilnowali tak bardzo.
Mikołaj Rej ma swój festiwal w Siennicy Różanej. Bardzo byśmy chcieli, żeby Mikołaj Siennicki również był uhonorowany i w Siennicy Różanej, i w Bończy. Pewne działania już się odbywają w tym kierunku. Myślę, że może uda się upowszechnić tę postać tutaj w regionie, bo ona owszem jest znana, ale myślę, że wciąż niedoceniana. Także bardzo liczyłabym na to, że wzrośnie zainteresowanie Mikołajem Sienickim i że zostanie doceniony jako nie tylko postać ważna dla regionu, ale postać bardzo ważna dla historii Rzeczypospolitej. To jest dopiero początek. Myślimy o jakimś pomniku. Jest procedura nadania imienia Mikołaja Sienickiego szkole w Siennicy Różanej.
Jest projekt takiej ławeczki, na której będzie siedział Rej i Sienicki Mikołaj. Zresztą w Krasnym Stawie udało się zrobić tablicę pamiątkową Mikołaja Sienickiego. Na jedynej w świecie ulicy Mikołaja Sienickiego. I taka postać doczekała się tylko jednej ulicy na całym świecie. Gdy jego znajomi, współpracownicy, jak na przykład Jan Zamoyski, czy Żółkiewski, czy właśnie Rej. Są wszystkim znani, mają swoje pomniki, mają dużo książek, a ten został zapomniany. Ja myślę, że jemu to została przyklejona taka łatka heretyka i że to mu trochę przeszkadza w tym, żeby go tak rozpropagować.
Panie Tomaszu, z jakim uczuciem Pan te teksty czyta? Olbrzymie emocje i wzruszenie mi towarzyszą. Treść tych wszystkich cytatów w dużej części jest aktualna. Nie ma niczego nowego pod słońcem. I te problemy, które mamy teraz w Sejmie, w Senacie, w rządzie, one zawsze były. I zawsze był ktoś, kto się sprzeciwiał jakimś błędom, zepsuciu, pomijaniu prawa. I tym właśnie był w XVI wieku Mikołaj Sienicki. I dlatego powinniśmy przywracać pamięć o nim. Wiwat Mikołaju, nasz demos tenesie.
Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mikołaj Sienicki zwany „Polskim Demostenesem” był wybitnym politykiem w XVI wieku, a mimo to został skazany na zapomnienie, bo potomni uznali go za heretyka. Żył wczasach panowania Zygmunta Augusta, gdy kształtowała się demokracja szlachecka, a cieszył się takim poważaniem wśród posłów, że aż 9 razy został wybrany marszałkiem sejmu. O wyjątkowym, ponadczasowym znaczeniu podejmowanych przez szlachtę uchwał świadczy to, że aż dwa dokumenty sejmowe z tamtych czasów, naktórych znajduje się jego podpis, zostały w XXI wieku wpisane na listę UNESCO Pamięć Świata. O przywrócenie pamięci, odtworzenie życia Mikołaja starają się mieszkańcy Siennicy Różanej, gdzie się urodził i Bończy, gdzie został pochowany w kościele przez niego ufundowanym. O jegozasługach dla polskiej myśli politycznej z czasów Renesansu opowiada w reportażu pani Monika Nagowska, autorka książki „Mikołaj Sienicki i Rzeczpospolita jego czasów” i szukający dowodów na pokrewieństwo z Mikołajempan Tomasz Sienicki.
Realizacja akustyczna reportażu: Piotr Król