Mentionsy Mentionsy
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Raport o książkach – Oleg Serebrian „Woldemar”

01.06.2026 ·1 godz 14 min · 34 rozdziały · 27 sponsorów

„Bez opowieści człowiek ledwo by wiedział, na jakim świecie się znajduje” – to zdanie z powieści bohatera dzisiejszego odcinka Woldemar miał siedem lat, kiedy wypowiedział życzenie, że nigdy nie chce dorosnąć, że na zawsze chce pozostać w niewinnym świecie dzieciństwa.Tylko że dzieciństwo Woldemara nie było ani beztroskie, ani naiwne. Rozmyślanie o przemijaniu stopniowo stawało się jego obsesją i kiedy zorientował się, czym jest sekunda, mimowolnie ją stracił.Woldemar to tytułowy bohater powieści mołdawskiego pisarza Olega Serebriana. To historia chłopca, który dorastał w latach 70. XX wieku w Północnej Bukowinie, w mieście Czerniowce, które na przełomie XIX i XX stulecia przechodziło z rąk Cesarstwa Austriackiego w posiadanie Rumunii, by latem 1940 roku zostać przyłączonym do Związku Radzieckiego.„Woldemar” to opowieść o dzieciństwie, które jest naznaczone ciężarem historii i polityki, ale także ogromnym niepokojem egzystencjalnym. Bo przecież jako dzieci po raz pierwszy uświadamiamy sobie rzecz być może najważniejszą – śmiertelność.„Powiedz, Woldemarze, dlaczego tak bardzo różnisz się od nas wszystkich? Co sprawiło, że taki jesteś?” – pytali go wszyscy.Z okazji Dnia Dziecka w „Raporcie o książkach” zapraszam na opowieść o 7-letnim chłopcu, który żył na styku światów i czasów. Wychowywany przez trzy kobiety, z których każda reprezentowała inny kawałek popękanego krajobrazu Europy Środkowej przełomu XIX i XX wieku.Prowadzenie: Agata KasprolewiczGość: Oleg SerebrianKsiążka: „Woldemar” / Oleg Serebrian / przekład: Radosława Janowska-Lascar / Wydawnictwo Amaltea---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

0:08 · Wprowadzenie i opowieść o Woldemarze 1

XX wieku w północnej Bukowinie, w mieście Czerniowce, które na przełomie XIX i XX stulecia przychodziło z rąk cesarstwa austriackiego w posiadanie Rumunii, by latem roku 1940 zostać przyłączonym do Związku Radzieckiego. Woldemar to opowieść o dzieciństwie, która jest naznaczona ciężarem historii i polityki, ale także ogromnym niepokojem egzystencjalnym. Bo przecież jako dzieci po raz pierwszy uświadamiamy sobie rzecz, być może najważniejszą. Śmiertelność. Powiedz Woldemarze. Dlaczego tak bardzo różnisz się od nas wszystkich? Co sprawiło, że taki jesteś?

3:00 · Rozmowa z autorem 1

Wydarzenia, o których opowiem, miały miejsce 20 lat wcześniej w Związku Radzieckim. Wyjaśniam to nie po to, by jeszcze bardziej zanurzyć was w atmosferze literatury faktu, lecz aby ustalić, że narracja nie będzie prowadzona z perspektywy siedmio czy ośmioletniego dziecka, bohatera tamtych wydarzeń, czyli mnie z tamtego czasu, a z punktu widzenia osoby dorosłej. Jestem świadomy, że mimo wysiłku włożonego w próbę maksymalnego zdystansowania się od siebie i jak najwierniejszego oddania wydarzeń i uczuć, prawda może być zupełnie inna. Zdaję sobie sprawę z tego, że każde wspomnienie, zwłaszcza z tak młodego wieku, tak mocno oddalone w czasie, jest wynikiem sukcesywnych przeróbek, oczyszczeń, interpretacji i adaptacji.

16:10 · Podsumowanie i refleksje 6

Jego teoria była bardzo popularna w psychologii sowieckiej. Jego teoria była bardzo popularna w psychologii radzieckiej przed latami osiemdziesiątymi. Oczywiście była krytykowana przez innych psychologów, ale w ogólnych zarysach współczesna psychologia amerykańska czy zachodnioeuropejska zgadza się, że okres między szóstym a ósmym rokiem życia jest kluczowy dla formowania się osobowości. Woldemar pośród wielu innych tematów jest powieścią o dzieciństwie, o tym, czym jest bycie dzieckiem, o doświadczeniu dzieciństwa.

I tak, to mnie w pewien sposób ukształtowało. Później wybrałem historię i nauki polityczne, ale psychologia była w naszym starym radzieckim systemie przedmiotem obowiązkowym dla studentów historii czy filologii. Do dziś dużo czytam psychologii, zwłaszcza klasycznej, dawnych szkół psychoterapii i psychologii. Szkoła Lacana, Adlera, Junga i innych. To pewnie widać w moich powieściach, szczególnie w Woldemarze. This is probably visible in the novel, especially in Woldemar.

It is, it is. I mean, this novel has a few layers. Ta powieść ma kilka warstw, a warstwa psychologiczna jest jedną z nich. Atmospheric historical, yes, because I was so much interested to present the USSR during my childhood. Jest też warstwa historyczna. Bardzo zależało mi na tym, by pokazać Związek Radziecki z czasów mojego dzieciństwa oczami dziecka, a nie dorosłego. Jako dorosły mógłbym opowiedzieć historię ZSRR inaczej, ale dziecko widzi co innego. Filmy, lody, lemoniadę, uliczną codzienność. Tego nie ma w podręcznikach historii, ale mogę to pokazać w powieści.

Myślę, że Związek Radziecki pokazany jest w wychowaniu Woldemara. Woldemara wychowują matki, liczba mnoga, to nie błąd. Woldemar ma dwie? Właściwie trzy. Ale nie chcemy zbyt dużo zdradzać, zostańmy więc przy tym, że ma dwie matki. Tak jak ja. Ja też miałem dwie matki, stąd ten motyw. Więc też jesteś dzieckiem wychowywanym przez... Przez moją babcię, którą nazywałem mamą. Do siódmego roku życia mieszkałem z nią. Moja mama studiowała medycynę, a później przez rok pracowała w innym mieście, w Bielcach na północy Mołdawii.

Pomyślałam, że ten rodzaj schizofrenii jest częścią doświadczenia bycia radzieckim dzieckiem. Żyjesz w tym rozdwojeniu, w którym twoi najbliżsi, babcia, która w istocie pełni rolę matki, opowiadają ci o swoim dzieciństwie. Ty dorastasz w kręgu tych historii, a potem wychodzisz z domu, idziesz do szkoły, rozmawiasz z nauczycielami, a oni mówią, nie, nie, to kłamstwo, to wszystko jest fałszem. Your closest people, like your grandmother, your grandmother that in fact is your mother, tells you about her world and you grow up in the sphere of her stories. But then you go out, you go to school, you talk to your teachers and they tell you, Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie.

Cała rodzina została wywieziona do tzw. żydowskiego obwodu autonomicznego przy granicy z Chinami na Syberii właśnie na 12 lat. Jej refleksje o Stalinie, o Związku Radzieckim, o wojnie były zupełnie inne od oficjalnej wersji historii, od tego co podawały podręczniki. Moja mama była wobec tego bardzo ostrożna. Zawsze powtarzała – uważaj, co mówisz, bo twój ojciec jest funkcjonariuszem partyjnym. Nie powtarzaj historii babci i prababci, nawet w rozmowach z kolegami.

41:45 · Wpływ przeszłości na obecność Woldemara 6

Część z nich urodziła się w Imperium Rosyjskim za czasów carskich, inni dorastali w Królestwie Rumunii, a moi rodzice już w okresie radzieckim. W mojej rodzinie były więc osoby urodzone w monarchii habsburskiej i w Imperium Rosyjskim, bo mieszkaliśmy przy granicy z historyczną Bukowiną, dwa kilometry od miasteczka, w którym się urodziłem. Znalazłem w mojej rodzinie ludzi urodzonych w Austrii, w Rosji, ponieważ byłem na granicy z historyczną Bukowiną, 2 kilometry od małego miasta, gdzie urodziłem się.

Znów więc trzeba było konspirować, jeśli chodzi o własną tożsamość, język. Można było ujawnić pewne rzeczy w jednych okolicznościach, a w innych już nie. When I was, for example, in the so-called pioneer camps or in the former Soviet Union or once I was in Bulgaria when I was only 14 in a pioneer camp near Burgas and I represented the Soviet team there. Kiedy byłem dzieckiem, jeździłem na tzw. obozy pionierskie. Gdy miałem 14 lat, pojechałem na taki obóz do Bułgarii pod Burgas, gdzie reprezentowałem ekipę radziecką.

Były też dzieci z Mołdawii, z rejonu Czerniowców, rumuńskojęzyczne, ale rozmawialiśmy między sobą po rosyjsku, bo nie było wtedy, jak to ująć, modne ani prestiżowe używanie języka rumuńskiego czy mołdawskiego. Językiem prestiżowym był rosyjski. W Woldemarze przedstawiłem kilka historii dotyczących tożsamości językowej w byłym Związku Radzieckim i tego, jak uciskane były niektóre narodowości. Łotysze czy Litwini stawiali większy opór od nas. My byliśmy większymi konformistami. Jeśli pomyśleć o Kiszyniowie, stolicy Mołdawii, wielu Mołdawian z rodzin inżynierów, lekarzy czy nauczycieli wolało posyłać dzieci do szkół rosyjskich, a nie do szkół z rumuńskim językiem nauczania, uważając te drugie za gorsze, mniej prestiżowe.

Podobnie duchowieństwo i drobne mieszczaństwo w miastach. Elity Besarabii zostały doszczętnie wymordowane. W ich miejsce powstała nowa elita, proletariacka, wykreowana przez władze radzieckie po latach czterdziestych. I oczywiście była ona znacznie bardziej konformistyczna niż elity w Republikach Bałtyckich czy nawet na Kaukazie. I oczywiście była ona znacznie bardziej konformistyczna niż elity w Republikach Bałtyckich czy nawet na Kaukazie. I oczywiście była ona znacznie bardziej konformistyczna niż elity w Republikach Bałtyckich czy nawet na Kaukazie. I oczywiście była ona znacznie bardziej konformistyczna niż elity w Republikach Bałtyckich czy nawet na Kaukazie. Była nowa elita, proletarna elita, która została wyróżniona przez sowieckie autority po latach 1940.

Czy myślisz, i pytam szerzej, że brak tego świata, fakt, że zniknął, powoduje w nas coś w rodzaju bólu fantomowego? W niektórych pokoleniach tak. Zwykle to nie to pierwsze pokolenie, nie to, które urodziło się na przykład w Związku Radzieckim czy w monarchii habsburskiej, odczuwa ten ból. To ciekawe, często ludzie urodzeni już w niepodległej Mołdawii nie bają coś w rodzaju fałszywych wspomnień o tym, jak dobrze było w Związku Radzieckim. Mam studentów na uniwersytecie, którzy mówią mi o realiach Związku Radzieckiego.

A ja im odpowiadam, ja dorastałem w Związku Radzieckim. Miałem 22 lata, gdy ZSRR się rozpadł. Znam te realia bardzo dobrze. Podobnie było z Austro-Węgrami w Czerniowcach. Żal zaczął się dopiero w drugim pokoleniu, urodzonym po upadku imperium. To ciekawy efekt, rodzaj odłożonej w czasie nostalgii. Myślałam też, i to nas z powrotem prowadzi do psychologicznego wymiaru twojej powieści, że region, w którym rozgrywa się akcja, region wielu języków i wielu tożsamości, w pewien sposób odzwierciedla ludzką naturę.

63:48 · Historia pisania Woldemara 3

Byłem wtedy studentem we Francji, w Nicei. Być może właśnie dlatego, że byłem tak daleko od domu, zacząłem pisać. Nie mogłem dostać kolejnej wizy do Związku Radzieckiego. Miałem tylko jedną wizę wjazdową do Francji. Moje możliwości kontaktu z rodziną były więc mocno ograniczone. Rozmowy telefoniczne dużo kosztowały, a moje stypendium było niewielkie. Próbowałem więc zapisywać wspomnienia i wtedy zrodził się pomysł, żeby napisać powieść o samotności i dzieciństwie. Kiedy wróciłem do Mołdawii, była już niepodległa.

Wyjechałem ze Związku Radzieckiego, a wróciłem do innego kraju. Powstała nowa rzeczywistość. Zajrzałem do tej powieści, była nieukończona i pomyślałem, to bez sensu, jest dziecinna i ją zniszczyłem. O tak, zniszczyłem ją, ale to była bardzo dobra decyzja. Zniszczyłem to i zacząłem pisać nowelkę, ponieważ miałem kompulsowe obsesje na to, żeby pisać nowelkę o mozaikach XX wieku pochodzących z rodzinami, przedstawiających różne periody XX wieku, II wojnę światową.

Później zacząłem pisać tę powieść od nowa, bo miałem coś w rodzaju kompulsywnej, obsesyjnej potrzeby, żeby stworzyć powieść o mozaice XX wieku, śledząc losy jednej rodziny. Chciałem pokazać różne okresy XX wieku, II wojnę światową, czas powojenny, dwudziestolecie międzywojenne, Związek Radziecki, jego upadek, poprzez losy poszczególnych członków jednej rodziny. Zacząłem więc ponownie w 1996 roku i szło mi całkiem dobrze. Miałem już komputer, co bardzo ułatwiało pisanie. Latem 1998, podczas letniej szkoły, ten komputer jednak straciłem, ktoś mi go ukradł, a nie miałem żadnej kopii tekstu. Pomyślałem, to chyba znak, najwyraźniej nie powinienem zostać pisarzem.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.