Winnicki: mobilizacja w Polsce jest fikcją
System mobilizacyjny Polski istnieje przede wszystkim na papierze, szkolenia rezerwy odbywają się zbyt rzadko, a państwo nie ćwiczy z ludnością cywilną zachowania na wypadek zagrożenia – ocenił Robert Winnicki w Radiu Wnet. Powołując się na niejawne raporty NIK, stwierdził, że problemy dotyczą również rzeczywistych stanów magazynowych wojska.
Był żołnierzem, tak. Był żołnierzem i miał obowiązek walczyć w Atenach, można było być metoikiem, tak zwanym, czyli płacić podatki. A wiesz, to był plebs, który pracował na wojującą warstwę, no po prostu. Ale rzeczywiście i to tylko trzeba wrócić we współczesnym świecie masowych demokracji, które się ukształtowały w końcu XX wieku? Ja nie wiem, czy do tego trzeba wrócić. W dużej mierze zależy od tego, jak będą wyglądały przyszłe wojny. Póki co wojna jest oparta, widzimy, jak przebiega wojna rosyjsko-ukraińska, jest to wojna oparta o masową mobilizację Żołnierzy po prostu ze społeczeństwa. I póki co wobec ryzyka takiej konfrontacji potencjalnej za jakiś czas, powiedzmy w perspektywie kilku lat, stajemy.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
System mobilizacyjny Polski istnieje przede wszystkim na papierze, szkolenia rezerwy odbywają się zbyt rzadko, a państwo nie ćwiczy z ludnością cywilną zachowania na wypadek zagrożenia – ocenił Robert Winnicki w Radiu Wnet. Powołując się na niejawne raporty NIK, stwierdził, że problemy dotyczą również rzeczywistych stanów magazynowych wojska.