Protokół rozbieżności czy zgodności? Debata PiS-Konfederacja ws. polityki klimatycznej
W debacie udział biorą: b. minister klimatu i środowiska Anna Trzeciakowska oraz europosłanka Anna Bryłka.
Zdanie Konfederacji, jakie jest, jak sobie premier radził od tego roku dziewiętnastego, bo wówczas Ursula von der Leyen, świeżo upiczona szafowa komisji, przy także głosach popierających przez część europosłów pro-prawo i sprawiedliwości wchodzi i mówi nowa agenda, nowy zielony ład, nowa Unia Europejska, nowy stary kontynent i od tej pory zaczyna się gra. Jak na to patrzy Konfederacja? Bardzo krytycznie, dlatego że my i w 2019 i 2020 roku krytykowaliśmy pana premiera Mateusza Morawieckiego za to, że na Radach Unii Europejskiej najpierw 12 grudnia 2019 roku, a potem w grudniu 2020 roku zgodził się na dwa ważne cele klimatyczne, czyli rok 2019, to jest neutralność klimatyczna 2050 rok, no i rok 2020, czyli pakiet Fit for 55, cel klimatyczny na rok 2030.
Nie, nie stać nas na to, mówiąc krótko. Nie, konfederacja, odpowiedź taka sama, że my musimy zrobić wszystko, żeby z tego wyjść, bo inaczej czeka nas zapaść gospodarcza, czeka nas radykalne zubożenie społeczeństwa. Czeka nas przede wszystkim samobójstwo gospodarcze, samobójstwo przemysłowe, do którego prowadzi obecny skład poprzedniej i obecnej Komisji Europejskiej na czele z von der Leyen. Ja tutaj się nie zgodzę w tym kontekście, że po prostu Unia Europejska ciągnie nas na dno i odpowiedzialny polski rząd po prostu powinien robić swoją politykę przemysłową. swoją politykę rolną. My nie możemy się oglądać na Unię Europejską i na jej decyzję, bo pójdziemy razem z nimi na dno i to obserwujemy. My widzimy, że się dzieje. Mamy konsensus. Nie da się, że tak dalej się nie da. Natomiast to jest jedna rzecz. Czyli my musimy mieć swoją własną polską politykę przemysłową bez oglądania się na Unię Europejską.
Natomiast ja jestem bardzo pesymistycznie nastawiona, dlatego że we wrześniu mieliśmy orędziostanie Unii Szefowej Komisji Europejskiej. Co powiedziała Szefowa Komisji Europejskiej? Żadnych zmian. Powiedziała, że jesteśmy blisko zrealizowania celu klimatycznego na rok 2030. No nie wydaje mi się, żeby to była prawda, że jesteśmy blisko, ale to pokazuje, że Komisja Europejska w ogóle nie chce się wycofywać ze swojego pakietu Fit for 55. Chociaż ostatnie dni pokazują, że tam jakaś dyskusja jest. Nie u von der Leyen. Von der Leyen nie wyjdzie i nie przyzna się do błędu, że ostatnie pięć lat jej komisji to była błędna polityka. Co więcej, przecież to Komisja Europejska zaproponowała nowe europejskie prawo o klimacie z nowym celem klimatycznym, na które generalnie nie ma zgody i to jest w ogóle bardzo ciekawa zmiana, bo jak tutaj sobie słusznie nakreśliliśmy w poprzednich minutach,
i cieszę się, że pani poseł to przyznała, że tak to po prostu od jakiegoś czasu wygląda. Czy się pani von der Leyen ugnie? Biorąc pod uwagę jej bardzo zaognione, o którym pani poseł na pewno wie, spór z Weberem o władzę w Niemczech, być może. Natomiast to, co słyszymy, właściwie w partii, ale de facto w Niemczech, to, co słyszymy z innych krajów europejskich i nie mówię to o krajach naszego regionu, które w sposób naturalny zawsze były bardzo sceptyczne wobec rozwiązań klimatycznych, ale to o tym, co słyszymy z Niemiec chociażby, o tym, co słyszymy z Szwecji, o tym, co słyszymy nawet z Danii, o Holendrach nie wspominając, czy o Francuzach, wskazuje, że to, co powtarzam jeszcze raz, bo chciałabym, żeby nasi słuchacze zapamiętali, klimat się zmienił.
mocnej większości do tego. Dobrze, ale to jest prawda, że będą to dokumenty, że przed nami wielka debata rewizji całego tej konstrukcji żonek głównego. Tak, to jest zgoda, przecież to jest wszystko zapisane. A polski rząd, jak się aktualny, ten polski rząd Donalda Tuska po raz trzeci, jak się zachowuje w tej sprawie? Panie redaktorze, chodzi o to, żeby za słowami szły czyny, bo ja słyszę non-stop zmównicy sejmowe, zmównicy w parlamencie europejskim, przedstawicieli koalicji obywatelskiej, którzy mówią, no oni się nie zgadzają na europejski zielony ład, oni się nie zgadzają na zakaz sprzedaży nowych aut spalnych i tak dalej, i tak dalej. Tylko, że oni są w największej grupie politycznej. Oni wybrali von der Leyen na szefową Komisji Europejskiej. I tak naprawdę, bo ja przypomnę jeszcze jedną ważną rzecz. W przyszłym tygodniu jest głosowanie nad wotum nieufności wobec Komisji Europejskiej. To już będzie drugie i trzecie głosowanie, bo będą dwa wnioski o wotum nieufności głosowane. Jedno przygotowane przez moją grupę polityczną, drugie przygotowane przez grupę lewicy.
W ramach prezydencji, może pani minister doda, bo to nie jest oczywiste. Tak, w ramach prezydencji dukali z kartki to, co im ktoś tam napisał i na konkretne pytania nie byli w stanie odpowiedzieć, bo byli nieprzygotowani. Przez litość nie wymienię tych nazwisk, ale je znam. Natomiast jeżeli chodzi o głosowania, wotum nieufności dla pani von der Leyen i... I to, o czym mówi pani poseł Bryłka, to ja bym chciała tutaj niestety powiedzieć o czymś, co się nazywa skutecznością znowu, bo to, czego my doprowadzamy tymi kolejnymi, czy państwo doprowadzają tymi kolejnymi głosowaniami, w których w większości nie będzie tak długo, jak APP nie zagłosuje, a wiemy, że nie zagłosuje. Otóż doprowadzamy do tego, że pani przewodnicząca von der Leyen układa się coraz bardziej z lewą stroną
Parlamentu Europejskiego, żeby przetrwać. W związku z tym każde takie głosowanie, a będzie już trzecie, w ciągu dziesięciu lat nie było ich wiele, ostatnich zdaje się, powoduje, że ona coraz bardziej ustępuje lewej stronie, bo lewa strona wie, że od niej zależy być albo nie być von der Leyen. W związku z tym to jest niestety na razie dokładnie przeciwskuteczne. Odpowiada pani polityczna. I tak ustępuje, i tak ustępuje. Nieważne, czy są te głosowania, czy nie. Natomiast ostatnie głosowanie w lipcu pokazało, jak wielu posłów wyszło na czas głosowania, bo głosowało ponad pięciuset posłów na siedmiuset dwudziestu. Czyli trzustu gdzieś się zagubiło po drodze. Tak, nie chciało w ogóle głosować. Nie chciało w ogóle głosować. Wiemy, że negocjacje niestety odbywały się ze stroną lewą i te ustępstwa dotyczące także polityki klimatycznej po raz kolejny zostały uzgodnione.
W związku z tym to jest dokładnie przeciwskuteczne wobec tego, co chcemy osiągnąć i tylko na to zwracamy uwagę. Możemy to robić, to jest nośne politycznie, fajnie się sprzedaje w mediach, jest przeciwskuteczne. Płęta pani poseł. Ja uważam, że trzeba robić wszystko, żeby tą Komisję Europejską zatrzymać i bardzo dobrze, że po raz kolejny von der Leyen przyjedzie się tłumaczyć ze swojej polityki. Bo to nie chodzi tylko o Europejski Zielony Ład, to znaczy od lipca do teraz, czyli do października, to co się wydarzyło, chociażby w kontekście polityki handlowej i to trzeba jasno powiedzieć. że to jest wyłączna kompetencja Unii Europejskiej, gdzie my jako państwo członkowskie polegamy na decyzjach Komisji Europejskiej, nie mając na nie właściwie żadnego wpływu albo bardzo, bardzo ograniczony wpływ. I to, co zostało wynegocjowane ze Stanami Zjednoczonymi, no jak można było w ogóle w taki sposób poprowadzić negocjacje?
I dalsze trwanie von der Leyen, no to jest dalsze trwanie Unii Europejskiej w takiej sytuacji, w jakiej ją widzimy. Mamy już protokół rozbieżności, to na koniec chciałbym się zapytać, czy pani posła albo pani minister wyobrażają sobie wspólną agendę polityki europejskiej, polityki klimatycznej PiS-u i Konfederacji? Absolutnie tak, oczywiście. Jeżeli zostanie uzgodnione, a przecież mamy tutaj ogromną część naszej rozmowy, mimo że były pewnie dynamiczne wymiany, ale... Prowadziła jedna narracja, że dalej tak być nie może, że musimy zweryfikować konkurencyjność unijną i przede wszystkim polską gospodarkę.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W debacie udział biorą: b. minister klimatu i środowiska Anna Trzeciakowska oraz europosłanka Anna Bryłka.