Protokół rozbieżności czy zgodności? Debata PiS-Konfederacja ws. polityki klimatycznej
W debacie udział biorą: b. minister klimatu i środowiska Anna Trzeciakowska oraz europosłanka Anna Bryłka.
została z tego celu wyłączona ze względu na koszty, a koszty z kolei staraliśmy się bardzo skutecznie, dzięki panu premierowi Morawieckiemu, mityngować za pomocą tych ogromnych środków na transformację. Ale to pani minister mówi wyłączona, a jak się patrzy na debatę publiczną, jak się patrzy na koszty, to tego wyłączenia niespecjalnie widać. ETS-2, w kolejne dyrektory wchodzą. Ale dokładnie o tym rozmawiamy i stąd były skargi do TSUE. Dlatego, że czym innym są cele środowiskowe i klimatyczne, czym innym jest miks energetyczny kraju, czy bezpieczeństwo energetyczne kraju, tu absolutnie powinna być jednogłośność. I myśmy konsekwentnie przy każdej dyrektywie, niestety Unia Europejska ma taką tendencję do zawłaszczania sobie większej władzy, a szczególnie Komisja Europejska, niż ją mieć powinna, czy może.
Jeżeli chodzi o politykę rolną, to tutaj pan komisarz Wojciechowski pewnie miałby dużo więcej do powiedzenia niż ja, bo ja raczej energetyką się zajmuję. Natomiast tam jednoznacznie według niego zapisy, które były wprowadzone dla polskich rolników były pozytywne. Natomiast wracając jeszcze raz do tego, o czym pani poseł była uprzejma powiedzieć. Nie ma zielonego ładu jako jednego dokumentu. To jest szereg dyrektyw i dokładnie to, co powiedziała pani europoseł, tutaj z radością to wysłyszałam. Unia Europejska zaczęła zawłaszczać obszary, które do większościowego głosowania nie było uprawnienia. I to jest ten powód, dla którego te skargi zostały do TSUE złożone.
A to was zaskoczyło, że Komisja Europejska, Unia Europejska jako całość gra nie fair? Panie redaktorze, Panie redaktorze, Prawo i Sprawiedliwość i rząd Prawa i Sprawiedliwości zawsze bardzo przestrzegał praworządności. W związku z tym... protestował przeciwko jej łamaniu. A łamaniem praworządności na poziomie unijnym było głosowanie w sposób większościowy dyrektyw i rozporządzeń, które powinny być w sposób jednoznaczny głosowane jednogłośnie. Faktem są skargi do TSUE. To nie jest tak, że polski rząd próbował w ramach prawa europejskiego ratować sytuację albo blokować poprzez właśnie... Skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. No tylko, że za rządów PiSu akurat najwięcej głosowań to było dopiero w 24 roku, przed samymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.
A myśmy mieli przygotowaną już na poziomie rządowym oficjalne dokumenty dotyczące tego, że będziemy, jeżeli głosowanie pójdzie niepomyślnie, wkładać kolejną skargę do TSUE. Niestety nikt jej nie złożył. Co więcej, zdaje się, o ile dobrze pamiętam, To była Rada Telekomunikacji, na której ta dyrektywa była głosowana pobocznie i niestety rząd pana premiera Tuska się wstrzymał. Oddałem to głosowanie, bo to jeszcze tylko na chwilę się zatrzymam. Rzeczywiście to jest prawo europejskie, prawo klimatyczne i rzeczywiście rząd był za wtedy. Ale wtedy byliśmy już po tym wyłączeniu z 2019 roku. Pamiętajmy o dwóch radach z grudnia 2019 i 2020 roku. Myśmy wiedzieli, że to dotyczy całej Unii, nie nas. Mówię, to jest ta podstawa, to podstawa niezrozumienia tego.
Na zielonym ładzie z tymi zapisami, które są w tej chwili nie ujedzie Europa. I Europa zaczęła sobie z tego zdawać sprawę i dlatego mówię o tym, o czym mówiłam przed chwilą, że klimat się zmienił. nomen omen. Europa podliczyła słupki i okazało się, że te wszystkie klimatyczne historie, które zostały w poszczególnych dyrektywach zapisane, nie mają racji bytu ekonomicznej. To, co mówił premier Morawiecki i co pisał premier Morawiecki i co pisał polski rząd w szeregu listów, oficjalnych apelów, skargach do TSUE, się realizuje. Po prostu nas na to nie stać. Myśmy przecież w pewnym momencie byli blisko i o tym pan premier, ale również ministrowie mówili, doprowadzenia do reformy ETS-u, wykluczenia chociażby instytucji finansowych z nich i tak dalej.
Zawsze było tak, że najpierw Rada Europejska zatwierdzała cel klimatyczny i dopiero potem wchodziło to na dalsze głosowania. A teraz komisja odwraca wszystko i po prostu przygotowuje konkretny tekst legislacyjny i kieruje go po prostu do prac legislacyjnych. A to skoro wiemy, że nie chcemy, to teraz do pani minister pytanie, co zrobić? Bo pani minister często... Cieszę się, że powiedziała pani poseł to, co powiedziała, bo powiedziała, że Komisja Europejska... Zawłaszcza kolejne kompetencje. Czyli to dokładnie przeciwko czemu protestowaliśmy w kolejnych skargach do TSUE w 2023 roku. Po prostu sobie zawłaszczają, decydują o formie głosowania i się jakby metodą salami poszerzają swoją władzę i tu jesteśmy absolutnie...
Myślę, że jestem absolutnie przekonana, że doprowadziłby do zmiany tych najbardziej niekorzystnych regulacji. Chociażby przez to, że nasze skargi do TSUE leżą sobie gdzieś tam w krzakach i nikt się nimi specjalnie nie zajmuje. Nie wycofali, to jest dobre. Natomiast oni nie dopytują. Z tego, co wiem, one cały czas są w zawieszeniu. To już jest bardzo długo. A mieliśmy sukcesy w wygrywanych... Trzeba się wierzyłaby, bo TSUE prawie zawsze orzeka na rzecz komisji. Ale nie, ale w prawie robi wielką różnicę, panie redaktorze. A w tej chwili, mówię, sytuacja polityczna Unii Europejskiej po wyborach się zmieniła mocno i ta atmosfera w poszczególnych krajach członkowskich jest na tyle inna, że jestem absolutnie przekonana, że pan premier jako osoba, która skutecznie negocjowała wcześniej i tym razem skutecznie doprowadziłaby do zmian.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W debacie udział biorą: b. minister klimatu i środowiska Anna Trzeciakowska oraz europosłanka Anna Bryłka.