Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

"Polakożerca" - Nieregularnik literacki - 08.02.2026 r.

09.02.2026 ·57 min 41 s

Kim był Ludolf von Alvensleben? Za co ten niemiecki zbrodniarz wojenny jest odpowiedzialny? Dlaczego umknął wymiarowi sprawiedliwości? Opowiada o tym Filip Gańczak, autor książki pt. "Polakożerca".  Natomiast Elżbieta Sieradzińska, autorka biografii "Serce w ogniu. Burzliwe życie Josephine Baker", wyjaśni na czym polegał fenomen tej niepospolitej artystki, jaką działalność prowadziła ona podczas II wojny światowej i co sprawiło, iż popadła w finansowe tarapaty. 

No i nie wątpliwie ten kolor skóry jej utrudniał tą karierę w scenach. W Stanach zdecydowanie. Ja nie wiem, co jest właśnie w niektórych ludziach coś, co się rodzi i rośnie razem z tymi osobami, z tymi osobowościami, że mają taką siłę, żeby przeskoczyć pewne bariery, uciec od pewnych rzeczy i powiedzieć, nie, właśnie ja dam radę, ja to przeskoczę. Ja sobie nie dam na głowę wejść i ja nie będę robić tak, jak chcecie. I się nie podam. Zresztą z tego powodu miała w tej swojej ojczyźnie Mnóstwo problemów przecież. Gdyby nie Robert Kennedy, to by nie mogła polecieć na marsz. W Waszyngtonie marsz. No tak, ale to już lata 60. A jeszcze chciałbym się cofnąć do czasów Interbellum, więc wspomniała Pani tutaj o jej mężach.

No może nie zdradzajmy tych kwestii medycznych, natomiast chciałbym jeszcze tutaj wspomnieć o tych jej zachowaniach antyrasistowskich, które się no chociażby na kanwie tych własnych doświadczeń też bardzo mocno angażowała jako osoba wpływowa, rozpoznawalna. Angażowała się właśnie te wszystkie ruchy, które miały za celu właśnie walkę z rasizmem obecnym w Stanach jeszcze w latach 60-tych przecież. I tu poda nazwisko Roberta Kennedy'ego. Roberta Kennedy'ego i zresztą Johna Kennedy'ego również, Martina Luthera Kinga również i Jackie Kennedy. I to są nazwiska, które są dla mnie bardzo istotne. Ona była bardzo związana z nimi, przywiązana. Pisała listy do syna najmłodszego Kennedy'ego.

I rzeczywiście odmówiła, była na tyle odpowiedzialna, że uważała, że takich obowiązków, takich odpowiedzialności nie może na siebie przejąć. Czy Ameryka zmieniła zdanie co do jej, w stosunku do niej, jeszcze za jej życie, czy dopiero po śmierci się to stało? Dzięki Kennedy'im bez wątpienia jej nastawienie do niej jako do aktywistki się zmieniło zdecydowanie. Kennedy napisał do niej, wracaj Josephine, Josephine, wracaj Josephine, jesteś nam potrzebna. Nigdy nie sądziłam, że będę dłubała w korespondencji w bibliotece Kennedy'ego.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.