Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

"Polakożerca" - Nieregularnik literacki - 08.02.2026 r.

09.02.2026 ·57 min 41 s

Kim był Ludolf von Alvensleben? Za co ten niemiecki zbrodniarz wojenny jest odpowiedzialny? Dlaczego umknął wymiarowi sprawiedliwości? Opowiada o tym Filip Gańczak, autor książki pt. "Polakożerca".  Natomiast Elżbieta Sieradzińska, autorka biografii "Serce w ogniu. Burzliwe życie Josephine Baker", wyjaśni na czym polegał fenomen tej niepospolitej artystki, jaką działalność prowadziła ona podczas II wojny światowej i co sprawiło, iż popadła w finansowe tarapaty. 

On sam wstąpił do wojska, ukończył szkołę kadetów, ale nie zdążył wziąć udziału w I wojnie światowej. To był rocznik 1901, a więc był za młody, albo inaczej mówiąc I wojna światowa za szybko się skończyła dla niego. Później przystąpił do Freikorpsów, to są takie też paramilitarne organizacje niemieckie, które rozprawiły się między innymi z rewolucją w Niemczech po I wojnie światowej. Ale przez dużą część lat dwudziestych pozostawał na uboczu polityki, aż do roku 1929, kiedy wstąpił do NSDAP i tak się zaczęła jego kariera.

No właśnie, wstąpił do NSDAP, arystokrata. No NSDAP jednak ci główni działacze wczesnego okresu to raczej byli z rzadka chyba arystokratami, raczej byli z takiego trochę... Plebsy to może za mocne słowo, ale z innych sfer społecznych. Czy dostrzegł tu szansę, to jakieś było koniunkturalne, ten akcyzm, Pana zdaniem? Z jednej strony człowieka, który do NSDAP wstępuje w roku 29. Trudno uznać za karierowicza, bo wtedy jeszcze ta partia cieszyła się bardzo małym poparciem społecznym. Do władzy Adolf Hitler doszedł dopiero 4 lata później.

Z drugiej strony dla Alvenslebena mogło to być pewne remedium na jego kłopoty finansowe. Pochodził z rodu arystokratycznego, który jednak, ta przynajmniej gałąź, popadła w pewne kłopoty finansowe. Na karierze w NSDAP Alvensleben ewidentnie zyskał, ja to też pokazuję w mojej książce, zyskał nie tylko w sensie awansów, ale zyskał także finansowo. No właśnie, wspomniał Pan o Freikorpsie, on jeszcze w czasach rozprawy z Karolem Liebknechtem i Różą Luksemburgiem brał udział, był za młody. Ale później działał w tym Freikorpsie i potem jeszcze takie ciekawostka zupełnie, że też jakieś chyba miał marzenia muzyczne, bo uczył się gry na skrzypcach i to uczył się u ojca Reinharda Heydricha.

Zresztą Heydrich też się uczył gra na skrzypcach, to inna sprawa. Tak, tak. Właśnie w hale nad Soławą, gdzie się urodził. Później też się chwalił między innymi znajomością z Herbertem von Karajanem, a więc widać te jego pewne związki ze światem muzyki, chociaż w powojennym wywiadzie przyznawał, że pod okiem starego Heydricha w sumie niewiele się nauczył. No właśnie, no nastaje czas triumfu NSDAP-AP, rok 1933, po paru miesiącach staje się już właściwie jedyną partią funkcjonującą w Niemczech, a takim powiernikiem bohatera, to chyba słowo bohatera Pana książki, jest Heinrich Himmler, to był taki jego mentor i jego taki poplecznik niewątpliwie.

Tak, chociaż co ciekawe, ta kariera Alvenslebena w NSDAP najpierw była związana z SA, a więc formacją NSTARÖ, z którym później Himmler i... Liczyła się do lipca 34 roku. ...chwawo się rozprawili. W porę, biorąc pod uwagę swoją karierę, Alvensleben przeszedł z SA do SS właśnie w roku 1934, ale jeszcze przed tą nocą długich noży. Później związał się bliżej z Himmlerem, poznał go osobiście i nawet stał się jego adiutantem jeszcze przed wybuchem wojny.

No właśnie i czymś się zajmował już w czasach III Rzeszy do wybuchu wojny. Wspinał się tak chyba dosyć sukcesywnie po tych szczeblach kariery. No to tak można to ująć? Tak. Przez ten pierwszy okres władzy NSDAP był kraisleiterem, a więc szefem Struktur powiatowych partii w miasteczku Eisleben, też niedaleko rodzinnego, hale nad Soławą i rodzinnego zamku Wszochwiec. Tam uczestniczył w czymś, co zostało nazwane taką krwawą rozprawą z miejscowymi komunistami jeszcze w roku 1933, krótko po

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.