Lisicki o Kościele: „To nie jest dobry czas dla proroków”
Ludzie gotowi mówić to, co uważają za prawdę, także wtedy, gdy wywołuje to sprzeciw i prowadzi do marginalizacji, są Kościołowi potrzebni – mówił w rozmowie z Katarzyną Adamiak w Radiu Wnet Paweł Lisicki. Redaktor naczelny „Do Rzeczy” wskazywał na ks. Stanisława Małkowskiego i ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego jako przykłady duchownych, którzy – jego zdaniem – płacili cenę za bezkompromisowość i wierność własnemu sumieniu.
Nie pojawił się napis KS. Później, jak pisał o tym Wojtek Sumliński na swoich social mediach, ktoś dopisał flamastrem. To dlaczego ksiądz Stanisław Małkowski pozostawał na marginesie życia kościelnego przez tyle lat i dlaczego doszło do takiego incydentu, pana redaktora zdaniem? Przede wszystkim dzień dobry. Przepraszam, to jest to wrażenie, że zaczynam ciągle dużo mówię. Przepraszam najmocniej. Dzień dobry. Nie, a teraz już oczywiście wracając do tego, o czym pani redaktor mówiła. Powód moim zdaniem jest bardzo prosty. Ksiądz Stanisław Małkowski był człowiekiem bezkompromisowym. I to wyróżniało go od samego początku.
Nazywają się chyba tak popularnie tradycjonalistami albo mają różne określenia, to już nie będę tutaj próbować błysnąć, ale napisał pan, że ta z kolei część była zbyt katolicka. No była zbyt katolicka. Wierni Bractwa Świętego Piusa X, wydaje mi się, że ono jest neutralne i opisuje rzeczywistość w sposób właściwy. Była zbyt katolicka, bo warto zauważyć jedną rzecz. Zanim doszło do tej ekskomuniki, zanim doszło do konsekracji, Bractwo św. Piusa X dwukrotnie wydało coś w rodzaju takiego wyznania wiary. Najpierw było to wyznanie wiary, nazwijmy to, opublikowane przez przewodniczącego bractwa, ks. Dawidę Paljaraniego, a następnie była
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Redaktor Tygodnika do Rzeczy, Paweł Lisicki, rozmawia o pogrzebie księdza Stanisława Małkowskiego i jego znaczeniu dla kościoła polskiego.
Lisicki wyjaśnia, dlaczego Małkowski pozostawał na marginesie życia kościelnego i dlaczego Kościół nie uznaje go jako proroka.
Redaktor opisuje konsekwencje Soboru Watykańskiego II i powstania pojęcia międzyreligijnego chrześcijaństwa.
Lisicki krytycznie omawia Bractwo św. Piusa X, jego wyznania wiary i konflikt z oficjalnym Kościołem.
Redaktor omawia postawę Kościoła wobec Isakowicza-Zaleskiego i jego roli w oczyszczeniu kapłanów po PRL.
Rozmowa zakończona, dziękowania i życzenia dobrego dnia.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ludzie gotowi mówić to, co uważają za prawdę, także wtedy, gdy wywołuje to sprzeciw i prowadzi do marginalizacji, są Kościołowi potrzebni – mówił w rozmowie z Katarzyną Adamiak w Radiu Wnet Paweł Lisicki. Redaktor naczelny „Do Rzeczy” wskazywał na ks. Stanisława Małkowskiego i ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego jako przykłady duchownych, którzy – jego zdaniem – płacili cenę za bezkompromisowość i wierność własnemu sumieniu.