Karnowski: Media rozdmuchują konflikty w PiS. „To element politycznej gry”
Michał Karnowski ocenił, że napięcia w Prawie i Sprawiedliwości są zjawiskiem naturalnym i wynikają z przejścia partii do opozycji po wielu latach sprawowania władzy.„To jest w ogóle trudny moment dla partii opozycyjnej. Szczególnie dla tych, którzy pierwszy raz przeżyli zejście z tej drabiny władzy. Osiem lat to był długi czas i dla części ludzi to jest po prostu szok”– mówił.Jak zaznaczył, politycy z większym doświadczeniem reagują spokojniej, bo rozumieją, że taki cykl jest wpisany w politykę.„Starsi politycy, którzy już tracili władzę i ją odzyskiwali, reagują spokojniej. Rozumieją ten cykl”– podkreślił.
Trochę myślę, że próba powtórzenia tego manewru z Nawrockim. Z prezydentem, z Karolem Nawrockim, wtedy kandydatem, dzisiaj prezydentem. Zobaczycie, że to tak się jakby potoczy. No słuchajcie, w polityce trzeba też patrzeć, musimy czasami zdjąć z tego naszego grajdoła. Na naszym kanale jest bardzo dobra analiza Michała Adamczyka, jak rośnie bezrobocie. Ale to jest analiza na danych, to jest analiza pokazująca, że są już miejsca, gdzie bezrobocie za chwilę będzie dwucyfrowe. Że są miejsca, gdzie bardzo ciężko o pracę. A ja mam wielu znajomych, przyjaciół, którzy mówią, to jest główny problem dla bardzo wielu ludzi w tej chwili. W ogóle tego media nie widzą. Władza nie widzi nikt. A jest bardzo trudno o pracę. Wystarczy, słuchajcie, w polityce czasami, że się zmieni trochę wiatr, że trochę się zmieni klimat, że się nowe tematy pojawią. I myślę, że Tuskowi się jedno nie udało.
I zamiast wszyscy powiedzieć, no nie wiem, tu wygrała, tu przegrała, tu lepiej wypadła, tu gorzej, ale jest odważna, tak? Jest odważna, no trochę dla nas wszystkich, jako dla dziennikarzy, to jest dobry świat, w którym możemy się też zderzyć z kimś z drugiej strony, tak? Nigdy, zauważmy, nikt z lewicy, z rządzących nie przyjdzie tej rangi polityk, nie przyjdzie do medium konserwatywnego albo podejrzewanego chociażby o konserwatywny odruch. Jaka to jest różna postawa wobec wolności słowa, wobec autonomii mediów. Jakże to jest szokująco różne. I rusza hejt na pierwszą damę Martę Nawrocką. Więc chciałem jej tu powiedzieć, czy wszystkim powiedzieć, że bardzo nam się podobało, że miała odwagę, żeby tam pójść i że miała odwagę czasami powiedzieć, a na to nie odpowiem, a czasami nie wiedzieć, co odpowiedzieć, a w kilku punktach świetnie odpowiedzieć.
Prawdziwa osoba, prawdziwy człowiek, a nie jakaś maszyna, nie ktoś wyszkolony przez jakieś fundacje Soroszowe, tylko autentyczny człowiek, który ciężką pracą w życiu zaszedł wysoko i zasłużeni. To w takim razie chwilę o jej mężu. Poleci do Waszyngtonu, czy też nie? Na Radę Pokoju, no właśnie tak się waha, wiesz, bo to dziwne jest takie przerzucanie, bo prezydent mówi, no to rząd musi podjąć decyzję, czy jego ludzie mówią, a z kolei ludzie rządu mówią, powinien to prezydent Nawrocki. Ja nie do końca rozumiem, ja jestem zdziwiony. Moim zdaniem prezydent Karol Nawrocki powinien powiedzieć jasno, tak, to jest dobra inicjatywa, ma pewne ryzyka, ma pewne znaki i zapytania, ale warto tam być. Z punktu widzenia Polski, zawsze jak jesteśmy przy Ameryce, to jesteśmy bezpieczniejsi, zawsze.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Michał Karnowski ocenił, że napięcia w Prawie i Sprawiedliwości są zjawiskiem naturalnym i wynikają z przejścia partii do opozycji po wielu latach sprawowania władzy.
„To jest w ogóle trudny moment dla partii opozycyjnej. Szczególnie dla tych, którzy pierwszy raz przeżyli zejście z tej drabiny władzy. Osiem lat to był długi czas i dla części ludzi to jest po prostu szok”– mówił.
Jak zaznaczył, politycy z większym doświadczeniem reagują spokojniej, bo rozumieją, że taki cykl jest wpisany w politykę.
„Starsi politycy, którzy już tracili władzę i ją odzyskiwali, reagują spokojniej. Rozumieją ten cykl”– podkreślił.