Mentionsy Mentionsy
Radio Wnet
Radio Wnet

Karnowski: Media rozdmuchują konflikty w PiS. „To element politycznej gry”

17.02.2026 ·20 min 44 s

Michał Karnowski ocenił, że napięcia w Prawie i Sprawiedliwości są zjawiskiem naturalnym i wynikają z przejścia partii do opozycji po wielu latach sprawowania władzy.„To jest w ogóle trudny moment dla partii opozycyjnej. Szczególnie dla tych, którzy pierwszy raz przeżyli zejście z tej drabiny władzy. Osiem lat to był długi czas i dla części ludzi to jest po prostu szok”– mówił.Jak zaznaczył, politycy z większym doświadczeniem reagują spokojniej, bo rozumieją, że taki cykl jest wpisany w politykę.„Starsi politycy, którzy już tracili władzę i ją odzyskiwali, reagują spokojniej. Rozumieją ten cykl”– podkreślił.

Wystarczyło, że prezes Jarosław Kaczyński na dwa tygodnie znalazł się gdzieś poza ubiegiem bieżącym, po prostu zwykła grypa, tak, przeziębienie czy tam zapalenie płuc. No i to wszystko gdzieś tam już poszło jeszcze bardziej, jeszcze mocniej. Ale wydaje mi się, że to nie jest jakiś czynnik, który powiem szczerze, by długoterminowo to definiował. Jeśli ktoś się zdecyduje, w mojej ocenie, wyjść z Prawa i Sprawiedliwości, to bardzo szybko się przekona, jak trudno jest cokolwiek zbudować, jak ważna jest ta struktura, jak wiele taka... Stabilność właśnie sieci, ludzi, instytucji, wszystkiego tego, co tworzy partię polityczną, jak to jest istotne dla Prawa i Sprawiedliwości. Czyli jesteś przekonany, że Prawo i Sprawiedliwość dopłynie do wyborów w 2026 albo 2027 roku w całości?

Ci ludzie władzy nigdy nie dorwą, nie dostaną. Ba, oni nie chcą dostać tej władzy. Panie, oni nie chcą tej władzy dostać, oni chcą tam siedzieć na tych posadkach swoich poselskich kilka osób. I chwilę potem, prawda, osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, więc naprawdę spokojnie, jeżeli PiS utrzyma strukturę i pewną jedność, a ja no widzę napięcia, widzę ambicje, a widzę też ambicje, a tutaj nie neguję tego, i widzę ryzyka. Ale uważam, że one jednak zostaną jak gdyby oddalone, przełamane, że to się utrzyma w całości, że prezes Jarosław Kaczyński poprowadzi tę formację do kolejnych wyborów. Uważam, że PiS ma szansę na bardzo dobry wynik przy dobrej kampanii. Pewnie to będzie też trochę taki manewr z jakąś nową twarzą na czele. Trochę prezes Kaczyński to już sygnalizował mówiąc o młodym kandydacie na premiera.

Mu się propagandowo wiele udało. Ale jedno mu się nie udało. To znaczy... Epoka rządów PiSu, Prawa i Sprawiedliwości, formacji pana prezesa Kaczyńskiego w wymiarze gospodarczym to jest złota epoka dla Polski. Polska 2015, Polska 2023 to są dwa różne kraje, dwie różne gospodarki, dwa różne rynki pracy. I to słuchajcie wystarczy, że... Trochę inny wiatr zawieje, ta pamięć wróci, to wróci. To skoro wiatr ma, zaresztą wiemy, że są nowe żaglowce pojawiły się na akwenie. Konfederacja Korony Polskiej, Grzegorz Braun, patrzymy na sondaże, wzrost do prawie 10%. Oczywiście Konfederacja bardzo silna i pokolenie, które wchodzi do wyborów, czyli wchodzi do tej gry politycznej.

Wtedy rzeczywiście były takie komentarze, że Prawo i Sprawiedliwość wcale nie chce władzy, że chce pozostać w opozycji, bo to jest wygodne bycie partią opozycyjną. Potem 8 lat rządów, ale od tego czasu upłynęło 12 albo 13 lat. Te 13 lat to jest bardzo dużo w życiu politycznym. To jest prawie jedno pokolenie. No i? No i? No i czy nie? No upłynęło. Mamy na scenie politycznej potężnych zawodników. Ile pokoleń jest Tusk, tak? Ile pokoleń jest prezes Jarosław Kaczyński? Dlaczego mamy zakładać, że... Nie wiem, co się miało stać. Te partie też się zmieniły. Ja nie twierdzę, że one są identyczne. Ja nie twierdzę, że podejście Prawa i Sprawiedliwości czy jego ludzi do rzeczywistości jest identyczne.

PiS jest w trudnej sytuacji. Pamiętajmy, że mówimy o ludziach, którzy 8 lat mieli potężną władzę w ręku. 8 lat. I oni to muszą jakby przetrawić, muszą się ułożyć. W mojej ocenie prezes Jarosław Kocieński trochę tak nawet pozwala, żeby się to tak trochę wypaliło, żeby zobaczyć tą mapę, jak wygląda, co wygląda. Wczoraj był taki dzień, kiedy wydawało się, mieliśmy takie informacje, że tam będzie mocne cięcie po skrzydła. Że jakby prezes doszedł do wniosku, że po tym jego wpisie, że dość tych kłótni, no jakby okej, ale dalej były jakieś wypowiedzi, tam jeden powiedział, drugi powiedział, no to tam odetniemy tych najbardziej gadających. Na chwilę to się zatrzymało, może się ukorzyli, może jakoś to przesunęło w czasie, ale ja powiem tak, wydaje mi się, że w ciągu miesiąca prezes Kaczyński to ukróci. Znaczy, że to gdzieś tam się przewaliło, przekiełasiło i za chwilę będzie to trzeba

Kamiński, Bielan to są rzeczywiście wyjadacze, ale ja bym ich roli tutaj absolutnie nie przeceniał. Wydaje mi się, że w PiSie rządzi prezes Jarosław Kaczyński, z tego co ja widzę i wiem, i długo jeszcze będzie rządził, a wydaje mi się, że w Platformie rządzi Donald Tusk z takim no... Też swoim charakterem, nie chcę tu głębiej wchodzić, trudnym, bo to, co jest nowe w polskiej polityce, rzeczywiście od lat tego nie było. Tego za Millera nie było, tego za Kwaśniewskiego nie było, tego nie było nigdy. To jest to, że jakby dzisiaj mamy premiera, któremu sprawia przyjemność męczenie przeciwników. Przyjemność. To nie chodzi o cel polityczny. Dla mnie to jest nowość, powiem szczerze. Tyle lat obserwuję politykę i czegoś takiego nie widziałem, że ja widzę w oczach Tuska po prostu radość, jeśli on komuś zrobi krzywdę.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.