Dariusz Lewicki – Studio Wilno – 16.10.2025 r.
Opowieść o Rossie – miejscu, gdzie milczenie ma głos, gdyż mówi kamieniem, a pamięć staje się światłem; O ludziach, którzy strzegą przeszłości Wilna i uczą, że historie nie umierają.
Litewski duet Bejsu & Ennis tworzy muzykę. która jak wilno jesienią jest pełna światła, cienia i emocji. Ich utwór, Wiso Labo Tau, czyli Wszystkiego Dobrego Tobie, to pieśń o pożegnaniu i pogodzeniu. O tym, że nawet w końcu jest obecna łagodność. Tekst mówi, już nie biegnę i już tego nie mam. Puszczam muzykę na pełnej głośności. Żegnaj mój czasie, już nie należę do ciebie. Bejsu and Enius, Wiso Labo Tau. Słuchajmy. Naszym gościem jest Dariusz Lewicki, autor dwujęzycznej książki Dom Serca Jezusowego w Wilnie 1907-1924, społecznik i działacz Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rosą.
No i odrodziła się ona, tak powiedzmy, w latach 90., kiedy Litwa odzyskała niepodległość, kiedy... Społeczność, zwłaszcza Polska, tutaj na Litwie zaczęła to wszystko dźwigać z gruzów i to już od 35 lat, nawiązując też do Społecznego Komitetu Opieki nad Starorosą, bo w tym roku o takie świątujemy jubileusz, działamy, no i widzimy naprawdę dobre wyniki. Jan Twardowski, ksiądz Jan Twardowski, taki cytat przytoczy go. Cmentarz to miejsce, gdzie kamienie mówią, jeśli człowiek potrafi słuchać. Jak pan słucha Rosy? Co mówią te kamienie? O miłości, o cierpieniu, o wierze? Kamienie, bardzo dobre pytanie, takie podchwytliwe.
Jak najbardziej. Jak najbardziej właśnie. No i powiedzmy tak, że w roku 1990 roku został zależony Społeczny Komitet Opieki na Starorosy, jak się powtórzy. I cmentarz ten już w ciągu tych lat odnowiliśmy 236 nagrobków i właśnie znośliśmy pięć nowych. Teraz jeżeli tutaj słyszę, to gra jakiś telefon, to nam on przeszkadza trochę, to ja bardzo bym prosiła o wyłączenie go, byśmy dalej mogli kontynuować naszą podróż po cmentarzu na Rosie. No i właśnie, dwa tygodnie przed Zaduszkami, wieczór, gdy właśnie tysiące zniczy rozświetlą te alejki.
Jak pan przeżywa ten właśnie czas, kiedy cała Rosa lśni świecami? Przeżywam bardzo pozytywnie, ale właśnie chciałbym też powiedzieć, że w roku ubiegłym była taka sytuacja, że był bardzo duży deszcz, wiatr i musieliśmy zapalić znicze te i te znicze, bardzo dużo tych zniczy po prostu zgasło. Właśnie w tym roku namówiłem prezesa Komitetu Opieki nad Starorosą, pana Dariusza Żyborta, ażeby nabyć 50 led zniczy. Spróbujemy jak to będzie wyglądać, bo te są znicze, można używać te znicze wielokrotnie, są powiedzmy tak mniej, mniej, mniej zanieczyszczają środowisko.
Panie Andriuszu, a teraz spójrzmy na tych, którzy dzisiaj tę pamięć właśnie kontynuują, o której mówiliśmy na początku naszej rozmowy, na społeczników ze Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rosą. O działalności Komitetu już nieraz mówiliśmy na naszej antenie z różnymi przedstawicielami właśnie z tej organizacji, ale każde spotkanie z jego członkami pokazuje, że jest to misja wciąż, która się rozwija. Jak wygląda dziś Komitet, dwa tygodnie przed zaduszkami? Czy to szczególny czas mobilizacji, przygotowań i skupienia wokół Rosy? Komitet w chwili obecnej liczy 13 członków. Jedna członkini z naszego komitetu, Marzena Rynkiewicz, zrezygnowała, ale dołączyła się nowa osoba, to jest Albert Wołk, znany na Litwie tutaj historyk, genolog i archiwista.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Opowieść o Rossie – miejscu, gdzie milczenie ma głos, gdyż mówi kamieniem, a pamięć staje się światłem; O ludziach, którzy strzegą przeszłości Wilna i uczą, że historie nie umierają.