Pytania o Toruń - czy nocna prohibicja poprawi bezpieczeństwo?
Maciej Karczewski, Adrian Mól oraz Piotr Drążek byli gośćmi Filipa Sobczaka w najnowszej odsłonie programu Pytania o Toruń. Wśród poruszonych w tym tygodniu wątków były: „marsz milczenia”, bezpieczeństwo w mieście, projekt wprowadzenia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu oraz otwarcie się toruńskiego magistratu na współpracę z ościennymi gminami. Zachęcamy do obejrzenia i wysłuchania programu.
Zakład uhonorował ewidentnie. To było jakoś chyba w marcu, kiedy te notowania zmieniały się regularnie w wyborach prezydenckich. I tutaj na antenie, ci z państwa, którzy to może oglądali, założyliśmy się o bardzo poważne pieniądze. Ja byłem zdania, że w drugiej turze wyborów prezydenckich znajdzie się pan Trzaskowski i pan Męcen. bo tak to wtedy wyglądało, tam było 2% różnicy między Nawrockim a Lancenem, natomiast Filip był w zdaniu, że to się jednak wszystko odwróci i będzie dogrywka między Platformą i PiS-em i faktycznie miał rację. Słowo się rzekło, kobyłka u płota, mówiliśmy, że założymy się o 20 funtów brytyjskich, przeciwko 20 niewiele wartym, publicznie deklaruję z 20 funtów, 20 forintów. Zakład się dokonał. Przegrałem. Dziękuję bardzo.
Pojawiły się też takie głosy pretensji o to, że środowisko Platformy Obywatelskiej nie wzięło udziału w tym marszu i że nie wziął udziału w tym marszu prezydent Torunia związany z Platformą Obywatelską. Jak pan na to odpowie? Dlaczego środowisko Platformy nie wzięło udziału w tym marszu? Ta zbrodnia, która się wydarzyła w Toruniu dotknęła wszystkich mieszkańców miasta. Takie rzeczy w Toruniu się nie dzieją, nawet nie na co dzień. One się prawie nigdy nie dzieją na szczęście i oby tak pozostało. Tym bardziej było to bardzo traumatyczne przeżycie dla mieszkańców naszego miasta. I dobrze, że w tym marszu wzięły udział osoby, które chciały po prostu dać upływ swoim emocjom, podzielić się tym, że oni są przeciwnie przemocy, które chciały wyrazić solidarność ze świętej pamięci panią Klaudią i jej rodziną.
Jesteśmy tak rozpolitykowani od ostatnich trzech lat przez te wszystkie wybory, które były. Jesteśmy tak podzieleni, żebyśmy nie wykopywali jeszcze większego rowu pomiędzy Torunianami. Słusznie mówić obydwaj koledzy, że to jest tak, że to jest pewien odzew, pewnego rodzaju poruszenie, jakiś symbol okazania współemocji. Niech tak to będzie, natomiast nie ubierajmy do tego ani Konfederatów, ani PiS-u, ani Platformy, ani Prezydenta, bo to tak naprawdę jest nieszczęście i szkoda, żeby na tych nieszczęściu ktoś ugrywał swoje polityczne kapitały, bo to byłoby chyba ostatnie, na co zasługuje ta dziewczyna. Zróbmy wszystko, żeby to się nie powtórzyło, zastanówmy się nad tym, co możemy zrobić takiego, żeby takie rzeczy się nie zdarzały i bolejmy razem z tymi rodzicami, natomiast nie róbmy ze śmierci i z nieszczęścia chwilowej, lokalnej polityki, bo to idzie chyba o jeden krok za dużo.
i samorząd toruński nie mamy niestety zbyt wielkiego wpływu. To jest pakt migracyjny, który zacznie obowiązywać w przyszłym roku. Zresztą ja w ubiegłym tygodniu odbyłem taką przypadkową rozmowę z jedną zresztą z dyrektorek Urzędu Miasta, która nomen omen jestem przekonany, że ma poglądy takie raczej Platformy Obywatelskiej i głosuje na tę partię. Ale ona sama była zaskoczona tym, zresztą to jest powszechnie wiadomo, o tym się mówi, że jest jakaś część migrantów, która pojawia się na bydgoskim przedmieściu i ona weszła do toalety w plazie, gdzie spotkała grupkę kilku mężczyzn i ona autentycznie...
Jeśli kupujecie Państwo w sklepach spożywczych czy jakichś innych koło siebie, znajdźcie się nawzajem, no przecież można podejść razem, można na przystanku stanąć autobusowym koło siebie, a ci, którzy jeżdżą w takie miejsca, w których rzadko są kursy, ja mieszkam na Leśnej Polanie, tam jest autobus, rzadko niestety, to nieraz jest naprawdę tak, że to nie jest ani obraźliwe, ani niegrzeczne, jadę pusty, sąsiad chodzi, sieć podjadę, ty raz, ty raz, ja raz i już, to wszystko można zrobić. Takie proste rzeczy. Natomiast nie róbmy z tego wszystkiego tylko i wyłącznie znowu tej wojny na górze. Nie przekładajcie chociaż tego bezpieczeństwa i poczucia bezpieczeństwa na podział między Europą i nie Europą, Platformą i PiS-em, bo to jest zła droga. Nie zapętlajmy wszystkiego do tego czegoś. Bezpieczeństwo nie ma legitymacji partyjnej. Po prostu. Jaką ma pan refleksję? Ja pamiętam, jak dostałem od rodziców pierwszy telefon komórkowy, miałem 15-16 lat, to pamiętam, było takie hasło, tylko nie wyciągaj w autobusie, bo dostaniesz w zęby i zabiorą ci ten telefon.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Maciej Karczewski, Adrian Mól oraz Piotr Drążek byli gośćmi Filipa Sobczaka w najnowszej odsłonie programu Pytania o Toruń. Wśród poruszonych w tym tygodniu wątków były: „marsz milczenia”, bezpieczeństwo w mieście, projekt wprowadzenia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu oraz otwarcie się toruńskiego magistratu na współpracę z ościennymi gminami. Zachęcamy do obejrzenia i wysłuchania programu.