Relacja z weekendu wyścigowego Formuły 4 CEZ w Brnie
Prosto z toru Autodrom Brno Zuza Kochanowska relacjonuje Masaryk Racing Days, w ramach których odbywają się 5. runda mistrzostw Formuły 4 CEZ oraz zmagania wielu innych serii wyścigowych. W materiale pojawiają się również rozmowy z wieloma polskimi kierowcami: Cezarym Bieniem, Igorem Polakiem, Piotrem Orcholskim, Michaliną Sabaj i Bartłomiejem Mireckim, którzy przybliżają swoje doświadczenia zarówno podczas weekendu w Brnie, jak i na przestrzeni całego sezonu.fot. materiały prasowe F4 CEZ
Po porannym treningu też jesteśmy przygotowani na deszcz, więc wszystko już mamy obszerone i nic nam nie straszne. Jeżeli chodzi o deszcz, to kwalifikacje dzisiaj będziemy raczej jechać w tym deszczu, więc nie jest to dla mnie najlepsza informacja, ponieważ w tym deszczu muszę się jeszcze podszkolić, bo dużo mniej razy w nim jeździłem niż na suchej nawierzchni. Ale wyścig już będzie na suchej nawierzchni i może być kompletnie inaczej. Czy w ogóle masz tak, że na dany weekend przyjeżdżasz i masz jakiś cel, który chcesz osiągnąć, czy to dla Ciebie jest cały czas na zasadzie nauka, progres na przestrzeni weekendu i poprawa na przestrzeni całego sezonu, niż konkretny cel, że chcielibyśmy skończyć na takiej i takiej pozycji? Wcześniej tak było, aktualnie mam już swój cel, moim celem jest podium, nieważne jak, muszę zdobyć to podium i to jest mój cel, do którego będę dożyć ponad wszystko. Na pełną rozmowę z Polakiem zapraszam do osobnego podcastu.
Na podium za to uplasowali się Elia Weiss i Max Karhan z Jęzer Motorsport, a trzeciej był Simon Rechenmacher z Kram Motorsport. Właśnie po tym występie rozmawiałam z Piotrem Orcholskim o początkach przygody z motorsportem, trwającym weekendzie i napotykanych wyzwaniach. Dla Radia LUZ Zuza Kochanowska ze mną jest... Piotr Orcholski, dzień dobry. Kierowca Formuły 4 zespołu Harp Racing. Jesteśmy cały czas w Brnie na Formule 4 CEZ, czyli Central European Zone. I chciałabym zacząć od tego, że Twoja kariera w motorsporcie była całkiem nietypowa do tej pory, ponieważ nie zaczynałeś tak jak większość kierowców od kartingu i potem przechodziłeś do bolidów jednomiejscowych, ale były tam samochody wyścigowe. I powiedz, jak to się stało, że teraz z samochodów wyścigowych jesteś w bolidach jednomiejscowych? Ciężki temat. Tak naprawdę w bolidach i w F4 są najlepsze możliwości do dalszego rozwoju.
Jeżeli jesteśmy młodzi, to prawdopodobnie to jest najlepsza liga, jeżeli mamy szerokie horyzonty, takie jak Formuła 3, 2 i 1. A w takim wypadku dlaczego tak szybko zmieniłeś karting na samochody wyścigowe? Jak mam być szczery, nie lubię kartingu. Samochody i motoryzację uwielbiam, ale karting to takie trochę kosiarki do trawy. Co prawda na sterydach. Rozumiem, że ludzie to kochają, ale ja kocham samochody, bolidy i jednak być trochę bardziej zabudowany. Mam wrażenie, że tu jest więcej emocji i czuć bardziej takiego ducha motosportu. No tak, trzeba przyznać, że karting jednak jest bardzo specyficzny. Jeżeli ktoś kiedyś miał nawet okazję przejechać się go kartem, to wiesz, to jest zupełnie inne wrażenie niż jazda zwykłym samochodem, a nie mówiąc już o samochodach wyścigowych. Dobrze, to przejdziemy do Formuły 4, ponieważ to jest Twój pierwszy sezon debiutancki i zacząłeś go od połowy sezonu. Gdybyś mógł wytłumaczyć słuchaczom dlaczego?
Dlatego, że żeby móc wstąpić do F4 Cez trzeba mieć 15 lat. Ja miałem 15 lat. 4 czerwca mam urodziny i swój pierwszy wyścig na Slovakia Ringu pojechałem już 5, czyli dzień po urodzinach, co swoją drogą chyba czyni mnie najmłodszym kierowcą F4 w ogóle w historii. No niestety musieliśmy zaczekać, kosztowało nas to sporo punktów, bo nic nie zdobyliśmy z poprzednich rund. To jest trzecia runda w tym momencie. Jak do tej pory oceniasz właśnie tą zmianę samochodów na bolidy? Na pewno jest dużo ciężej, na pewno konkurencja jest na dużo wyższym poziomie, na pewno jest też dużo drożej, ale to w miarę oczywiste w motosporcie, że z każdym szczeblem jest drożej. Na szczęście mamy więcej sponsorów, więc tutaj mamy ten punkt załatwiony. Oceniam bardzo pozytywnie, mówiąc szczerze wolę to. Jest jeszcze bardziej motosportowo, jest jeszcze mocniej, jeszcze więcej, jeszcze ciekawiej.
Jeszcze mam pytanie o kwalifikacje i wyścigi, no bo jednak to są zupełnie różne rzeczy. W czym Ty się czujesz mocniej i w czym może to się też zmieniło na przestrzeni tego przeskoku z samochodów do bolidów? W większości przypadków, jeśli chodzi o samochody, to były wyścigowe trasy, ale na rajdowych zasadach, czyli jeździmy po asfalcie, jeździmy bez pilota, ale z punktu A do punktu B, więc nie mieliśmy kwalifikacji. Teraz te kwalifikacje mamy. Nie powiem, że to jest moja mocna strona, musimy to zdecydowanie dopracować, tam też bardzo dużo zależy od bolidy, od ustawień bolidy i od strategii. Dobrze, no to w takim wypadku jeszcze się zapytam, już tak patrząc bardziej w przyszłość, czy masz jakiś cel na resztę tego sezonu, oprócz samego rozwoju i czy masz już jakieś gdzieś tam odległe plany, co możemy oczekiwać po Tobie w przyszłym roku? Co do przyszłego roku, nie mogę niczego zdradzić.
Mam nadzieję, że z zawodnikiem wszystko jest w porządku, na razie wiem, że jest na badania z informacji jego zespołu. Zawodnik jest w porządku, przechodzi rutynową kontrolę i raczej nie powinno być niczego złego i to jest najważniejsze. Tak, to jest zdecydowanie najważniejsze. Tutaj mamy do czynienia z zespołem zupełnie polskim, mogę powiedzieć, co też zawsze cieszy, kiedy jesteśmy w jakimś padoku. Kto jeszcze oprócz Pana występuje w tym zespole? Tak, jest w tym sezonie rzeczywiście w 100% Polski, ponieważ w zeszłym roku mieliśmy akurat Belgę w zespole. Na obecną chwilę razem ze mną jedzie Rafał Poprota, Alan Kluza, Krzysztof Dudek, Piotr Ławski, Paweł Wysmyk i Xavero Soliński-Nierotka. To jest skład naszego zespołu, czyli duża liczba zawodników pod namiotem. Myślę, że to też o tym świadczy, że mamy zgrany fajny zespół. Cały czas jesteśmy w czołówce, mamy zawodników w pierwszej piątce prowadzących klasyfikacje junior, rookie, więc to nas cieszy najbardziej.
Pewnie z kolei zwyciężyli kierowcy Jędzer Motorsport, Theo Borenstein, Max Karhan i Marcus Silkunas. W chłodny, niedzielny poranek odbył się ostatni wyścig kwalifikacyjny, w którym wzięli udział Michalina Sabaj, Igor Polak i Piotr Orcholski. Orcholski zmagał się z awarią i skończył na odległej 20 pozycji, ale wyniki wraz z 17 pozycją Sabaj i 11 Polaka zapewniły całej trójce kwalifikacje do finału. Ponownie triumfowali zawodnicy Jenser Motorsport, Georgij Zasow, Elia Weiss i Marka Sil Kunas. Sam tor jednak dostarczał wiele akcji i emocji, a kierowcy szukali wszędzie okazji do wyprzedzania. O jego charakterystyce, ale także o weekendzie i rozwoju na przestrzeni ostatnich sezonów rozmawiałam z Michaliną Sabaj, zawodniczką AS Motorsport. Jesteśmy w Brnie, jest już niedziela, szybko ten czas mija, a ze mną jest... Michalina Sabaj.
CEZ, startujesz jednak raczej z końca stawki. Jaki jest Twój plan na ten wyścig? Mój plan na ten wyścig jest dojechać jak najbardziej z przodu, czyli wyprzedzić jak najwięcej samochodów, no i po prostu pewnie odrabiać te pozycje. To tego Ci życzę i jeszcze jedno pytanie. Końcówka sezonu, no to patrzymy już powoli w przyszłość, ponieważ motorsport się kończy jesienią. Masz jakieś plany już na przyszły sezon, czy to jeszcze jest tajemnica? Jeszcze nie ma żadnych konkretnych planów, ani żadne konkretne plany nie są ogłoszone, więc na razie skupiamy się na jeszcze tym ostatnim wyścigu. No ale mam nadzieję, że coś fajnego się przyczekuje na przyszły sezon. Dobrze, to trzymamy mocno kciuki. Ze mną była... Michalina Sabaj, dziękuję bardzo. Również bardzo dziękuję. Finał został jednak przyćmiony przez kontrowersję sędziowską. Zespół Maffi Racing, w którym występują Polak i Bień, złożył protest w sprawie samochodu nr 22 z Jęzer Motorsport.
F4 Cez szanuje decyzję Maffi Racing o zakończeniu udziału w mistrzostwach. F4 Cez kategorycznie odrzuca wszelkie stwierdzenia, jakoby mistrzostwa działały niesprawiedliwie, manipulowały decyzjami sportowymi lub technicznymi, Lub traktowały zawodników nierówno. Decyzje sportowe i techniczne podejmują należycie wyznaczenie urzędnicy zgodnie z obowiązującymi przepisami FIA, przepisami F4CES i odpowiednią dokumentacją techniczną. Uczciwa konkurencja, równe traktowanie, bezpieczeństwo i najwyższy wzajemny szacunek pozostają podstawowymi zasadami naszych mistrzostw. Ostatecznie finał zwyciężyli ponownie zawodnicy Jenzera Elia Weiss, Theo Borenstein i Max Karhan. Sabaj ukończyła na 23 pozycji, a Orcholski nie został sklasyfikowany. Wskutek decyzji Mafia Racing Igor Polak zakończył zmagania w F4 Cez i będzie koncentrował się na włoskiej Formule 4.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Prosto z toru Autodrom Brno Zuza Kochanowska relacjonuje Masaryk Racing Days, w ramach których odbywają się 5. runda mistrzostw Formuły 4 CEZ oraz zmagania wielu innych serii wyścigowych. W materiale pojawiają się również rozmowy z wieloma polskimi kierowcami: Cezarym Bieniem, Igorem Polakiem, Piotrem Orcholskim, Michaliną Sabaj i Bartłomiejem Mireckim, którzy przybliżają swoje doświadczenia zarówno podczas weekendu w Brnie, jak i na przestrzeni całego sezonu.
fot. materiały prasowe F4 CEZ