Relacja z weekendu wyścigowego Formuły 4 CEZ w Brnie
Prosto z toru Autodrom Brno Zuza Kochanowska relacjonuje Masaryk Racing Days, w ramach których odbywają się 5. runda mistrzostw Formuły 4 CEZ oraz zmagania wielu innych serii wyścigowych. W materiale pojawiają się również rozmowy z wieloma polskimi kierowcami: Cezarym Bieniem, Igorem Polakiem, Piotrem Orcholskim, Michaliną Sabaj i Bartłomiejem Mireckim, którzy przybliżają swoje doświadczenia zarówno podczas weekendu w Brnie, jak i na przestrzeni całego sezonu.fot. materiały prasowe F4 CEZ
Między 11 a 13 września na torze Autodrom Brno odbyły się Masaryk Racing Days. Wydarzenie, na którym widzowie mogli oglądać rywalizacje w różnorodnych seriach wyścigowych, m.in. w Clio Cup Bohemia czy w Formule 4 CEZ, czyli Central European Zone. W F4 miała miejsce piąta z sześciu rund mistrzostw, a w stawce można było znaleźć aż czterech reprezentantów polskich w trzech zespołach. Cezarego Bienia i Igora Polaka w Maffie Racing, Piotra Orcholskiego w Harp Racing i Michalinę Sabaj w AS Motorsport. Końcówka sezonu zapowiadała się bardzo emocjonująco ze względu na walkę o mistrzostwo pomiędzy Elią Weissem, Dawidem Wolterem i Theo Borensteinem, których dzieliły zaledwie 24 punkty. Weekend przywitał zawodników intensywnym deszczem. Po czwartkowych, suchych treningach ostatnia sesja przed kwalifikacjami okazała się dla kierowców wyzwaniem.
Czasówka również zapowiadała się na mokrym torze, chociaż następne dni miały już być słoneczne. Między innymi o tych warunkach, ale również o przygotowaniach i trwającym sezonie miałam okazję porozmawiać w piątek z Cezarym Bieniem z Maffi Racing. Ze mną jest Cezary Bien, dzień dobry. Kierowca zespołu Maffi Racing w Formule 4 Central Rio Pian Zone. Cały czas znajdujemy się w Brnie. Jesteśmy po pierwszym treningu w piątek, który był no bardzo deszczowy. Ogólnie pogoda nas zupełnie nie rozpieszcza. Jakie są Twoje wrażenia na torze z dzisiaj oraz z wczorajszych wyjazdów? No, jest bardzo różnie. Wczoraj na pewno mieliśmy bardzo dużo problemów z samochodem, była ciągła walka o te optymalne ustawienia bolidu. Dzisiaj już jest lepiej, samochód współpracuje, warunki trochę nas nie dopieszczają, ale walczymy, jeździmy, tempo jest całkiem przyzwoite, zaskakująco i próbujemy dalej. Zaraz kwalifikacje przygotowania teraz z inżynierami.
Na podium za to uplasowali się Elia Weiss i Max Karhan z Jęzer Motorsport, a trzeciej był Simon Rechenmacher z Kram Motorsport. Właśnie po tym występie rozmawiałam z Piotrem Orcholskim o początkach przygody z motorsportem, trwającym weekendzie i napotykanych wyzwaniach. Dla Radia LUZ Zuza Kochanowska ze mną jest... Piotr Orcholski, dzień dobry. Kierowca Formuły 4 zespołu Harp Racing. Jesteśmy cały czas w Brnie na Formule 4 CEZ, czyli Central European Zone. I chciałabym zacząć od tego, że Twoja kariera w motorsporcie była całkiem nietypowa do tej pory, ponieważ nie zaczynałeś tak jak większość kierowców od kartingu i potem przechodziłeś do bolidów jednomiejscowych, ale były tam samochody wyścigowe. I powiedz, jak to się stało, że teraz z samochodów wyścigowych jesteś w bolidach jednomiejscowych? Ciężki temat. Tak naprawdę w bolidach i w F4 są najlepsze możliwości do dalszego rozwoju.
To się jeszcze okaże, to zależy od budżetów i od możliwości, od konkurencji. Co do planów na ten weekend, mamy takie plany, żeby w drugim wyścigu, który będzie jutro rano o dziewiątej, zrobić więcej niż w tym. Spróbujemy przedostać się do pierwszej dziesiątki, co tak naprawdę, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nie będzie trudne, ale nie zakładam, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, patrząc wstecz, ale będziemy się starać. Bardzo dziękuję, ze mną był Piotrek Orcholski, dziękuję. Jednak zanim przyszedł czas na drugi wyścig F4, na torze odbywały się zmagania innych serii, chociażby Clio Cup Bohemia, w której rywalizuje naprawdę wielu polskich reprezentantów w dwóch polskich zespołach, BM Racing i JTS Racing Team. W mistrzostwach prowadzi aktualnie Bartłomiej Mirecki, kierowca i właściciel całkowicie polskiego teamu BM Racing, z którym rozmawiałam po zwycięskim pierwszym sobotnim wyścigu.
Ostatnie pytanie, jeśli ktoś chciałby śledzić pana, innych kierowców z BM Racing, to gdzie można was znaleźć? Pewno nasz Instagram lub Facebook zgodnie z nazwą, czyli BM Racing Team oraz na poszczególnych zawodnikach, które wymieniłem wcześniej, możemy szukać po wpisaniu w Instagram, Facebooka na pewno znajdziemy samodnośniki i możemy śledzić. Dobrze, to dziękuję bardzo. Dla Was była Zuza Kochanowska i ze mną był Bartłomiej Mirecki. Dziękuję bardzo. W niedzielnym wyścigu zwyciężył za to Julian Śmiechowski, a za nim uplasowali się Rafał Paprota i Alan Kluza. Mirecki natomiast po tym weekendzie prowadzi przed ostatnią rundą aż 46 punktami. Drugi wyścig F4 nie był dla Polaków szczęśliwszy. Cezary Bieniec zakończył dopiero na 21 pozycji, przez co nie zakwalifikował się do finału, a Igor Polak przez usterkę w układzie chłodzenia nie był w stanie odrabiać pozycji i spadł na 16 miejsce.
CEZ, startujesz jednak raczej z końca stawki. Jaki jest Twój plan na ten wyścig? Mój plan na ten wyścig jest dojechać jak najbardziej z przodu, czyli wyprzedzić jak najwięcej samochodów, no i po prostu pewnie odrabiać te pozycje. To tego Ci życzę i jeszcze jedno pytanie. Końcówka sezonu, no to patrzymy już powoli w przyszłość, ponieważ motorsport się kończy jesienią. Masz jakieś plany już na przyszły sezon, czy to jeszcze jest tajemnica? Jeszcze nie ma żadnych konkretnych planów, ani żadne konkretne plany nie są ogłoszone, więc na razie skupiamy się na jeszcze tym ostatnim wyścigu. No ale mam nadzieję, że coś fajnego się przyczekuje na przyszły sezon. Dobrze, to trzymamy mocno kciuki. Ze mną była... Michalina Sabaj, dziękuję bardzo. Również bardzo dziękuję. Finał został jednak przyćmiony przez kontrowersję sędziowską. Zespół Maffi Racing, w którym występują Polak i Bień, złożył protest w sprawie samochodu nr 22 z Jęzer Motorsport.
W związku z wykazanym brakiem czujnika lambda, badający mieszankę powietrzno-paliwową w systemie wydechowym. Jednak ten został odrzucony przez sędziów. Szefowstwo MAFI Racing w związku z tym zdecydowało się na opuszczenie serii ze skutkiem natychmiastowym, tłumacząc w oświadczeniu na mediach społecznościowych. Od samego początku tych mistrzostw konsekwentnie wyrażaliśmy nasze obawy dotyczące niektórych aspektów sposobu ich organizacji. Po dokładnym rozważeniu sprawy i w porozumieniu z naszymi kierowcami oraz ich rodzinami, mając na uwadze przede wszystkim dobro naszych kierowców, ich rodzin oraz naszego zespołu, podjęliśmy decyzję o nieuczestniczeniu w dzisiejszym ostatnim wyścigu. Ponadto postanowiliśmy wycofać się z pozostałej części sezonu 26 Mistrzostw F4 CES ze skutkiem natychmiastowym. Najzwyczajniej w świecie nie czujemy się komfortowo kontynuując udział w wyścigach w okolicznościach, które z naszego punktu widzenia nie są zgodne z naszymi wartościami i wartościami naszego personelu.
Zespół Mafi Racing oczywiście złożył oficjalny protest techniczny płacąc za niego powołując się na kartę homologiczną, homologacyjną przepraszam. Odpowiedź czeskich sędziów odrzucili wniosek kuriozalną interpretacją przepisów przyznając jednocześnie rację, że sąd Lambda w bolidach konkurencji nie ma, ale żeby odwrócić uwagę od całego sedna problemu natychmiast wzięli na celownik w pełni legalny bolid wicelidera mistrzostw czyli Davida Waltera. Dla nas w padoku to nie było zaskoczenie. To była po prostu kulminacja całego sezonu. Zaczęło się to od przymykania oka na kwestie techniczne na Słowakiaringu. Potem widzieliśmy absurdalną, dosłownie czerwoną flagę w moście, wywieszoną tylko po to, by uratować punkty i podium dla czeskiego kierowcy po jego wypadnięciu z toru.
Do tego doszła jawna cenzura. Wycinanie wypowiedzi Davida Waltera z konferencji prasowej w Salzburgu, a w niedzielę w Brnie całkowity zakaz zadawania pytań kierowcom na oficjalnej konferencji prasowej po wyścigu. W tym momencie granica przyzwoitości została już całkowicie przekroczona. Zespół Maffie Racing odmówił firmowania całej serii Cez swoim nazwiskiem, nazwiskiem danego i Krisa. Zamiast brać udział w nieuczciwej do końca rywalizacji, podjęli bezprecedensową decyzję. Po okrążeniu formującym całego wyścigu finałowego zjechali wszystkimi bolidami do alei serwisowej, wycofując się z walki o tytuł w imię zasad fair play. I tą decyzję podjęli sami zawodnicy nad Szelezigorem.
Który mimo tego, że nie walczył w górze stawki przeciwko niebieskim bolidom bez sond lambda, to stał murem za Davidem Wolterem. Jako menadżer Igora mówię to głośno, że w 100% stoimy murem za Davidem Wolterem i Maffie Racing. To wymagało gigantycznej odwagi i to jest postawa, która znaczy więcej niż jakiekolwiek punkty w tabeli. Prawdziwy motor sport to walka koło w koło na torze, a nie układanie wyników w gabinetach sędziowskich. A jeżeli chodzi o sam Cez i o F4 Cez, w naszych planach na sezon 2027 definitywnie nie ma centralnoeuropejskiej serii Formuły 4. Seria skomentowała decyzje zespołów o świadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
F4 Cez szanuje decyzję Maffi Racing o zakończeniu udziału w mistrzostwach. F4 Cez kategorycznie odrzuca wszelkie stwierdzenia, jakoby mistrzostwa działały niesprawiedliwie, manipulowały decyzjami sportowymi lub technicznymi, Lub traktowały zawodników nierówno. Decyzje sportowe i techniczne podejmują należycie wyznaczenie urzędnicy zgodnie z obowiązującymi przepisami FIA, przepisami F4CES i odpowiednią dokumentacją techniczną. Uczciwa konkurencja, równe traktowanie, bezpieczeństwo i najwyższy wzajemny szacunek pozostają podstawowymi zasadami naszych mistrzostw. Ostatecznie finał zwyciężyli ponownie zawodnicy Jenzera Elia Weiss, Theo Borenstein i Max Karhan. Sabaj ukończyła na 23 pozycji, a Orcholski nie został sklasyfikowany. Wskutek decyzji Mafia Racing Igor Polak zakończył zmagania w F4 Cez i będzie koncentrował się na włoskiej Formule 4.
Z kolei Cezary Bien podjął decyzję o zakończeniu kariery. Tempo było świetne, samochód i team także, ale gdy przychodziło co do czego nie byłem w stanie poradzić sobie ze ściganiem. Trochę się namieszało przez to ile się w niedzielę wydarzyło naraz, ale ostatecznie są to dwa nie do końca powiązane ze sobą wydarzenia. Mavi Racing kończy z CEZem, a ja z wyścigami. Mówił Bień dla portalu Contramoto. Na jedną rundę do końca mistrzostw prowadzi Elia Vajs z 299 punktami. Orcholski zajmuje 28 miejsce w klasyfikacji generalnej, a Sabaj 29. Ostatnia runda na Węgrzech odbędzie się w październiku.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Prosto z toru Autodrom Brno Zuza Kochanowska relacjonuje Masaryk Racing Days, w ramach których odbywają się 5. runda mistrzostw Formuły 4 CEZ oraz zmagania wielu innych serii wyścigowych. W materiale pojawiają się również rozmowy z wieloma polskimi kierowcami: Cezarym Bieniem, Igorem Polakiem, Piotrem Orcholskim, Michaliną Sabaj i Bartłomiejem Mireckim, którzy przybliżają swoje doświadczenia zarówno podczas weekendu w Brnie, jak i na przestrzeni całego sezonu.
fot. materiały prasowe F4 CEZ