Ulepszyłem Protokół Hubermana
Przez większość życia nienawidziłem wstawania rano. Byłem sową, kładłem się o drugiej w nocy, a wczesne pobudki traktowałem jak karę. Dziś budzę się codziennie między piątą a szóstą i nie ustawiam budzika.W tym odcinku opowiadam, jak doszedłem do własnej wersji protokołu Hubermana. Co zaczerpnąłem z jego rad, co odrzuciłem, czego nauczyłem się od Benjamina Franklina 300 lat po jego śmierci i dlaczego mój husky okazał się skuteczniejszy od wszystkich coachów produktywności.Mówię też o tym, co zmienia się w człowieku, kiedy przestaje musieć wstawać.Odcinek nagrywałem podczas porannego spaceru w lesie. Usłyszysz wiatr, kroki i psa. To mój dodatek ASMR.Chcesz tworzyć treści i zarabiać bez mediów społecznościowych? Subskrybuj https://www.porannik.pl/
I słucham. Imienia Róży, Barta Eko. Świetny lektor. Świetny lektor. Czyta hrabiego Montechrista Aleksandra Dima na YouTubie. I przy tym zasypiam. Ustawiam sobie czasowy wyłącznik. 30 minut. I zasypiam praktycznie przy włączonym audiobooku. On się sam wyłącza po 30 minutach. No i co? Budzę się o 5 rano. Często przed nim. Do tego doszło. Jestem wypoczęty. Nie muszę dopalać się specjalnie kawał, żeby funkcjonować. Lepiej się czuję. No i generalnie... Wydaje mi się, że jestem szczęśliwszy przez to. Tak ułożyłem sobie życie, żeby spać do której chcę. I w momencie, kiedy doszedłem do tego momentu, że mogę spać, do której chcę, przestałem chcieć spać.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Radek Budnicki przedstawia nowy podcast, opisując jego motywację i styl.
Radek opisuje swój codzienny rytm pracy, od rana do wieczora, w tym prace zdalną i spacer z psem.
Radek opowiada o zmianie rytmu snu i wstawania, związanych z założeniem podcastu.
Radek podsumowuje swoje zmiany i opisuje korzyści płynące z zastosowania protokołu Hubermana.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przez większość życia nienawidziłem wstawania rano. Byłem sową, kładłem się o drugiej w nocy, a wczesne pobudki traktowałem jak karę. Dziś budzę się codziennie między piątą a szóstą i nie ustawiam budzika.
W tym odcinku opowiadam, jak doszedłem do własnej wersji protokołu Hubermana. Co zaczerpnąłem z jego rad, co odrzuciłem, czego nauczyłem się od Benjamina Franklina 300 lat po jego śmierci i dlaczego mój husky okazał się skuteczniejszy od wszystkich coachów produktywności.
Mówię też o tym, co zmienia się w człowieku, kiedy przestaje musieć wstawać.
Odcinek nagrywałem podczas porannego spaceru w lesie. Usłyszysz wiatr, kroki i psa. To mój dodatek ASMR.
Chcesz tworzyć treści i zarabiać bez mediów społecznościowych?
Subskrybuj https://www.porannik.pl/