#34 Czy trójbój jest dla bab? | Elwira Rak | ROI Hunters Studio
Namiary na Elwirę: 👉 https://www.instagram.com/elwira.krewetka.rak/ 👉 https://www.youtube.com/@Elwira_Krewetka_Rak _______________________________________ Krystiana osobiście znajdziecie tutaj: https://www.instagram.com/krystian.ficek/https://www.linkedin.com/in/krystian-ficek-b00930a2/ https://www.tiktok.com/@krystianficek _______________________________________ Chcesz rozwijać swoją firmę #zgodniezplanem? 👉 https://roxart.pl/ _______________________________________ Skorzystaj z kodu rabatowego -5% nawet na produkty przecenione na http://www.elzap.eu 👉 kod: IMROIHUNTER Fotele, na których siedzimy: https://elzap.eu/fotel-biurowy-shine-efg-120ba,id-7720 _______________________________________ Chcesz wystąpić w kolejnym odcinku ROI Hunters Studio? Napisz 👉 [email protected]
Co motywuje Cię do tego, żeby robić te cztery treningów? Chris Bobstead. I on pokazał innym. Powiedział, że jestem bezczelna. Ja ogólnie uważam, że oni kłamią. Chcę żyć, nie umierać. Bo robisz wyniki lepsze niż niejeden facet, który nas ogląda. Ja jestem silnym knurem. Realnie, jak rozmawiam z takimi znajomymi, którzy są przedsiębiorcami, ale nie dbają o siebie, to oni w ciągu dnia potrafią zrobić trzy tysiące kroków. I to jest max. Bo jak ty się z tą nudą zaprzyjaźnisz, czyli tą powtarzalność, to tylko wtedy dowiedzisz wynik. I tu ci przerwę. Czy trójbój jest dla bab? Cześć, z tej strony Krystian, a to jest ROI Hunters Studio. Witam u mnie w podcaście, Elwirę, dzisiaj. Cześć, dzień dobry. Będziemy dzisiaj rozmawiać sobie o motywacji, o sporcie, o tym, co sport może w życiu zmienić.
I dlatego wziąłem kogoś, kto ma lepsze osiągnięcie siłowe niż ja. No taka prawda jest. Jeszcze. No jak jeszcze? Ja z moim zapałem do trójboju, czyli żadnym, czyli jedyne ćwiczenie z trójboju, które robię, to jest siaty, to jest płaska... Ej, ale siaty robiłeś kiedyś. Robiłem, robiłem, ale później wbiłem na rower i skończyło się w ten sposób, że doszedłem do wniosku, że nie mogę robić siatów, bo nie będę mógł jeździć na rowerze i nie jeżdżę na rowerze i nie robię siatów. No żyćko, żyćko, żyćko. Ale uczyłaś mnie robić siaty. Pamiętam. I chyba tak się poznaliśmy w ogóle. Nie, poznaliśmy się wcześniej. Ale coś mnie tak kojarzy, że rozmawiać zaczęliśmy, jak zapytałeś się mnie o te przysiady. No bo ja jestem, wiesz, jak widzę kogoś, kto ogarnia, to ja się nie boję podejść do kogoś, bo wiem, a patrząc za ciebie, to ty ogarniasz, więc to było proste, żeby podejść i zapytać, ej, jak to zrobić? I właśnie w tym, o tym będziemy sobie rozmawiać, bo my się znamy, ale ciebie nasi widzowie jeszcze nie znają, więc Elwira, powiedz coś o sobie.
Jeszcze jak masz trójboistów młodych, którzy są pełni zapału i tego wszystkiego, no to wiesz, to są początki ich, więc musisz być na każdym etapie ich przygotowań praktycznie. Także no to wymaga dużo, dużo czasu i dużo zaangażowania, ale lubię to. Sprawia mi to fun i nie mam czegoś takiego, że jak idę do trójboistów moich na siłownię, to mam takie, o Jezu, znowu, nie? Wychodzimy czasami z Kacprzem o 23 i jest takie, no okej, fajnie, zrobiliśmy robotę, nie? Wracamy do domu, trzeba się kimnąć i to znowu, no. Dobra, przejdźmy do tego tematu, o którym chcieliśmy rozmawiać, czyli zadam ci pytanie, bo ja uważam, przynajmniej ja się spotkałem z taką opinią, możesz ją potwierdzić albo zaprzeczyć, że dziewczyny, które przychodzą na siłownię, jak już na nią przyjdą, zaraz o motywacji sobie porozmawiamy troszeczkę później, jak się zmotywować, żeby chodzić i wychodzić do 23. siłowni, to później.
To tylko dla wybrańców. Ja mam takie przeświadczenie, patrząc na to, jak to wygląda na siłowni, czy jak rozmawiam z różnymi osobami o siłowni, to że dużo osób boi się wykonywać jakieś ćwiczenia, czy boi się ogólnie przyjść na siłownię na wolne ciężary, zostaje tylko i wyłącznie na strefie cardio, bo nie chce wyglądać jak kulturyści. Ten schemat jest powielany po prostu z roku na kolejne lata cały czas. I nie uwierzysz, ile kobiet dalej myśli, że jak one wezmą sztangę do ręki, już nie mówię o jakichś ciężkich bojach, sztangę do ręki, nie wiem, na rumuny, na hipthrusty, ćwiczenia, które znasz, z którymi się jakby na co dzień spotykasz, i one myślą, że będą jak mężczyzna. Jak dasz im w planie biceps i triceps, to jest takie, ale ja nie chcę być jak chłop. I masz takie, stara, jeszcze naprawdę daleka droga do tego, żebyś wyglądała w ogóle jak chłop, no nie?
O ile w ogóle możliwe. To jest abstrakcja, ale ludzie nie mają tej wiedzy i nie mają tej świadomości i trudno im się dziwić, no bo widzisz, ty siedzisz gdzieś w tym środowisku, no nie? I tobie nawet na Instagramie się gdzieś tam te relacje przewijają i ty to wiesz, że ciebie to jest naturalna taka po prostu wiedza, no nie? Dla ludzi, którzy nie mają osmystyczności, to nie jest naturalna wiedza i czytając jakieś dziwne artykuły z lat po prostu dwutysięcznych, no to jaki mają wniosek? Kurde, no wezmę sztangę, wezmę hantlę, będę wyglądała jak chłopa, jeszcze zapiję białkiem, to już w ogóle przecież marynerka się nie zmieszcza, no nie? No moi rodzice, jak byłem nastolatkiem, to zakazali mi pić białko, bo to są jakieś sterydy, co nie? To niezdrowe bardzo. No ale dobra, czyli ile trzeba trenować? I tutaj dla was jest fotka, żeby tak wyglądać. Nie żebym cię podpuszczał, ale jeżeli jesteś prawdziwym ROI Hunterem, to subskrybujesz ten kanał.
A teraz wracamy do odcinka. Powiem jak i prawnik i trójbojarz, to zależy. Jak marketer, bo marketerzy też tak odpowiadają. To jest chyba taki bezpieczny schemat, nie? To zależy, bo zależy od wielu czynników. Ile razy w tygodniu trenujesz, jaki masz gen i jaki cel chcesz osiągnąć. Ja trenuję 6 lat. Trójbój... Elwira Rak ROI Hunters Studio
Dobre pytanie. Jak to się stało? Żeby nie skłamać, wiesz co, to pamiętam, że taki mój szczyt, kiedy ja już faktycznie chciałem iść w ten trójbój, to było przed pandemią. Mi się wtedy już kręciły jakieś tam wyniki, 40 kg na ławce, coś tam w siadzie, jakieś 9 dych, pamiętam. Ja szukałam czegoś, czym bym była dobra, co by mi sprawiało fun, bo ile możesz chodzić na tej bieżni? No i na tym Orbitracku będziesz kręcił. To jest nudne, to jest po prostu jak... Koszmar. No i nie pasowały mi te zajęcia fitness. Poszłam raz na pilates, to myślałam po prostu, że wyzione ducha tam. Więc stwierdziłam, że Raku nie bierz się za rzeczy, które nie są dla ciebie. Po prostu nie. No i spotkałam, spotkałam. Zobaczyłam na YouTubie kanał Kai Soboń i ona właśnie wtedy przygotowywała się do debiutu w trójboju i stwierdziłam, kurde, może to. To jest męskie, ja jestem takim mentalnym chłopem, idziemy w to.
No i spróbowałam tego trójboju i faktycznie zaskoczyło i też pomogło mi bardzo to, Elwira Rak ROI Hunters Studio. Mogłabym z czystym sumieniem w tej chwili, wiesz co, mój charakter chyba odegrał dużą rolę w tym wszystkim i myślę, że ludzie, którzy mnie znają bliżej, zgodzą się z tym. Ja nie odpuszczam i to była moja największa głupota, bo ja szłam na trening, na ciężki trening w piku, przygotowując się do zawodów, zębem po leczeniu kanałowym, tego samego dnia ja szłam na trening, z zatokami chorymi szłam na trening, nawet gdzieś mam na Instagramie relację wyróżnioną,
Elwira Rak ROI Hunters Studio. Chyba najciekawsze dla naszych widzów jest to, co się wydarzyło, że zmieniłaś się z Grażynki, jak sama się nazywasz, do osoby, którą dzisiaj jesteś. No bo ten charakter, tego wypracowałaś? Czy on był z tobą wcześniej? Skąd to się wzięło? Dlaczego wcześniej... Wiesz, jeżeli przychodzi ktoś... To nie wiem, trenuje od dwunastego roku życia, bo go rodzice w jakiś sport tam, jakimś sportem mówiąc, ładnie zajawili.
I on nie pamięta życia wcześniej, no to jest okej. No ale ty tak nie miałaś. Ty miałaś okres, kiedy nie ćwiczyłaś i ten charakter musiał być z tobą. I później masz okres, w którym ćwiczysz i ty ten charakter wykorzystujesz. Więc jak? Skąd? Za dzieciaka bardzo dużo sportów uprawiałam. Całą podstawówkę, chyba nawet połowę gimnazjum. W gimnazjum się po prostu zmieniłam właśnie w taką grażynkę. No i wiesz, i mi brakowało tego sportu, powiem ci szczerze, bo ja wtedy wychodziłam z założenia, że ja już poszłam mocno w naukę. Ja na studiach poszłam już do kancelarii i chciałam jak najszybciej zdobyć doświadczenie. Ja chciałam pisać artykuły naukowe, brać udział w konferencjach i ja się temu poświęciłam i nie żałuję tego. Teraz wiem, że mogłam to zrobić jakby lepiej, ale wtedy tego nie wiedziałam. Nie miałam wiedzy na tamten moment, więc ja podchodziłam do ludzi z siłowni jak do takich Elwira Rak.
Czyli teraz rozumiem, czyli ty po prostu już w gimnazjum podjęłaś decyzję, że rozwój taki naukowy jest dla ciebie okej, chcesz być prawnikiem i wtedy ten cały twój charakter, który teraz wkładasz w pracę i pracę na siłowni, przełożyłaś wtedy na to, żeby zostać tym prawnikiem. Tak mi się wydaje. Może nie w gimnazjum, bo to jeszcze byłam wtedy takim, przepraszam, ale szczylem. Już pomijam jakby zdrowotne kwestie, bo one miały też duże znaczenie, bo ja w gimnazjum, dlatego powiedziałam o tym gimnazjum, miałam niedoczynność tarczycy, zachorowałam i na Hashimoto. I wiesz, wtedy nie było takiego leczenia jak teraz. Wtedy endokrinolodzy nie mieli takiej wiedzy jak mamy w dzisiejszych czasach, że masz tuwiec na wyciągnięcie ręki i wiesz co robić. Wtedy to było jakby bagatelizowane i ja się mierzyłam z bardzo dużą nadwagą. Ja z dziewczyną, która ważyła 54 kg może w kapeluszu, Przytyłam do tych 80 z hakiem, to sobie wyobraź jaki to był stres dla dzieciaka, no nie?
Więc ja gimnazjum się zaszyłam tak naprawdę, wtedy też poznałam mojego partnera i my się zaszyliśmy w mieszkaniu, liceum całe tak samo. I wiesz, ja w liceum wiedziałam, że Raku to jest ten moment, kiedy ty się musisz ogarnąć, bo jak ty chcesz coś robić z swoim życiem, no to zrób coś z tym życiem, nie? I wtedy jak już zdecydowałam, że chcę iść na to prawo, no to te studia mnie tak trochę nauczyły pokory i to był taki kubeł zimnej wody, którego ja wtedy potrzebowałam. Ok. No i wtedy ten charakter wykorzystywałeś do tego, żeby cisnąć w to. Czyli ty jesteś po prostu zero i dynkowa. Tak. Jak się uprzesz, to nie ma... Tak. Ja jestem bardzo surowa. I w relacjach, i w pracy, i na wielu posiedzeniach jestem bardzo surowa. I wobec siebie też. Tak. Ale to jest w okłosie tego, że wychował mnie tata pułkownik. A okej, dobra, czyli historia zaczyna być coraz bardziej pełna. Tak, ja nie lubię wiesz, historii płaczu, marudzenia, narzekania, paniki, nakręcania się.
Pod warunkiem, że nie porównujesz się do najlepszych na świecie, bo wtedy może zabraknąć ci genetyki, ale jeżeli porównujesz się tylko i wyłącznie do siebie, ze względem tego, kim byłeś, byłaś wcześniej, no to to jest turbo. Robisz treningi, proste ruchy powtarzane każdego dnia, robisz taką ilość treningów, jaką sobie ustalisz, jesz to, co sobie ustalisz, trzymasz to, to nie ma opcji, żeby te wyniki się nie pojawiły. Po prostu. Tylko też bym rozdzieliła, czy to jest sport zawodowy, czy nie. No to tak, no to wiesz. Bo wiesz, w sporcie zawodowym kulturystyka jest bardzo subiektywna. Element siłowy masz na siłowni w kulturystyce. Ciebie oceniają sędziowie subiektywnie, na podstawie twoich proporcji, tego jak pozujesz, jak wychodzisz. Ja przepraszam, jeżeli coś mylę, nie znam się na kulturystyce. Jak widać. A w trójboju właśnie masz konkret.
Teraz jakbyś mogła zdradzić nam, w jaki sposób po prostu do tego podchodzisz, żeby te treningi robić, jednocześnie pracować i jednocześnie jeszcze prowadzić grupy, czy też indywidualne osoby? Będę chyba nudna, tak myślę. Ja wychodzę z założenia, że ta nuda, której tak strasznie unikamy, jest jedynym czynnikiem do rozwoju. Bo jak ty się z tą nudą zaprzyjaźnisz, czyli tą powtarzalność, to tylko wtedy dowiedziesz wynik. Jeżeli ty nie chcesz robić tych nudnych rzeczy, czyli właśnie iść na ten trening i tak dalej, potrzebujesz motywacji nie wiem skąd, po prostu z Instagrama czy od koleżanek czy kolegów, No to średnio, nie? Ty sam musisz wiedzieć. Ja wiem, po co idę na trening, bo ja chcę wystartować w zawodach, chcę dowiedzieć jakiś wynik, który sobie w głowie założyłam i ja wiem, że jak nie zrealizuję tych czterech treningów w tygodniu, jak ich się nie przyłożę, no to po prostu tego wyniku nie zrobię.
I miesiące czy lata pracy pójdą na marne, więc to nie ma, wiesz, motywacji na zasadzie... Ojej, zjadłam pierogi, muszę pójść je spalić. No wiesz, ale fajnie ktoś wygląda na Instagramie, nie? No nie masz tego już. Mam wrażenie, że przychodzi taki moment, kiedy to jest po prostu twoja jakby rutyna, to jest twój schemat dnia i ty się nie zastanawiasz nad tym, czy idziesz do pracy rano, no nie? Ty wiesz, że musisz iść do tej pracy rano. Tak samo jest z treningiem. Tak samo jest z treningiem. No ale dobra, ale w jaki sposób sobie to wypracowałaś? Bo a propos tych stref, bo muszę to powiedzieć, bo bardzo lubię w ten sposób patrzeć na siłownię, bo ja w siłowni widzę trzy strefy. Strefę cardio, strefę maszyn i strefę wolnych ciążarów. I bardzo ciekawie się ogląda. Wiesz, jak jesteś na siłowni cztery razy w tygodniu, ja trenuję też cztery razy w tygodniu, to tych ludzi się przewija.
Co prawda ja chodzę na szóstą, to jest ich mniej, tych nowych, ale jak się chodzi o popołudnie, to widać. Jak ludzie awansują w hierarchii siłowni, Czyli oni wchodzą, jest tylko kardio, później już niechętnie wchodzą na maszyny i coś tam porobią, a już na samym końcu idą na wolne ciężary i na tych wolnych ciężarach się już cieszą, że już są na samym końcu tej, znaczy na końcu łańcucha, ale na początku drogi. Elwira Rak.
I ten niezręczny moment, jak nie witasz się z kimś na siłowni, ale spotkasz go w Lidlu, jest takie siema i później możesz się witać na siłowni. Tak, tak, to prawda. No ale dobra, bo ja tak tutaj taki off-top zrobiłem. Rozumiem, też to stosuję, ale musimy to rozłożyć na czynniki pierwsze, bo uważam, że najtrudniejszą rzeczą, żeby mieć tu regularność na tej siłowni, to jest po prostu zacząć. Ja teraz wracam do formy. I najgorsze to były właśnie pierwsze tygodnie, żeby się przełamać do tych czterech treningów i w ogóle. Czy masz jakieś triki dla tych, którzy zaczynają? No bo też prowadzisz osoby, które zaczynają gdzieś tam swoją przygodę. Czy masz jakieś triki, jak to zrobić, żeby przejść przez ten najtrudniejszy okres? Czyli ten etap całkowitego początku, na przykład albo roztrenowania, bo gdzieś tam była przerwa. Tak, po prostu wiesz, ktoś nie chodził przez kilka miesięcy albo w ogóle nie chodził na siłownię i jak przejść przez ten najgorszy okres, kiedy wiesz, pójdziesz po treningu, jak zrobisz go dobrze, to masz zakwasy i już ci się tak bardzo nie chce.
Motywacja wtedy, kiedy cię coś boli, a jak zrobisz dobry trening, to cię wszystko boli. Na siłownię jeszcze nie jest tak fajnie, na zasadzie wiesz... Czujesz się obcą. Tak, to jest coś... Ludzie się tam znają, kojarzą, gadają, a ty nie wiesz w ogóle o co w tym wszystkim chodzi. Nie znasz się na maszynach za bardzo, nie znasz się na wolnych ciężarach, boisz się, że ktoś się będzie z ciebie śmiać czy krytykować. Jak sobie z tym poradzić? Bo myślę, że to jest mega istotne i może nam pomóc osobom, które nas oglądają. Ja zawsze mówię to sobie i mówię to też ludziom wokół, jeżeli ktoś oczywiście zapyta. Zastanów się, czy chcesz wyglądać jak wszyscy, czy chcesz być lepszy. To źle brzmi, ja wiem o tym, ale... To brzmi zajebiście. Ale jakby wiesz, o co chodzi. No po prostu możesz być jak szarak i możesz scrollować Instagrama w poszukiwaniu, no nie wiem, jakiejś inspiracji i na tym skończyć, albo możesz po prostu wziąć tyłek w troki i pójść coś z tym zrobić.
I nigdy nie będzie dobrego momentu. Zawsze znajdziesz cokolwiek, co ci zaburzy twoje plany. Zawsze to będzie praca, coś się wydarzy, ale no takie jest życie. Zawsze coś się wydarzy, zawsze będzie praca, zawsze będzie kiepsko, lepiej, ale masz iść, bo albo będziesz po prostu zwykły i nieszczęśliwy w tym... Co masz, albo coś z tym zrobisz. Druga rzecz jest taka, że każdy ma w nosie co ty robisz. Każdy robi swój trening. No nie wiem, jak ty idziesz na trening, czy ja, ja nie patrzę kto co robi, bo nie mam na to czasu. Ja mam wydzielony, nie wiem, swój czas na trening, więc skoro osoba, która się boi pójść na siłownię, myśli, że każdy się na nią patrzy, no nie patrzy się, bo nie ma na to czasu. A nawet jak ktoś się spojrzy, to co z tego? Ktoś cię ustawi i co? Ja mam do tego takie podejście, że ja jestem na siłowni w swoim świecie. Ja sobie zakładam słuchawki, ja chodzę sam na trening, zakładam słuchawki i jedyne jak się rozglądam, to tylko zastanawiam się, co teraz zrobię.
Na zasadzie, gdzie pójdę teraz, czy coś jest zajęte, czy jest wolne i w ogóle. Nie robisz według planu? Nie trenujesz według planu? Ja mam swój plan. W zasadzie jest cały czas taki sam. Ja po prostu robię te same ćwiczenia, tylko dokładam ciężar. Teraz odłożyłem dużo ciężarów, teraz zacząłem znowu dokładać żyćko. Ale robię to i jestem zadowolony z wyników, bo ja mam chyba dobre geny. Tak mi się wydaje, bo to w miarę szybko idzie i tak, chociaż też robię te cztery, nieważne, nie o mnie. Zgadzam się z tobą w stu procentach. Jak ja idę na siłownię, jak widzę, jak inni ćwiczą, to nikt się nie patrzy na tych nowych. Uważam, że jeżeli nie wiesz, jak coś zrobić, jesteś laską, to masz turbo łatwo, bo ci każdy facet powie, jak to robić, a jak jesteś typem, to też wystarczy podejść i powiedzieć, ej, stary, kurde, nie wiem, czy to dobrze robię, weź popatrz z boku, albo weź telefon i mnie nagraj, żeby zobaczyć, a jak on weźmie telefon, to i tak ci powie, że tutaj to coś tam, coś tam.
I uważam, że warto to zrobić, kiedy naprawdę nie wiesz, bo można sobie zrobić krzywdę, a ludzie w stresie, kiedy myślą, że inni na nich patrzą, to sobie zakładają więcej ciężarów niż powinni i sobie robią problem. Więc wtedy trzeba, więc wtedy warto zapytać o pomoc, ale jeżeli samemu nie zapytasz, to raczej każdy ma wywalono na to, co robi. Ja trochę się z tobą nie zgodzę, wiesz? Żeby nie pytać? Tak. Już ci tłumaczę dlaczego, bo ja na palcach... U jednej, dobra, dwóch rąk mogę ci wskazać osoby na siłownię, które trenują w tych godzinach, które ja, wiadomo, bo nie znam wszystkich, trenują poprawnie. I miałam taką sytuację, za każdym razem jak nie ma kacazo na treningu, to ja mam z kimś spinę na treningu. Zawsze. Gość ustawiał dziewczynkę, która przyszedł na siłownię. Ja wychodzę z założenia, że jak widzisz kogoś, kto jest początkujący, daj mu ten okres jakby swój adaptacji przetrwać, nie?
I on pokazał innym. Przysiad. Zapytałam się go po prostu, mówię, chłopie, no to pokaż, jak ty robisz ten przysiad, bo ja cię tutaj widzę od lat i nigdy nie wiedziałam, żebyś ty siady robił. I co zrobiłeś? Powiedział, że jestem bezczelna. Być może, ale przynajmniej wiem, jak robić siady. A to dobre. A to on na to? Nic, już był obrażony wtedy, ale dał dziewczynie spokój, więc jakby, wiesz, cel osiągnięty. Masakra. Więc te maszyny są jakby najlepszą opcją wtedy dla tych ludzi, bo tak, one są najbezpieczniejsze i ciężko jest sobie chyba krzywdę zrobić na maszynie. Chyba ciężko, no. Chociaż niektóre nie są stworzone pod ludzi. Nie są. Niektóre maszyny, ja tak patrzę na to i mi się sobie... Nie wiesz, co z tym zrobić w ogóle. A wiesz, na siłowni je zamawiają, żeby było nowa. Tak, tak. Coś ciekawego mamy, inni tego nie mają. Jest dużo sprzętu. Tak, dużo sprzętu. Więcej, więcej. Nie wiadomo, o co chodzi. Więc mamy te dwie pierwsze porady dla tych ludzi.
Mamy to, że Co było pierwsze? Pierwsze było, że chcesz wyglądać lepiej, no to musisz trenować, musisz się wziąć za siebie i tyle to nie ma, ale... Zacznij... Just do it. Tak, just do it. Ale zaraz sobie wrócimy do tej motywacji, bo ja mam takie bardzo ciekawe przemyślenie, jestem ciekawy, co o tym myślisz. Więc mamy tak, mamy pierwsze, czyli po prostu idź na ten trening i go rób i wrzuć sobie go w kalendarz i musisz to robić tak długo, aż stanie się to twoją normalnością. Po prostu. Praca. Jak praca, czy jak jedzenie, czy cokolwiek innego. Drugie to jest nie masz powodu, żeby się wstydzić, bo i tak wszyscy mają na ciebie wywalone. I każdy to przerabiał. I każdy to przerabiał. Każda z osób na siłowni, która tam jest. No dobra, chyba, że masz takich, którzy rzeczywiście od dwunastego roku życia chodzą. Ale oni też pierwszy raz byli kiedyś na siłowni.
Ale wiesz, jak jesteś takim małym dzieckiem, to masz wywalone. Im jesteśmy starsi, tym bardziej się przejmujemy, co jest w ogóle abstrakcyjną rzeczą. Serio? Ja tak nie mam. Ja się przejmowałem wszystkim, jak byłam młodsza. Teraz mam tak wywalone. No ale ty jesteś w swojej strefie komfortu. Jesteś i na uczelni, i na siłowni, to jesteś po prostu w swojej strefie komfortu, więc dla ciebie jest to... No dobra, a jakbyśmy teraz mieli iść tańczyć high heelsy, bo była u mnie tutaj dziewczyna, która też takie rzeczy robi. Też byś się czuła tak komfortowo? Tęczyłam dancehall 7 lat, więc jakbym tylko nie wyrżnęła orła w tych butach, to by było całkiem git. Dobra, zobaczymy, może to sprawdzimy. Ale wiem, do czego zmierzasz. No tak, to masz rację, nie? Że oni wychodzą w ogóle, wiesz, no dla nas pójście na siłownię to jest rozrywka i fajna, a dla tych ludzi to jest takie, o Boże, nic nie wiem.
Schiza taka, nie? Że chciałem tylko schudnąć albo wyglądać lepiej, a teraz muszę się na to wszystko... No ale żeby schudnąć, to wystarczy po prostu trzymać michę i wcale nie trzeba chodzić na siłownię. To jest rzecz. Dobra, mamy te dwie, trzy. I trzecia jeszcze mogę szybko? Dawaj. No właśnie mówię, że... Idź z planem. Miej plan. Bo nie ma nic gorszego jak snujące się środki posiłowni, które chcą coś zrobić, ale nie wiedzą co ze sobą zrobić. W internecie w tej chwili na Instagramie jest multum dermowych planów, które naprawdę nie są najgorsze dla osoby początkującej. I taki protip, jak jesteś początkujący, wszystko na ciebie zadziała. Dosłownie wszystko, każda metoda. Byle byś nie przesadził, czy przesadziła ciężarem. I to jest tyle. I to co powiedziałeś, słuchawki w uszy i jedziesz. Robisz. Dzisiaj zrobisz gorzej, za tydzień zrobisz lepiej. Tyle. Ja myślę, że nawet w internecie, nie wiem, bo tego nie sprawdzałem, ale możecie.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się, Chris Bobstead przedstawia Elwirę Rak, która jest specjalistką w trójbój siłowy.
Elwira opowiada o swoim przejściu z niezainteresowanej kobiety do specjalistki w trójbój siłowy i motywacji kobiet do regularnych treningów.
Elwira opowiada o swoim charakterze i jego wpływie na osiąganie wyników w treningu, podkreślając konsekwencję i regularność.
Elwira Rak omawia motywację do treningów na siłowni i opowiada o swoim podejściu do treningów, podkreślając znaczenie rutyny i planu.
Elwira Rak omawia zagadnienie porównywania się z innymi, szczególnie w kontekście zdobycia wyników w trójbój. Podkreśla, że proces buduje charakter i naucza dyscypliny, a nie tylko wyniki.
Elwira opowiada o zmianach w swoim podejściu do treningu i zawodów, podkreślając, że teraz skupia się na kontrolowaniu własnego procesu i wyników, a nie na wynikach innych.
Rak podkreśla, że ocenia sam siebie i porównuje się tylko ze sobą, co pomaga utrzymać motywację i zrozumieć, jak postępować dalej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Namiary na Elwirę: 👉 https://www.instagram.com/elwira.krewetka.rak/ 👉 https://www.youtube.com/@Elwira_Krewetka_Rak _______________________________________
Krystiana osobiście znajdziecie tutaj: https://www.instagram.com/krystian.ficek/https://www.linkedin.com/in/krystian-ficek-b00930a2/
https://www.tiktok.com/@krystianficek
_______________________________________
Chcesz rozwijać swoją firmę #zgodniezplanem? 👉 https://roxart.pl/
_______________________________________
Skorzystaj z kodu rabatowego -5% nawet na produkty przecenione na http://www.elzap.eu
👉 kod: IMROIHUNTER
Fotele, na których siedzimy: https://elzap.eu/fotel-biurowy-shine-efg-120ba,id-7720
_______________________________________
Chcesz wystąpić w kolejnym odcinku ROI Hunters Studio? Napisz 👉 [email protected]