Nos trenera w epoce cyferek - trenerski beef | Nagórek, Raczyński
Zegarki zbierające milion danych, aplikacje wyliczające obciążenia i plany generowane przez sztuczną inteligencję – czy w tym analitycznym świecie jest jeszcze miejsce na "trenerski nos" i starą dobrą intuicję? W nowym odcinku RACE PACE stawiamy na ostre zderzenie dwóch różnych podejść i doświadczeń szkoleniowych. Skonfrontowaliśmy ze sobą opinię dwóch trenerów – Marcina Nagórka oraz Mikołaja Raczyńskiego. W tym odcinku merytorycznie bierzemy na warsztat:Plany treningowe elity: Dlaczego mordercze metody i potężne bodźce Renato Canovy działają na zawodowców, a dla amatora oznaczają szybki i bolesny "zajazd"? Mit indywidualizacji: Czy twardy podział biegaczy na "szybkościowców" i "wytrzymałościowców" ma sens, czy może na siłę szukamy wyjątkowości u osób, które najlepiej reagują na... przeciętność i zrównoważony trening? Cyferki vs. samopoczucie: Jak czytać feedback od zawodnika, gdy dla jednego start w zawodach to zaledwie 8/10 w skali RPE, a dla drugiego zwykły trening wydaje się wysiłkiem na 9/10?Format wideo powstał dzięki Waszemu wsparciu na Patronite! Dziękuję ❤️[REKLAMA]Partnerem tytularnym podcastu jest marka DrWitt. Niezależnie od tego, czy na treningu ufasz najnowszej technologii, czy własnej intuicji, o jedno musisz dbać zawsze – odpowiednie nawodnienie organizmu. DrWitt to sprawdzony partner wielu wydarzeń biegowych w Polsce, oferujący świetne izotoniki oraz wody witaminowe bez zbędnych dodatków.
Rozpędzamy się. Rozpędzamy się. Ja analizowałem bardzo dużo planów na etapie nauki. Teraz mniej, bo mniej też rzeczy mnie zaskakuje. Starałem się znajdować, znajdywać dobre plany, powiedzmy Renata Canova i tego typu szkoleniowcy i rozgryzać oczywiście myśl przewodnią. Natomiast nigdy nie podchodziłem do tego tak, że jest to coś, czego nie rozumiem. Raczej zawsze starałem się znaleźć, wiesz, te reverse engineering, myśl, jaka przyświecała trenerowi, który układał ten plan. I raczej mam takie podejście, że czasami działają zupełnie irracjonalne rzeczy, więc nie staram się negować, tylko staram się zrozumieć.
Więc to dla mnie jest fascynujące, mimo że rozumiem ten schemat, ale nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak można realizować tak długie często, że już w przygotowaniach do maratonu bodźce, tak bardzo długie treningi na niezwykle wysokiej intensywności, no i się To jest dla mnie zaskakujące, że faktycznie można tak mocno trenować. Dla mnie to jest coś niezwykłego i mimo, że to jest trening z ogromnymi sukcesami, no to zawsze jak widzę ten plan, czy Canowy, czy Canowo pochodny, gdzieś tam tych osób, które się Canowo bardzo mocno...
Większość osób reaguje na podobne rzeczy. A zdarzają się wyjątki, które reagują inaczej i wymagają właśnie tej indywidualizacji i zastanawiam się nad takimi przykładami takich osób, czy nie musimy tutaj personalnie, ale może po prostu jako studium przypadku anonimowo, które reagowały zupełnie inaczej niż większość i wy jako trenerzy właśnie musieliście też przełamać swój schemat i gdzieś w tej intuicji zacząć grzebać. Ja jeszcze nawiążę do Canovy. Myślę, że to jest ciekawe z punktu widzenia biegaczy, bo Renato Canova osiemdziesięciokilkuletni już obecnie. Bez ogródek mówi o tym, że jego trening i jego przygotowania dotyczą biegaczy ścisłej elity po prostu.
Więc do niego przychodzą ludzie, którzy mają 15 lat stażu i myślę, że dlatego są w stanie wytrzymać te przygotowania. Absolutnie nie jest to trening dla amatorów i Można oczywiście właśnie wyciągać pewne wnioski, to bywa cenne, na przykład zastanawiać się dlaczego akurat taki akcent, czym się kierował, jakie przemiany energetyczne chce tutaj trenować, ale absolutnie zniechęcam do Kopiowania Canovy przez biegaczy amatorskich, bo rzeczywiście jest to bieganie diabolnie intensywne. Jeszcze się odniosę, bo nie wiem, czy widziałeś tą taką dosyć świeżą książkę, chyba Jacek Tyczyński kiedyś o niej mówił, Marathon Excellence for Everyone, to jest Johna Davisa książka i ona się w dużej mierze opiera właśnie na planach Canovy i sam ten tytuł
Może wskazywać na to, że to jest trening dla wszystkich, a tam jest taki właśnie trening, może nie jeden do jednego, no ale taki trening Canowy opisany i myślę, że jak ktoś by wziął sobie tą książkę do ręki, no to mógłby troszkę na tym ucierpieć. Właśnie ja się z tobą tutaj zgadzam, oczywiście to jest... Dla takiej ścisłej elity, ale i tak ciekawe, że są w stanie to przetrwać. A elita na poziomie twoich zawodników to już są takie osoby, u których byś zaryzykował tego typu podejście? Nie. Myślę, że ja jednak jestem zwolennikiem troszeczkę spokojniejszego treningu, może nawet objętościowego, ale uważam, że tak bardzo mocne bodźce są niezwykle ryzykowne.
Może to jeszcze, trzeba biegać jeszcze szybciej, ale myślę, że jeszcze jest po drodze tyle różnych bodźców, które można wykorzystać, że te bodźce Canowy gdzieś tam bym na sam koniec zostawił, przynajmniej w tym takim ujęciu. O którym tu mówimy, bo może też nie wszyscy słuchacze i słuchaczki mogą wiedzieć jakie tam są bodźce, ale tam jest załóżmy 30 km tempem 95-98% tempa maratońskiego. Więc to są naprawdę potężne bodźce i to jeszcze najlepiej wykonywać to w Kenii na 2300 metrów. Więc tutaj mówimy o tego typu treningach, które są niezwykle ciężkie. Ja się uśmiecham, bo akurat wczoraj jedna moja biegaczka wykonała dokładnie taki trening. Trochę w niezamierzony sposób, bo on miał być nieco łagodniejszy, ale była tam taka sytuacja, że... Nie słucha się.
Jest to podejście uproszczone i trzeba jakby o tym pamiętać. To nie jest właśnie matematyka w tym sensie, że możemy wyznaczyć na 100%. Są raczej pewne tendencje. Pewne skręty i nawet Renato Canova, który też dokonuje tych podziałów, uważa, że należy rozpatrywać typ szybkościowy, wytrzymałościowy w odniesieniu do każdego dystansu. Czyli ty możesz być wytrzymałościowcem z punktu widzenia 800 metrów, ale szybkościowcem z punktu widzenia 5000 metrów. Więc my próbujemy przybliżyć rzeczywistość, próbujemy odczytać typ zawodnika, ale powinniśmy mieć świadomość, że to jest zawsze tylko przybliżenie. I to trochę tak naprawdę moglibyśmy odpowiedzieć już na te tytułowe pytanie w podcaście, że trenerski nos liczy się dlatego, ponieważ
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
wybierajcie te produkty
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„wybierajcie te produkty"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zegarki zbierające milion danych, aplikacje wyliczające obciążenia i plany generowane przez sztuczną inteligencję – czy w tym analitycznym świecie jest jeszcze miejsce na "trenerski nos" i starą dobrą intuicję?
W nowym odcinku RACE PACE stawiamy na ostre zderzenie dwóch różnych podejść i doświadczeń szkoleniowych. Skonfrontowaliśmy ze sobą opinię dwóch trenerów – Marcina Nagórka oraz Mikołaja Raczyńskiego.
W tym odcinku merytorycznie bierzemy na warsztat:
Plany treningowe elity: Dlaczego mordercze metody i potężne bodźce Renato Canovy działają na zawodowców, a dla amatora oznaczają szybki i bolesny "zajazd"?
Mit indywidualizacji: Czy twardy podział biegaczy na "szybkościowców" i "wytrzymałościowców" ma sens, czy może na siłę szukamy wyjątkowości u osób, które najlepiej reagują na... przeciętność i zrównoważony trening?
Cyferki vs. samopoczucie: Jak czytać feedback od zawodnika, gdy dla jednego start w zawodach to zaledwie 8/10 w skali RPE, a dla drugiego zwykły trening wydaje się wysiłkiem na 9/10?
Format wideo powstał dzięki Waszemu wsparciu na Patronite! Dziękuję ❤️
[REKLAMA]
Partnerem tytularnym podcastu jest marka DrWitt. Niezależnie od tego, czy na treningu ufasz najnowszej technologii, czy własnej intuicji, o jedno musisz dbać zawsze – odpowiednie nawodnienie organizmu. DrWitt to sprawdzony partner wielu wydarzeń biegowych w Polsce, oferujący świetne izotoniki oraz wody witaminowe bez zbędnych dodatków.