Jak wygrałam Puchar Europy | Ela Glinka
Dawno nie mieliśmy tak wielkiego sukcesu w polskich biegach długich. W nowym odcinku miom i Waszym gościem jest Ela Glinka – zwyciężczyni Pucharu Europy na 10 000 metrów w La Spezii. Wynik 31:45.36 to nowy rekord życiowy, drugi czas w historii polskiej lekkoatletyki i pewne minimum na Mistrzostwa Europy. Spotkaliśmy się na warszawskim stadionie przy Podskarbińskiej, by w reportażowej formie porozmawiać o kulisach tego fenomenalnego startu. Z plenerowej rozmowy dowiecie się między innymi: dlaczego w walce o życiówkę Ela zrezygnowała z patrzenia na zegarek, jak innowacyjnie wykorzystała tradycyjny wachlarz przed startem, o czym w euforii na mecie zapomniał trener Mikołaj, ...będą też łzy wzruszenia. Rozmowa została zarejestrowana na zewnątrz, co dodaje jej naturalnego klimatu, choć wymaga odrobiny wyrozumiałości dla jakości dźwięku. Zdecydowanie warto jednak posłuchać do końca. 💛 Podcast tworzymy wspólnie. Jeśli cenisz niezależne i merytoryczne treści wolne od nachalnej komercji, dołącz do naszej społeczności na Patronite i wesprzyj rozwój audycji.🤝 Partnerem odcinka jest marka Dr.Witt – polecamy ich hipotonik do nawadniania na Waszych treningach [REKLAMA]
Z Mikołajem, mimo że nasz zespół jest mały, to zrobiliśmy praktycznie wszystko i przygotowaliśmy się, wzięliśmy ze sobą różne rzeczy, które przygotowały nas do upału, że porównując się do innych drużyn, na pewno wyglądało to profesjonalnie, I mimo tego, że byliśmy we dwójkę, niczego nam nie brakowało. Oczywiście mogłabym mieć bardziej komfortowe warunki, natomiast zrobiliśmy z tym co mamy, to co możemy i wyszło super. I na pewno nie czułam tam żadnych kompleksów z tego powodu, że jest nas mniej i tak to wygląda. A byłaś zaskoczona, że European Athletics w swojej komunikacji obstawiało ciebie w szerokim gronie faworytek? Nie byłam zaskoczona, no bo jednak wyniki i progres jest stały i bardzo mi miło, że ktoś to przeanalizował.
Bo ja to oczywiście czytałam, mam newsletter European Athletics oczywiście, mailowy do mnie dochodził. Czytam też, wchodzę często na stronę, żeby zobaczyć jak wygląda bieganie w Europie. No tutaj w La Specji była duża komunikacja i wręcz powiem, że zrobiło mi się miło. Oczywiście się zastanawiam, czy ja powinnam być w tej piątce do oglądania, ale pokazało, że ktoś miał tam nosa i fajnie, że oni to zaznaczyli i tak bardzo przygotowali się, jeśli chodzi o moją historię. A jak takie w ogóle miękkie twoje odczucia, jeżeli chodzi nawet jeszcze o wcześniejszy czas? Mieliście pewnie jakąś odprawę, spotykaliście się z innymi zawodniczkami, była szansa, żeby gdzieś tam w kuluarach popatrzeć sobie w oczy, przywitać się.
Nie, absolutnie nie był zły. Myślę, że był bardzo dumny i on też tak mi świetnie kibicował przez ten cały bieg. Słyszałam jego wsparcie, bo też rozmawialiśmy o tym, jakiego sposobu kibicowania ja potrzebuję i też jego wsparcie na tym dwusetnym metrze było też ekstra. Czy jak przetrawiłaś to wszystko w sobie, tak jak powiedziałaś na samym początku, od czego zaczęliśmy, to już dotarło do Ciebie, uświadomiłaś sobie to, że trochę wskoczyłaś do innej kategorii wagowej w tym momencie jako biegaczka? Mówię z analogii do boksu, ale wiesz, że jesteś już w tym momencie trochę w innej szufladzie i gdzieś twoja rozpoznawalność międzynarodowa, już chociażby to European Athletics z pięknymi grafikami po zwycięstwie, no to już jest inny trochę poziom niż to, co było dotychczas.
I myślę, że w naszej dwójce to staramy się być ambitnymi realistami. Ok, a skoro powiedziałaś słowo minimum, no to jak patrzysz na te minima, które opublikowało World Athletics? Ono jest oczywiście w kontekście innej imprezy póki co, natomiast wiele osób z środowiska mówi, że jest to trochę prognostyk tego, co ma się wydarzyć w kontekście minimum do Los Angeles, no a one są mocno wyśrubowane, a wymyśląc np. o 10 tys. metrów, no to jeszcze wyżej sobie tą poprzeczkę stawiacie, bo tam zakwalifikuje się mniejsza liczba zawodniczek. Tak, mnie w ogóle nie przeraziły te minima w kontekście 10 tysięcy metrów i maratonu. Ja uważam, że Paryż by było 30-30, tutaj jest Mistrzostwa Świata, są 30-40 i oczywiście można powiedzieć, że ten szalony czas, jeśli dla mnie, jeśli ktoś, że ja mogę zacząć myśleć o tym, że ja chcę zrobić minimum,
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kuba Pawlak przedstawia gościa Elę Glinkę i jej sukces w Pucharze Europy.
Partnerem tytularnym RACE PACE podcasty o bieganiu jest Dr. Witt.
Ela opowiada o swoim sukcesie i oczekiwaniach przed biegiem.
Ela opowiada o swoim mentalnym przygotowaniu i planach przed biegiem.
Ela i Mikołaj opowiadają o swoim planie i przygotowaniu do biegu w La Specji.
Ela opowiada o wachlarzu na starcie i jego znaczeniu dla jej sukcesu.
Ela opowiada o swojej końcowej fazy biegu i emocjach po zwycięstwie.
Ela Glinka reflektuje nad osiągniętym sukcesem i przyszłością swojej kariery biegowej. Rzuciła się na rozmowę o przyszłych celach, w tym Mistrzostwach Świata i igrzyskach olimpijskich w Los Angeles. Podkreśliła, że jej cel to jechać do Los Angeles i wygrać na 10 tysięcy metrów, choć zrozumiała, że to jest trudne zadanie.
Ela Glinka podzieliła się swoimi emocjami po zwycięstwie, podkreślając, że to była najpiękniejsza chwila w jej karierze. Opowiedziała o ukłonie na podium i o chwalebnej atmosferze po zwycięstwie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Partnerem tytularnym RACE PACE podcasty o bieganiu jest Dr. Witt."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dawno nie mieliśmy tak wielkiego sukcesu w polskich biegach długich. W nowym odcinku miom i Waszym gościem jest Ela Glinka – zwyciężczyni Pucharu Europy na 10 000 metrów w La Spezii. Wynik .36 to nowy rekord życiowy, drugi czas w historii polskiej lekkoatletyki i pewne minimum na Mistrzostwa Europy.
Spotkaliśmy się na warszawskim stadionie przy Podskarbińskiej, by w reportażowej formie porozmawiać o kulisach tego fenomenalnego startu. Z plenerowej rozmowy dowiecie się między innymi:
dlaczego w walce o życiówkę Ela zrezygnowała z patrzenia na zegarek,
jak innowacyjnie wykorzystała tradycyjny wachlarz przed startem,
o czym w euforii na mecie zapomniał trener Mikołaj,
...będą też łzy wzruszenia.
Rozmowa została zarejestrowana na zewnątrz, co dodaje jej naturalnego klimatu, choć wymaga odrobiny wyrozumiałości dla jakości dźwięku. Zdecydowanie warto jednak posłuchać do końca.
💛 Podcast tworzymy wspólnie. Jeśli cenisz niezależne i merytoryczne treści wolne od nachalnej komercji, dołącz do naszej społeczności na Patronite i wesprzyj rozwój audycji.
🤝 Partnerem odcinka jest marka Dr.Witt – polecamy ich hipotonik do nawadniania na Waszych treningach [REKLAMA]