Mentionsy Mentionsy
Profesor Matczak
Profesor Matczak

Po co partii prawnik, skoro ona chce ideologicznego żołnierza? Prawem i rozumem #44

09.03.2026 ·45 min 11 s

Coraz częściej oczekuje się, aby prawnicy nie byli strażnikami prawa, lecz żołnierzami w wojnie ideowej – czy to po stronie konserwatywnej, czy progresywnej. Prawo przestaje być mechanizmem kontroli władzy, a staje się narzędziem realizacji projektów tożsamościowych. W tym filmie mówię o tym: • dlaczego polski kryzys konstytucyjny jest w istocie sporem o cel prawa, • czy sądy mają kontrolować władzę, czy realizować projekt ideologiczny, • dlaczego prawnicy nie powinni być „czyiś”, • i dlaczego po 25 latach czuję, że moja umowa z zawodem została naruszona. Jeśli prawo przestaje ograniczać władzę, przestaje być prawem – staje się narzędziem polityki.

Zobaczymy. Nie ma na to gwarancji na pewno. Ja w każdym razie, jak powiedziałem, nie chcę być wojownikiem tożsamościowym. Nie chcę przyjmować całego pakietu. Od ludzi, którzy uważają, że jestem ich własnością. I oczekuję od innych prawników, od wszystkich, którzy uważają się za prawników, że będą realizowali funkcję kontrolną. Sprawdźcie proszę, czy ludzie, którzy są, będą proponowani na ważne stanowiska przez tę władzę, czy oni ją kiedyś skrytykowali? Jeżeli chcecie wiedzieć, czy są dobrymi prawnikami, to sprawdźcie, czy oni kiedyś tę władzę, która ich wybiera, skrytykowali. Tak robi prawdziwy prawnik. Wiecie, jak Trump wybierał do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych prawników konserwatywnych, na przykład Gorsucha i innych, to ludzie być może mieli takie oczekiwanie, że to będą sługusy Trumpa.

Zwróćcie uwagę, co się stało w Stanach Zjednoczonych. To też aktualna sprawa. Ogromny kryzys po publikacji tych dokumentów dotyczących Epsteina. Ogromny problem Trumpa. I nagle wybucha wojna w Iranie, mimo że toczą się negocjacje, mimo że wydaje się, że się dogadają. I wszyscy są zdziwieni, że właściwie to tak merytorycznie i racjonalnie to ta wojna nie powinna wybuchnąć, a jednak wybuchła. Pamiętacie film Fakty i Akty, który był fikcją, która opisowała sytuację jakiegoś fikcyjnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, który miał skandal seksualny i jego doradcy wymyślili, że wytworzą fikcyjną wojnę z Albanią. I tak nikt nie wie w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest Albania. Mark Twain podobno powiedział, że jedynym sposobem uczenia się geografii przez Amerykanów jest wywoływanie wojen, bo wtedy muszą zobaczyć, gdzie ona się toczy. Trochę złośliwe, no ale trudno.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.