Coaching zespołów od środka – Unilink
Kolejny, drugi Portret dotyczy zmian w zespole. Jest to rozmowa z naszą klientką, szefową zespołu, dla którego prowadziliśmy coaching. Firma z branży ubezpieczeniowej, która działa w jednej z najbardziej konkurencyjnych obszarówrynku, a jednocześnie świadomie inwestuje w rozwój swoich zespołów. To Unilink.W pierwszej części odcinka Agnieszka Błoch, dyrektormarketingu, opowiada o tym, jak wygląda w praktyce coaching zespołów w dużej organizacji z perspektywy coachee - co się zmienia w codziennej pracy, gdziepojawia się opór i co realnie daje taka forma rozwoju. To rozmowa o momentach przełomowych, trudnych spotkaniach i o tym, jak zespół zaczyna działać inaczej, kiedy zamiast „naprawiać ludzi”, zaczynamy systemowo pracować na relacjach i odpowiedzialności.Czy coaching zespołowy to tylko modny trend? A możenarzędzie, które realnie wpływa na efektywność, zaangażowanie i wyniki biznesowe? Natomiast w drugiej części podcastu, jako uzupełnienie rozmowy krótko wyjaśniam, na czym polega metoda coachingu zespołów — kiedy działa najlepiej i dlaczego coraz więcej firm sięga właśnie po to podejście.Kolejny odcinek Portretów Zmiany — o tym, co naprawdęzmienia sposób pracy zespołów w organizacji.Zapraszam na stronę: www.rafalnykiel.pl
Prawdziwa zmiana zaczyna się od jednej decyzji. Podcast Portrety Zmiany to rozmowy z liderami i ekspertami, którzy sami przez nią przeszli, odkrywają, co naprawdę stoi za przełomem. Ja nazywam się Rafał Nykiel, jestem coachem, trenerem ICC oraz psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym. Zapraszam do wysłuchania historii, które z Tobą zostaną. Dzień dobry. Dzień dobry, witamy serdecznie. Mamy przyjemność zaprosić Was na bardzo ciekawą rozmowę z Agnieszką, z menadżerem w firmie Unilink. Mamy, ponieważ jesteśmy we dwójkę, czyli ja i Kasia. Może na początku się przedstawimy bardzo krótko. Nazywam się Katarzyna Buznykiel, jestem certyfikowanym coachem ICC, team coachem ICC i w niedalekiej przyszłości także psychologiem.
A ja nazywam się Rafał Nykiel, jestem trenerem coachingu ICC, coachem indywidualnym i zespołowym, no i psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym. Teraz może zdanie na temat tego, co takiego tam się wydarzyło, że doszło do tego procesu. Otóż początek był taki, że dowiedzieliśmy się, że firma chce z nami współpracować z powodu Niezbyt łatwej, powiedzmy sobie, sytuacji w danym zespole, to jest zespół marketingu. O tym Agnieszka trochę więcej powie. Czyli była sytuacja kryzysowa, która była punktem startu. Pracowaliśmy przez kilka miesięcy nad tym, żeby tę sytuację jakoś wyprowadzić. Oczywiście głównie zespół pracował. O to trzeba rzeczywiście wielkie ukłony oddać członkom zespołu za to, ile pracy w to włożyli.
Jak technicznie wygląda taki proces coachingu z naszej perspektywy, z perspektywy osób, które prowadzą, ale także kilka zdań na temat procesu szkolenia coachów zespołu. Także nie przedłużamy, serdecznie zapraszamy i słyszymy się za 40 minut mniej więcej. Zapraszamy. Nazywam się Agnieszka Błoch, odpowiadam za marketing i za PR w największej multiagencji w Polsce i w Europie Środkowej Wschodniej. Unilink, lider ubezpieczeń. Mieliśmy okazję poznać się w czasie prowadzenia procesu coachingu, który razem z Kasią prowadziliśmy. I właśnie w związku z tym chcieliśmy porozmawiać na temat tego procesu. Pierwsza rzecz, która jest niezwykle istotna z takiej perspektywy, być może, która mogłaby zainteresować osoby, które zastanawiają się, czy to jest dla nich, czy też nie.
A zespół jak zareagował na taką propozycję, zanim jeszcze ten proces się rozpoczął? Wiesz co, nie wiem, bo w sumie nie pytałam zespołu o to, więc trudno mi jest powiedzieć. Pamiętam, że początek naszej sesji pierwszej, że wszyscy byliśmy zaskoczeni i trochę chyba nie mieliśmy jakichś specjalnie oczekiwań, bo byliśmy tacy zaskoczeni, nie wiedzieliśmy na co w ogóle się piszemy. Trudno nam było sobie to wyobrazić, bo też żadne z nas nie brał udziału wcześniej w tej konfiguracji, w takich spotkaniach. Z kolei moi współpracownicy z innych departamentów zareagowali na tą informację, że mamy spotkania z Wami, z coachami, profesjonalnymi coachami, dość entuzjastycznie i powiedzieli, wręcz pytali się mnie właśnie to, słuchaj Agnieszka, jak to załatwiłaś, że macie takie spotkania?
Natomiast informacja zwrotna to jest coś, co ma nas budować, co ma dać informację o kierunku, ale ma dać poczucie sprawczości tej drugiej osoby. Czyli daje informację zwrotną po to, żeby ktoś sam doszedł do tego wniosku i zrealizował to zadanie dobrze. Jak krytykuje, zamykam mu możliwość dochodzenia samemu do tego efektu, tylko od razu pozbawiam go tej sprawczości. I efekt jest tego taki, że jeżeli krytykujesz pracownika, a nie dajesz mu informacji zwrotnej, to ta osoba traci wiarę we własne możliwości. Robi projekty, które są tylko pod tego zwierzchnika potem prowadzone, czyli nie zastanawiam się nad tym, jak mogę to fajnie zrobić, albo nie łączę kropek, tylko zastanawiam się, moim celem jest, czy zadowolę w tym przypadku Agnieszkę, pokazując jej taki i taki projekt.
Miejcie dla siebie czas. Czyli w takim razie życzenia dużo oleju dla waszych trybów firmowych i zespołowych byłoby na miejscu? Wow, nie dziękuję, niech się spełnia. Czasu dla zespołu. Dobrze życzymy. Pięknie dziękujemy. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy Agnieszko. Ja dziękuję. Usłyszeliście historię z perspektywy klienta. Agnieszka opowiedziała, jak to wyglądało z jej punktu widzenia i też trochę z zespołu. Zajrzyjmy teraz za kulisy tego, jak taki proces może wyglądać. Nie chodzi dokładnie o ten, w którym brała udział Agnieszka, tylko chciałem troszeczkę tak uogólnić. Dla osób, które są zainteresowane z jednej strony tym, jak to się odbywa, a z drugiej strony być może też procesem szkolenia, czyli jakby jak można stać się takim coachem zespołu.
Podążamy za zespołem w trakcie. Pracujemy zwykle, tak jak Agnieszka mówiła, w parze z Kasią. To też jest dużo większe przełożenie na efektywność całego procesu. Działa to dużo lepiej niż praca indywidualna, chociaż takie prace też mi się zdarzały. Nie ma jednego szablonu pracy. To jest w pewnym sensie mało powtarzalne, chociaż narzędzia oczywiście są podobne. Natomiast właściwie każdy zespół, tak jak każdy człowiek, jest indywidualny. Są pewne schematy, ale staramy się je czytać w taki sposób, żeby nie powielać pewnych rzeczy, tylko raczej możliwie indywidualnie podchodzić do każdego zespołu. Im dłużej znamy zespół, tym pewnie jest łatwiej to przeprowadzić. Najważniejszym narzędziem prawdopodobnie to jest ta relacja, która tworzy się pomiędzy coachami a samym zespołem.
To ona powoduje to, co jest niezwykle istotne, czyli zwiększenie zaufania, ale też zwiększenie poziomu takiego psychologicznego bezpieczeństwa, na którym nam bardzo zależy. Dzięki temu ta otwartość może być większa i udrażnia się komunikacja. Udrażnia się komunikacja na informację zwrotną, wzrasta poziom zaufania. To są takie rzeczy kluczowe w każdym procesie, prawdopodobnie niezależnie, z którym zespołem pracujemy. Więc do tego dążymy za każdym razem. Nasza rola polega na tym, żeby otwierać pewne procesy, otwierać też takie procesy emocjonalne, komunikacyjne, takie związane z otwartością na informację zwrotną. Ładnie nas Agnieszka nazwała takim nieruchomy poruszycie, poruszyciele. To jest pewnie też taka charakterystyka, ponieważ rola coachów, team coachów jest troszkę ograniczona.
To nie jest taka rola jak trenera w trakcie szkolenia, czyli my raczej towarzyszymy zespołowi, a trochę mniej albo w niewielkim nawet stopniu jesteśmy tutaj jakoś nadmiernie aktywni, więc jakby dużo jest przestrzeni do tego, żeby istniał zespół. My jesteśmy takimi elementami Niezwykle ważne, to o tym też Agnieszka mówiła, jest zachowanie pewnej neutralności w tym całym procesie. Mamy to dzięki temu, że traktujemy zespół jako całość, czyli jest to takie podejście systemowe. Obserwujemy zachowania, obserwujemy dynamiki i staramy się, żeby możliwie wykorzystać dla dobra zespołu
Żeby taka sytuacja mogła zaistnieć, o której w jakimś momencie mówi Agnieszka, mówi Agnieszka w trakcie wywiadu, że jest taki moment w trakcie pracy, kiedy wstaje się rano z uśmiechem na ustach, bo ktoś wie, że idzie do swojego zespołu, że to są ludzie, których lubi, ceni, których szanuje, z którymi się fajnie współpracuje. I tego Państwu życzę, równocześnie zapraszając do zajrzenia na naszą stronę rafałnykiel.pl i sprawdzenia naszej oferty szkoleniowej.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Unilink, lider ubezpieczeń.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Unilink, lider ubezpieczeń."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kolejny, drugi Portret dotyczy zmian w zespole. Jest to rozmowa z naszą klientką, szefową zespołu, dla którego prowadziliśmy coaching. Firma z branży ubezpieczeniowej, która działa w jednej z najbardziej konkurencyjnych obszarówrynku, a jednocześnie świadomie inwestuje w rozwój swoich zespołów. To Unilink.W pierwszej części odcinka Agnieszka Błoch, dyrektormarketingu, opowiada o tym, jak wygląda w praktyce coaching zespołów w dużej organizacji z perspektywy coachee - co się zmienia w codziennej pracy, gdziepojawia się opór i co realnie daje taka forma rozwoju. To rozmowa o momentach przełomowych, trudnych spotkaniach i o tym, jak zespół zaczyna działać inaczej, kiedy zamiast „naprawiać ludzi”, zaczynamy systemowo pracować na relacjach i odpowiedzialności.
Czy coaching zespołowy to tylko modny trend? A możenarzędzie, które realnie wpływa na efektywność, zaangażowanie i wyniki biznesowe?
Natomiast w drugiej części podcastu, jako uzupełnienie rozmowy krótko wyjaśniam, na czym polega metoda coachingu zespołów — kiedy działa najlepiej i dlaczego coraz więcej firm sięga właśnie po to podejście.
Kolejny odcinek Portretów Zmiany — o tym, co naprawdęzmienia sposób pracy zespołów w organizacji.
Zapraszam na stronę: www.rafalnykiel.pl