Równość nie dla wszystkich | Słowa, które znaczą
Równość jest jednym z tych słów, które w debacie publicznej znaczą coraz więcej — i przez to coraz mniej. Czy jesteśmy równi tylko z samego faktu bycia ludźmi? Gdzie kończy się dążenie do równości, a zaczyna ingerencja w wolność? I dlaczego tak łatwo dostrzegamy nierówność wtedy, gdy dotyka „naszych”, a znacznie trudniej, gdy dotyczy innych?Antonina Tosiek, poetka i badaczka, oraz Leszek Jażdżewski, publicysta i politolog rozmawiają o równości i przywileju, wolności i sprawiedliwości, nierównych szansach oraz o tym, jak język równości może służyć zarówno emancypacji, jak i politycznej walce. Debatę prowadzi Andrzej Bobiński.
I ona ma trochę inne przywiązanie do tego, w jaki sposób zrównano szanse PRL-owskie. Ale na przykład mój ojciec, który jest poznaniakiem i jest inteligencją w kolejnym i kolejnym pokoleniu, mówi, no tak, ale właśnie, bo wtedy uniwersytety przecież otworzyły się na klasę ludową dlatego, że te nieszczęsne punkty zapochodzą. Nie mówię o tym, Bardzo retorycznie taki wytrych, którego się czasami używa. No fajnie, ale jak sobie zaczynamy gmerać w tym, jak naprawdę rozdzielało to przywilej bycia studentem i studentką i możliwość wejścia na uniwersytet w latach 60-tych i 70-tych, okazuje się, że ci ludzie, którzy dostali te punkty za pochodzenie i tak by się w większości na te studia dostali. Ale to, co jest jaskrawe i to, co jest w jakikolwiek sposób kontrowersyjne, zaczyna funkcjonować jako po prostu pałka retoryczna i jakiś taki, no właśnie, młot na czarownicę. Jeżeli nie palenie czarownic, to młot na czarownicę.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Równość jest jednym z tych słów, które w debacie publicznej znaczą coraz więcej — i przez to coraz mniej. Czy jesteśmy równi tylko z samego faktu bycia ludźmi? Gdzie kończy się dążenie do równości, a zaczyna ingerencja w wolność? I dlaczego tak łatwo dostrzegamy nierówność wtedy, gdy dotyka „naszych”, a znacznie trudniej, gdy dotyczy innych?
Antonina Tosiek, poetka i badaczka, oraz Leszek Jażdżewski, publicysta i politolog rozmawiają o równości i przywileju, wolności i sprawiedliwości, nierównych szansach oraz o tym, jak język równości może służyć zarówno emancypacji, jak i politycznej walce. Debatę prowadzi Andrzej Bobiński.