Równość nie dla wszystkich | Słowa, które znaczą
Równość jest jednym z tych słów, które w debacie publicznej znaczą coraz więcej — i przez to coraz mniej. Czy jesteśmy równi tylko z samego faktu bycia ludźmi? Gdzie kończy się dążenie do równości, a zaczyna ingerencja w wolność? I dlaczego tak łatwo dostrzegamy nierówność wtedy, gdy dotyka „naszych”, a znacznie trudniej, gdy dotyczy innych?Antonina Tosiek, poetka i badaczka, oraz Leszek Jażdżewski, publicysta i politolog rozmawiają o równości i przywileju, wolności i sprawiedliwości, nierównych szansach oraz o tym, jak język równości może służyć zarówno emancypacji, jak i politycznej walce. Debatę prowadzi Andrzej Bobiński.
Znaczy jakaś fundamentalna wartość związana z tym, że mamy przynajmniej poczucie, złudzenie jakiegoś wyboru. Ja nie uważam, że to jest złudzenie, ale że mamy poczucie, że cokolwiek nasze wybory znaczą, to albo stajemy się jakimiś postaciami heroicznymi, jak z jakiegoś właśnie Orwella, które starają się przełamać ten system i dostają kary. No i trudno oczekiwać, że wszyscy będą żyli heroicznie, a poza tym to życie jest takie trochę nędzne i spadasz na to samo dno. Bo starasz się ten system wywrócić. Albo wszyscy jesteśmy jak jakieś chomiki w klatce. To może brzmieć abstrakcyjnie, ale różnego rodzaju... Na przykład w Polsce dość często, i to w kontekście tego rzecznika praw dziecka, pojawiają się takie... Gówno burze, pardon Lemo, mam nadzieję, że nas YouTube nie wyrzuci, że w Skandynawii jakieś tam, nie wiem, dziecko zostało odebrane rodzicom, bo rodzice krzyczeli, a nie wolno, jakby tak, takie historie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Równość jest jednym z tych słów, które w debacie publicznej znaczą coraz więcej — i przez to coraz mniej. Czy jesteśmy równi tylko z samego faktu bycia ludźmi? Gdzie kończy się dążenie do równości, a zaczyna ingerencja w wolność? I dlaczego tak łatwo dostrzegamy nierówność wtedy, gdy dotyka „naszych”, a znacznie trudniej, gdy dotyczy innych?
Antonina Tosiek, poetka i badaczka, oraz Leszek Jażdżewski, publicysta i politolog rozmawiają o równości i przywileju, wolności i sprawiedliwości, nierównych szansach oraz o tym, jak język równości może służyć zarówno emancypacji, jak i politycznej walce. Debatę prowadzi Andrzej Bobiński.