Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Państwo szuka pieniędzy | Wartość dodana

24.09.2026 ·52 min 5 s

Najwięksi płatnicy CIT wpłacili do budżetu 62,5 mld zł, a państwo coraz mocniej opiera swoje dochody na podatkach płaconych przez firmy. Wśród liderów są banki i spółki Skarbu Państwa, a rząd szuka kolejnych źródeł stałych wpływów. Hanna Cichy i Krzysztof Kropidłowski zastanawiają się, czy po bankach i energetyce przyjdzie czas na budownictwo.W drugiej części Karol Tokarczyk rozmawia z Janem Jęczem o sporze Rafała Brzoski z Metą i pomysłach na ograniczenie reklam w mediach społecznościowych. Na koniec przyglądamy się nowej Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, która ma nadzorować rynek AI w Polsce.Zapraszamy!

Hanna Cichy, Krzysztof Kropidłowski, bardzo wam dziękuję. Do usłyszenia. W dwóch rozmowach zajmiemy się wątkami cyfrowymi. Wyłudzanie pieniędzy od użytkowników mediów społecznościowych oraz nadzór nad sztuczną inteligencją. To dwa tematy, które w ostatnim tygodniu rozgrzały debatę technologiczną w Polsce. Niedawno poznaliśmy szefową Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Zostanie nią Pamela Krzypkowska, pracująca do tej pory w Ministerstwie Cyfryzacji, a wcześniej w Microsoftzie. Wybór ten, a raczej sposób jego przeprowadzenia budzi dyskusję interesariuszy z branży technologicznej. Zaczniemy jednak od zmagań Rafała Brzoski z Metą, czyli właścicielem serwisu społecznościowego Facebook.

W obu tych tematach moim rozmówcą jest Jan Jęcz, czyli analityk do spraw gospodarki cyfrowej. Cześć. Zacznijmy może od Rafała Brzoski i jego sporu z Metą. O co w ogóle chodzi w tym sporze? Jaka była, czy jest jego geneza i na czym w ogóle on polega? To jest spór, który toczy się już od kilku lat. Rafał Brzoska wytoczył wraz z żoną Meną Mensach proces mecie w 2024 roku i ten proces dotyczył reklam, które pojawiały się na platformach spółki, przede wszystkim na Facebooku i Instagramie. Reklam, które promowały oszustwa, przede wszystkim oszustwa finansowe, ale też Prowadziły do jakichś podejrzanych stron, zawierały linki do podejrzanych stron na przykład i wykorzystywały wizerunki, pary.

Wizerunki albo przerobione w jakiś sposób z użyciem sztucznej inteligencji, nie wiemy czy zawsze z użyciem sztucznej inteligencji, w każdym razie były to reklamy, które posługiwały się w jakiś sposób zmodyfikowanymi wizerunkami Rafała Brzoski i o menymensach. To jest spór, który już trochę trwa. On na początku toczył się na ścieżce sądowej. Tutaj Brzosce udało się osiągnąć pewne sukcesy. Przede wszystkim sąd orzekł, że Meta ponosi odpowiedzialność za opłacone treści publikowane na swojej platformie. Brzosce udało się też uzyskać zabezpieczenie. które polegało na tym, że treści bodajże i jego wizerunek, i wizerunek jego żony nie mogły być wykorzystywane w reklamach.

Natomiast fakt tego sporu sądowego i tych zwycięstw, o których Brzoska informował parę miesięcy temu, nie sprawił, że te reklamy zupełnie zniknęły z platformy Mety, w związku z czym Brzoska wrócił do tematu w połowie sierpnia. I to był taki moment, kiedy ta dyskusja na nowo rozgorzała. W połowie sierpnia w mediach społecznościowych Brzoska ponownie opublikował zrzuty ekranu reklam ze swoim wizerunkiem. Właśnie przypomniał o tej historii sporu, że pomimo tego to się wciąż dzieje. I że w związku z tym potrzebne jest intensywniejsze zajęcie się tym tematem. Co było też istotne, w tamtym pamiętnym wpisie z połowy sierpnia przytoczył nazwiska pracowników menadżerów Mety w Polsce na czele z Jakubem Turowskim.

Co sprawiło, że ta historia zesporu Brzoski z Metą stała się trochę sporem Brzoski z przedstawicielami już osobowo, personalnie Mety w Polsce? No i to zyskało duży rozgłos medialny. I to rozumiem miało też trochę zwiększyć siłę rażenia. Udało mi się spotkać przypadkiem bądź nie przypadkiem przedstawicieli Mety i porozmawiać z nimi przez chwilę. Oni w kuluarach mówią mniej więcej to, co mówią oficjalnie. To znaczy, że korporacja walczy z tymi oszukańczymi reklamami. I że jest to trudne, że dzieje się to na całym świecie, oni sobie zdają sprawę z tego wyzwania i problemu, ale nie jest to takie proste, jak wydaje się polskiemu biznesmenowi.

Tam pojawił się w tych naszych rozmowach taki dość ciekawy wątek tego, że Rafał Brzoska może być istotnie przyzwyczajony do czegoś, co można byłoby nazwać magiczną jakąś taką sprawczością, innymi słowy, Pewnie jest tak, że w przypadku impostu udaje mu się te swoje pomysły zrealizować dość szybko, wprowadzić je w życie, natomiast w dużej globalnej korporacji trwa to dłużej. Ja nie przesądzam, kto w tym sporze ma rację, natomiast wydaje mi się, że warto, żebyśmy powiedzieli słuchaczom o dwóch raportach, które ukazały się w poprzednim tygodniu i w tym. W poprzednim tygodniu ja byłem na prezentacji raportu Fundacji Instrat. Skala problemu. Oszukańcze reklamy na platformach mety. Taki jest tytuł tego raportu.

Jeszcze tylko przytoczę. Ta publikacja powstała na zlecenie kancelarii SKP. Ślusarek, Kubiak, Pieczyk. To też przypominam. I sama zresztą Fundacja Instrat wskazuje, żeby nie było tutaj żadnych wątpliwości kto płacił za tę publikację. I oni tam twierdzą, że szacowany taki roczny przychód mety w Polsce z tytułu oszukańczych reklam to około 760 milionów złotych. I to ma być około 37% przychodów spółki w Polsce. Jedna z głównych testów tego raportu jest taka, że koncern ten nie jest skuteczny w wykrywaniu tych oszukańczych reklam i tej całej szarej strefy. Sama firma też ma, jeśli nie utrudniać, to nie ułatwiać analizy w ogóle tego problemu zewnętrznym podmiotom przynajmniej.

Podają taki przykład, że można było analizować tylko około 50 tysięcy rekordów dziennie, podczas gdy skala emisji w ogóle reklam w Polsce to około 300 tysięcy, czyli jedną szóstą można było tylko przeanalizować. Często występował jakiś taki nieznany błąd, który przerywał analizę. Ten nieznany błąd to cytat. Przedstawili zalecenia dla organów publicznych, aby te sprawdziły, czy owa meta wywiązuje się z aktu o usługach cyfrowych. To są przepisy, które są rozporządzeniem, więc oczywiście mamy ustawy wdrażające czy projekty tych ustaw, a potem ustawy wdrażające te unijne przepisy, ale też jako rozporządzenie ten akt o usługach cyfrowych obowiązuje bezpośrednio w Polsce. I to jest jedna publikacja, na którą

To podsumowując, te trzy propozycje to jest po pierwsze zasada 150%, czyli wprowadzenie administracyjnej kary w wysokości 150% przychodu uzyskanego przez platformę z emisji reklamy zaklasyfikowanej jako skam. Żeby to się po prostu nie opłacało. Tak. I to jest najtrudniejsza do wprowadzenia zdecydowanie z tych trzech propozycji. Ponieważ po pierwsze to by wymagało jakiegoś zewnętrznego nadzoru właśnie nad całą biblioteką reklam Mety, a jak już wspominałeś dostęp do tej biblioteki reklam jest w tym momencie bardzo trudny i wręcz Komisja Europejska w październiku ubiegłego roku stwierdziła, wydała tak zwane wstępną decyzję, że Meta łamie akt o usługach cyfrowych W tym zakresie, w jakim ten akt wymaga udostępniania danych badaczom, to znaczy wszelkim takim zewnętrznym podmiotom, jak np. Fundacja Instrat, które chciałyby przeanalizować biblioteki reklam firmy.

Więc tutaj mamy nie tylko takie stwierdzenia samych zainteresowanych, ale też Komisji Europejskiej, że rzeczywiście Meta narusza te przepisy. To postępowanie, co istotne, wciąż trwa. Za to akurat Meta jeszcze nie dostała żadnej kary i toczy się już od dawna. Żeby móc wprowadzić taką karę finansową, na przykład 150% od przychodu, no to potrzebny byłby jakiś mechanizm weryfikowania, która z wyświetlanych reklam, to reklama oszukańcza, ile na niej firma zarobiła, no widać tutaj potrzebę jakiegoś Całkiem skomplikowanego mechanizmu. Natomiast jeszcze wracając do tej zasady 150%, z nią powiązana jest druga propozycja, czyli fundusz kompensacyjny dla ofiar skamu. Chodzi o to, żeby część środków z kar nakładanych na platformy trafiała do takiego funduszu, z którego wypłacane byłyby pieniądze osobom, które padły ofiarą takiej sytuacji.

Chodzi o to, żeby jednak ta odpowiedzialność była bardziej równomiernie rozłożona i żeby ta współpraca między sektorami była lepsza. To ja jeszcze tylko zwrócę uwagę na dosłownie dwa, trzy wątki, które też wiążą się z Rafałem Brzoską, a nie dotyczą bezpośrednio skamów i walki z metą czy menedżerami mety. Myśmy napisali taką małą analizę pokazującą mniej więcej co dziś dzieje się u Rafała Brzoski i to na co warto zwrócić uwagę w kontekście tego biznesmena, no to to są przynajmniej chyba takie dwa zjawiska. Prawdopodobnie Inpost po raz drugi zejdzie z giełdy, tym razem z giełdy w Amsterdamie. Poprzednie zejście było z warszawskiej giełdy. Udało się wezwanie na akcję, o czym dowiedzieliśmy się 18 września, jeżeli się nie mylę.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.