Kraków to nie Polska | Nasłuch
Wyniki wyborów w Krakowie kuszą, by potraktować je jako zapowiedź przyszłorocznej kampanii parlamentarnej. Tyle że krakowska scena była wyjątkowa: z silnym kandydatem bezpartyjnym, bez Konfederacji i z partiami, które nie zawsze grały o zwycięstwo.Wojciech Szacki i Joanna Sawicka opowiadają o mobilizacyjnej sile Koalicji Obywatelskiej, wyniku PiS oraz rywalizacji Razem i Nowej Lewicy. Zastanawiają się też, czy słabsze wyniki mniejszych partii mogą przybliżyć stronę rządową do pomysłu wspólnej listy. Na koniec Warszawa, gdzie nie udało się zebrać podpisów pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. Dlaczego krakowska fala referendalna nie rozlała się na inne miasta i jakie wnioski partie mogą z tego wyciągnąć przed kolejną kampanią?Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński.Zapisz się do PI Space: https://www.politykainsight.pl/pi-space/rejestracjaPI Space to bezpłatny newsletter i podcast Polityki Insight o branży kosmicznej w Polsce i na świecie. Co środę analizujemy najważniejsze inwestycje, technologie, firmy i gospodarcze aspekty eksploracji kosmosu. Premiera już 24 października 2026Partnerami projektu są ICEYE oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz – ITECH Instytut Innowacji i Technologii.
I to sprawia, że on zabrał sporo wyborców wszystkim partiom, od Konfederacji aż po Lewicę, a po drodze Koalicji Obywatelskiej i PiS-owi. Tutaj ten obraz jest bardzo wykrzywiony w stosunku do ogólnopolskich preferencji. W ogóle te wybory też wydaje mi się, że były dziwne, ponieważ poza Łukaszem Gibałą, który myślę, że był dosyć pewny powodzenia, przynajmniej w tej pierwszej turze i patrząc w kierunku drugiej, To mam poczucie, że nikt z kandydatów nie wierzył w wygraną i że tak naprawdę ci kandydaci nie grali o pełną pulę, nie grali o zwycięstwo, tylko raczej próbowali maksymalizować swój wynik, bo mieli inne cele i grali w trochę inną grę niż wygrana w tych wyborach, więc to też moim zdaniem zakrzywiało trochę rzeczywistość.
Kandydata Konfederacji. Bartosz Bochańczak, bliski współpracownik Sławomira Męcena, nie dostarczył wystarczającej liczby 3000 ważnych podpisów pod swoją kandydaturą, żeby mógł w tych wyborach wystartować. I Konfederacja jako trzecia siła w Polsce, jako bardzo ważna partia, tej partii tutaj nie było. I jak widzieliśmy w sondażach Exit Poll, Bardzo duża część wyborców tej partii zagłosowała na Łukasza Gibałę, ale też częściowo się rozproszyli. Myślę, że spora część nie poszła do wyborów. No i brak tej super ważnej, silnej partii sprawia, że ocena tej kampanii i ekstrapolacja wyników na wybory w 27 jest bezsensowna. No nie było też Rozwoju Plus i kandydata tej partii, która nie jest może super silna, ale jednak wystaje ponad próg wyborczy w sondażach na razie.
Mimo różnych pretensji, które wyborcy Koalicji Obywatelskiej prawdopodobnie do Koalicji Obywatelskiej mają, mimo pewnego stopnia demobilizacji, to jednak w sytuacji, w której dochodzi do wyborów, to Koalicja Obywatelska się mobilizuje, mimo, tak jak mówisz, nienajlepszej kandydatki. Drugi taki obszar, z którego można wyciągać jakieś wnioski, no to jest sytuacja prawicy i kandydat PiSu Michał Drewnicki i jego wynik. Politycy PiSu publicznie są zachwyceni tym wynikiem, tą kampanią. Mówią, że gdyby nie rozłam na prawicy, to ten wynik byłby jeszcze lepszy. No fakty trochę się kłócą z tym przekazem, bo po pierwsze Michał Drewnicki startował bez konkurencji w zasadzie po prawej stronie. Nie było kandydata Konfederacji, jak Aśka już wspomniała, nie było kandydata Rozwoju Plus, kandydat Korony był nieporozumieniem, więc tutaj otworzyło się przed Drewnickim naprawdę
Warszawiacy o niej myślę wiedzą, ale nie sprzeciwiają się tej strefie. Ja na samym początku tej stołecznej operacji referendalnej SOR, zresztą tak się to zgrabnie układało, byłem przekonany, że oni zbiorą te podpisy, bo to był sam początek tej afery w Szpitalu Południowym. Natomiast krótko później, gdzieś chyba na początku lipca, porozmawiałem sobie z kimś z warszawskich struktur PiSu i tam była zdecydowana niechęć co do idei referendum i widać było, że PiS nie przyłoży się ani odrobinę do tej akcji. I wtedy uzmysłowiłem sobie, że jest to zadanie, które przekroczy możliwości Macieja Wilka, bo gdyby partie się w to zaangażowały, to bez problemu by zebrały te sto trzydzieści parę tysięcy podpisów, a pewnie by koło dwustu tysięcy zebrały, bo gdyby połączone siły PiSu i Konfederacji to zrobiły, to te podpisy nie byłyby żadnym problemem.
Natomiast dla obu tych partii referendum, w którym Trzaskowski by wygrał, byłoby bardzo nie na rękę w rozkręcającej się prekampanii parlamentarnej. W związku z tym oni po prostu bardzo tego referendum nie chcieli. I dlatego to referendum wtedy już po tych decyzjach PiSu i Konfederacji było skazane na porażkę. Zresztą organizatorom nie udało się też przekonać lewicowych przeciwników Trzaskowskiego do tego, żeby jakkolwiek wsparli tę ideę. Te ruchy miejskie, lewice, która jest anty-trzaskowska w Warszawie, jest opozycyjna wobec prezydenta. Tutaj po prostu ta akcja była skierowana trochę do nikogo i zbyt mało było wolontariuszy, ta akcja była rachityczna.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wyniki wyborów w Krakowie kuszą, by potraktować je jako zapowiedź przyszłorocznej kampanii parlamentarnej. Tyle że krakowska scena była wyjątkowa: z silnym kandydatem bezpartyjnym, bez Konfederacji i z partiami, które nie zawsze grały o zwycięstwo.
Wojciech Szacki i Joanna Sawicka opowiadają o mobilizacyjnej sile Koalicji Obywatelskiej, wyniku PiS oraz rywalizacji Razem i Nowej Lewicy. Zastanawiają się też, czy słabsze wyniki mniejszych partii mogą przybliżyć stronę rządową do pomysłu wspólnej listy. Na koniec Warszawa, gdzie nie udało się zebrać podpisów pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. Dlaczego krakowska fala referendalna nie rozlała się na inne miasta i jakie wnioski partie mogą z tego wyciągnąć przed kolejną kampanią?
Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński.
Zapisz się do PI Space: https://www.politykainsight.pl/pi-space/rejestracja
PI Space to bezpłatny newsletter i podcast Polityki Insight o branży kosmicznej w Polsce i na świecie. Co środę analizujemy najważniejsze inwestycje, technologie, firmy i gospodarcze aspekty eksploracji kosmosu. Premiera już 24 października 2026
Partnerami projektu są ICEYE oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz – ITECH Instytut Innowacji i Technologii.