Kraków to nie Polska | Nasłuch
Wyniki wyborów w Krakowie kuszą, by potraktować je jako zapowiedź przyszłorocznej kampanii parlamentarnej. Tyle że krakowska scena była wyjątkowa: z silnym kandydatem bezpartyjnym, bez Konfederacji i z partiami, które nie zawsze grały o zwycięstwo.Wojciech Szacki i Joanna Sawicka opowiadają o mobilizacyjnej sile Koalicji Obywatelskiej, wyniku PiS oraz rywalizacji Razem i Nowej Lewicy. Zastanawiają się też, czy słabsze wyniki mniejszych partii mogą przybliżyć stronę rządową do pomysłu wspólnej listy. Na koniec Warszawa, gdzie nie udało się zebrać podpisów pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. Dlaczego krakowska fala referendalna nie rozlała się na inne miasta i jakie wnioski partie mogą z tego wyciągnąć przed kolejną kampanią?Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński.Zapisz się do PI Space: https://www.politykainsight.pl/pi-space/rejestracjaPI Space to bezpłatny newsletter i podcast Polityki Insight o branży kosmicznej w Polsce i na świecie. Co środę analizujemy najważniejsze inwestycje, technologie, firmy i gospodarcze aspekty eksploracji kosmosu. Premiera już 24 października 2026Partnerami projektu są ICEYE oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz – ITECH Instytut Innowacji i Technologii.
Mieliśmy tam radnego miejskiego PiSu Michała Drewnickiego, który nigdy nie był posłem, dopiero walczy o szerszą rozpoznawalność. Nie ma jeszcze tego prezydenckiego formatu. Aleksandra Owca jest wprawdzie współprzewodniczącą partii Razem, ale nie ma tej rozpoznawalności pewnie nawet w Krakowie, co Adrian Zandberg i tej marki osobistej. Daria Gosek-Popiołek z kolei jest posłanką z Krakowa, ale też nie należy do liderów Lewicy. Nie jest w rządzie i wreszcie Michał Klimek z Korony był jakimś raczej nieporozumieniem kampanijnym i trudno było oczekiwać od niego wielu sukcesów. Nie dość, że stawka była niska, to jeszcze jakby programowo kandydaci obniżali poziom emocji po tej bardzo rozemocjonowanej, pełnej też hejtu kampanii referendalnej, która miała miejsce w pierwszych miesiącach 26 roku.
Wolą zagłosować na kandydata, nazwijmy go trzeciodrogowego albo innego, miejskiego, niż w tej pierwszej turze, bo w drugiej turze to jest inna historia, ale w pierwszej turze, niż poprzeć właśnie szyld partyjny, wesprzeć PiS i pokazać, że to PiS powinien odsuwać za rok Koalicję Obywatelską od władzy. Trzeci wniosek i trzeci taki obszar to jest sytuacja na lewicy, to jest z jednej strony bardzo dobry wynik, chyba koniec końców Aleksandrowce, ale przede wszystkim wygrana radnej Owcy z Darią Gosek-Popiołek, a z drugiej strony nie najlepszy wynik Darii Gosek-Popiołek, która wydawała się być dobrą kandydatką Ja bym powiedziała, że obie kandydatki uzyskały słabe wyniki. Oczywiście wygrana Owcy jest sukcesem razem.
Natomiast jeśli chodzi o Darię Gosek-Popiołek, ona zdobyła 4,8% głosów i jest to wynik bardzo słaby, pokazujący też, że lewica, która w dużym mieście powinna mieć lepsze wyniki, jest w słabej kondycji. Że Lewica, nawet mając całkiem niezłą kandydatkę, która wykazała się dużą znajomością miasta, wykazała się też takim zaangażowaniem, współpracą z mieszkańcami w ciągu ostatnich lat, która startowała do Sejmu i ma też tam Pewną rozpoznawalność nie jest w stanie zrobić dobrego wyniku. I tak jak Koalicja Obywatelska uzyskała niezły wynik, to jeśli chodzi o koalicjantów Koalicji Obywatelskiej, rządowych, no to Daria Gosek-Popiołek jest jedyną reprezentantką, oprócz Piątkowskiej, tej koalicji.
I widać tutaj, że reprezentanci rządu wypadli bardzo, bardzo słabo, jeśli patrzymy całościowo na tę pulę. No i oczywiście jest tutaj pytanie o to, co wyniki Lewicy mówią o możliwości przyszłej współpracy razem i nowej Lewicy w wyborach do Sejmu w 27 roku. Ta rywalizacja miała dostarczyć jakiś argumentów za lub przeciw. No to lepszy wynik Owcy niż Gozek Popiołek wskazuje na to, że ta niechęć razem Może być jeszcze silniejsza niż obserwujemy ją na co dzień do tej współpracy z Nową Lewicą, a z drugiej strony no oba te wyniki wskazują, że każda z partii lewicowych startując osobno w wyborach do Sejmu może mieć problem z przekroczeniem progu 5%.
Wydaje mi się, że warto było jeszcze poświęcić chwilę temu słabemu wynikowi Darii Gosek-Popiołek i wytłumaczyć sobie, A może słuchaczom, z czego to wynikało? Ja bym zwrócił uwagę na to, że Daria Gosek-Popiołek miała dosyć dobry wynik w sondażach poprzedzających wybory. I ja zgaduję, że ludzie rzeczywiście wskazywali Darię Gosek-Popiołek i byli chętni, żeby na nią głosować. I to jest trochę rewers tej historii okolicy obywatelskiej. Koniec końców, w momencie wyborów jednak, w momencie, kiedy wstali rano w niedzielę i postanowili pójść zagłosować, to zgaduję, że część wyborców Lewicy jednak zdecydowała, że wesprze Monikę Piątkowską, Dlatego, że Gosek Popiołek i tak i tak nie ma szans w tych wyborach, a ważniejsze jest, żeby dać dobry wynik Monice Piątkowskiej, żeby pomóc jej wejść do tej drugiej tury, uniknąć sytuacji, w której to Michał Drewnicki do tej drugiej tury mógłby wejść.
I także to po prostu jest ten silny sentyment polaryzacyjny, której polaryzacji nie widzieliśmy w samej kampanii. Ona nie była obecna w debacie przed tymi wyborami, natomiast moim zdaniem jednak Ja tutaj bym się wtrącił z delikatną polemiką, bo patrzę na dane z exit pola firmy OGB. Jeśli chodzi o elektorat Nowej Lewicy, to Gosek Popiołek przyciągnęła go w 44%, a Gibała w 1,3%. Tam Piątkowska skubnęła 14,5% tych wyborców, więc nie tak znowu dużo i niekoniecznie to akurat jest największym problemem, chociaż oczywiście trochę jest, bo Piątkowska i Drewnicki zdobyli mniej więcej po 70% wyborców swoich macierzystych partii.
Dla mnie tutaj są dwa aspekty wyniku gosek-popiołek. Po pierwsze przeszacowanie, o którym ty wspomniałeś. Jeśli kandydatka lewicy była przeszacowana we wszystkich sondażach, a w niektórych bardzo wyraźnie, myślę tutaj o Ibrisie, to każe zadać sobie pytanie, czy też cała lewica nie jest przeszacowana, aby w wyborach parlamentarnych. Po drugie, Lewica żyje w przeświadczeniu, że jest silniejsza od partii Razem i być może tak jest. Natomiast mieliśmy teraz wybory krakowskie, które tego nie potwierdziły, a wcześniej mieliśmy wybory prezydenckie, w których Adrian Zandberg minimalnie pokonał Magdalenę Biejat. Wreszcie, zarówno Magdalena Biejat, jak i Daria Gosek-Popiołek nie przekroczyły 5% w tych swoich potyczkach prezydenckich.
To ja tutaj też tylko z jedną drobną polemiką. Fakt, że Razem ma lepszy wynik w Krakowie niż Nowa Lewica. Myślę, że nie jest zaskakujący o tyle, że Razem jest typową partią wielkomiejską. Ona po prostu ma dobre wyniki w wielkich miastach, a Lewica ma bardziej płasko rozłożone poparcie, jeśli chodzi o wielkość miejscowości. Ona jest w stanie mobilizować wyborców też w średnich miastach, no bo na wsi Ale tutaj ta wielkomiejskość zdecydowanie sprzyja Partii Razem. Natomiast to co chciałam powiedzieć to myślę, że Daria Gosek-Popiołek miała dwa problemy w tej kampanii. Z jednej strony ciężko było jej się odróżnić od Aleksandry Owcy, z którą miała bardzo podobny program, bardzo podobny profil. One wcześniej ze sobą współpracowały.
Gosek Popiołek wcześniej należała do Razem. Miały podobne postulaty, na podobnym elektoracie się skupiały, a z drugiej strony też nie wyróżniała się jakoś znacząco od kandydatki Koalicji Obywatelskiej. I myślę, że też ważnym kontekstem tej kampanii był właściwie chyba zupełny brak kwestii światoboglądowych w tej całej kampanii, które jednak do tej pory pozwalały Lewicy odróżnić się chociażby od Koalicji Obywatelskiej. Zgoda, aczkolwiek wydaje mi się, że to jest problem, z którym Lewica, jeżeli pójdzie sama, będzie się mierzyła też w wyborach ogólnopolskich, to znaczy z jednej strony postulaty będą się rymowały razem, przy czym te postulaty razem będą głośniej wybrzmiewały, ponieważ razem będzie się wydawało być bardziej wiarygodne jako partia, która nie rządziła, nie brała odpowiedzialności za rządzenie i nie miała okazji nie dowieźć, a z drugiej strony, no Lewica nie będzie mogła się nadmiernie odcinać
Od Koalicji Obywatelskiej, atakować Koalicji Obywatelskiej czy krytykować rząd, no bo ten rząd współtworzyła, więc wydaje mi się trochę to, o czym ty mówisz, to akurat jest taka trochę soczewka tych problemów lewicowych i tej strefy zgniotu, w której Lewica się znajduje między Razem a Koalicją Obywatelską. Jedna rzecz, bo wydaje mi się taki wniosek, który się nasuwa, a nie jestem pewien czy jest rozsądny, choć niekoniecznie błędny, po tych wyborach patrząc na tą lewicową część sceny politycznej, to jest, że nie ma szans na wspólną listę. Razem i lewicy. Że siłą rzeczy razem poczuło się pewnie, dobrze, mocno i uwierzyło po raz kolejny, że ma dużą siłę kampanijną, że potrafi robić kampanię i że jest w stanie zrobić wynik powyżej oczekiwań, na przykład powyżej sondaży, bo w większości sondaży owca przegrywała z gosek popiołek.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wyniki wyborów w Krakowie kuszą, by potraktować je jako zapowiedź przyszłorocznej kampanii parlamentarnej. Tyle że krakowska scena była wyjątkowa: z silnym kandydatem bezpartyjnym, bez Konfederacji i z partiami, które nie zawsze grały o zwycięstwo.
Wojciech Szacki i Joanna Sawicka opowiadają o mobilizacyjnej sile Koalicji Obywatelskiej, wyniku PiS oraz rywalizacji Razem i Nowej Lewicy. Zastanawiają się też, czy słabsze wyniki mniejszych partii mogą przybliżyć stronę rządową do pomysłu wspólnej listy. Na koniec Warszawa, gdzie nie udało się zebrać podpisów pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. Dlaczego krakowska fala referendalna nie rozlała się na inne miasta i jakie wnioski partie mogą z tego wyciągnąć przed kolejną kampanią?
Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński.
Zapisz się do PI Space: https://www.politykainsight.pl/pi-space/rejestracja
PI Space to bezpłatny newsletter i podcast Polityki Insight o branży kosmicznej w Polsce i na świecie. Co środę analizujemy najważniejsze inwestycje, technologie, firmy i gospodarcze aspekty eksploracji kosmosu. Premiera już 24 października 2026
Partnerami projektu są ICEYE oraz Sieć Badawcza Łukasiewicz – ITECH Instytut Innowacji i Technologii.