Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Komandosi Tuska | Nasłuch

23.07.2025 ·42 min 3 s

W dzisiejszym odcinku Wojciech Szacki i Andrzej Bobiński dyskutują o rekonstrukcji rządu, o logice, która stała za zmianami ministrów i konsekwencjach, które przyniesie. A przede wszystkim, czy "zespół komandosów" będzie nowym otwarciem i czy powstrzyma niekorzystne dla koalicji procesy. A w najbliższy czwartek (24 lipca) zapraszamy na specjalną edycję #studionasłuch x Krytyka Polityczna. Będziemy dyskutować o raporcie „Nowy duopol obali ten system”, a spotkanie z autorami - Przemysławem Sadurą i Sławomirem Sierakowskim – poprowadzi Andrzej Bobiński. Zaczynamy o 20:30 w warszawskim Barze Studio.

A myślę, że będzie ważnym też elementem i generałem na jednym z tych frontów wojny polaryzacyjnej. To jest Radosław Sikorski. Myślę, że jednym z takich makrosporów, które będą rządziły naszą polityką, będzie spór o politykę zagraniczną i to będzie spór z kancelarią Karola Nawrockiego i z prezydentem Karolem Nawrockim. Natomiast w tym momencie, jako że jeszcze Karol Nawrocki nie objął urzędu... i jeszcze ten konflikt nie rozgorzał na dobre, no to trochę głupio byłoby wybijać tę rolę Radosława Sikorskiego, natomiast mam wrażenie, że jakby ta nasza polaryzacja będzie właśnie napędzana sporem o sądownictwo, sporem o rozliczenia, no i wreszcie sporem o tą politykę zagraniczną, natomiast tutaj musimy poczekać na pierwsze wystrzały, bo nikt nie chce tej awantury rozpocząć.

Być może jeszcze porozmawiamy o tym, jak to wystąpienie premiera wyglądało, jakie wrażenie pozostawiło, ale tutaj bym się zatrzymał i zgodziłbym się z tobą, że dość dziwnie był przedstawiony Jarosław Sikorski, bo jeśli był to jedyny polityk awansowany na stanowisko wicepremiera, to teoretycznie ludzie by oczekiwali, słuchacze, widzowie. że premier od tego zacznie i jakoś wybije rolę Radzysława Sikorskiego. Tymczasem on został tam wymieniony gdzieś w środku stawki i premier nie poświęcił mu raczej dużo miejsca. Trochę dziwne, biorąc pod uwagę i to, że jest to najpopularniejszy w tym momencie polityk Platformy, budzący chyba największe zaufanie, przynajmniej według niektórych sondaży. I w dodatku nowa twarz rządu, bo sam Tusk go wskazał na wicepremiera.

I zastanawiam się, na ile powodem, dla którego tak się stało, było to, że to było bardzo nieprzygotowane wystąpienie, a trochę wyglądało jakby premier stworzył na chwilę przed tym briefingiem, bo to nawet nie była konferencja prasowa. A na ile było to jakoś zaplanowane, żeby tego Radosława Sikorskiego gdzieś tam wmieszać w tłum innych ministrów i ministerek? Myślę, że to jest dosyć spójne z dotychczasową historią różnych ruchów politycznych i wystąpień Donalda Tuska. Donald Tusk niespecjalnie lubi dzielić się sceną i chyba nie miał ochoty jakoś nadmiernie tutaj eksponować Radosława Sikorskiego. chciał, żeby to było o nim i tak jak mówiłeś w tej pierwszej logice, że to on tutaj rozdaje wszystkie karty i to on jest jednak gwiazdą tego momentu rekonstrukcyjnego, ale zgadzam się i też uważam, że to był jeden z dziwniejszych momentów, to znaczy jeżeli awansujemy Radosława Sikorskiego, to wypadałoby powiedzieć dlaczego, po co, może nawet dać mu coś powiedzieć.

No, jeżeli on ma być, tak jak mówisz, twarzą tego rządu, to postawienie go w drugim rzędzie, z podkową na ustach i prześlizgnięcie się przez temat tego, że Atak przy okazji tutaj Radosław Sikorski został wicepremierem, no bo sprawy zagraniczne są ważne, wydawało mi się dosyć dziwne i raczej by skłaniało mnie do tezy, że Radosław Sikorski dostaje nagrodę pocieszenia, a tak naprawdę trochę taką srebrną klatkę, żeby nie pomyślał o tym, żeby coś tutaj zacząć kombinować na boku, więc zrobiliśmy go wicepremierem. I niech z tym wicepremierem będzie, niech nie myśli o tym, żeby, nie wiem, tworzyć jakąś własną frakcję albo może zaczątki jakiejś nowej partii, więc mam takie poczucie, że jednak tak jak można było jeszcze się zastanawiać dwa dni temu, czy to jest realny awans i czy Radosław Sikorski przybliża się do premierostwa może w nadchodzących miesiącach i rośnie w partii, to mam poczucie jednak po tym wystąpieniu, że wyglądało to dużo bardziej jak upupienie Radosława Sikorskiego, a nie awansowanie go, czy postawienie go na piedestale.

Tak, no z drugiej strony wydaje się, że odkładając na bok taką czystą politykę, to Donald Tusk po prostu ceni doświadczenie Jarosława Sikorskiego, uważa go za bardzo dobrego ministra. Widzi też, bo musi widzieć, że on raczej partii pomaga niż szkodzi, jeśli chodzi o notowania. Sądzę, że te notowania partyjne i ich podniesienie to jest główny cel Donalda Tuska, więc ja bym chyba nie szedł tak daleko w jakieś teorie spiskowe, natomiast istotnie wyglądało to dość dziwnie. Zgoda, rozpędziłem się. Co do samego Sikorskiego, no to ten awans jest na pewno pomyślany m.in. po to, żebyśmy o tym rozmawiali i żeby było o tym dużo w mediach. Jest to też docenienie wagi stosunków międzynarodowych w polityce, ale w ogóle w życiu państwa. Jest to pierwszy szef dyplomacji, który będzie miał tytuł wicepremiera.

I jest to symboliczne zerwanie z tradycją pisowską, która marginalizowała ten resort. Zdaje się, że Radosław Sikorski dostanie też pion europejski, więc będzie, rozumiem, w porozumieniu z premierem współdecydował o polityce unijnej. Więc to jest na pewno realne jego wzmocnienie, niezależnie od tych wszystkich motywów, które tam mogły odegrać jakąś drugoplanową sytuację. role, o których ty wspomniałeś. Wszystko zgoda. Przejdźmy do czwartej logiki, która tak naprawdę trochę łączy się z tą rolą Radosława Sikorskiego. No i tak dofezowaliśmy do bezpieczeństwa. Tu akurat nie zmienił się minister obrony, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Natomiast Donald Tusk sporo mówił o bezpieczeństwie i porządku i o przyszłości. To są te trzy filary, które wymienił na samym początku wystąpienia.

I to bezpieczeństwo, to rozbudowa armii, to także wymiar gospodarczy. Premier wspomniał o tym, że staliśmy się właśnie dwudziestą gospodarką świata. że jesteśmy regionalnym liderem. To jest też ukłon w stronę Radosława Sikorskiego, ale też ukłon w stronę samego premiera, który jest bardzo aktywny w regionie. To jest pierwszy wątek, że się tak wyrażę, brzydko merytoryczny, do którego dochodzimy. Wszystkie inne te elementy tej rekonstrukcji są takie bardzo polityczne. Natomiast jeżeli szukać, a nie łatwo znaleźć, ale jeżeli szukać jakichś takich wątków dotyczących rządzenia, kierunku rządzenia, pomysłu na ten rząd, poza właśnie takimi bardzo politycznymi pod tytułem polaryzacja, walka dobra ze złem i tak dalej, no to to była chyba istota tego wystąpienia. To znaczy Donald Tusk mówił o bezpieczeństwie, mówił o bezpieczeństwie na granicach wewnętrznych, o bezpieczeństwie energetycznym, o bezpieczeństwie materialnym, o bezpieczeństwie zdrowotnym.

Więc wydaje się, że jeżeli Donald Tusk wskazał kierunek i to na czym się będzie koncentrował jego rząd w drugiej połowie kadencji, to będzie to bezpieczeństwo, A że Radosław Sikorski jako wicepremier tutaj ma równoważyć, tak jak mówiliśmy w tym wątku polaryzacyjnym Karola Nowrockiego, ale też prawdopodobnie równoważyć w jakimś stopniu Władysława Kościeniaka-Kamysza i być elementem takiej polskiej soft power, czyli właśnie bardzo ważnym politykiem, który na arenie międzynarodowej będzie zabiegał o to, żeby zapewnić Polsce bezpieczeństwo. W czasach przedwojennych Donald Tusk wrócił do tej swojej sławnej wypowiedzi z początków rządów i przypomniał też niedawno wypowiedzi generała Grynkiewicza, który powiedział, że Rosja będzie gotowa do wojny w 2027 roku.

która by oznaczała wzmacnianie bezpieczeństwa, bo jest to coś, co jest ważne dla ludzi, a z drugiej strony pozwala grać tym efektem, strasznie już to jest wytarta fraza, ale często używana i zasadniczo przydatna, czyli gromadzenia się wokół flagi. No z drugiej strony możliwe, że Donald Tusk wie więcej niż my wiemy i że te wypowiedzi tych generałów też są zwiastunem czegoś bardzo niedobrego. No i w związku z tym tutaj ten kierunek rządu jest sensowny. I ta rola Radosława Sikorskiego będzie istotna. Więc to jest logika czwarta, logika bezpieczeństwa. Mamy jeszcze logikę piątą, czyli... Gospodarczą, powiedzmy. Szumnie. Szumnie. Rozmiń proszę tę myśl, a potem ja się powyzłośliwiam. Dobrze, to ja będę teraz rzecznikiem rządu, antyrzecznikiem rządu. Jeśli chodzi o tę rekonstrukcję i kwestie gospodarcze, no to długo była mowa o tym, że dojdzie do powstania tak zwanych superresortów, że teraz to już wszystko będzie skupione w kilku centrach dowodzenia właśnie w tych superresortach.

W sensie, coś się zmieniło, idziemy do przodu, jest sędzia Żurek, jest Marcin Kierwiński... Jest wicepremier Sikorski. Jest wicepremier Sikorski, idziemy się bić. Więc dla wyznawców wszystko się zgadza. Natomiast dla ludzi, którzy od początku jednak oczekiwali trochę czegoś innego, no to tu może pojawić się poczucie, delikatnie mówiąc, niedosytu, że tak naprawdę niewiele się koniec końców zmieniło. No jeśli koalicja, co pokazały wybory prezydenckie w pierwszej turze, w drugiej turze straciła, nie wiem, półtora miliona wyborców powiedzmy od 2023 roku, no to te wieści rekonstrukcyjne, no nie bardzo widzę, które z nich miałyby przyciągnąć ich z powrotem, zwłaszcza, że to są w większości wyborcy trzeciej drogi, a nie koalicja obywatelska. Koalicja obywatelska się raczej trzyma w sondażach partyjnych, więc dla osób...

No chyba, że premier zgodnie ze swoimi własnymi słowami nas wszystkich zaskoczy. Więc po pierwsze uważam, że Donald Tusk wybrał zły moment, po drugie uważam, że nie był w najlepszej formie dzisiaj, gdy ogłaszał tę rekonstrukcję. To przemówienie było dość chaotyczne. Premier się powtarzał parokrotnie, mówił, że ten wynik wyborów prezydenckich tak naprawdę nic nie oznacza, a jeśli ktoś to parę razy powtarza, to znaczy, że chyba wierzy w to, że to było jednak bardzo istotne. Więc myślę, że obserwujemy Donalda Tuska w który nie jest w swojej najlepszej formie. I tak przechodzę do odpowiedzi na twoje pytanie. Już sam awans na wicepremiera Radosława Sikorskiego skłania niektórych przedstawicieli mediów do wysuwania tez, że tutaj jest szykowany następca i że dojdzie do wymiany premiera gdzieś na rok pewnie przed wyborami i że ten tytuł wicepremiera jest wstępem do tego, żeby to wice skreślić później.

Czy tak będzie? Oczywiście nie wiem. Czy Donald Tusk będzie gotowy się usunąć? Też nie wiem, ale myślę, że takich głosów będzie przybywało również wśród ludzi, którzy rządowi tej koalicji jakoś tam kibicują. I nieodległe wydają mi się czasy, w których będą sondaże po prostu, czy lepszym premierem byłby Radosław Sikorski, czy Donald Tusk, czy jeszcze jakiś inny polityk tej koalicji. I myślę, że to jest to, co nas czeka. Czy Donald Tusk się zdecyduje na ten ruch? To będzie od niego zależało. Nie ma takiej siły w Platformie i nie ma chyba takiej siły w koalicji, która by Donalda Tuska zmusiła do podjęcia tej decyzji. To musi być wewnętrzne przekonanie. że tylko w ten sposób może na przykład pomóc odsunąć groźbę przejęcia władzy przez prawicę, czy też odsunąć groźbę przejęcia przez tę prawicę w większości, nie chcę powiedzieć konstytucyjnej, ale podkonstytucyjnej.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.