Mentionsy Mentionsy
Polityka Insight Podcast
Polityka Insight Podcast

Kolejne rekordy banków | Wartość dodana

26.02.2026 ·26 min 26 s

W dzisiejszym odcinku Krzysztof Kropidłowski z PI Finance opowiada o kondycji polskiego sektora bankowego, który w 2025 roku znów zanotował rekordowe wyniki. Bankom sprzyjały rosnące wolumeny kredytów i spadające koszty frankowe.Rozmowę prowadzi Karol Tokarczyk.Zapraszamy!

Do niemal 50 miliardów złotych wzrósł zysk banków w 2025 roku. To ponad 20% więcej niż rok wcześniej. Brzmi bardzo dobrze, ale z drugiej strony sektor bankowy boryka się z wyzwaniami takimi jak zwiększony podatek CIT czy spadek stóp procentowych. O ocenę kondycji sektora bankowego i perspektyw dla niego poprosiłem analityka sektora finansowego w Polityce Insight Krzysztofa Kropidłowskiego. Będziemy dzisiaj rozmawiać o sektorze bankowym. Nieczęsto mamy okazję zajmować się sektorem finansowym, a szczególnie właśnie bankami, ale dziś jest chyba taka dobra właśnie okazja.

Z jednej strony wiele z instytucji finansowych pokazuje swoje wyniki finansowe za ubiegły rok. Z drugiej strony mamy też już dostęp do takich ogólnych wyników całego sektora, a z trzeciej W sektorze bankowym dużo się dzieje i będzie się też dziać prawdopodobnie w tym roku. O wyjaśnienie, o przybliżenie tych wszystkich tematów i próbę wprowadzenia do najważniejszych wydarzeń i wątków, którymi żyje sektor bankowy poprosiłem Krzysztofa Kropidłowskiego, analityka sektora finansowego w Polityce Insight. Cześć. Cześć, cześć Karolu. Zacznijmy może wprost od tych wyników. Tak intuicyjnie przy spadających stopach procentowych do tego pewnie dojdziemy. No to wydaje się, że banki powinny zarabiać mniej.

Tymczasem Ty piszesz w tej niedawnej analizie, że te wyniki są właściwie rekordowe. Gdybyś mógł najpierw przybliżyć, jak te wyniki wyglądają, a później sobie porozmawiamy, dlaczego one są takie dobre. Tak, masz rację. Mieliśmy kolejny rekordowy rok po, myśleliśmy już, kolejnym rekordowym roku 2024. Wyniki w zeszłym roku banków, zysk netto właściwie całego sektora przebił 48 miliardów złotych, konkretnie 48,7. No i to był wzrost o 20% ponad. I banki, ktoś mógłby powiedzieć i często się słyszy w mediach, że siedzą na kasie i jest w tym na pewno jakaś prawda. Przynajmniej ostatnie dwa lata dla banków były bardzo syte, bardzo grube i bankowcy mają się z czego cieszyć. Wspomniałeś o obniżkach stóp i to jest kluczowe tak naprawdę pytanie, jak to się dzieje, że banki, które zarabiają najwięcej, gdy stopy są wysokie, no zarobiły więcej, kiedy mieliśmy drastyczne obniżki, bo w sumie mieliśmy sześć obniżek, stopy spadły referencyjno 175 punktów bazowych i oczekiwalibyśmy, że banki zarobią mniej.

Odpowiedź na to pytanie jest dosyć złożona. Po pierwsze, bym powiedział, że ta intuicja, o której powiedziałeś, jest prawdziwa. Banki ogółem na każdym kolejnym kredycie właściwie zarabiają mniej, zarabiają mniej na odsetkach i widać to przez wskaźnik, który się nazywa marża odsetkowa netto. W każdym banku ten wskaźnik spada i oznacza to, że generalnie na każdym aktywie odsetkowym banki zarabiają mniej. Ale, jest tutaj parę ale. Pierwsze ale jest takie, że mamy kredyty, ale mamy też na przykład depozyty, których banki bardzo aktywnie ścinały oprocentowanie w zeszłym roku. Zawsze to zwykle, niestety dla tych, którzy próbują ulokować gdzieś tam te swoje oszczędności czy aktywa, niestety to oprocentowanie zawsze spada bardzo szybciutko, a oprocentowanie kredytów wolniej, ale na tym też chyba polega ich biznes.

Czy mamy jakieś banki, które są w szczególnie dobrej albo w jakiejś trochę właśnie gorszej niż reszta sytuacji? Ogółem prawie wszystkie banki, które dotąd raportowały znalazły się na lepszej pozycji niż w zeszłym roku. Nie powiedziałbym, że póki co jest jakiś bank, który szczególnie się wyróżnia pozytywnie. Ale banki różnie raportują wpływ powiedzmy tych gorących tematów, które obecnie sektor doświadcza, a są dwa takie tematy może, o których warto wspomnieć. Po pierwsze, wszystkie banki właściwie mówią o wzroście konkurencyjności i przede wszystkim w kredytach korporacyjnych, ale też w kredytach hipotecznych. Co to oznacza? Oznacza to, że te kredyty tak naprawdę teraz są tańsze. Marża kredytowa, którą bank pobiera za udzielenie tego kredytu jest powiedzmy średnio na historycznie niskich poziomach.

I niektóre banki na tym zyskują, może dlatego, że nie są obciążone wszystkimi obciążeniami podatkowymi, które dotykają resztę banków i mowa tutaj przede wszystkim o Unikredycie, który w zeszłym roku wrócił do Polski. A dużo banków po prostu jakoś na to narzeka z uwagi też na to, że po prostu na tych kredytach przede wszystkim tutaj korporacyjnych mogą zarabiać mniej. Ten trend tych historycznie niskich marsz kredytowych, on wynika między innymi z tego, że coraz więcej banków aktywizuje się na tych rynkach kredytowych. Mowa między innymi o Millenium i EM Banku, które już zamykają tą swoją sagę frankową i są coraz aktywniejsze. Ale wszystkie banki zarobiły bardzo dużo w ostatnich latach i one są w stanie po prostu walczyć bardziej agresywnie od tych klientów i każdy bank tak naprawdę tego doświadcza.

To się nie stało. Marże są na historycznie niskim poziomie. A po drugie, bankom nie starczy pieniędzy na finansowanie kredytów. To znaczy, to jakoś zabierze im ten kapitał i banki nie będą mogły kredytować. To też się nie dzieje. Banki zwracają uwagę na to, że Chciałyby, aby ten popyt na kredyty był większy. Liczą na to, że akcja kredytowa przyspieszy i są na to gotowi bankowcy mimo tego większego obciążenia. Może zwróciłbym też uwagę na to, o czym pisaliśmy we wrześniu zeszłego roku, kiedy w zeszłym roku był wysyp kilkuletnich strategii wielu banków. Bardzo ciekawa była strategia mBanku, który we wrześniu dał swoją strategię z takim asteriskiem, z taką gwiazdką, co będzie, jeśli wyższy CIT wejdzie w przyszłym roku i co nie.

Według danych Biura Informacji Kredytowej 1 na 5 kredytów hipotecznych udzielonych w zeszłym roku to był kredyt refinansowany, czyli de facto kredyt, który już został wcześniej udzielony, ale teraz jest udzielony na innych warunkach. I to generuje dużo problemów po stronie banku, a dużo korzyści oczywiście po stronie klienta. Jednym z tych problemów jest po prostu to, że bank będzie dostawał mniejsze odsetki za ten kredyt. Ale jest tam też kwestia przerwania finansowania tego kredytu, o którym banki często mówią i którego trochę się boją. Banki różnie podchodzą np. do tej konkurencji na rynku hipotecznym, która przez tę falę refinansowań jest o wiele większa teraz niż była np. w rok temu. Niektóre bardzo aktywnie promują tę możliwość refinansowania, chcą powiedzmy podbierać sobie tych klientów hipotecznych i np.

Jest bardzo łakomym kąskiem, ale jest to bank systemowy, jest to bank największy i sama jego wielkość nie sprawia problemu PKoBP, który jest większy niż cały sektor bankowy ukraiński teraz. Ale mogłoby sprawiać, że Ministerstwo Finansów Ukrainy nie będzie chętne, żeby szybko to sprzedać, a na pewno nie po jakichś niskich cenach. Więc jeśli mamy typować już przed tą konferencją, to my tam typowaliśmy Sensbank, który kiedyś należał jeszcze do rosyjskiego kapitału i został znacjonalizowany po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji i Ukrgasbank. Mówiłeś PKO BP, ale mamy jeszcze drugie PKO, tam też jest ciekawie. Jest ciekawie, chociaż coraz większa frustracja budzi się we mnie i chyba w wielu analitykach, bo od 8-9 miesięcy rozmawiamy o transakcji, która nadal nie wiadomo czy się stanie, a była ogłaszana już parę razy z wielkim oczywiście tupetem na ostatnim Europejskim Kongresie Finansowym.

PKO i PZU planują... Reorganizacja grupy, czasem też nazywana jako fuzja. Konkretnie co ma się stać, to PZU, czyli największy polski ubezpieczyciel, planuje się podzielić na podmiot holdingowy i operacyjny, a potem ten podmiot holdingowy ma połączyć się z bankiem PKO. To ważne głównie dlatego, że ma to uwolnić kilkanaście miliardów złotych kapitału, które potem PKO może użyć na finansowanie, miejmy nadzieję, przyspieszonej akcji kredytowej. Mowa tak naprawdę o wielkim zysku dla akcjonariuszy, dla Skarbu Państwa i PKO S.A. jest oczywiście bardzo chętne, bardzo przychylne tej transakcji, którą obecny prezes PKO S.A., Cezary Stypułkowski, tak naprawdę stworzył wraz, już poza swoim fotelem prezesa PZU, Andrzejem Klasykiem.

No i patrzymy też nie tylko na te państwowe banki, tutaj z kolei Santander jest po dużej transakcji i tam też dochodzi do jakichś też takich przetasowań, to znaczy zawsze oczywiście są różne czynniki, według których można porównywać, który bank jest większy, który jest mniejszy, no ale są gdzieś też te przetasowania i tak jak wspomniałeś, ta aktywność sektora finansowego i instytucji bankowych jest duża, co przekłada się na to, że niektóre biznesy rosną szybciej, a niektóre wolniej. Tak, ja bym powiedział parę rzeczy tutaj. W zeszłym roku mieliśmy ogłoszenie kilku dużych transakcji, w tym nabycie przez austriackiego regionalnego giganta RST Group Santander Bank Polska, który wcześniej należał do Hiszpanów, teraz już od stycznia należy do Austriaków.

To jest właściwie największa transakcja w polskiej bankowości i oczywiście patrzymy na to, jak wygląda ta integracja, jak wygląda ten rebranding. Zarówno integracja, jak i rebranding już się zaczęły. Statutowo nie mówimy teraz już o Santander Bank Polska, a o Erste Bank Polska, ale jeszcze czekamy na wpis do KRS-u, aby ten rebranding mógł się zacząć i żeby już z pełną krasą mówić Erste Bank Polska na ten trzeci największy w Polsce bank i największy prywatny w Polsce bank. Integracja jest bardzo ciekawa, bo obie grupy, które są wielkimi grupami bankowymi, zarówno grupa Santander hiszpańska, jak i grupa Airsta austriacka, ogłosiły strategiczną współpracę, którą też opisywaliśmy w analizie, która mniej więcej polega na tym, aby dać klientom obu tych grup dostęp do wielu różnych usług, przede wszystkim jeśli chodzi o klientów korporacyjnych, wielu różnych usług bankowych, które w danym miejscu na przykład dana grupa może dawać, a druga nie.

Ale również usług, które daje tylko jedna z tych grup. Co jeszcze bym powiedział w temacie Santendera, to tak jak powiedziałeś, mieliśmy mijankę, która zdarza się bardzo rzadko w sektorze bankowym, bo banki rosną mniej więcej w podobnym tempie bardzo często. I ta mijanka wynika właśnie z tej transakcji, o której przed chwilą mówiłem, mianowicie Santander Bank Polska często raportował swoje wyniki wraz z mniejszą firmą Santander Consumer Bank, która ma profil konsumencki, również ona należała do hiszpańskiej grupy, a teraz... Należy do hiszpańskiej grupy tylko, czyli po zmianie właściciela na właściciela austriackiego Santander Bank Polska już patrzy tylko na swoje wyniki, co sprawiło, że największym prywatnym kredytodawcą w Polsce został na koniec roku ING, który miał o 14,2 miliardy złotych więcej kredytów.

Ona została wstrzymana we wrześniu zeszłego roku i bez tej legislacji ani PZU nie może się podzielić, ani holdingowy podmiot PZU nie może połączyć się z PKS-a. Więc to jest, powiedzmy, taka prima facie wyjaśnienie. Ale głębsze jakieś takie wyjaśnienie trochę tego jest takie, że PZU na jakiejś płaszczyźnie bardzo wolno działa w związku z analizami przeprowadzonymi, aby decyzję o tej transakcji Ministerstwo Aktywów mogło podjąć. Bo jeszcze na początku tego miesiąca minister Balczun mówił, że czeka na te analizy. Pytałem się w zeszłym tygodniu prezesa Stypu Łukowskiego z PKS-a o to, co dalej z tymi analizami, czy te analizy już zostały przedłożone na biurko ministra aktywów.

No i okazuje się, że po stronie Pekao S.A. wszystko właściwie jest gotowe, a to PZU jeszcze myśli analizuje na temat tego podziału i myśli analizuje na temat tej transakcji. I pytanie dlaczego? Moim zdaniem kadra zarządzająca, nie mówię konkretnie o zarządzie, ale o jakiejś takiej szeroko pojętej kadrze zarządzającej, może trochę bać się tego, że w wyniku tej transakcji Obecny, powiedzmy, wyższy w tej grupie PZU ubezpieczyciel, który posiada akcję banku, teraz byłby de facto pod tym bankiem i dla menadżerów, dla dyrektorów, dla kadry zarządzającej ubezpieczyciela jest to pewne ryzyko, jest to pewna zmiana, której oni mogą się obawiać. A czy pewien rodzaj tymczasowości w PZU może mieć na to wpływ? To znaczy wiemy, że Bogdan Benczak jest kolejną osobą na stanowisku prezesa PZU.

Ale jednocześnie też wiemy, że jak popatrzymy na statut tejże spółki, no to on został wybrany do dokończenia tej kadencji, która się kończy, jeśli się już nie skończyła. Zgadza się. Kadencja Bogdana Benczaka i całego zarządu PZU S.A. Kończyła już się. Oczekujemy, i to potwierdza także minister Balczun, że nastąpi postępowanie kwalifikacyjne i tak naprawdę pozostaje otwarte pytanie, czy zarówno prezes, jak i zarząd to postępowanie przetrwają. I zwróciłbym też uwagę, że to postępowanie najpewniej zostanie również przeprowadzone w PKOSA, tak przynajmniej zapowiadał minister aktywów państwowych. Więc mamy sytuację, w której jest gdzieś plan tej wielkiej transakcji, a jednocześnie prace zarządu mogą być trochę opóźniane, między innymi tym, że zaczęła się już pewnie walka o stanowiska w zarządach tych spółek.

Okej, tu stawiamy w takim razie kropkę. Bardzo dziękuję. Krzysztof Kropidłowski był naszym gościem. Dzięki. Na dziś to wszystko. Na kolejny odcinek zapraszamy za tydzień. Posłuchajcie również innych naszych audycji. We wtorki energii do zmiany, w środy na słuchu, a w piątki z dystansu. Podcastu o sprawach międzynarodowych i o bezpieczeństwie. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.