Czy AfD przejmie władzę? | Z dystansu
We wrześniu w Niemczech odbędą się wybory w trzech krajach związkowych. Radykalnie prawicowa AfD prowadzi w sondażach i ma szansę przejąć władzę w Saksonii-Anhalcie. Byłby to pierwszy rząd landowy kierowany przez skrajną prawicę w historii RFN.Piotr Buras, szef warszawskiego biura ECFR, opowiada o przyczynach wzrostu poparcia dla skrajnej prawicy, jej programie dotyczącym migracji, edukacji i stosunków z Rosją oraz o kryzysie tradycyjnych niemieckich partii.Rozmowę prowadzi Tomasz Sawczuk.Zapraszamy!
O tym zaraz jeszcze porozmawiamy. Spójrzmy na to, jak wyglądają sondaże na krótko przed głosowaniem. One są dość podobne do siebie. Mniej więcej to jest tak, że AfD ma 41% poparcia, CDU współrządząca 23%, Die Linke, czyli lewica, około 11-12%. SPD, socjaldemokracja, no bardzo niski wynik, 8,5% w badaniu. No i Zieloni przekraczają próg z wynikiem 6%. Pozostałe partie spadają poniżej 5% progu wyborczego. Czy może być tak, że AfD wygra wybory, ale nie będzie rządzić? Od czego to zależy? Tak, to znaczy to jest w gruncie rzeczy najbardziej optymistyczny scenariusz O którym dzisiaj jest mowa, ponieważ żadna partia poza partią sojuszem z Sarwagenthek, to jest taka lewicowo-nacjonalistyczno-populistyczna partia, która
No bo to jest bardzo szeroka koalicja. W przeszłości jednak zdaje się, że CDU wykluczała właściwie sojusze z lewicą. Czyli taką twardą lewicą na lewo od SPD, która tutaj by musiała się znaleźć albo w takim rządzie, albo go cicho popierać, to wtedy już jest AfD na wszystkich. Tak, więc tu nie ma żadnego dobrego scenariusza. Tak naprawdę ja mówiłem, że to jest najbardziej optymistyczny scenariusz, ale on jest z wielu powodów też dla partii mainstreamowych, a przede wszystkim dla CDU. Tutaj CDU, partia, która rządzi dzisiaj Niemcami, to jest partia kanclerza Merza. Dla niej cała ta sytuacja jest szczególnie problematyczna i dlatego mówiłem o tej kostce domina, która może uruchomić różnego rodzaju sytuacje i rozwój wypadków. Dylemat CDU w tym wypadku polega na tym, że to będzie według wszelkiego prawdopodobieństwa najsilniejsza partia po AfD w Saksonii-Anhalt.
Dzisiaj czy w ostatnich latach niezwykle straciły na poparciu. SPD zwłaszcza jest w ogromnym kryzysie jako partia, kiedyś jedna z dwóch największych partii niemieckich, ale partia, która w gruncie rzeczy straciła taką orientację na tej scenie politycznej, straciła swoich wyborców, straciła jasny profil. Kiedyś ona reprezentowała w ogromnej mierze klasę robotniczą i to był ten największy zasób wyborców socjaldemokracji. Dzisiaj ta partia nie do końca wie w gruncie rzeczy kogo reprezentuje. W poprzednich wyborach do Bundestagu prawie 40% robotników głosowało na AfD. I to pokazuje jakby tę skalę też przesunięcia się punktów ciężkości, jeśli chodzi o rozkład poparcia wyborczego.
Mówiłem o tym, że SPD nie bardzo wie, kogo reprezentuje. W gruncie rzeczy te partie coraz bardziej stają się takim w oczach też wyborców amalgamatem, trudnym trochę do rozróżnienia, I rzeczywiście przez ostatnie dwadzieścia, dwadzieścia parę lat w Niemczech przede wszystkim rządziły dwie partie i to rządziły wspólnie. CDU i SPD, czyli konserwatyści, powiedzmy HDC, z socjaldemokratami. Czyli partie, które w dawniejszych czasach tworzyły dwa przeciwległe bieguny sporu politycznego. Dzisiaj one są coraz bardziej ze sobą sklejone i właściwie nie tak łatwo odróżnić czy rozpoznać, czym te partie się od siebie odróżniają. A po drugiej stronie Wyrasta, i to jest proces, który widoczny jest właśnie w wielu krajach, we Francji to jest może jeszcze bardziej widoczne niż w Niemczech, no wyrasta siła alternatywna dla właśnie tego, co kiedyś było demokratycznym centrum, a teraz staje się takim
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
We wrześniu w Niemczech odbędą się wybory w trzech krajach związkowych. Radykalnie prawicowa AfD prowadzi w sondażach i ma szansę przejąć władzę w Saksonii-Anhalcie. Byłby to pierwszy rząd landowy kierowany przez skrajną prawicę w historii RFN.
Piotr Buras, szef warszawskiego biura ECFR, opowiada o przyczynach wzrostu poparcia dla skrajnej prawicy, jej programie dotyczącym migracji, edukacji i stosunków z Rosją oraz o kryzysie tradycyjnych niemieckich partii.
Rozmowę prowadzi Tomasz Sawczuk.
Zapraszamy!