Mentionsy Mentionsy
Policja ZAPRASZA
Policja ZAPRASZA

STOP przemocy domowej

11.01.2023 ·33 min 10 s · 6 rozdziałów

Trwała i pozytywna zmiana dla osób doznających przemocy jest możliwa. Zbiorem takich cennych historii jest ogólnopolski konkurs "Policjant, który mi pomógł". Co było konieczne, by przerwać spirale krzywd, opowiadają trzy kobiety, które doświadczyły przemocy domowej oraz laureaci konkursu, który w 2022 r. obchodził swoją 15. edycję (relacja z wydarzenia). Konkurs "Policjant, który mi pomógł" - regulamin i formularz zgłoszeniowy Muzyka: "Slow Motion Cheerleader" Cleveland/Dente/Lewis/Whittington, "Where Is Life" Suescun, "Health And Wellness" Ellis

6:36 · Opowieść Krystyny 5

Nazywam się Krystyna, mieszkam w Siemiatyczach. Poznawam Pana Tomasza jak był dzielnicowym w naszym rejonie. Po prostu poprzez przemoc, która zadziała się w mojej rodzinie mąż pił. Przemoc była od dawna, ale nie dochodziło do czynów. W 2013 roku zaczęła się taka przemoc fizyczna. No i po prostu odważyłam się zadzwonić na policję i założyć jako niebieską kartę. Także właśnie się poznałam, bo pan Tomasz Szepiatowski, jako dzielnicowy nasz, przyszedł i zaczął interesować się naszą rodziną. Od pierwszej rozmowy właśnie z panem Tomaszem utwierdziłem się w tym, że mogę na niego liczyć.

Tak czułam od niego taką bliskość, że chcę pomóc. Właśnie rodzinie, która jest dotknięta przemocą fizyczną, psychiczną naprawdę bardzo, bardzo mi pomógł, bo okazał się bardzo taki opanowany, wrażliwy. Podwiedzał nas regularnie, rozmawiał ze mną, z mężem. Dodał mi takiej odwagi, nawet spotykał poza godzinami pracy, jeżeli gdzieś na ulicy, czy w sklepie, czy nawet gdziekolwiek, no to zawsze pytał, czy jest wszystko w porządku, co się dzieje, no bo to po prostu była nie tylko jednorazowa interwencja i właśnie cały czas byłam po prostu pod taką opieką, może powiedzmy psychiczną, ze strony pana Tomasza.

Po dwóch latach od już zaprzestania niemieckiej kabiny dowiedziałam się, że pan Tomasz przychodził do męża w sumie co dwa tygodnie pod moją nieobecność i rozmawiał z nim. Ja mam w ten czas pracy, dlatego o tym nie wiedziałam. Od siedmiu lat mąż nie pije, no i po prostu Nie ma tej przemocy. Nasze życie stało się spokojniejsze, było po prostu trzeźwe ze strony męża. I właśnie to dzięki panu Tomaszowi zdobyłam, bo tak bym chyba nie zdobyła się na tą odwagę, że wzywania po raz kolejny i zakładania nadal tego bicza, tej niebieskiej karty. Dodał mi takiej odwagi, że zdobyłam się na odwagę po raz pierwszy, później po raz drugi i po prostu zadbałam o siebie.

Stałam się taką osobą odważniejszą. Poszłam do Alanon, bo właśnie też mi to ukierunkował i zadbałam o siebie i dalej już nie dałam się ani poniżać. Dla męża już groziło więzienie, bo po raz kolejny była założona ta niebieska karta, po raz kolejny i właśnie chyba dzięki tym rozmowom być może zrozumiał. Być może zrozumiał, w tej chwili jesteśmy w separacji, ale jest na tyle, na ile jest spokojnie, dlatego być może ta odwaga, którą mi pan Tomasz dał, byłam tyle w stanie zadbać o siebie.

Wiem, że mąż nie pije, jest spokój, mieszkamy razem tyle, że nie jesteśmy razem. Jest spokojnie. Nawet teraz Spotykając się, czy jakieś mam problemy, czy jakiekolwiek, to utrzymuję z panem Tomaszem kontakty, pomimo że nie jest dzielnicowym, ale jeżeli coś mi potrzeba, to właśnie dzwonię do niego, czy piszę do niego, czy spotykam się z nim i radzę się w niektórych sprawach, które mi są potrzebne. No i uzyskuję tą pomoc. No ja jestem z siebie dumna. Komisarz Tomasz Szepietowski z Komendy Powiatowej Policji w Siemiatyczach dobrze pamięta historię pani Krystyny. Początki znajomości i interwencji w tej rodzinie były trudne, bo dochodziło tam do form przemocy.

25:40 · Zakwalifikowani do konkursu 2

I mimo wszystko nawet, gdzie tam już mija ileś tych lat od tych zdarzeń, prowadzenia tych spraw, ale jak człowiek wejdzie w ten folder, to sobie przypomina z każdą jedną historię, mimo wszystko, bo tych iluś tam Chociaż od tego momentu minęło już kilka lat, pan Tomasz dobrze pamięta historię swojej podopiecznej pani Krystyny, a także sam moment, w którym dowiedział się o decyzji jury konkursu. Radość, ogromną radość, bo akurat dojeżdżałem, na służbie byłem i jechałem z interwencji z gminy do komendy. I zadzwoniły panie z MOPS-u, z którymi współpracuję i zaczęły mi gratulować. Najpierw myślałem, że może jakaś ściema i podpuchę robią, nie? A lat później się dowiedziałem, że prawda.

Zapytałam Pana Tomasza, czy na tym spotkaniu czuło się jakąś specjalną energię. Tak, bo tu przecież parę lat się nie widzieliśmy, a w rozmowach czy coś, to tak jak to by było tydzień temu. Ja myślę, że nikogo z przypadku na tej sali nie było. Że to są osoby, które wiedzą co robią i chcą pomagać innym. Bardzo dziękujemy paniom Anicie, Krystynie i Elżbiecie, że zechciały opowiedzieć nam swoje historie. Funkcjonariusze, których te panie zgłosiły do konkursu, to przypomnę. Młodszy aspirant Katarzyna Cader z Komisariatu Policji w Kluczach, Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu. Komisarz Tomasz Szepietowski z Komendy Powiatowej Policji w Siemiatyczach oraz starszy aspirant Rafał Zduniak z III Komisariatu Policji w Łodzi, Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.