Mentionsy Mentionsy
Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu

Wojna na Pacyfiku. Rabaul 1943. Ostatnia misja gen. Walkera

03.08.2025 ·56 min 25 s

Niezwykła odwaga, kontrowersyjna decyzja, niewyjaśniona śmierć – historia generała Walkera to jedno z najbardziej intrygujących epizodów wojny na Pacyfiku. Gościem audycji był dr Łukasz Stach, Centrum Studiów Międzynarodowych i Rozwoju Uniwersytetu Jagiellońskiego.Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETFKsiążka Wydawnictwa Prześwity:https://mtbiznes.pl/przeswity/wydawnictwo-przeswity/historia/szpiedzy-w-pearl-harbor

Oczywiście w latach 30. większość prac ze względu na co na amerykański izolacjonizm miała charakter teoretyczny. Dyskutowano jak wykorzystywać lotnictwo i właśnie Douglas Walker, tutaj mamy jego motto... On twierdził, że siły powietrzne mają znaczenie strategiczne i powinny działać ofensywnie za pomocą precyzyjnych bombardowań dziennych, niszcząc newralgiczne dla przeciwnika cele przemysłowe. Czyli Douglas Walker oraz ludzie, którzy z nim współpracowali, byli jego przełożonymi, uważali, że to powinien być klucz, czy to jest klucz do zwycięstwa. I ci ludzie właśnie podłożyli fundament, jak już powiedziałem, pod amerykańską doktrynę bombardowań strategicznych oraz forsowali rozwiązania, które prowadziły do zbudowania takich konstrukcji, które stały się zresztą legendą II wojny światowej, jak B-17 latająca forteca, B-24 Liberator, czy B-29 Superforteca.

Lotnictwo amerykańskie z jednej strony było w stanie odbierać naloty japońskie, ale z drugiej strony lotnictwo bombowe nie było w stanie zniszczyć japońskiej żaglugi. A to był klucz do czego? Ze względu na bardzo słabo rozwiniętą infrastrukturę lądową, transportową, zaopatrywanie wojsk w tamtejszym regionie miało odbywać się praktycznie tylko drogą morską. Jeżeli ktoś miał silne lotnictwo transportowe, to jednak drogą powietrzną, ale przede wszystkim zostawała droga morska. A tymczasem amerykańskie bombowce armijne miały duże problemy ze zwalczaniem japońskich jednostek pływających, przede wszystkim transportowców i niszczycieli. Do tego musimy pamiętać o tym, że amerykańscy lotnicy bombowi, zwłaszcza załogi czterosilnikowych latających Fortex Liberatorów, do tej pory raczej borykali się z pasmem porażek.

Tyle tylko, że ten plan od początku zaczął się sypać. To znaczy pojawiły się jakie problemy. No tutaj widzimy zdjęcia właśnie dwóch bombowców, które brały udział w tej misji. B-17 latająca Forteca i B-24 Liberator. Każdy entuzjasta lotnictwa II wojny światowej zna te samoloty. No to są ikony lotnictwa, zresztą do dzisiaj one wzbudzają u fanów lotnictwa jak najbardziej pozytywne i zasłużenie pozytywne emocje. Czyli zraźnie tak nawet do 3400 kilometrów, tak? Tak jest. Te samoloty dysponowały, po pierwsze, co było niezwykle ważne nad Pacyfikiem, bardzo dużym zasięgiem, czyli mogły atakować cele oddalone od własnych baz. Po drugie, były bardzo utporne na uszkodzenia bojowe, a po trzecie dysponowały silnym uzbrojeniem obronnym.

Ci lotnicy dostali się do niewoli, zostali przesłuchani. Japończycy wiedzieli i ogłosili to w swoich mediach, że na pokładzie jednej ze strzelonych latających fortec zginął generał Walker, czyli dowódca lotnictwa bombowego Amerykanów na... w rejonie Nowej Gwinei. Natomiast co stało się zresztą załogi, a tego nie wiemy, ponieważ tych dwóch lotników, którzy wpadli w ręce Japończyków, nie przeżyło niewoli. Zostali najprawdopodobniej zamordowani przez Japończyków lub też zginęli wskutek niedożywienia czy też chorób. Japończycy, jak już wspomnieliśmy, traktowali wziętych do niewoli aliantów bardzo brutalnie, lotników w szczególności.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.