Mentionsy Mentionsy
Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu

Wojna na Pacyfiku. Rabaul 1943. Ostatnia misja gen. Walkera

03.08.2025 ·56 min 25 s

Niezwykła odwaga, kontrowersyjna decyzja, niewyjaśniona śmierć – historia generała Walkera to jedno z najbardziej intrygujących epizodów wojny na Pacyfiku. Gościem audycji był dr Łukasz Stach, Centrum Studiów Międzynarodowych i Rozwoju Uniwersytetu Jagiellońskiego.Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETFKsiążka Wydawnictwa Prześwity:https://mtbiznes.pl/przeswity/wydawnictwo-przeswity/historia/szpiedzy-w-pearl-harbor

Na lotniskach stacjonowało około 60 japońskich myśliwców, przede wszystkim Ki-43 z 11 Sentai, czyli z 11 Oddziału Lotniczego Armii Japońskiej. Główna formacja amerykańska wystartowała rano i po kilku godzinach lotu właśnie w samo południe dotarła na Terabaul. Składała się ona z 12 ciężkich bombowców B-17 i na pokładzie samolotu, widocznego tutaj po prawej górnym rogu, samolotu B-17 San Antonio Rose, nazwanego właśnie San Antonio Rose, znajdował się generał Walker. Generał Walker był bardzo podekscytowany tą misją. Zachowała się relacja, że nabył nowy aparat fotograficzny, nową kamerę, którą chciał przetestować i uważał, że właśnie taki silny atak 12 bombowców spowoduje duże straty w japońskiej żegludze.

Natomiast ze wszystkich relacji tej walk wyłania się jaki obraz. Japońskie myśliwce zaatakowały Amerykanów i skupiły swój ogień właśnie na samolocie, w którym leciał generał Walker, na samolocie B-17 San Antonio Rose. Japończycy zdołali trafić silnik tej maszyny, która zaczęła płonąć i zaczęła schodzić w dół. Co ciekawe, część lotników amerykańskich wcześniej stwierdziła, że maszyna pilotowa, czy maszyna, na której pokładzie był generał Walker, próbowała wykonać obrót nad celem, czyli najprawdopodobniej chciała sfotografować rezultaty bombardowania. Zaczęła krążyć nad celem i generał najprawdopodobniej chciał sfotografować rezultat nalotu.

I do tego momentu mniej więcej wiemy, co się stało, plus minus. Potem zaczynamy wchodzić na pewien grunt spekulacji. To znaczy maszyna San Antonio Rose, na której pokładzie znajdował się generał Walker, nie wróciła do bazy. Pozostałe maszyny, z których część odniosła uszkodzenia, ale jednak nie krytyczne, nie wróciła i zameldowano, że samolot z generałem Walkerem zaginął. Rozpoczęła się akcja poszukiwawcza. Przez chwilę wydawało się, że samolot został odnaleziony, tyle tylko, że znaleziono tą latającą fortecę, czy jej wrak oraz załogę, która została uszkodzona przez Japończyków w trakcie porannego nalotu i musiała lądować przymusowo.

Co stało się z samolotem? Mamy tutaj kilka scenariuszy. Wyskoczyła pytanie, jak duża część załogi. Być może część załogi zginęła już w trakcie walki lub też samolot po prostu wyszedł w niekontrolowany lot i kto dał radę, to wyskoczył. Wyskoczyły dwie osoby, najprawdopodobniej tylko, a reszta załogi najprawdopodobniej spadła do dżungli w rejonie prawdopodobnie Gór Kol. Do dzisiaj jest to jeden z najmniej spenetrowanych fragmentów tego archipelagu ze względu na niezwykle trudne warunki terenowe. Najprawdopodobniej B-17 San Antonio Rose z generałem Walkerem na pokładzie rozbiła się właśnie w rejonie gór Col, ale niezwykle trudno...

Amerykanie mieli inne zmartwienia na głowie i szczerze powiedziawszy w pewnym momencie, przynajmniej z punktu widzenia rodziny generała Walkera, te działania były dosyć W pewnym momencie amerykańska biurokracja bodajże w roku 1949 zamknęła sprawę. Uznano, że szanse na odnalezienie wraku San Antonio Rose są bardzo niewielkie i po prostu uznano tych lotników oficjalnie za... nie do odnalezienia. I amerykańska biurokracja wojskowa, jak to biurokracja, zamknęła akta, dała pieczątkę, do widzenia, temat zamknięty.

Być może kiedyś się wybiorę, nie ukrywam, ten region bardzo mnie interesuje. ale nie wiem, czy koniecznie chciałbym odwiedzić akurat góry Kol i tamtejszą dżunglę. Nie wygląda ona zbyt przyjaźnie, aczkolwiek znalezienie wraku San Antonio Rose byłoby bez wątpienia wielkim osiągnięciem, byłoby jednak rozwiązaniem, bodajże chyba ostatecznym wyjaśnieniem tej zagadki, która frapuje jednak część badaczy, frapuje jednak część pasjonatów lotnictwa, frapuje jednak bądź co bądź żyjącego ciągle syna generała Walkera. i ci ludzie próbują to wyjaśnić, jak do tej pory bez powodzenia. Może wśród nas, wśród słuchaczy są też zainteresowani tym tematem, a może ludzie, którzy chcieliby też zasponsorować taką wyprawę, więc zapraszam serdecznie.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.