Podcastex Christmas Special 2025
Sylwester 2025 Pod Gigantami! Rezerwujcie - szczegóły w odcinku. #współpracareklamowa*➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex________________Zapytania biznesowe: [email protected]
Nie wiem, czy zacząć, czy ty zaczniesz, bo tu rzeczywiście... Śmiało, zacznij. Zacznij, dobrze. Zacznę w ogóle, że ja nie jestem jakimś specjalnym Grinchem i też rozmawialiśmy o tym w podcasteksie, czyli w tym podcaście, który nagrywamy dla naszych patronów patronek, a ostatnio grudniowy poszedł z wideo w ogóle, więc fajna sprawa. Tylko osoby powyżej pewnego progu dostąpią zaszczytu, miałem powiedzieć. Dostaną ten podcast powyżej progu 409 zł, więc zapraszamy serdecznie. Co miesiąc dostajecie taki jeden. Nie zawsze z wideo, ale zawsze jest to podcast. Właściwie to od progu 49 złotych w górę, a nie powyżej. Tak, to prawda, to prawda. Tak, no to myśmy w którymś podcasteksie mówili, że wróciły nam święta w momencie, w którym zaczęliśmy intencjonalnie dbać o klimacik, jakby tam wieszać jakieś ozdoby, lampki, nie lampki, kupować choinkę.
Ja sam jestem choinkowcem w ogóle od jakiegoś czasu. W tym roku akurat nie będzie. Przyznam, że z braku czasu, chociaż mam bardzo wiele w ogóle ozdób choinkowych, no ale nie dam rady wcisnąć tej choinki i akurat teraz mam takie zarobione święta z pewnych przyczyn. Natomiast tak za rok będę miał na 100% po prostu choinę i nikt tutaj już nie będzie miał na to żadnego wpływu, nikt z zewnątrz. No więc rzeczywiście, tak? O ten klimat warto zadbać, ale co mnie wkurza? No niewiele mnie wkurza tak naprawdę, bo przyznam, że okres świąteczny był jednym z moich ulubionych okresów w dzieciństwie, tak? To rzeczywiście było coś, co wywoływało niemal euforię u mnie w głowie, tak? Że idą święta... Pan Jezus się rodzi, wiadomo, to jest bardzo ważne.
No i też chyba z tego, że ty chyba najlepiej wiesz, co sobie kupić, nie? Ciężko jest coś, czasami są też takie jakieś kłopotliwe sytuacje, w których dostaniesz coś, co już masz, albo coś zupełnie ci nie styka, albo ktoś tam upolityczni święta i da ci jakąś książkę o globalnym ociepleniu, coś tam tego, że nie istnieje, wiesz, że możesz dostać tego rodzaju rzecz, więc tak, ja zdecydowanie wolę dawać. Znaczy w ogóle takie pytanie, czy wolisz dawać, czy brać prezenty, to jest takie trochę, wiesz, odpowiednik pytania A czy P, prawda? Co? ! O czym ten chłop mówi? Oczywiście, my tu w szopce siedzimy, po prostu jemy, żujemy sianko, malujemy gipsowego świętego Józefa, if you know what I mean, a ten takie rzeczy opowiada.
Nie no, to oczywiście, że wiesz lepiej, ale wiesz, jeżeli dostaniesz coś, może nie jakoś stuprocentowo trafionego, to po prostu, wiesz, dostałeś ten podarek taki. Taki dar i to jest sympatyczne. A do tego jeszcze dochodzą, wiesz, prezenty praktyczne, które były z morą dzieci, że tak, o nie, sweter, nie, będzie mi ciepło zimą. A teraz to jest takie, elegancki sweter, lecimy. Więc to też się absolutnie, absolutnie zmienia w tym wszystkim. Tak co do tej laickości świąt, no powiedzmy, czy... Co do ateistycznych świąt, to tak, myślę, że w ogóle nie warto strzępić ryja. Ja się dziwię, że komuś się chce o tym pisać, wiesz, kruszyć kopię o to w internecie, że nam zabiera po prostu niewierzącym, niepraktykującym świętowanie. No stary, to już naprawdę się odkleiło od tego pomostu bardzo dawno, nie?
To już jakby nie jest do uratowania. Ale co ciekawe, wydaje mi się, że tego rodzaju tweety czy posty na Facebooku, że ta, ateiści, czemu nie świętują z nami? Wydaje mi się, że to jest takie prowok, które za bardzo nie działa. Znaczy on troszkę działa tam, ktoś się wypowie, ale to nie jest jakiś tak, to nie tworzy jakiejś burzy, tylko raczej po prostu ludzie stwierdzają dobra, sklej pizdę, nie obchodzi mnie to i słusznie, to jest bardzo dobra, to jest proszę Państwa bardzo dobra reakcja na troli internetowych moim zdaniem. Tak, no tak, tak, tak. Żebym nie zaczął tych mądralińskich, wiesz, tam rozliczać z seksu przedmałżeńskiego albo z jakichś takich rzeczy. Zobaczymy, jacy jesteście konsekwentni. Bo mamy wszelkie narzędzia, wszelkie instrumenta ku temu, żeby ludzi po prostu w ten sposób badać i terroryzować. My wszystko widzimy. Tak jest. Oni to sprawdzają autentycznie. Jeśli chodzi o rzeczy irytujące związane ze świętami, to powiem ci, że kwestia dekoracyjna, chociaż nie chodzi o ładne dekoracje, totalnie subiektywna rzecz, okej, to jest tylko i wyłącznie moje podejście.
osób, które mają podobny gust, niech będzie. Ale światełka spoko, szczególnie jednokolorowe. Też mamy tam te drzewka ze światełkami w ogródku. Sztuczne drzewka, okej. I światełka wewnątrz i to jest bardzo miłe i sobie to aplikujemy. Natomiast przeglądałem jakieś takie stare rzeczy typu poradnik domowy. Tu akurat numer tam z grudnia 97, to mi się przypomniał ten horror, którego u mnie nie ma. znaczy u nas w mieszkaniu, bo na świecie ogólnie jest, u mnie na świecie, to pryskanie wszystkiego tą złotą farbą, jakaś taka po prostu, wiesz, taka tanizna, jakieś takie podkręcanie. Jest dużo takich rzeczy, które się kojarzą ze świętami, które ze swojej natury są dosyć ładne. Tutaj mówię, wiesz, o jakichś gałązkach, o jakichś liściach, wiesz, wiesz o co chodzi.
Po prostu przyroda I da się to, a do tego jakieś kokardki, jakieś rzeczy takie trochę neutralne, da się to ładnie ogarnąć i jest przyjemnie. Ale właśnie ten poradnik domowy, to jest jakaś feria, tutaj polecają jakieś różne spryskane jakieś wazon, kurwa jakieś psikanie po orzechach, bardzo tego nie lubię, tego malowania jedzenia, wiesz, czy to jest jeszcze jedzenie, to jest trochę marnowanie tego, psikasz te jabłka, albo jeżeli są sztuczne, to też mnie drażnią sztuczne owoce, bo... Wiesz, każdego pewne rzeczy, nie wiem, traumatyzują albo po prostu drażnią, więc nie przepadam, co jest ciekawe tutaj w tym grudniowym poradniku domowym. Już tam mniejsza o cały tekst, bo to są jakieś takie pierdoły, że o, kiedy anioł tam przejdzie przez rynsztok, ble, ble, ble, ale tutaj piszą, że nasze dekoracje być może nieco odbiegają od tradycyjnych ozdób.
tego, tamtego, no to się różni też w zależności od tam pochodzenia, regionu, cokolwiek, ale ten świąteczny numer z 2000 roku podrzuca taki przepis na koktajl z krewetkami. Jest to po pierwsze przepis, właśnie tylko to nie jest szejk, bo w pierwszym momencie pomyślałem o tym, wiesz, jak są w jakimś tam, nie, Fear Factor, coś tam, takie zadania, że musisz wypić tego szejka z gówna i skorpionów, czy coś, no to wiadomo, że krewety też niekoniecznie. Tutaj krewetki są pomieszane tam, wiesz, z kiwi i z kapustą pekińską, okej, ale to mieszanie tutaj owoców morza i, prawda, ziemi, to jest takie aspiracyjne. Natomiast już mniejszą ten przepis, to jak ktoś będzie chciał, to na privie oczywiście, ktoś będzie chciał pogotować. Natomiast podoba mi się tutaj wstęp, bo to jest przepis od czytelnika, rzekomo albo nie rzekomo.
Jest tutaj napisane koktajl z krewetkami. Tego typu fanaberię pan Maciej serwuje rodzinie od niedawna. Za życia jego rodziców królowały na stole potrawy staropolskie. I dla mnie to tak brzmi po prostu, jakby ten Maciej tylko z zegarkiem w ręku pod kalendarzem stał i czekał, aż będzie mógł zjeść, wiesz, cokolwiek innego niż bigos. No, w końcu można dobrze pojeść. Tak, staropolskie jadło. Mam taką osobę w rodzinie, która zawsze jak widzi tego rodzaju kuriozum, jakieś takie, nie wiem, potrawę, której wcześniej nie widziała i słusznie, że nie widziała, bo nie powinno się takich rzeczy widzieć na własne oczy, to mówi, no fajne, oryginalne. Więc to jest też tak, a fajne. Spoko. Takie coś innego. Poradnik domowy w ogóle był intensywny gastronomicznie, no bo na przykład mamy tutaj numer z grudnia roku 2000.
Natomiast też nie miałem zbyt wielu okazji, żeby jeść flaki. Na szczęście jako dziecko. Ale pamiętam na przykład, że jeśli chodzi o takie rzeczy, które polubiłem, to na przykład buraki. Nie lubiłem jako dziecko ten. I Brukselka pracuje nad sobą. Pracuje nad sobą rzeczywiście. Nie byłem wielkim fanem. A teraz... No staje się, tak? Jakby widzę zalety. Brukselka to jest dla mnie jedna z tych rzeczy, które mi weszły po latach rzeczywiście. Po prostu to lubię, jeżeli to jest jakoś, no nie wiem, nie musi być jakoś wykwintnie przyrządzone, ale tutaj panie jakieś masło, coś tam, fikimiki i będzie w ogóle spoko. Tak, miałem jak najbardziej. Nawet chyba wyrzygałem w przedszkolu gołąbki i po prostu lata później zastanawiałem się, kim ja byłem. Brak szacunku. Absolutny. Tak, dla tradycji.
Tak, miałem, miałem. A tak teraz jeszcze myślę o tych rzeczach. Okej, dobra, bo ja nie jestem jakimś fanem tych wigilijnych rzeczy słodkich. Nie mówię o ciastach, tylko o rzeczach typu kutia czy coś tam. To nie jest mój kierunek, ale ogólnie jem już rzeczy. Natomiast jest jedna rzecz, do której się nie mogę przekonać, chociaż też ludzie robią to na różne sposoby, czyli ten kompot z suszu. Pamiętam, że jako dziecko byłem tym absolutnie straumatyzowany. To znaczy, no po prostu, wiesz, rodzice pozwalali mi tego nie pić. No na zasadzie, no przecież... nie będą wlewać tego dziecku. No to nie pij, okej, to nie pij, ale wciąż wydaje mi się to bardzo kontrowersyjny napój, no, po prostu. Tak, rzeczywiście, kompot z suszu jest jakąś pomyłką zupełną, zwłaszcza, no, wiesz, myśmy się już wychowywali w warunkach wolnorynkowych, no i jakby wiadomo, że nie wymyślili już, nie wymyślono soków w Polsce owocowych po roku 89, co nie?
No tak. Że to jest to, że ten mózg, gdzieś tam ten neuron zadziałał. Że możesz rzeczywiście pić po prostu rzecz ze ścieku, ale piłeś ją 20 lat temu, gdy byłeś młodszy, więc spoko. Tak, to prawda, to działa w ten sposób. No tak, ta wędzona jakaś taka, po prostu wiesz, pijesz wędzenie. Moja bratowa robi... Właśnie, jak na to, jak na osobę, która nie akceptuje tego napoju, to robi bardzo dobre, nie? Wydaje mi się, że to jest pik, tak dla mnie osobiście. To jest maks tego, co można wycisnąć po prostu z tego pomysłu ogólnie, ale tak to to jest bardzo, bardzo... Trudne, Chryste Panie. Trudną rzeczą dla wielu osób jest, słuchaj, Last Christmas, Wham, piosenka Wham.
Można długo, oj. A przy okazji zajebisty klip, rzeczywiście fajny klimacik 80sów i dużo poliestru, wiesz, jakby... No, dużo polyesteru. Pamiętasz tę taką wersję dosłowną? To jakiś śmieszek internetowy to zrobił z tym zmienionym tekstem i tam właśnie było to polyester. Tak, tak, tak. To jest bardzo śmieszne oczywiście. Natomiast ja też bardzo lubię ten numer. Wydaje mi się, że on ma w sobie dużo uroku który jest też zawarty jakoś tam w pieśniach kościelnych, katolickich pieśniach kościelnych, że jest po prostu łatwy do śpiewania. Jest dość wolny, nie ma tam, ten George Michael miał kawał głosu, co nie, no ale tam nie musiał jakoś fikać koziołków tam podczas tego śpiewania, no nie, więc to jest bardzo łatwe i czujesz, że nie fałszujesz, gdy śpiewasz, nawet jak nie umiesz śpiewać.
Więc to jest, wydaje mi się, duża część atrakcji w tym przypadku. A że jest prosty, no jest earwormem, no spoko, nie? Właśnie earwormem, bo ktoś mi niestety zwrócił uwagę, że nie airworm, słusznie. Nie dżownica, tylko... Powietrzny ten, powietrzny robak. No jest, jest, jest na pewno. I tak, a propos tego głosu, myślę, że George Michael byłby tą osobą, która występując podczas tego koncertu kolędowego gwiazd, nie robiłby tych wszystkich właśnie Wiesz, te wszystkie tętko. On by zaśpiewał po prostu. On wie, że potrafi śpiewać elo. To był decent człowiek. Co tam robił w parku z jakimś człowiekiem, prawda? Niewiadomego pochodzenia. W samolocie chyba też tam kiedyś sobie zwalił. Coś takiego było, nie? Myślę, że on miał dosyć przygodowe życie, ale to wybitny artysta uważam, więc tak.
Zażartowałem, że Zbigniew Herbert autor Dune'y. No i tam potem było, że to nie jest ten Herbert. Dzięki mordo. Rzeczywiście. Niskie kompetencje literaturoznawcze wyszły tutaj na wierzch i tyle. Tak, tak, tak, tak. Mamy czasami takich, ale kochamy wszystkich, przytulamy wszystkich, zapraszamy. Ten ziomek od diuny to może być tak jak w opowieści wigilijnej, że on tak przychodzi w pewnym momencie. Taka po prostu zmora. Pan dosłowniś. Dobrze, kochany, nalej sobie tutaj kompociku z suszu. Tak, ten koleś to być może był syn Franka Herberta, Brian Herbert. Kontynuował pracę ojca później. Zaraz, przecież to nie to. Tak, tak, tak. Pozdrawiamy serdecznie. Pozdrawiamy i dodamy, że przesłanie pana Kogito Franka Herberta to my sobie czytujemy pasjami.
O, jest jeszcze L do Pożycz Mi Płuca. I ten L do Pożycz Mi Płuca ma mniej wyświetleń niż Pięć Wademiec Kryszmas Alkoholis, czyli kawałek o tym, że po prostu trzeba się na pasterce napierdolić i tyle. Teledysk jest półamatorski, właściwie nawet nie jest półamatorski, jest całkowicie amatorski, nakręcony jakimś, nie wiem, tosterem, tak? I mamy tutaj Hansa... który jeszcze nie śpiewa tutaj w Luxorpedzie, więc tutaj się jeszcze wiele zmieni w jego życiu. Natomiast ja muszę powiedzieć, że tak trochę śmieję się z Hansa, ale zajebisty raper tak swoją drogą. Tak naprawdę bardzo dobry raper i też miał parę fajnych numerów, również te, do których być może dzisiaj się nie przyznaję. To my Polacy, nie wiem, czy to jest jakaś wielka duma, nie mam pojęcia, jakie jest jego podejście.
Natomiast rzeczywiście te pięć z Wademiec to jest taki kawałek, który jest po pierwsze ultra zero-use'owy, mimo że nagrany i nakręcony ten teledysk został w roku 2012, to mógłby być w roku 2006 i totalnie spoko. To jest po prostu u kogoś na chacie, kolor ściany jest po prostu brzoskwiniowy, widzimy filaneczki, nie filaneczki, jakieś lampki, wszystko jest naprawdę bardzo... bardzo zero-sowe i też to jest jeden z tych teledysków, przy których absolutnie czujesz zapach, który tam był w pokoju, dlatego że wszyscy są facetami, to jest po prostu taka impreza, spotykamy się i po prostu wiesz, do godziny mamy już pierwsze 07 rozpite, a potem się impreza rozkręca. Jest to jakieś tam przeżycie i być może jest to trochę smutne.
Dojdziemy do wątków alkoholowych jeszcze dzisiaj. Natomiast to, jak bardzo tam prześwitujący jest ten alko. To alko tutaj jest żartem po prostu, że jesteśmy naprawdę 25 grudnia kompletnie napierdoleni i skacowani. To jest coś dogłębnie smutnego i całe szczęście, że... Polacy jednak, przynajmniej jeśli chodzi o destylaty, są odrobinkę mniej wódeczkowi niż byli wtedy. Co nie zmienia faktu, że komentarze są wciąż aktywne i rzeczy typu, kto słuchał w 2025 jest sporo w sekcji komentarzy pod teledyskiem. Więc jeśli ktoś nie zna, kryszmas alkoholis. Ten klip to jest taki obrazek, pod którym piszesz w komentarzu, ale tam musi jebać.
No tak, tak, tak. To jest jednak to. Dobrze, wiesz co, ty z rapem, to ja też z rapem, bo Norbi, słuchaj, skojarzenie świąteczno-muzyczne. Norbi i choinka Norbiego. I to jest pokraśne jak cholera, nie? To znaczy, to nie ma żadnych walorów. Nie, nie, nie znalazłem teledysku, pamiętam, że on latał, bo Norbi był ostro promowany przez wtedy jeszcze młody, świeży TVN, bo TVN wystartował w drugiej połowie roku 97, tak, a ten numer to jest tam bonus z płyty Norbiego z 98, z płyty 2, Norbi's Fight, No i tam jest ten taki chamski sample, czyli tyry, tyry, tyry, tyry, wiadomo. I jest to flow Norbiego w pełnej krasie, nie?
I jeszcze oczywiście liryka, bo to też. Bo jest to takie, facet w czerwonym ubranku przybywa, to święty Mikołaj, tak się nazywa ten gość. W sensie, wiesz, to przerzucanie do kolejnego wersu, ale to takie, wiesz, rozciągnięcie, ten gość. Koszmarne, absolutnie koszmarne, ale to jest taka, wiesz, sytuacja, że no nie poradzisz nic na to, że ci się to kojarzy ze świętami. Po prostu były święta z 9-8, oglądałeś ten TVN, bardzo lubiłem telewizję, wiesz, przeglądałem programy, szukałem czegoś, ciekawiło mnie, że jest nowa stacja, tam RTL7 się pojawił, też wiesz, po prostu dożynki w moim sercu. od razu. No i tutaj też tak było. No i został, nie? Została po prostu choinka Norbiego. No gówno straszne, no ale co? Boże, no co możesz zrobić? Przykleiło się i płyniemy. Z całym szacunkiem dla Norbiego oczywiście.
To ze względów historycznych, dlatego, że ja miałem długo niemiecki w ogóle, nie? Tylko kładłem na to lachę kompletnie. Trochę pewnie też kwestie nauczycieli, nie? Że tam nie potrafisz czegoś rozbudzić i tak dalej, ale nie chcę zwalać na to po prostu, wiesz. Jak myślę o tym, że ktoś mi uczył języka ileś tam lat za darmo, to jest mi trochę źle z tym, bo tam, wiesz, potrafię godzinę powiedzieć czy coś tam, a powinienem więcej. Wyszliśmy już poza godzinę, więc... No, ale oglądałem, wiesz, to wpływało tylko na to, że widziałem jakieś takie rzeczy, których nie ma w polskiej telewizji, ale to był na przykład Spider-Man, ten taki, wiesz, retro z czołówką Ramonsów. Spider-Man, Spider-Man, no to wiesz, to widziałem zanim reszta dzieciaków miała okazję. No ale co z tego, bo nie znałem niemieckiego, więc Palto 6.
To jest w ogóle gruba podróż. Ja rzeczywiście korzystam z Angory przy różnych tematach, bo faktycznie jest to... format, medium, który jest bardzo przydatny przy takim projekcie jak Podcastex, ale po prostu Angora zawsze wrzucała jakieś straszne grzyby na sam koniec i to bardzo często były grzyby pornograficzne po prostu, tak? Znaczy to nie tylko mam na myśli gułe baby, też, ale czy po prostu tam fiuty po prostu lecą, nie? Jakieś zdjęcia z Geisel, bo dla osób, które nie wiedzą, Angora po prostu przedrukowuje teksty i zdjęcia z innych czasopism, tak? Ma jakieś tam podpisywane umowy w ten sposób, że może, tak? I to dotyczy również czasopism pornograficznych, więc jakieś zdjęcia gołych kolesi z gejzera. Z gejzera jeszcze wtedy nie było, w 1993, ale z jakichś pisemek gejowskich też były na przykład.
bardzo wulgarnej, gołej kobiety z tyłu. Niesamowite sobie. Ale widzisz, to są prawdziwe kobiety, nie te wieszaki potem, coś tam, coś tam. Pewnie nie jeden ojciec tak paląc, pykając sobie fajkę i paląc też jednocześnie tytan. Coś takiego powiedział. Nie no, to jest kuriozalne. Wiesz, fryzury się zmieniły, nie chcę wchodzić w szczegóły, ale ogólnie fryzury się zmieniają przez dekady. Rozmaite, a to, że pani stoi w rozkroku sprawia, że... Ten efekt jest, nieważne, to tam każdy może sobie zajrzeć do biblioteki tej czy innej, do czytelni czasopism i ewentualnie, albo na Priwie, wiadomo, bo jesteśmy idiotami i wysyłamy takie rzeczy. Jeżeli, oczywiście konsensualnie, żeby nie było, jeżeli ktoś sobie życzy. Słuchaj, nie, to nie poważni ludzie, absolutnie zajrzyjmy do poważnej prasy Super Express z 23 grudnia 97 roku, czyli jesteśmy moment przed Wigilią, Wigilia Wigilii.
Będzie wieczorem. No i tam Super Express informował nas o, kurczę, dwóch dosyć poważnych błędach, które ojciec święty Jan Paweł II popełnił prawie za jednym zamachem. Zamachem, a to jeszcze do tego dojdziemy. Tutaj taka notka jakaś podpisana inicjałami. P.K. Papież nie chce Madonny. Dobry tytuł tak przy okazji, że co? Najświętszej panienki? I czytamy dalej. Jan Paweł II nie przyjmie amerykańskiej piosenkarki Madonny, która przebywa właśnie w Rzymie i zabiega o audiencję u papieża. Madonna przyleciała w piątek do Rzymu na premierę filmu Evita. Bardzo chciała być przyjęta przez papieża, jak niegdyś bohaterka jej filmu Evita Peron, którą w roku 1947 przyjął papież Pius XII. Musimy myśleć o poważniejszych sprawach, powiedział na ten temat w sobotę jeden z przedstawicieli Watykańskiego Biura Prasowego.
Fajnie, miło, okej, tak. A! ale co, kiedy, kiedy? Więc rzeczywiście nie dziwię się tutaj papieżowi, że trochę się, prawda, wyłgał. Swoją drogą, zacząłeś od żartu z Madonną, no nie? Nie wiem, czy to miałeś tak samo, że dla ciebie defaultowo Madonna to jest piosenkarka, a nie określenie Maryi, Matki Kościoła, nie? Jakby... No chyba jednak w tej kolejności, no. To jest właśnie to, jak działa ten Zachód, proszę pana, tak? Faktycznie. Potem tak, rzeczywiście to jest do tego stopnia, że kontrowersja związana z tym pseudonimem całkowicie gdzieś tam się, wiesz... zniknęła po drodze, no bo po prostu Madonna stała się popularniejsza od Macki Boskiej w niektórych kręgach. Przynajmniej słowo Madonna w tym kontekście przestało działać jako sacrum.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Sylwester 2025 Pod Gigantami! Rezerwujcie - szczegóły w odcinku. #współpracareklamowa
*
➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/
➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex
➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex
________________
Zapytania biznesowe: [email protected]