Podcastex Christmas Special 2025
Sylwester 2025 Pod Gigantami! Rezerwujcie - szczegóły w odcinku. #współpracareklamowa*➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex________________Zapytania biznesowe: [email protected]
Gratowiedźma na YouTube. Tu stare auta mają duszę, a goście lepsze historie niż archiwum X. Joanna Ryczek, social lawyer, adwokatka od social mediów. Kasper Adamowicz, Kasia Tylda i Brema, Łukasz Maciejewski, Aga z Paryża, Ania Cyklińska z poradni Można Zwariować, Misja Wysoce Nieprawdopodobna, Mikołaj Trawiński, Kuba Ćwiek, Aga, Milena Jusińska, Szapa i Szów, Samiec Beta. Miś Misiowa i Misio Junior, Magenta, Żan, Klot i Bubciu, czyli legendy z Widzewa, Szymon Bielak, Hugh Grant z Ziem Odzyskanych, Wojtek z Juniora, Twój Gastro Kolo, Marta i Michał z Wrocławia, Piotr Dąbrowski, profil instagramowy na Piękne Włosy, Wszystko o Włosach, Pies Docen oraz jego skład, Jana z Kostek i Jaca. Twoje stare, czyli rzeczy nienowe, które wciąż dają radę.
Michał Baś, Kasper Kopeć, Paweł Kocha Martę, Luna Jewelry, Twoja biżuteria z kamieni naturalnych, Bartek Żelaźnicki, Dorotka i Basia, Trans Timmermans, Rezydent Klubu Ciało, Maciek Zolsztyna, Niczka, Kacper Sowizdżał, Paweł Azor i Token, Martyna Szot, nieznana w sieci jako Lady MacBook, Miss Zouza, Szymon Dudziński. Profil instagramowy Twój Urolog, Urologia i Urologia Estetyczna. Michał Krajewski, James Lockhart, Bartek Czapka, Pan Rzecznik Patentowy Bert, Agnieszka Naborowska, Sandra Małyszek, jej agencja eventowa KITOS, Mercedes i Kosma, Mateusz Argasiński, Kot Figaro z przychodni weterynaryjnej Figaro w Krakowie, Kuba Szymkowiak, kubkimamsam.pl, Bułczaki, czyli Karolina Matylewska i Marcin Żerko, Finmen Records, wydawca nowej płyty zespołu Wczasy pod tytułem Dżungla,
Mateusz, mam dla ciebie propozycję. Nie chciałbyś spędzić Sylwestra w klozecie? Okropny pobyt. Chyba, że w Gdyni ileś tam lat temu, bo tam niejaka piguła z Gdyni pracowała. To jest taka ciekawostka, że można było się natknąć na osobę bardzo popularną w internecie 150 lat temu. U Maxima w Gdyni. Równolegle. Ale nie, wiesz co, tam ktoś cię widział coś. Jak to tam było? Znów cię widział ktoś. Krzysztof Rutkowski to był, wykonujący w jakimś tam radiu tę piosenkę. Tak, to jest bałagan kompletny, dlatego, że to jest taki odcinek. Jeszcze powiemy, o co chodzi z tym klozetem. Powiemy też, gdzie spędzić... Nie wiem, czy to pójdzie, bo jest cień szansy, że spędzę tego Sylwestra w tym miejscu, o którym mówiłeś.
Wszystkiego wam nie wywalimy tutaj na stół, ale tak, jest to taki prezent w sumie, jako że regularny odcinek wypada w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, o ile się nie mylę, nie? Więc też robimy to i dla was, i dla siebie, nie będziemy udawać, po prostu nikt by tego nie słuchał. Taki prezent, że wiesz, że też cię przyda generalnie. Kupujesz mężowi PlayStation i tego. Oczywiście, że tak. Prezent polega na tym, że nie będzie regularnego odcinka, ale będzie to, co dzisiaj nagramy. Co to będzie? Trudno powiedzieć jeszcze, ale będzie fajnie. Jak zawsze podczas wieczerzy wigilijnej. Zawsze jest fajnie i miło. Nikt się nie kłóci. Zawsze jest po prostu przyjemnie. Proszę Państwa, zanim przejdziemy do materiałów z lat 90. i zerowych, no może powiemy sobie troszkę o tym, czego w świętach nie lubimy, Mateusz.
Prezenty, oczywiście, że mniej ważne, tak, niż potrzeby materialne, niż duchowe, ale też istotne, tak, więc rzeczywiście to był jakiś taki bardzo fajny czas. Nie pamiętam, jak było, czy w szkole było tak, że przerwa pomiędzy świętami i Sylwestrem jest rzeczywiście przerwą? Nie mam dzieci, więc nie pamiętam. Ale chyba tak. Moim zdaniem tak, tak. Sto lat w ogóle wolnego. Więc jeszcze wolne, super sprawa. A potem jeszcze jak byłeś nastolatkiem, to zaczynały się Sylwestry i łażenie po kolegach, koleżankach, więc fajna sprawa. Więc jeśli chodzi o taki klimat świąt, to niewiele mnie wkurza, szczerze powiedziawszy. Ale wkurza mnie coś, co pojawiło się jakiś czas temu, mam na myśli, nie wiem, 5-6 lat temu, gdy zaczęliśmy coraz mocniej polaryzować w internecie i to jest taki argument, który wraca bardzo regularnie ze strony prawicowej.
Naprawdę święta nie są od tego, mimo że często są, żeby się pokłócić o politykę, to jednak starajmy się, żeby od tego nie były. To jest moje przesłanie dla ludzkości, Mateusz. Dobrze, dobrze. Seweryn Krajewski już z gitarą wychodzi. No spoko, wiesz, no zgadzam się. Tak, rozmawialiśmy o tym stosunku do świąt i istotnie jakoś to wszystko wróciło i powiem ci, że nawet te takie rzeczy czysto merkantylne jakieś takie... Komercyjne, o Boże, już czują świętami od listopada. To mi nie przeszkadza, to znaczy pewne rzeczy, jeśli chodzi o późny kapitalizm, mi przeszkadzają tak po prostu, wiesz, nie wiem, ideowo czy wrażliwościowo, natomiast... No, jakoś przymykam oko, no i co z tego, Boże, no jest ta ofensywa jakaś taka supermarketowa, świąteczna, ona się zacznie faktycznie 40 lat przed świętami, ale po prostu kwestia starzenia, bo no właśnie, święta, czyli odświętność, czyli jakaś nieciągłość, prawda, jakieś przerwy, jakieś wyrwy w czasie i coś wyjątkowego i ja to po prostu kupuję, tak samo jak wiesz, no dużo...
No i jak dla mnie to wygląda, kurwa, totalnie, jak wszystko, co obserwujemy od, wiesz, 30 lat, być może oni to wymyślili, być może wcześniej był tylko, wiesz, świerk i tam japuko, owoc po prostu czerwono-żółty, czy tam zielony, a to jest ich wina, ale cholera, no szlag mnie trafia, nie? Jakaś taka po prostu konfekcja okropna. To jest w ogóle dziwne. Nie lubię. Znaczy ja w ogóle w życiu kieruję się zasadą, że ze złotem trzeba uważać, tak? Znaczy... złoty dodatek, jakiś coś tam, wiadomiks, ale jeśli jest... A ząb? Ząb, wiadomiks, absolutnie. Fajnie, to jest sexy. Tak, tak, tak, więc ze złotem ostrożnie, proszę państwa, a tutaj jeszcze wydaje mi się, zawsze mi się tak wydawało już jako dziecku, tak nie wiem, nie myślałem o tym całymi dniami, ale takie miałem wrażenie, że z tą całą choinką i gałązkami i jemiołą i szyszkami i tam, co tam człowiek sobie lubi znosić do domu.
To chodzi o to, że jak na dworze jest po prostu chlupa z chujnią, tak? Chlapa z chujnią, przepraszam. Chlupa też może być. Chlupa też. Albo na przykład śnieg jak na latach 90., którego dzisiaj nie ma. To jest tak swoją drogą, jak ci ludzie, którzy mówią, że nie ma globalnego ocieplenia, oni używają chłopskiego rozumu wtedy, kiedy im pasuje, bo z drugiej strony chłopski rozum tutaj też działa. Zastanów się nad tym, ile było śniegu lat temu 25, a ile jest dzisiaj na przykład. I czy to o czymś się świadczy przypadkiem albo nie? albo ile było deszczu. Nieważne, nieważne. W każdym razie wydawało mi się zawsze, że chodzi w tym wszystkim o to, że jak na zewnątrz jest albo szaro-buro, albo biało, no to masz kawałek wiosny u siebie. Masz jakąś roślinność fajną, że ta choinka jest jednak takim zielonym elementem w świecie pełnym szarości.
To brzmi intensywnie, ale to jest właśnie święto nadziei, święto światła. No nie, na szczęście nic się nie stało. Cieszę się, że nie Nie spłonęliście, słuchaj, ale... Żebyś nie miał wątpliwości, że nie ma takiego, co za zmarnowana szansa. Kurde, no. Mogło być fajnie, jak zwykle. To jest, wiesz... To są święta, to jest czas wybaczenia nadziei, to jest czas po prostu dobrych nowin. Słuchaj, jeśli chodzi o to złoto, no bo dobrze, żyjecie, to jest najważniejsze, zdrowi i tego, ale jeśli chodzi o to złoto, to po prostu ta farba tandetnie wygląda, no trudno jest imitować złoto po prostu, wiesz, sprayem i kurde, nie róbmy sobie tego.
No znaczy, wiadomo, są takie pieprzenia, nie chcę tutaj mówić, że Polacy to mają okropny gust, ja po prostu tego nie lubię i jak to widzę, to mi jest nieprzyjemnie, no ale też nie muszę mieć tego W domu podobnie jak jakieś takie, wiesz, gipsiarstwa, tutaj znowu poradnik domowy już z 2000 roku, jakiś taki numer świąteczny. No estetyka się nie zmieniła przez trzy lata, 97-2000. Jest aniołek taki z gipsu, ale taki troszkę pozłacano, sepiowany, nie wiem, i on jest podpisany jako aniołek bezpretensjonalny. Rzeczywiście. Nie ma tutaj cienia, absolutnie cienia pretensji. Wiesz co, jeszcze podrzucę jakieś rzeczy, których nie lubię, ale a propos tego poradnika domowego, no to szukałem jakichś przypałowych, starych przepisów świątecznych i nie ma ich zbyt wielu, dlatego że ta karta dań wigilijna, no ona jest jakoś tam określona, jednak się trzymają ludzie klasyki, ewentualnie możesz mieć, wiesz, ryby w różnych wariantach.
tego, tamtego, no to się różni też w zależności od tam pochodzenia, regionu, cokolwiek, ale ten świąteczny numer z 2000 roku podrzuca taki przepis na koktajl z krewetkami. Jest to po pierwsze przepis, właśnie tylko to nie jest szejk, bo w pierwszym momencie pomyślałem o tym, wiesz, jak są w jakimś tam, nie, Fear Factor, coś tam, takie zadania, że musisz wypić tego szejka z gówna i skorpionów, czy coś, no to wiadomo, że krewety też niekoniecznie. Tutaj krewetki są pomieszane tam, wiesz, z kiwi i z kapustą pekińską, okej, ale to mieszanie tutaj owoców morza i, prawda, ziemi, to jest takie aspiracyjne. Natomiast już mniejszą ten przepis, to jak ktoś będzie chciał, to na privie oczywiście, ktoś będzie chciał pogotować. Natomiast podoba mi się tutaj wstęp, bo to jest przepis od czytelnika, rzekomo albo nie rzekomo.
Jest tutaj napisane koktajl z krewetkami. Tego typu fanaberię pan Maciej serwuje rodzinie od niedawna. Za życia jego rodziców królowały na stole potrawy staropolskie. I dla mnie to tak brzmi po prostu, jakby ten Maciej tylko z zegarkiem w ręku pod kalendarzem stał i czekał, aż będzie mógł zjeść, wiesz, cokolwiek innego niż bigos. No, w końcu można dobrze pojeść. Tak, staropolskie jadło. Mam taką osobę w rodzinie, która zawsze jak widzi tego rodzaju kuriozum, jakieś takie, nie wiem, potrawę, której wcześniej nie widziała i słusznie, że nie widziała, bo nie powinno się takich rzeczy widzieć na własne oczy, to mówi, no fajne, oryginalne. Więc to jest też tak, a fajne. Spoko. Takie coś innego. Poradnik domowy w ogóle był intensywny gastronomicznie, no bo na przykład mamy tutaj numer z grudnia roku 2000.
Przykład takiej potrawy wigilijnej, ryba w sosie cebulowym, która z grubsza polega na tym, żeby to po prostu paluszki rybne takiego już doktora, nie, nie doktora, kapitana, tak jak się nazywa o tym? Iglo. Zalać po prostu. koncentratem pomidorowym, znaczy z tym sosem i nawróceniem cebuli i elo, nie? Znaczy słusznie zauważyłeś przed nagraniem, że to byłoby bardzo smaczne, no pewnie by było rzeczywiście, tak? Znaczy tak, to jest najgorsze, nie? No bo to jest taka podła propozycja, te gotowe paluszki rybne z marketu i zalać to tym, ale to może być smaczne, no bo co jest tutaj, wiesz, what's here not to like, nie? Tam paluszki rybne, spoko, przynajmniej moim zdaniem, pomidory, spoko, koncentrat, da się to ograć, cebula, świetna sprawa, więc tak naprawdę trudno to powsuć.
Znam takich ludzi, też bardzo dobrze nawet znam takich ludzi, nie rozumiem tego, szczerze mówiąc, nie rozumiem. Jestem team, nie udawajmy, że to jest sałatka, okej? W sensie, albo że to jest ciasto, podgrzejmy to. No to tutaj chyba tego typu propozycja, tego typu szkoła u pani Marii S. jest grana, no. Tak, jeśli chodzi w ogóle o rodzynki, no to tak tylko wtrącę, to jest rzeczywiście nudny temat, ale wtrącę, że ja nie byłem wielkim fanem, aż do ostatnio, jak próbowałem rodzynek w innym kraju, nie wiem, czy mają lepsze, czy coś, ale posmakowały trochę bardziej i muszę spróbować teraz polskie, czy po prostu mi się nie zmieniła, tak, jakby nie zmienił mi się smak, bo... w trakcie życia, nie wiem, czy były takie rzeczy, które polubiłeś w międzyczasie. U mnie to było właściwie wszystko, czego nie jadłem jako dziecko. Może oprócz jakichś takich hardkorów, typu jakieś flaki czy coś.
Natomiast też nie miałem zbyt wielu okazji, żeby jeść flaki. Na szczęście jako dziecko. Ale pamiętam na przykład, że jeśli chodzi o takie rzeczy, które polubiłem, to na przykład buraki. Nie lubiłem jako dziecko ten. I Brukselka pracuje nad sobą. Pracuje nad sobą rzeczywiście. Nie byłem wielkim fanem. A teraz... No staje się, tak? Jakby widzę zalety. Brukselka to jest dla mnie jedna z tych rzeczy, które mi weszły po latach rzeczywiście. Po prostu to lubię, jeżeli to jest jakoś, no nie wiem, nie musi być jakoś wykwintnie przyrządzone, ale tutaj panie jakieś masło, coś tam, fikimiki i będzie w ogóle spoko. Tak, miałem jak najbardziej. Nawet chyba wyrzygałem w przedszkolu gołąbki i po prostu lata później zastanawiałem się, kim ja byłem. Brak szacunku. Absolutny. Tak, dla tradycji.
Wcześniej były jakieś horteksiki, ale później zaczęły wchodzić w ogóle naprawdę bardzo atrakcyjne soki plus te wszystkie napoje gazowane itd. I w porównaniu do wyżej wymienionych kompot z suszu smakuje absolutnie jak coś, jakoś taka berbelucha, która jest po prostu zlana. wiem, jak psuje ci się coś tam w hydraulice i z kranu leci taka, wiesz, brązowa woda i tam jeszcze trochę tam suszu z gówna na przykład dodasz, to wtedy uzyskujesz mniej więcej smak i konsystencję, moim zdaniem, kompotu z suszu, nie? To jest jakiś skandal w ogóle, że my to wciąż Pijemy. Wiem, że być może mówię coś kontrowersyjnego, być może tutaj będzie jakaś reakcja ze strony słuchaczy, słuchaczek, ale to jest przedziwne, jest to jakoś tam perwersyjne mimo wszystko, że jak próbuję tego kompotu z suszu na święta tylko na szczęście, to jednak jest to ochydny smak, który przypomina mi święta.
No tak. Że to jest to, że ten mózg, gdzieś tam ten neuron zadziałał. Że możesz rzeczywiście pić po prostu rzecz ze ścieku, ale piłeś ją 20 lat temu, gdy byłeś młodszy, więc spoko. Tak, to prawda, to działa w ten sposób. No tak, ta wędzona jakaś taka, po prostu wiesz, pijesz wędzenie. Moja bratowa robi... Właśnie, jak na to, jak na osobę, która nie akceptuje tego napoju, to robi bardzo dobre, nie? Wydaje mi się, że to jest pik, tak dla mnie osobiście. To jest maks tego, co można wycisnąć po prostu z tego pomysłu ogólnie, ale tak to to jest bardzo, bardzo... Trudne, Chryste Panie. Trudną rzeczą dla wielu osób jest, słuchaj, Last Christmas, Wham, piosenka Wham.
Nie wiem jak ty, bo w sumie nigdy chyba o tym nie gadaliśmy, no bo to nie jest takie casualowe pytanie, wiesz, że tam w czerwcu, a słuchaj, ty lubisz Last Christmas? No, no, no. I ja przyznam, że lubię, to znaczy w ogóle ani nie uciekam przed tym, nie biorę udziału w tym, że usłyszę to dopiero 24 grudnia, wcześniej mi się uda jakoś tam przeżyć. To jest dobry zespół, po pierwsze, to dobry numer. Przed tego, nie chcę brzydko mówić, bo święta, przeruchany na wszystkie strony, przez wszystkie rozgłośnie świata. Natomiast... No to znowu, wiesz, no też nie wiem, czy go obiektywnie lubię, czy on po prostu zapowiada tutaj coś. Nie, chyba lubię, tak, chyba to jest po prostu dobry popowy numer i się wypisuje z tego. Boże, kurwa, ile można?
Można długo, oj. A przy okazji zajebisty klip, rzeczywiście fajny klimacik 80sów i dużo poliestru, wiesz, jakby... No, dużo polyesteru. Pamiętasz tę taką wersję dosłowną? To jakiś śmieszek internetowy to zrobił z tym zmienionym tekstem i tam właśnie było to polyester. Tak, tak, tak. To jest bardzo śmieszne oczywiście. Natomiast ja też bardzo lubię ten numer. Wydaje mi się, że on ma w sobie dużo uroku który jest też zawarty jakoś tam w pieśniach kościelnych, katolickich pieśniach kościelnych, że jest po prostu łatwy do śpiewania. Jest dość wolny, nie ma tam, ten George Michael miał kawał głosu, co nie, no ale tam nie musiał jakoś fikać koziołków tam podczas tego śpiewania, no nie, więc to jest bardzo łatwe i czujesz, że nie fałszujesz, gdy śpiewasz, nawet jak nie umiesz śpiewać.
Tak, tak, absolutnie. Pozdrowienia, światełko do nieba wysyłamy, bo jeżeli jest tak, jak nam mówi, powiedzmy, jakiś taki dogmat chrześcijański, to na pewno George Michael jest w niebie po prostu. Tak, absolutnie. Wszyscy są. No, ale może nie wszyscy. Natomiast ja też z tego miejsca chciałbym pozdrowić osoby, które już tam po prostu piszą komentarze, że Drzewnica to jest Airform, a nie Airworm. Właśnie, tak, tak, tak. Bo to się dzieje. Pomyślałem sobie od razu, jak to powiedziałem, że o kurde, nie. Więc wesołych świąt, kochani. Dla wszystkich oczywiście. Przyjdzie ziomek od Dune'y i Zbigniewa Herberta i się kurwa zacznie pieprzać. A wytłumacz, być może ktoś słuchać nie pamięta. To jest stara rzecz, ale ja kiedyś zażartowałem w jakimś odcinku.
Zażartowałem, że Zbigniew Herbert autor Dune'y. No i tam potem było, że to nie jest ten Herbert. Dzięki mordo. Rzeczywiście. Niskie kompetencje literaturoznawcze wyszły tutaj na wierzch i tyle. Tak, tak, tak, tak. Mamy czasami takich, ale kochamy wszystkich, przytulamy wszystkich, zapraszamy. Ten ziomek od diuny to może być tak jak w opowieści wigilijnej, że on tak przychodzi w pewnym momencie. Taka po prostu zmora. Pan dosłowniś. Dobrze, kochany, nalej sobie tutaj kompociku z suszu. Tak, ten koleś to być może był syn Franka Herberta, Brian Herbert. Kontynuował pracę ojca później. Zaraz, przecież to nie to. Tak, tak, tak. Pozdrawiamy serdecznie. Pozdrawiamy i dodamy, że przesłanie pana Kogito Franka Herberta to my sobie czytujemy pasjami.
Dojdziemy do wątków alkoholowych jeszcze dzisiaj. Natomiast to, jak bardzo tam prześwitujący jest ten alko. To alko tutaj jest żartem po prostu, że jesteśmy naprawdę 25 grudnia kompletnie napierdoleni i skacowani. To jest coś dogłębnie smutnego i całe szczęście, że... Polacy jednak, przynajmniej jeśli chodzi o destylaty, są odrobinkę mniej wódeczkowi niż byli wtedy. Co nie zmienia faktu, że komentarze są wciąż aktywne i rzeczy typu, kto słuchał w 2025 jest sporo w sekcji komentarzy pod teledyskiem. Więc jeśli ktoś nie zna, kryszmas alkoholis. Ten klip to jest taki obrazek, pod którym piszesz w komentarzu, ale tam musi jebać.
No tak, tak, tak. To jest jednak to. Dobrze, wiesz co, ty z rapem, to ja też z rapem, bo Norbi, słuchaj, skojarzenie świąteczno-muzyczne. Norbi i choinka Norbiego. I to jest pokraśne jak cholera, nie? To znaczy, to nie ma żadnych walorów. Nie, nie, nie znalazłem teledysku, pamiętam, że on latał, bo Norbi był ostro promowany przez wtedy jeszcze młody, świeży TVN, bo TVN wystartował w drugiej połowie roku 97, tak, a ten numer to jest tam bonus z płyty Norbiego z 98, z płyty 2, Norbi's Fight, No i tam jest ten taki chamski sample, czyli tyry, tyry, tyry, tyry, wiadomo. I jest to flow Norbiego w pełnej krasie, nie?
To ze względów historycznych, dlatego, że ja miałem długo niemiecki w ogóle, nie? Tylko kładłem na to lachę kompletnie. Trochę pewnie też kwestie nauczycieli, nie? Że tam nie potrafisz czegoś rozbudzić i tak dalej, ale nie chcę zwalać na to po prostu, wiesz. Jak myślę o tym, że ktoś mi uczył języka ileś tam lat za darmo, to jest mi trochę źle z tym, bo tam, wiesz, potrafię godzinę powiedzieć czy coś tam, a powinienem więcej. Wyszliśmy już poza godzinę, więc... No, ale oglądałem, wiesz, to wpływało tylko na to, że widziałem jakieś takie rzeczy, których nie ma w polskiej telewizji, ale to był na przykład Spider-Man, ten taki, wiesz, retro z czołówką Ramonsów. Spider-Man, Spider-Man, no to wiesz, to widziałem zanim reszta dzieciaków miała okazję. No ale co z tego, bo nie znałem niemieckiego, więc Palto 6.
Nie, nie, nie, niestety. Czy była niemiecka wersja tej piosenki Spider-Man, Spider-Man, czy nie? Cholera, nie pamiętam. Trzeba sprawdzić. Nie wiem, czy wiesz, że Niemcy tłumaczą nazwy własne. Na przykład Pokemony. Nie wiem, czy wszystkie, czy prawie wszystkie są nazwane zupełnie inaczej po niemiecku. Ciekaw jestem, czy to spotkało Spidermana. Wiem, że Spiderman chyba po węgiersku to jest Pokember. Aha, okej. Więc w Węgrze też, ale nie jestem pewien, jak mógłby być po niemiecku. A, okej, to jest do sprawdzenia. Widzisz, no na tyle nie znam niemieckiego, że nie wiem, jak jest pająk. Coś tam męż będzie. Nie, no, jeśli chodzi o to tłumaczenie. Pamiętam, że Pokemony leciały na czymś, nie wiem, czy to był RTL2, czy coś tam, ale był tam, nie wiem, jakiś wodny taki, chyba tam Squirtle, Squirtle, i to on tam krzyczył Wasserpompej.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Sylwester 2025 Pod Gigantami! Rezerwujcie - szczegóły w odcinku. #współpracareklamowa
*
➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/
➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex
➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex
________________
Zapytania biznesowe: [email protected]