Mentionsy Mentionsy
Podcastex - podcast o latach 90. i 00.
Podcastex - podcast o latach 90. i 00.

Podcastex Christmas Special 2025

23.12.2025 ·1 godz 59 min

Sylwester 2025 Pod Gigantami! Rezerwujcie - szczegóły w odcinku. #współpracareklamowa*➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex________________Zapytania biznesowe: [email protected] 

Wszystkiego wam nie wywalimy tutaj na stół, ale tak, jest to taki prezent w sumie, jako że regularny odcinek wypada w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, o ile się nie mylę, nie? Więc też robimy to i dla was, i dla siebie, nie będziemy udawać, po prostu nikt by tego nie słuchał. Taki prezent, że wiesz, że też cię przyda generalnie. Kupujesz mężowi PlayStation i tego. Oczywiście, że tak. Prezent polega na tym, że nie będzie regularnego odcinka, ale będzie to, co dzisiaj nagramy. Co to będzie? Trudno powiedzieć jeszcze, ale będzie fajnie. Jak zawsze podczas wieczerzy wigilijnej. Zawsze jest fajnie i miło. Nikt się nie kłóci. Zawsze jest po prostu przyjemnie. Proszę Państwa, zanim przejdziemy do materiałów z lat 90. i zerowych, no może powiemy sobie troszkę o tym, czego w świętach nie lubimy, Mateusz.

Może nie całej prawicowej, ze strony katolickiej, tak? To jest takie po prostu bycie smerfem ważniakiem w klasie i zwracanie uwagi na to, że o, ale tam, dlaczego ateiści świętują Boże Narodzenie? Przecież to jest, Pana Jezusa tutaj świętujemy, więc o co tu chodzi, tak? No powinniście wszyscy, prawda, tutaj chodzić do pracy wtedy, nie? I to jest, tego jest na szczęście chyba troszkę mniej niż było jeszcze 2-3 lata temu, ale kurde, tego jest sporo. I to mnie strasznie, strasznie irytuje, no bo... Są ludzie, którzy po pierwsze nie rozumieją, na czym polega społeczeństwo, po pierwsze, na czym polega tradycja, że tradycja nie musi oznaczać, że 100% osób tę tradycję świętuje identycznie w ramach tego społeczeństwa. Nie. A po drugie, też ci ludzie nie rozumieją, że gdyby tak rzeczywiście było. że ateiści nie świętują, to po pierwsze mogłoby się okazać, że na przykład ateistyczni prezesowie ich firm zapędzaliby ich do pracy, no bo przecież w takiej sytuacji nie byłoby wspólnego, wolnego, ustawowego.

Naprawdę święta nie są od tego, mimo że często są, żeby się pokłócić o politykę, to jednak starajmy się, żeby od tego nie były. To jest moje przesłanie dla ludzkości, Mateusz. Dobrze, dobrze. Seweryn Krajewski już z gitarą wychodzi. No spoko, wiesz, no zgadzam się. Tak, rozmawialiśmy o tym stosunku do świąt i istotnie jakoś to wszystko wróciło i powiem ci, że nawet te takie rzeczy czysto merkantylne jakieś takie... Komercyjne, o Boże, już czują świętami od listopada. To mi nie przeszkadza, to znaczy pewne rzeczy, jeśli chodzi o późny kapitalizm, mi przeszkadzają tak po prostu, wiesz, nie wiem, ideowo czy wrażliwościowo, natomiast... No, jakoś przymykam oko, no i co z tego, Boże, no jest ta ofensywa jakaś taka supermarketowa, świąteczna, ona się zacznie faktycznie 40 lat przed świętami, ale po prostu kwestia starzenia, bo no właśnie, święta, czyli odświętność, czyli jakaś nieciągłość, prawda, jakieś przerwy, jakieś wyrwy w czasie i coś wyjątkowego i ja to po prostu kupuję, tak samo jak wiesz, no dużo...

Nie wiem jak ty, bo w sumie nigdy chyba o tym nie gadaliśmy, no bo to nie jest takie casualowe pytanie, wiesz, że tam w czerwcu, a słuchaj, ty lubisz Last Christmas? No, no, no. I ja przyznam, że lubię, to znaczy w ogóle ani nie uciekam przed tym, nie biorę udziału w tym, że usłyszę to dopiero 24 grudnia, wcześniej mi się uda jakoś tam przeżyć. To jest dobry zespół, po pierwsze, to dobry numer. Przed tego, nie chcę brzydko mówić, bo święta, przeruchany na wszystkie strony, przez wszystkie rozgłośnie świata. Natomiast... No to znowu, wiesz, no też nie wiem, czy go obiektywnie lubię, czy on po prostu zapowiada tutaj coś. Nie, chyba lubię, tak, chyba to jest po prostu dobry popowy numer i się wypisuje z tego. Boże, kurwa, ile można?

I jeszcze oczywiście liryka, bo to też. Bo jest to takie, facet w czerwonym ubranku przybywa, to święty Mikołaj, tak się nazywa ten gość. W sensie, wiesz, to przerzucanie do kolejnego wersu, ale to takie, wiesz, rozciągnięcie, ten gość. Koszmarne, absolutnie koszmarne, ale to jest taka, wiesz, sytuacja, że no nie poradzisz nic na to, że ci się to kojarzy ze świętami. Po prostu były święta z 9-8, oglądałeś ten TVN, bardzo lubiłem telewizję, wiesz, przeglądałem programy, szukałem czegoś, ciekawiło mnie, że jest nowa stacja, tam RTL7 się pojawił, też wiesz, po prostu dożynki w moim sercu. od razu. No i tutaj też tak było. No i został, nie? Została po prostu choinka Norbiego. No gówno straszne, no ale co? Boże, no co możesz zrobić? Przykleiło się i płyniemy. Z całym szacunkiem dla Norbiego oczywiście.

Po prostu zobacz, nie? Bardzo, bardzo fajne rzeczywiście. To trochę wygląda w ogóle jak... A, nie będę mówił. Powiedz! To trochę wygląda jakby coś innego, bo poprzebijane powiedzmy tymi wykułaczkami. To jest kwestia tego, co jest po prostu w szynce, co tam zostało wsadzone do środka. Bardzo, bardzo fajne, bardzo dobre. Dobrze, Mateusz. Prezenty, prezenty, tak? No bo Boże Narodzenie to jest również, proszę Państwa, napędzanie tego systemu, w którym wszyscy żyjemy, kupujemy mnóstwo rzeczy. Ty kupiłeś wszystkie prezenty już, czy jeszcze nie? No dziś już mogę powiedzieć, że tak. I odetchnąłem, no. Bo ja jestem jednym z tych szaleńców, którzy wszystkie prezenty pokupowane mają na wysokości października, listopada.

Wiadomo, my jesteśmy w ogóle znawcami, autoświat zakładaliśmy, autoświat nas otacza cały czas, ale nie no, to była rzecz absolutnie. fabryki, prawda, toruńskie. Dobra, kogo nam brakuje do tego całego obrazka? Nikt nie powiedział Grzegorz Kołodko, ale tak się składa, że mamy tutaj wypowiedź pana ministra i wicepremiera ówczesnego. No i jak dla mnie ten Kołodko to jednak taki trochę właśnie, wiesz, naukowiec, że on tak przyziemny, że on tam nie kuma. To jest taki trochę nierozgarnięty w tych sprawach. Zresztą tutaj da dowód takiej postawy. Kołodko mówi tak. Najchętniej żonie i córkom kładę pod choinkę płyty kompaktowe, ale wtedy słyszę, tato! My wiemy, że to są prezenty dla ciebie. Co masz dla nas? Dzieci rosną. Już nie są w wieku, kiedy najbardziej cieszą zabawki. Wolą książki. Ale byle książką, podczas tak wielkiej uroczystości jak Boże Narodzenie, nie wywinę się.

tylko gwiazdor, bo mój dziadek był z Poznańskiego i tam między innymi w Poznańskiem. Nie wiadomo, kto to jest, że to jest ten starman, wiesz, o którym śpiewał Bowie jako Ziggy Stardust. To jakaś po prostu dziwna persona, nieokreślona, nikt nawet nie wiedział dokładnie, jak on wygląda, ale tak do dzisiaj jest gwiazdor grany. A w Krakowie aniołek, to jest jakieś takie, no i co, Boże, słabo, nie? W sensie, nie wiem, jakoś nie zamieniłbym się. Dzieciątko Jezus jeszcze gdzieś jest, nie? Więc to jest też w ogóle bez sensu. O, faktycznie. A w domu u Bikterów, kurwa, ktokolwiek, po prostu piszesz, zostawiasz na oknie, że Mercedesa, a bra, chuj, masz, nie? I lecisz. Tak, tak. To przynosi, społeczeństwo przynosi prawdopodobnie prezenty.

spadać. Mamy, teraz tak wiesz, mamy mało, mamy mało. Opowieść wigilijna. Tak, Disney, opowieść wigilijna i myszka Miki jako Marley, czyli ten pracownik Scrooge'a, bardzo biedny, ten utykający i pamiętam taką scenę, że on kroi grosze, znaczy ziarenko groszku, tak? Po ugotowaniu to dalej jest ziarenko groszku, no wiesz o co chodzi. I kroi to dla swojej rodziny, bo są tak biedni i ten Miki mówi, niech was Bóg błogosławi. To było takie smutne. Więc my jesteśmy tym mikim. Zapraszamy na naszego Patronite'a. Patronite.pl łamane na podcasteks. Nie, a tak zupełnie serio, to chcieliśmy wam podziękować. Oczywiście patronom, patronkom, wszystkim, którzy nas tam wspierają. Bardzo, bardzo dziękujemy za to, że utrzymujecie te nasze smutki.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.