Łowcy Niemców
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷
Niemniej w percepcji wielu żołnierzy I Armii Wojska Polskiego zachowały się takie przerażające obrazy, że wojsko wkracza na jakieś terytorium Rzeszy, czy to jest Pomorze ówczesnej Rzeszy, czy to już jest Brandenburgia i tam dosłownie na latarniach, na drzewach żołnierze natykają się na ofiary niemieckich sądów doraźnych i ciała tych skazanych na śmierć Niemców mają tabliczki. Nie chciałem walczyć za Niemcy, jestem zdrajcą, nie jestem godny bycia żołnierzem niemieckim i tak dalej, i tak dalej. I rozkazy, żeby tak traktować własnych żołnierzy, te rozkazy wychodziły pod koniec wojny już z najwyższych kręgów władzy. Od Hitlera, od dowództwa OKW, od na przykład
Jak w tym filmie Westerplatte Różewicza, kiedy ma miejsce dialog, rozmowa naszych żołnierzy i ktoś rzuca hasło, Niemcy potraktują nas zgodnie z prawami międzynarodowymi, ja służyłem w armii niemieckiej w pierwszej wojnie światowej, a ktoś drugi odpowiada, ale to już nie są tacy sami Niemcy, to już nie jest takie samo niemieckie państwo. I coś w tym jest, dlatego że Hitler dochodząc do władzy w 1933 roku miał poczucie tego ciosu w plecy. Miał poczucie, że Niemcy zostały zdradzone od środka, że Niemcy jako naród nie okazali się wystarczająco wytrzymali, że demokracja, że komuniści, że socjaldemokraci, że pacyfiści, że oni wszyscy zniszczyli Niemcy od środka. Że Niemcy były w I wojnie światowej państwem zbyt praworządnym, że kierowały się literą prawa, że może Niemcy i wycinali wszystkie drzewa, może i eksploatowali w sposób okrutny podbite terytoria, ale w stosunku do własnych żołnierzy zachowywali się niezwykle w porządku, zgodnie z prawem, zgodnie z regulaminami, które to regulaminy były niezwykle liberalne, jeżeli tak możemy w ogóle powiedzieć o regulaminie jakiejkolwiek armii.
I Hitler się złościł, że armia niemiecka w I wojnie światowej nie rozstrzeliwała masowo swoich dezerterów ani tzw. defetystów. Można nawet znaleźć informację, że w czasie całej I wojny światowej w armii niemieckiej zarządzono jedynie 150 kar śmierci, a wykonano 48. I nawet jeżeli to jest zaniżona statystyka, No to pokazuje ona niezwykle ograniczony sposób karania w sposób drastyczny i ostateczny żołnierzy. Dyscyplinowano ich karami więzienia, wysyłano do jednostek karnych, ale w I wojnie światowej brutalność w rozumieniu najwyższego wymiaru kary wobec własnych żołnierzy w armii niemieckiej była ostatecznością. Nieco bardziej brutalna w tym zakresie była armia austriacka, austro-węgierska.
I Hitler uważał, że te metody austriackie zaprowadzania dyscypliny także poprzez karę śmierci są lepsze niż zbyt liberalne rozwiązania w armii cesarskich Niemiec. Po I wojnie światowej armia niemiecka stała się zawodową i ku przerażeniu tak Hitlera jak i generałów Zlikwidowano tak naprawdę wojskowy wymiar sądownictwa. Żołnierz był sądzony, jak każdy obywatel, przed normalnym sądem. Podstawą wymiaru sprawiedliwości był Wojskowy Kodeks Karny dla Rzeszy Niemieckiej. Już w Reichswehr dążono do odzyskania pełnej kontroli sądowniczej nad żołnierzami. To się stopniowo udawało. Ale można powiedzieć, że dopiero dojście Hitlera do władzy i zlikwidowanie demokracji pozwoliło od 1934 roku na wyodrębnienie, w ramach procesów przechodzenia Reichswehry w Wehrmacht, na wyodrębnienie czysto wojskowego systemu sądowniczego.
I w pewnym momencie obywatel, zostając żołnierzem, tracił dużą część swoich praw obywatelskich, podlegał teraz wojskowemu systemowi sądowniczemu. I Hitler w pełni świadomie dążył do tego, aby całkowicie zmienić zasadę pracy sądów w porównaniu do I wojny światowej. Żeby armia niemiecka miała teraz sądownictwo okrutne, mówię o wojskowym sądownictwie, sądownictwo okrutne, sądownictwo zdecydowane i sądownictwo bezwzględne. I jeśli chodzi o wojsko, to musimy pamiętać, że wojsko funkcjonuje w nieco innych ramach prawnych w warunkach pokoju, a nieco w innych ramach prawnych w warunkach wojny. I niemiecka tradycja wojskowo-prawnicza, że się tak wyrażę, jak cofniemy ją, nie wiem, choćby do XIX wieku, to ona miała w tej tradycji pojęcie tzw. sądów doraźnych, Standgerichte, które były sądami natychmiastowego orzekania.
Tak zwane wojenne prawo nadzwyczajne względem cywilów państwa podbitego, to już jest pojęcie, które zaobserwujemy w warunkach I wojny światowej, a które to pojęcie Niemcy brutalnie rozszerzą w warunkach II wojny światowej. Rzesza Hitlera w II wojnie światowej i Związek Radziecki Stalina to są państwa totalitarne, które wyrosły z określonej traumy i z określonego doświadczenia, W rozumieniu rewolucji. Są to więc państwa z natury brutalne i okrutne. To nie jest przypadek właśnie, że w Armii Czerwonej i w Wehrmachtzie, w warunkach kryzysu, w tych państwach swoją prawdziwą twarz pokazywał ten okrutny, rewolucyjny totalitaryzm odrzucający państwo prawa w imię tak zwanej wyższej idei. I już w 1934 roku wyodrębnia się wyraźnie to niemieckie sądownictwo wojskowe.
Niemcy czuli się silni, Niemcy czuli się pewni. Ale te prawa tak czy inaczej obowiązywały, nawet jeżeli częściowo ich nie stosowano, a były zawieszone, czekały tylko momentu, kiedy żołnierz niemiecki zacznie psychicznie nie wytrzymywać trudu w podboju świata, jaki to podbój zafundował Adolf Hitler. I już w 1941, a potem w 1942 roku na froncie wschodnim widzimy, że niemieccy dowódcy coraz chętniej sięgają po sądy doraźne celem dyscyplinowania własnych żołnierzy. Wyroki są różne. To nie jest wyłącznie absolutnie kara śmierci. Kara śmierci jest ostatecznością. Ale widzimy np. u takich wybitnych dowódców jak marszałek Polny von Manstein bardzo dużą chęć do dyscyplinowania żołnierzy drakońskimi środkami.
Manstein, który przeszedł do historii jako wybitny oficer operacyjny, był jednym z najbardziej okrutnych oficerów w stosunku do własnych żołnierzy. O czym tak historycy, jak i sam Manstein po II wojnie światowej, niemieccy historycy, oczywiście nie chcieli pamiętać. Ale na przykład Manstein w warunkach Bitwy Stalingradzkiej wprowadził specjalne sztaby z sądami doraźnymi, aby, tu cytat, zwalczać wykroczenia przeciwko dyscyplinie wojskowej oraz naruszania regulaminu wojskowego. I oczywiście orzeczenia takich sądów doraźnych podlegały natychmiastowemu wykonaniu. Sam Hitler w lutym 1943 roku, zaraz po klęsce stalingradzkiej, wydawał rozkazy o bezwarunkowym zaprowadzeniu porządku w szeregach Wehrmacht. A kiedy konkretnie w Wehrmachtzie narodził się pomysł stworzenia oddziałów zaporowych?
Gdzie ten front się załamuje, gdzie Manstein potem ten front ratuje, mamy bitwę o Charków kolejną i to jest już okres, gdzie Niemcy wprowadzają pierwsze jednostki, jeszcze nie zaporowe, ale starają się już wyraźnie pokazać własnym żołnierzom, że czas zwycięstw i łagodnego obchodzenia się z nimi przez własny system sądownictwa wojskowego się skończył. I tam po raz pierwszy na początku 43 roku na Ukrainie widzimy już te ruchome sądy wojenne, które mają zwierzchnictwo nad każdym. To znaczy chodzi o to, że uprawnieniami tak Hitlera czy na przykład dowódcy grupy armii, każdy żołnierz złapany na takim moście niezależnie od tego z jakiej jest formacji, musi się podporządkować jurysdykcji takiego sądowego komanda. Ale to się wiązało automatycznie z większą ilością kar śmierci?
Zresztą sam Hitler, jak dowiedział się o utracie mostu w Remagen, zarządził stworzenie specjalnego tzw. lotnego sądu wojskowego dla Wehrmachtu. Mianował przewodniczącym tego sądu jednego z zaufanych generałów i właśnie Hitler osobiście kazał de facto rozstrzelać oficerów, którzy nie utrzymali mostu w Remagen. Ale w styczniu, w lutym 45 roku na przykład na wybrzeżu Bałtyku takich danteńskich scen obserwowaliśmy mnóstwo. Możemy dzisiaj przeczytać w literaturze przedmiotów, że zarówno sądy doraźne, jak i sądy wojskowe w 1945 roku przeprowadziły, wydały wyroki śmierci, przeprowadzono co najmniej kilkanaście tysięcy egzekucji. Ale czy po wojnie w Niemczech żołnierze z jednostek Feldiegrów byli sądzeni za te swoje zbrodnie w czasie wojny? Kiedy wiosną 45 roku Rzesza upadła, to niemiecka żandarmeria, na ten przykład, była ostatnią formacją, która zachowała strukturę, bo trzeba było dalej, nawet w obozach jenieckich, pilnować własnych żołnierzy.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kamil i Norbert omawiają ponurą historię oddziałów zaporowych w Wehrmachcie, podkreślając, że takie jednostki istniały również w Wehrmachcie.
Norbert omawia okrutną naturę totalitarzmu niemieckiego i rozwój drakońskiej dyscypliny w Wehrmachcie, od I do II wojny światowej.
Norbert opisuje rozwój sądownictwa doraźnego i karę śmierci w Wehrmachcie, szczególnie po klęsce w Stalingradzie.
Norbert wyjaśnia pochodzenie Feldjäger i ich zadania, w tym ich rola w kontroli tyłów i walkie z dezerterami.
Rozkazywano Feldjägerom, aby wybierały najbardziej fanatycznych żołnierzy, często z przeszłością w nazistowskiej partii.
Opisano strukturę i zadania jednostek Feldjäger, a także ich rola w reorganizacji niemieckiego wojska w 1944 roku.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷