Mentionsy Mentionsy
Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie

Dylematy marszałka Szaposznikowa. Droga do „Barbarossy”

13.03.2026 ·1 godz 9 min

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷

Pierwszy maluje obraz Armii Czerwonej jako zupełnie nieprzygotowanej, całkowicie zaskoczonej atakiem Wehrmachtu. No ale drugi, skrajnie przeciwny, twierdzi, że Niemcy ubiegli Armię Czerwoną swoją inwazją zaledwie o parę dni. Norbert, no gdzie leży prawda? Na ile realnie Armia Czerwona była gotowa do wojny z Niemcami? No i od kiedy tak naprawdę Związek Radziecki szykował się do wojny przeciwko Niemcom? Gdy 22 czerwca 1941 roku Hitler uderzył na Stalina, oznaczało to dla Związku Radzieckiego ostateczne i definitywne przystąpienie do II wojny światowej. Tak. Na to patrzy historia rosyjska, tak na to patrzyła historia radziecka. Podkreślano, że dla ZSRR ta wojna, II wojna światowa, czy też udział Związku Radzieckiego w II wojnie światowej zaczął się 22 czerwca 1941 roku.

Nie 17 września 1939 roku, tylko właśnie w czerwcu roku 1941. I ta teza rosyjskiej, wcześniej radzieckiej historiografii, też propagandy, ona paradoksalnie jest jednocześnie i prawdziwa i fałszywa. Paradoksalnie dlatego, że Związek Radziecki rzeczywiście z własnej perspektywy przystąpił do II wojny światowej dopiero wówczas. Dlatego, że dopiero wówczas zaczął toczyć. A jednocześnie jest to pogląd całkowicie fałszywy dlatego, że Związek Radziecki do tego 22 czerwca 1941 roku szedł kilkanaście lat.

Kilkanaście lat przygotowań do tego co uważano za nieuniknione, konieczne, a nawet potrzebne. Do decydującej wojny najpierw z blokiem państw agresywnych, a być może także w przyszłości z blokiem państw kapitalistycznych. Ale punktem odniesienia była spodziewana wojna z tzw. blokiem państw agresywnych, zwanych także blokiem państw faszystowskich, z Niemcami, z Włochami i z Japonią. Państwo radzieckie w latach 20. XX wieku miało przyjazne relacje z Niemcami, z Rzeszą Niemiecką, zwaną wówczas Republiką Weimarską. Dojście Hitlera do władzy w roku 1933 te relacje gwałtownie zaburzyło.

Stopniowo Niemcy stawały się państwem Związkowi Radzieckiemu wrogim. Dlatego, że radziecki wywiad już w roku 1933 zdobył informację o tym, że celem, strategicznym celem Hitlera jest zdobycie przestrzeni na wschodzie. A zatem od roku 1933, od tego sławnego spotkania Hitlera z generałami, kiedy Hitler przedstawił plan stworzenia w Niemczech dyktatury, wielkich sił zbrojnych i podboju wschodniej Europy, było wiadomo w Moskwie, że prędzej czy później do wojny z Niemcami dojdzie. I chociaż my w Polsce dzisiaj postrzegamy początek II wojny światowej przede wszystkim przez pryzmat paktu Ribbentrop-Mołotow, tego krótkotrwałego sojuszu bandytów, tego porozumienia Hitlera ze Stalinem, w rzeczywistości tak w percepcji Hitlera jak i w percepcji

Dylematy marszałka Szaposznikowa. Po drodze mogło się wydarzyć bardzo wiele rzeczy, ale ta wojna musiała przyjść. W percepcji Hitlera była ona czymś oczywistym, a skoro tak, Związek Radziecki we własnym planowaniu strategicznym co do zasady postrzegał Niemcy jako podstawowego i najważniejszego wroga. Kluczowe było, jak powiedziałem, dojście Hitlera do władzy oraz to, że zachodnie demokracje nie zdusiły hitleryzmu w zarodku.

Wraz z porozumieniem polsko-niemieckim z początku 1934 roku w planowaniu strategicznym i operacyjnym Armii Czerwonej zaczął wyłaniać się obraz przyszłego przeciwnika. Tym przyszłym przeciwnikiem miały być Niemcy w sojuszu z Polską, Finlandią, Łotwą i Estonią, a być może także, chociaż nieco osobno, walczyć ze Związkiem Radzieckim mogła Rumunia i Turcja. To był blok państw, które od roku 1934 na Kremlu i w sztabach Armii Czerwonej postrzegano jako przyszłego wroga. Ale niezależnie od tego, co działo się w państwach Europy Środkowej i Wschodniej, już na początku lat 30 XX wieku, w powiązaniu z procesami przemian gospodarczych, społeczno-gospodarczych,

Dokonano przemian, utworzono Ludowy Komisariat Obrony, czyli po raz kolejny zmieniono nazewnictwo Ministerstwa Obrony. A w roku 1935 Armia Czerwona zaczęła likwidować resztki struktur terytorialnych tak, aby cała Armia Czerwona była narzędziem zdolnym do używania na obszarze całego państwa bądź poza granicami państwa. Stopniowo w drugiej połowie lat 30. miały miejsce procesy przygotowujące Państwo Radzieckie i Armię Czerwoną do nowej wojny. Dzisiaj z naszej perspektywy postrzegamy Armię Czerwoną końca lat 30. przede wszystkim przez pryzmat wielkiej czystki, a zatem przez pryzmat zabijania dowódców, przez procesy marszałków, przez gigantyczną dekapitację kadry dowódczej.

Odpowiedzi na te trzy fundamentalne pytania ukształtują Armię Czerwoną w przededniu i na początku II wojny światowej, a de facto ukształtują ją na czas całej tzw. Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i tych konfliktów, które ją poprzedzały. I aby zrozumieć, dlaczego Armia Czerwona poniosła tak przerażającą klęskę, W czerwcu, w lipcu, w sierpniu 1941 roku, ale ta klęska jej nie zabiła. Zrozumienie tego fenomenu jest właśnie zawarte w odpowiedziach, jakich udzielił Szaposznikow i w kreacji sił zbrojnych, za którą w dużej mierze odpowiadał. Norbert, ale często to właśnie Stalina jako dyktatora utożsamiamy ze wszystkimi decyzjami podejmowanymi w Związku Radzieckim.

Jak rzeczywiście dużą rolę w tak fundamentalnych decyzjach związanych z Armią Czerwoną podejmował właśnie Stalin? A jak dużo zależało od najważniejszych oficerów Armii Czerwonej? Samowładcą i Czerwonym carem był Stalin, ale wiele decyzji nie było podejmowanych przez Stalina, były podejmowane kolegialnie. I mało tego, w Armii Czerwonej i w strukturach władzy państwa radzieckiego istniało kilka równoległych struktur władzy. Bo oczywiście mieliśmy biuro polityczne, które miało olbrzymi wpływ na kształtowanie także sił zbrojnych. Mieliśmy Radę Komisarzy Ludowych. Mieliśmy wreszcie Ludowy Komisariat Obrony, czyli Ministerstwo Obrony. Mieliśmy Sztab Generalny Armii Czerwonej. Były jeszcze dodatkowo zarządy poszczególnych wojsk.

Inaczej się tego nie da nazwać. Ciągłe zmiany koncepcji, ciągłe przemiany strukturalne w połączeniu z ciągłą rotacją personalną na najwyższych stanowiskach plus jeszcze do tego totalny, stały rozwój sił zbrojnych. Ale to wynikało z odpowiedzi na trzy pytania Szaposznikowa. Dlatego, że w wymiarze najwyższej strategii nie ulegało Związku Radzieckim, czy na Kremlu, nie ulegało wątpliwości, że nadchodzi nowa wojna światowa. Związek Radziecki przez całe lata 30. XX wieku niezwykle intensywnie się zbroił i stopniowo z roku na rok coraz bardziej rozbudowywał swoje siły zbrojne. Kiedy Szaposznikow obejmował komendę, było to już w warunkach pokojowych, jak powiedziałem, ponad półtora miliona ludzi pod bronią.

Więc potem, kiedy Stalin na początku 39., czy w połowie 39. roku przemawiał publicznie I drwił z oceny Armii Czerwonej przez pryzmat Wielkiej Czystki. Nie miał racji, ale jednocześnie ją miał. W tym sensie ją miał, że miał świadomość tego, że potencjał Armii Czerwonej wzrasta, tylko że on wzrastał realnie, ale nie w wymiarze propagandowym i postrzegania tej armii na arenie międzynarodowej. Wielkaczystka zachęci Hitlera do ataku, ale nawet gdyby jej nie było i tak by zaatakował. Ale sprawi ta wielkaczystka, że Francja i Anglia jeszcze w roku 1939 nie będą postrzegać Związku Radzieckiego jako oczywistnego sojusznika przeciwko Niemcom. To będzie proces, a nie coś oczywistego. No ale Szaposznikow, jak już powiedziałem, objął swoje stanowisko w warunkach gigantycznego rozwoju armii, ale też w warunkach określonych uwarunkowań.

Polska była postrzegana jako sojusznik Niemiec. W związku z tym, kiedy w roku 1938 zaczęły się no już gigantyczne perturbacje, to już nie tylko była wojna chińsko-japońska, gdzie Związek Radziecki pomagał Chińczykom w walce z Japonią. To już nie tylko była wojna domowa w Hiszpanii, gdzie Związek Radziecki wysłał specjalistów sprzęt, brygady międzynarodowe. To już była wojna w środku Europy, a raczej zapowiedź tej wojny, bo Niemcy dokonały Anschlussu Austrii i wysunęły żądania wobec Czechosłowacji. Czechosłowacji, która była filarem antyniemieckiego sojuszu opartego o Francję, właśnie Czechosłowację i Związek Radziecki, sojuszu francuskiego. I wtedy Szaposznikow musiał wypracować właśnie pierwszą koncepcję wojny. Musiał odpowiedzieć na pytanie jaka armia, kiedy zmobilizowana i jak rozstawiona.

I co charakterystyczne, jakoś w tej radzieckiej koncepcji utarło się, że rozstawia się wojska w Układzie 2.1. To znaczy europejski obszar operacyjny na pograniczu polsko-radzieckim, on jest przedzielony wielkimi bagnami Prypeci. Te bagna w perspektywie radzieckich sztabowców zawsze generowały podział na skrzydło północne i południowe, prawe i lewe, białoruskie i ukraińskie. I Rosjanie w ramach koncentracji wysiłku, w ramach teorii wojny o koncentracji sił na najważniejszym kierunku, dokonywali wyboru kierunku głównego i pomocniczego. I Szaposznikow był zasadniczo zwolennikiem koncepcji północnej. To znaczy rozwinięcia zasadniczych sił Armii Czerwonej na północ od bagien Prypeci, a więc na kierunku białorusko-litewskim, a nie na kierunku galicyjskim, wołyńskim, ukraińskim.

Drugi, trzeci rzut strategiczny był uzależniony od szybkości mobilizacji powszechnej i zasilenia nowych, całkowicie nowych jednostek rezerwistami bądź poborowymi. No i z racji olbrzymich rozmiarów Związku Radzieckiego. Było oczywiste, że Armia Czerwona nie stanie na swoich granicach zachodnich nigdy całością swoich sił, a proces mobilizacji w obszarach odległych od zachodnich granic wymagać będzie co najmniej miesiąca po mobilizacji powszechnej, aby osiągnąć gotowość bojową całości sił przewidzianych do określonej kampanii. Innymi słowy, ta koncepcja ugrupowania w głąb Armii Czerwonej była narzucona przez geografię i była narzucona przez koncepcję mobilizacji powszechnej. I dla Szaposznikowa wojna miała być procesem długotrwałym, a zatem potrzeba było stworzyć mechanizmy do pomnażania potencjału i toczenia długotrwałej wojny.

W marcu 1938 roku przedstawił Stalinowi kilka koncepcji wojny z Wehrmachtem i z Wojskiem Polskim. Potencjalne uderzenie przeciwnika mogła przyjąć linia Stalina na pograniczu polsko-radzieckim, rumuńsko-radzieckim, ale zasadniczo plan był ofensywny, bo przecież Związek Radziecki miał toczyć wojnę koalicyjną razem z Czechosłowacją i z Francją przeciwko Polsce i Niemcom. No można by powiedzieć, że zwłaszcza z francuskiego punktu widzenia, Francuzi popełnili błąd, chociaż brzmi to jak brzmi, ja mam świadomość, ale z francuskiego punktu widzenia ich interesów strategicznych, oni powinni wtedy w roku 38 nas Polaków zostawić, ale nie byli gotowi do wojny i nie chcieli mimo wszystko toczyć wojny na takich warunkach jak wspomniałem, ale Związek Radziecki zakładał... Dylematy marszałka Szaposznikowa.

Zasadniczo zakładano, że Niemcy zajmą Litwę, że będą dążyli do uderzenia na obszar państw nadbałtyckich. Litwa, sojusznik Związku Radzieckiego, uważano, że Armia Czerwona nie zdąży przyjść jej z pomocą. Ale atakując na obszar Łotwy, Estonii, należało rozegrać na obszarze Litwy i północno-wschodniej Polski bitwę, która ostatecznie miała przynieść zdobycie Prus Wschodnich i Warszawy. I to miała być kampania etapowa. W ramach kolejnych tygodni zmagań wchodziłyby do walki kolejne rzuty Armii Czerwonej. I to już był plan z 1938 roku. Ale on był ryzykowny. Szaposznikow zdał sobie sprawę, że armia czasu pokoju jest za mała. Że Armia Czerwona, z racji tego, że musi pilnować dalekowschodnich granic, gdzie toczy walki z Japończykami.

Czyli musi osiągnąć niewyobrażalną siłę i skalę w ramach wojny totalnej i to już w jej pierwszym etapie. I to są fundamenty tego co wydarzyło się latem 1941 roku. Dlatego, że wszyscy radzieccy dowódcy wzorem Szaposznikowa musieli rozstrzygnąć dylemat północ czy południe, Białoruś czy Ukraina w zakresie rozwinięcia sił głównych. Musieli drugi dylemat rozstrzygnąć, jak rozwinąć, a raczej jak urzutować miejsca koncentracji kolejnych rzutów w ramach mobilizacji powszechnej. No i musieli rozstrzygnąć pytanie trzecie. Atakować czy się bronić? Tak czy inaczej, z perspektywy atakować czy się bronić było wiadomo, że zasadnicze siły Armii Czerwonej staną do wojny, kiedy ta wojna już wybuchnie po wybuchu wojny, ale trzeba mieć maksymalny komponent, potężny komponent jeszcze w czasach pokoju.

Dlatego, że mamy dywizję, związek taktyczny, który w czasie pokoju jest i także szkoli żołnierzy, tak jak polska dywizja piechoty ma na przykład w czasie pokoju 3 tysiące żołnierzy, a rozwija się w ramach mobilizacyjnego rozwinięcia do kilkunastu tysięcy, tak? Ma 15-17 tysięcy ludzi, których ściąga z cywila i zasila nimi już istniejące struktury pułków, batalionów, kompanii, które są skadrowane w czasach pokoju, a w czasie kryzysu przyjmują ludzi i wychodzą na wojnę. No i w Armii Czerwonej było tak, że było kilka typów dywizji. Było kilkanaście dywizji o pełnym wojennym ukompletowaniu. One były dostępne z racji tego, że w 38-39 roku Armia Czerwona toczy walki. Walczy z Japończykami na pograniczu mongolsko-chińsko-radzieckim.

Na pograniczu z Mandżurią, więc Armia Czerwona ma rozwiniętych kilkanaście dywizji do pełnych stanów wojennych. Takie dywizje liczą po kilkanaście tysięcy żołnierzy. Ale absolutna większość radzieckich dywizji w 1939 roku, bo mówię o ponad 80 dywizjach strzeleckich, to były dywizje o częściowym ukompletowaniu. Część dywizji miała na czas pokoju po 7 tysięcy żołnierzy, a inne po 5 tysięcy i pod tym względem były trochę podobne do polskich dywizji piechoty czasu pokoju. Nie miały stuprocentowego, nawet nie miały pięćdziesięcioprocentowego ukompletowania. Ale te dywizje w Armii Czerwonej były takie, że niektóre z tych dywizji w czasie mobilizacji miały się po prostu rozwinąć, przyjąć dodatkowe 7 tysięcy ludzi, osiągnąć na przykład liczebność 14 tysięcy, załadować się i pojechać na wojnę.

Dylematy marszałka Szaposznikowa. No to można zadać sobie pytanie, jak w ogóle kierownictwo państwa radzieckiego pod koniec 1939 r. orientowało się we własnej reformie armii, a jednocześnie tą reformę prowadząc i torpedując ją kolejnymi ograniczonymi konfliktami zbrojnymi. Dlatego, że Po Polsce przyszedł czas na Finlandię. I znowu szef sztabu generalnego Szaposznikow. On był starym, carskim oficerem. I tak jak kiedyś w Prusach Moltke powtarzał, że zły plan jest nie do naprawy w krótkim czasie, jeżeli zostanie wdrożony w życie zły plan.

Że nie należy lekceważyć przeciwnika i należy zawsze przygotować się prawidłowo do wojny. Że wojna jest procesem angażującym całe państwo i nie istnieją trzydniowe specjalne operacje wojskowe. Że albo rób coś dobrze, albo nie rób tego wcale. Spacer przez wschodnią Polskę. Troszkę zanegował ten pogląd Szaposznikowa. Troszkę uderzyła do głowy sodówka Stalinowi i towarzystwu, bo pogromili Japończyków nad Hauhengou i wzięli właściwie z minimalnymi stratami pół Polski. Dwie niezwykle udane radzieckie kampanie wojenne u początku II wojny światowej. Obie przeprowadzone w ograniczonymi siłami, bez powszechnej mobilizacji, chociaż w przypadku Polski ten proces de facto mobilizacji częściowej miał miejsce.

Ale nie osiągnięto celu strategicznego, jakim było podbicie Finlandii. W tym czasie, jak powiedziałem, trwał ciągły proces rozrostu Armii Czerwonej. Ta armia miała się już rozwinąć, licząc tak, że nowo formowane dywizje, zmotoryzowane, właściwie zmechanizowane, ona się już miała rozwinąć do poziomu ponad 220 dywizji. No ale wojna z Finlandią była katalizatorem kolejnego procesu zmian personalnych, bo w Armii Czerwonej i w państwie radzieckim ciągle się kotłowało. Pamiętajmy, premier Mołotow, jak on został tym ministrem spraw zagranicznych w 1939 roku, za Litwinowa, no to mówiono o tej opcji niemieckiej, ale w Armii Czerwonej w roku 1940 dokonała się jakaś gigantyczna roszada na stanowiskach dowódczych, która pokazuje tą biegunkę personalną.

Najpierw kilka, potem kilkadziesiąt. To był proces rozłożony na kilka miesięcy roku 1940. O tych radzieckich korpusach zmechanizowanych nowego wzoru mieliśmy kiedyś odcinek. Ale w lipcu 1940 roku, kiedy Szaposznikow był jeszcze szefem sztabu generalnego, plan rozwinięcia Armii Czerwonej mówił o 226 dywizjach, z czego 180 miało być skoncentrowanych w Europie na tzw. frontach zachodnich. 177 dywizji strzelców, 18 dywizji pancernych, 11 dywizji zmotoryzowanych, 20 dywizji kawalerii. Miało dawać 226 dywizji, z czego 180 mogło być użytych w Europie. No i wtedy latem 1940 roku Szaposznikow został wezwany do Stalina i miał przedstawić zasadniczą wykładnię strategiczną do potencjalnej wojny z Niemcami.

I wariantował zarówno o koncepcjach ofensywnych, jak i defensywnych. Obowiązywała ta sama zasada. Kilka rzutów strategicznych. Rozwinięcie części wojsk w warunkach mobilizacji powszechnej albo tuż przed nią. Że Armia Czerwona nadal nie jest armią rozwiniętą do wojny. To była radziecka perspektywa z 1939 i z 1940 roku. My się dziwimy. No jak to? Rosjanie mówią, że dla nich wojna zaczęła się 22 czerwca 1941 roku, ale kampania w Polsce, Håchen Go, wojna z Finlandią, to wszystko toczyło się w warunkach, gdzie Związek Radziecki nie dokonał pełnej mobilizacji i rozwinięcia swoich sił zbrojnych do wojny. To, że Armia Czerwona liczyła już w pewnym momencie ponad 2 miliony ludzi, 3 miliony ludzi, tak jak powiedziałem, nawet 5 milionów ludzi, a potem została znowu czasowo zredukowana do niespełna 4 milionów, to nie zmienia faktu, że ona nie była w pełnym rozwinięciu wojennym.

Znaczy, nie da się zrozumieć tego, co stało się latem 1941 roku bez tego, co działo się w 1939, w 1940, w 1941 i bez zrozumienia tego, jak Armia Czerwona miała rozwijać się do wojny i czym dla Związku Radzieckiego była wojna. 1939 i 1940 rok, how can go, Polska, Finlandia, to nie jest dla Związku Radzieckiego wojna, to jest przygotowanie do wojny. Z naszej perspektywy brzmi to absurdalnie, bo przecież nas napadli, zabijali, strzelali, ich czołgi jeździły po naszych miastach. Ale z ich perspektywy to były operacje specjalne. Nawet wojna z Finlandią to była operacja specjalna. Oni do wojny to przystąpili dopiero 22 czerwca 1941 roku i nie byli tego dnia do niej gotowi. Potem śmiano się z radzieckich historyków, zwłaszcza w latach 90., że jak to nie byli gotowi, przecież mieli tyle czołgów, tyle samolotów, tyle jednostek.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.