Mentionsy Mentionsy
Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie

Dylematy marszałka Szaposznikowa. Droga do „Barbarossy”

13.03.2026 ·1 godz 9 min

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷

Pierwszy maluje obraz Armii Czerwonej jako zupełnie nieprzygotowanej, całkowicie zaskoczonej atakiem Wehrmachtu. No ale drugi, skrajnie przeciwny, twierdzi, że Niemcy ubiegli Armię Czerwoną swoją inwazją zaledwie o parę dni. Norbert, no gdzie leży prawda? Na ile realnie Armia Czerwona była gotowa do wojny z Niemcami? No i od kiedy tak naprawdę Związek Radziecki szykował się do wojny przeciwko Niemcom? Gdy 22 czerwca 1941 roku Hitler uderzył na Stalina, oznaczało to dla Związku Radzieckiego ostateczne i definitywne przystąpienie do II wojny światowej. Tak. Na to patrzy historia rosyjska, tak na to patrzyła historia radziecka. Podkreślano, że dla ZSRR ta wojna, II wojna światowa, czy też udział Związku Radzieckiego w II wojnie światowej zaczął się 22 czerwca 1941 roku.

Kilkanaście lat przygotowań do tego co uważano za nieuniknione, konieczne, a nawet potrzebne. Do decydującej wojny najpierw z blokiem państw agresywnych, a być może także w przyszłości z blokiem państw kapitalistycznych. Ale punktem odniesienia była spodziewana wojna z tzw. blokiem państw agresywnych, zwanych także blokiem państw faszystowskich, z Niemcami, z Włochami i z Japonią. Państwo radzieckie w latach 20. XX wieku miało przyjazne relacje z Niemcami, z Rzeszą Niemiecką, zwaną wówczas Republiką Weimarską. Dojście Hitlera do władzy w roku 1933 te relacje gwałtownie zaburzyło.

Stopniowo Niemcy stawały się państwem Związkowi Radzieckiemu wrogim. Dlatego, że radziecki wywiad już w roku 1933 zdobył informację o tym, że celem, strategicznym celem Hitlera jest zdobycie przestrzeni na wschodzie. A zatem od roku 1933, od tego sławnego spotkania Hitlera z generałami, kiedy Hitler przedstawił plan stworzenia w Niemczech dyktatury, wielkich sił zbrojnych i podboju wschodniej Europy, było wiadomo w Moskwie, że prędzej czy później do wojny z Niemcami dojdzie. I chociaż my w Polsce dzisiaj postrzegamy początek II wojny światowej przede wszystkim przez pryzmat paktu Ribbentrop-Mołotow, tego krótkotrwałego sojuszu bandytów, tego porozumienia Hitlera ze Stalinem, w rzeczywistości tak w percepcji Hitlera jak i w percepcji

Dylematy marszałka Szaposznikowa. Po drodze mogło się wydarzyć bardzo wiele rzeczy, ale ta wojna musiała przyjść. W percepcji Hitlera była ona czymś oczywistym, a skoro tak, Związek Radziecki we własnym planowaniu strategicznym co do zasady postrzegał Niemcy jako podstawowego i najważniejszego wroga. Kluczowe było, jak powiedziałem, dojście Hitlera do władzy oraz to, że zachodnie demokracje nie zdusiły hitleryzmu w zarodku.

Więc potem, kiedy Stalin na początku 39., czy w połowie 39. roku przemawiał publicznie I drwił z oceny Armii Czerwonej przez pryzmat Wielkiej Czystki. Nie miał racji, ale jednocześnie ją miał. W tym sensie ją miał, że miał świadomość tego, że potencjał Armii Czerwonej wzrasta, tylko że on wzrastał realnie, ale nie w wymiarze propagandowym i postrzegania tej armii na arenie międzynarodowej. Wielkaczystka zachęci Hitlera do ataku, ale nawet gdyby jej nie było i tak by zaatakował. Ale sprawi ta wielkaczystka, że Francja i Anglia jeszcze w roku 1939 nie będą postrzegać Związku Radzieckiego jako oczywistnego sojusznika przeciwko Niemcom. To będzie proces, a nie coś oczywistego. No ale Szaposznikow, jak już powiedziałem, objął swoje stanowisko w warunkach gigantycznego rozwoju armii, ale też w warunkach określonych uwarunkowań.

I chodziło o to, żeby opracować taki plan, żeby z tego miliona, ośmiuset, miliona, dziewięciuset tysięcy w danym momencie w miarę szybko móc rozwinąć armię do poziomu wielu milionów ludzi. Wymagało to stworzenia nowych struktur szkoleniowych, kadrowych, przekształcenia istniejących dywizji, utworzenia całego szeregu nowych związków taktycznych, no bo tych poborowych trzeba w coś wtłoczyć. Oni muszą mieć jakiś regulamin, jakąś strukturę, a to wymaga rozbudowy struktur w czasie pokoju. No i tak jak powiedziałem, na początku 1939 roku do Armii Czerwonej brano już wszystkich. Kozaków, popów, no każdego. I w roku 1939, Ludowy Komisariat Odbrony, Sztab Generalny, zarządy, ale także inne ministerstwa, wszyscy przechodzą już na ten tryb wojenny. To jest styczeń i luty 1939 roku. I kiedy Hitler domaga się od Polski Gdańska, kiedy Hitler stawia nam ultimatum, to w tym samym czasie zaczyna się wielki proces przekształcenia Armii Czerwonej.

Gdzie Polska i Niemcy będą przeciwnikami. I w roku 1939 latem zaczyna się wielka reforma strukturalna Armii Czerwonej. I Szaposznikow się cieszy, a tu nagle niespodzianka. Pierwszy szok? Dogadał się Hitler ze Stalinem. Drugi szok? Jeszcze większy dla Szaposznikowa? 7 września 1939 roku trzeba przerwać proces reformy Sił Zbrojnych, bo mobilizujemy okręgi zachodnie do ataku na Polskę. No i ten proces tworzenia 170 dywizji strzelców zostaje czasowo zaburzony wojną z Polską. Koniec końców oni zmobilizowali w ten czy inny sposób ponad 100 dywizji strzelców i kawalerii. To wszystko oczywiście na nas nie poszło tak po prostu 17 września, ale Armia Czerwona zaczęła robić coś równoległego od września 39.

Tylko u Szaposznikowa armia nie będzie gotowa w 100% do wojny w dniu, kiedy ta wojna się zacznie, bo mobilizacja powszechna przyjdzie wraz z wojną. A termin wybuchu wojny jest decyzją polityczną, zależy od Hitlera i od Stalina, nie od Szaposznikowa. Więc jeżeli Stalin nie zdecyduje się, mówi Szaposznikow, na własną wojnę ofensywną, Hitler uderzy pierwszy i szybciej się skoncentruje. Od Stalina zależy decyzja, co ma robić Armia Czerwona. Na jakie decyzje podejmuje Stalin? Nakazuje rozwijać armię, ale powoli w warunkach przed mobilizacją powszechną. Nie podejmuje decyzji kierunkowej. Nakazuje krok po kroku realizować koncept rozwinięcia armii do 226 dywizji. Ale to ma być proces rozłożony w czasie, to nie może być mobilizacja powszechna.

22 czerwca 1941 roku. Były podzielone na segmenty, część tych dywizji już była rozwinięta, część się tworzyła, część mogła osiągnąć pełną gotowość bojową dopiero po ogłoszeniu mobilizacji powszechnej, a tej Stalin nie ogłosił przed wojną z Hitlerem. Mało tego, Hitler uderzył na Armię Czerwoną, kiedy ta była w procesie, a zatem kiedy jej wojska nie zajęły ani wyjściowych pozycji do obrony, ani do ataku. Mimo bardzo dużego zgrupowania Armii Czerwonej na zachodnich granicach, Armia Czerwona była bita częściami, bo była rozrzucona na wielkich przestrzeniach i to zresztą potem uratuje Armię Czerwoną, w tym sensie, że Armia Czerwona nie spłynęła do granic zachodnich. Drugi, trzeci rzut strategiczny w procesie formowania. Liczne korpusy na Ukrainie stojące dziesiątki kilometrów, czy nawet setki kilometrów od nowej granicy państwowej.

Że po zniszczeniu nadgranicznego ugrupowania Armii Czerwonej, kolejne ugrupowanie Armii Czerwonej jest bardziej na wschodzie. I się generał Halder zdziwił. Ale jakże to? No dobra, no to rozwalili to drugie zgrupowanie. Generał Halder się zdziwił. Jakże to trzecie? A to, że te drugie, trzecie zgrupowanie było? To jest efekt konceptualnej pracy z 37, z 38, z 39 roku, z 40 roku i z 41. Rosjanie mieli dużo czasu, bardzo dużo czasu, żeby przygotować się do wojny. Nie mieliśmy tego czasu ani my, ani Francuzi, ani w wymiarze początkowych lat wojny Anglicy. A Rosjanie ten czas dostali. Można by powiedzieć, że go troszeczkę sobie sami kupili, dogadując się z Hitlerem? A poniekąd dostali go od Hitlera dlatego, że i tak Hitler najpierw musiał pokonać nas, Francuzów, walczyć z Anglikami, zanim wreszcie mógł przystąpić do ataku na wschód.

Stalin nie chciał prowokować otwarcie Hitlera. Miał nadzieję, że te procesy, które zapoczątkował Szaposznikow, Które potem prowadził Miereckow. Potem nowy szef sztabu generalnego Żukow. Że proces rozwinięcia do pierwszej fazy wojny, ten przedmobilizacyjny zakończy się w Związku Radzieckim zanim Hitler ruszy na wschód. Tego chciał Stalin. Tego chciało dowództwo Armii Czerwonej. I to się prawie udało. W tym sensie się udało, że zdążyli. Zdążyli stworzyć struktury rozwinięcia mobilizacyjnego wielkiej armii przed 22 czerwca, ale nie zdążyli tej armii rozwinąć w praktyce przed 22 czerwca. Rozwijali ją potem w czerwcu, w lipcu, w sierpniu, a potem w ogóle już ją rozwijali do jakichś monstrualnych, jak powiedziałem, rozmiarów? Powiększając armię dwa razy w pół roku, mimo tych wszystkich klęsk.

To były odpryski, albo raczej elementy systemu, który się tworzył. Armia Czerwona przechodziła proces przygotowania do wojny. Na czele tego procesu teoretycznie stał Woroszyłow i Stalin, a w rzeczywistości mózg armii, szef sztabu generalnego, dowódca pierwszej rangi, potem marszałek Szaposznikow. I kiedy 22 czerwca 1941 roku Hitler uderzył na wschód, to nie zdawał sobie kompletnie sprawy z tego, na jakiego przeciwnika uderza. Większość niemieckich dowódców, ze szefem Sztabu Generalnego Wojsk Lądowych, generałem Halderem, oni nie mieli zielonego pojęcia, na jakiego przeciwnika idą. A szli na przeciwnika, który w warunkach pokojowych rozwinął swoją armię do 5 milionów ludzi i stworzył struktury organizacyjne 300 dywizji.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.