Mentionsy Mentionsy
Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie

Bitwa o Rżew

26.11.2025 ·54 min 10 s

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶https://patronite.pl/PodcastwojennehistorieAlbo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Bezprzykładne poświęcenie, nawet jeżeli ta śmierć jest w jakimś zakresie bez sensu. Jest waleniem głową w mur. Tygodniami i całymi miesiącami. Tak jak ludność Leningradu musiała wytrwać albo umrzeć, tak żołnierze Armii Czerwonej, zwłaszcza żołnierze Frontu Kalinińskiego, których pchał do natarcia generał Koniew i żołnierze Frontu Zachodniego generała Żukowa, ginęli dziesiątkami tysięcy, bo tak chciał Józef Stalin i była to konieczność związana z obroną Moskwy. Na północ od Rżewa jest taka wioska, niewielka miejscowość, Polunino, a niedaleko jej legendarne Wzgórze 200. To jest kilka kilometrów na północ od Rżewa. To jest jedna z nielicznych miejscowości, która odrodziła się po wojnie, po tym jak przez 14 miesięcy Armia Czerwona, nacierając z północy na południe, przeszła 15 kilometrów.

Że kiedy latem 1942 roku trwał kolejny szturm na Rzew, to niemieckie linie okopów i zasieków poprzedzały po prostu całe zwały ciał w mundurach Armii Czerwonej, rozkładających się zwłok poległych przy wcześniejszych, często wykonanych np. jeszcze zimą, szturmów. Musimy sobie wyobrazić, że rejon Rżewa stał się czymś w rodzaju piekła na ziemi, a jednocześnie to dla Armii Czerwonej, dla dowództwa Armii Czerwonej, dla stawki było miejsce szczególnie ważne, bo dwie były w czasie wielkiej wojny ojczyźnianej, dwie były wielkie bitwy nad Wołgą, pod Stalingradem i pod Rżewem, bo Rżew też leży nad Wołgą, tylko że na zachód od Moskwy. w zupełnie innej części europejskiego obszaru Rosji.

Rzew nad Wołgą był symbolem krwawego rzeźnika Żukowa, walenia głową w mur i tego, że w roku 1942 Niemcy wciąż atakowani. Nie dawali się wypchnąć spod Moskwy i odeszli na rozkaz. Rżew nie został zdobyty. Armia Czerwona zajęła Rżew, ale go nie zdobyła. I to w jakimś zakresie jest ta mroczniejsza karta pamięci o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Tak jak Stalingrad jest symbolem wielkiego zwycięstwa, tak Rżew jest symbolem wielkiego poświęcenia, ale poświęcenia, które w czasie samej operacji nie przyniosło owoców zwycięstwa. I żeby zrozumieć, dlaczego bitwa o Rzew była tak ważna, w pierwszej kolejności spójrzmy na geografię. Można by powiedzieć, że z zachodu na wschód w stronę Moskwy prowadzą dwie magistrale.

Tą najważniejszą jest oczywiście tak zwana Droga Smoleńska przez Bramę Smoleńską, czyli mamy Smoleńsk, mamy Wiazimę, mamy Morzajsk, mamy Moskwę. To jest droga w jakimś uproszczeniu Moskwa-Berlin. Niemiecka grupa armii Środek szła na Moskwę, przez Smoleńsk, przez Wiaźmę, przez Morzańsk. Ale nacierała także na skrzydłach. I północnym lewym skrzydłem nacierała magistralą Rżewską. To znaczy przez Rżew... Prowadzi droga w kierunku na Moskwę na wschodzie bądź w kierunku na Wielkie Łuki na zachodzie. To jest taka brama do państw nadbałtyckich w kierunku na Łotwę w kierunku zachodnim, a na Moskwę w kierunku wschodnim.

Czyli są jakby dwie drogi. Z Białorusi idziemy Witebskiem, Smoleńskiem, potem już w Rosji, Wiaźmą, a na obszarach rosyjskich, bardziej na północy, mamy właśnie wielkie łuki Rzew, Moskwę. Wtedy, w 1941, 1942, 1943, tam biegły czołowe magistrale kolejowe. Jeżeli nazwiemy Wiaźmę jedną bramą do Moskwy, to Rzew, bardziej na północy, jest kolejną bramą do Moskwy. Leży nad Wołgą. w rejonie o bardzo dużym stopniu zalesienia, z bardzo licznymi rzekami, bagnami, jeziorami. To jest teren bardzo dobry do walki partyzanckiej, gdzie ukształtowanie owego terenu bardzo wpływa na możliwości bojowe wojsk, zwłaszcza na ich zaopatrywanie, ewakuację, uzupełnianie itd.

Duże obszary bezdrożne i te strategiczne magistrale. Na południu mamy Wiaźmę, na północy mamy Rżew. One są połączone, jakby ta centralna magistrala kolejowa, która idzie przez Białoruś, potem przez Bramę Smoleńską dociera do Wiaźmy. Można jechać do Moskwy, bardziej na wschód, albo na północ pojechać do Rżewa, także pociągiem. Pomiędzy Wiaźmą a Rżewem jest jeszcze miejscowość Syczewka, Syczowka. Bardziej na wschód jest takie miasto jak Grzack, a bardziej na zachód miasto Białej. Ale kluczowe jest zrozumienie, że można drogowo, kolejowo dojeżdżać do Rżewa także od południa, z Wiaźmy i szerzej z Bramy Smoleńskiej. Czyli można zaopatrywać się z Rygi, przez Wielkie Łuki w kierunku na Rżew od zachodu albo od południa z obszaru Wiaźmy.

Cały ten teren, to jest Rżew, Wiaźma, Grzack, Syczewka był jesienią 1941 roku obszarem operacyjnym obrony Moskwy. który to obszar operacyjny został całkowicie zgruchotany operacją Tajfun i w październiku 1941 roku armia niemiecka zajęła Rzew, zajęła Wiaźmę i ruszyła bezpośrednio na Moskwę. Innymi słowy, żeby zabezpieczyć mowskiewski rejon operacyjny przed bezpośrednim atakiem na stolice ZSRR, Armia Czerwona musiała posiadać, bronić Wiaźmy na południu, Rzewa na północ. Posiadanie tych miast w rękach niemieckich wraz z miejscowym układem kolejowym powodowało stałe zagrożenie Moskwy i jesienią 1941 roku z tego właśnie obszaru szło bezpośrednie niemieckie natarcie Grupy Armii Środek na Moskwę, które jednak zostało wyhamowane.

Bardziej na północnym lewym skrzydle niemiecka 9 Armia, centralnie 3 i 4 Armia Pancerna, bardziej na południu niemiecka 4 Armia de facto na początku grudnia utknęły i nie były w stanie zdobyć Moskwy. Wojska niemieckiej grupy armii Środek wyczerpały swoje możliwości i w grudniu 1941 roku Armia Czerwona spod Moskwy rozpoczęła własną kontrofensywę, która miała niezwykle ambitne założenia. Celem było nie tylko obronić Moskwę i odepchnąć Niemców, celem było ich zniszczyć. Rosjanie chcieli unicestwić niemiecką grupę armii środek. Zamierzano to osiągnąć m.in. wielkimi operacjami okrążającymi wielkimi kleszczami, gdzie fundamentalną rolę odgrywały grupy armii, fronty będące na skrzydłach radzieckiego natarcia.

w tym front kaliniński czy front briański. Podczas gdy wojska frontu zachodniego, bezpośrednio broniące Moskwy, stopniowo spychały Niemców ze wschodu na zachód. A zatem można by powiedzieć, że stopniowo spychały ich w kierunku Wiaźmy, podczas gdy rejon Rzewa, położony bardziej na północy, miał zostać zaatakowany od północnego wschodu w ramach wielkiej operacji oskrzydlającej. Niemiecka 9 Armia nie wytrzymywała naporu, zaczęła się cofać. Niemcy zaczęli wycofywać na tyły dowództwa armii pancernych, pozostawiając jeszcze przez jakiś czas w pierwszej linii 3 Armię Pancerną centralnie, 9 Armię na swoim lewym skrzydle, a 4 Armię na swoim skrzydle prawym. Podczas gdy kilka radzieckich frontów czołowo spychało Niemców,

Ta operacja rżewsko-wiaźmiańska, mająca na celu zniszczenie tego niemieckiego cypla, półwyspu, zakończyła się jednak ostatecznie. radzieckim niepowodzeniem. Dwa radzieckie fronty. Front zachodni i front kaliniński. Przez kilka miesięcy osaczywszy Niemców w takim saku, próbowały ich unicestwić i rozbić. Ale po pierwsze Niemcy nie dali się rozbić, a po drugie przeszli do przeciwuderzenia i stopniowo unormowali sytuację. Fakt, że Armia Czerwona nie odbiła Wiaźmy i nie odbiła Rzewa, miast utraconych w październiku 1941 roku w ramach operacji Tajfun, oznaczał, że Moskwa była cały czas bezpośrednio zagrożona niemieckim atakiem. Nadal zasadnicza pozycja obronna Moskwy była naruszona, dopóki...

To niczym się nie różni od najgorszych koszmarów I wojny światowej. A Rzew pozostał w niemieckich rękach. Niemieckie dywizje 26., 256., 110. dały radę. I w tej radzieckiej historiografii podkreśla się, że Armia Czerwona odrzuciła przeciwnika nawet 250 km od Moskwy. Ale skoro wiaźma i rzew pozostawały w niemieckich rękach, Moskwa była zagrożona i Stalin mówił Żukowowi i każdemu, kto chciał słuchać. Jak bardzo zależy mu na odzyskaniu Rżewa. Niech się generałowie Żukow i Koniew dobrze spiszą. Rżew musi być odbity. Armia Czerwona znajdowała się 15 kilometrów na północ od Rżewa, już w styczniu 1942 roku.

Celem było oczywiście zniszczenie niemieckiego klina, zdobycie rzewa, syczewki, stworzenie warunków pozwalających do uderzenia na Wiaźmę, aby wreszcie wypchnąć Niemców spod Moskwy. Stalin bał się, że nowa niemiecka ofensywa spod Wiaźmy znowu ruszy na Moskwę, żądał więc zniszczenia podstawy operacyjnej przeciwnika. Mówił Churchillowi w 1942 roku, panie premierze... Zdobycie Rżewa jest dla mnie szczególnie ważne. A zatem Żukow i Koniew pchali swoich dowódców armii na rzeź. Front Kaliniński, siłami 29 i 30 Armii, ze wsparciem 3 Armii Lotniczej. Front Zachodni, siłami 20 i 31 Armii i 1 Armii Lotniczej, przystąpił do operacji. Potem dołączyły jeszcze 5 Armia i 33 Armia. Walczyły z niemiecką 3 Armią Pancerną, ale przede wszystkim z 9 Armią pod Rżewem.

Żukowowi się nie udało. No ale jak to szło do tego w takim razie, że Niemcy ostatecznie opuścili Rżew? Wtedy, pod koniec 1942 roku, wojska radzieckie znajdowały się na północnych przedmieściach Rzewa. W tych ciężkich walkach latem 1942 roku pokonały te kilka kilometrów. Za cenę niewyobrażalnych strat 30. armii. Ale Rzew nadal był w niemieckich rękach. Padł Stalingrad. Odzyskano na razie niewielkie połączenie z Leningradem, bo zniszczenie niemieckiej Grupy Armii Północ, tak jak Grupy Armii Środek, się nie udało. Zimą 1943 roku. Rosjanie więc zastanawiali się co dalej. Decyzję za nich w jakimś zakresie podjął Hitler. Hitler miał świadomość, że utrzymywanie występu w Jaźmiańsko-Różewskiego, którego linie frontu wynosiły w sumie około 500 kilometrów, w warunkach pogromu stalingradzkiego nie ma już sensu, że armia niemiecka nie będzie już zdobywać Moskwy, przynajmniej na razie.

Należało więc skrócić stopę. front i wyzyskać kilkanaście bądź kilkadziesiąt dywizji, zabrać kilkadziesiąt dywizji z Grupy Armii Środek, aby można było je wykorzystać inaczej. Trzeba było się cofnąć w kierunku Bramy Smoleńskiej, zostawić Rzew i Wiaźmę, a tym samym oddać Rosjanom obszar operacyjny obrony Moskwy, o który tak zaciekle walczyli w 1942 roku. Przeprowadzili trzy strategiczne operacje zaczepne. Zostali pobici, zostali odparci. Teraz Niemcy mieli więc odejść na rozkaz. Nie pokonani, ale de facto zwyciężeni, bo mieli oddać teren. Odejście Niemców zostało zorganizowane w marcu. 1943 roku. W historiografii radzieckiej nazywa się to ofensywą rżewsko-wiaźmiańską, ale to nie była żadna ofensywa.

Niemcy cofnęli się na zachód. Odeszli od Moskwy o kolejne 150 kilometrów. Moskwa była więc już bezpieczna. Zdobycie wyzwolenia Rzewa, a raczej tego co z niego zostało 3 marca 1943 roku. Wyjście do końca marca 1943 roku na pozycję w kierunku Bramy Smoleńskiej. Kończy coś co możemy nazwać wielką operacją, a tak naprawdę to był szereg operacji, coś co możemy nazwać wielką bitwą o Moskwę. Bitwą, która zaczęła się niemiecką operacją Tajfun w październiku 1943 roku, która skutkowała zdobyciem Rżewa i Wiaźmy. I niemiecką operacją Bawu z marca 1943 roku, będącą operacją odwrotową, która z kolei oznaczała oddanie Rżewa i Wiaźmy.

Jeżeli policzymy całą tą bitwę razem, to obrona Moskwy toczona przez 18 miesięcy. licząc także np. front bryjański, front zachodni, front kaliniński. Ona kosztowała Rosjan jakieś 2,5 miliona żołnierzy, zabitych, rannych, zaginionych. Największą katastrofą był tajfun. W październiku 1941 roku konsekwencje tej katastrofy Rosjanie zwalczali aż do marca 1943 roku, wydając Niemcom trzy zasadnicze bitwy o Rzew. Ta ze stycznia, lutego, marca 1942 to była pierwsza. Ta z końca lipca, przede wszystkim sierpnia, września 1942 to była druga. W listopadzie i w grudniu 1942 to była trzecia.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.