Mentionsy Mentionsy
Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie

Bitwa o Rżew

26.11.2025 ·54 min 10 s

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶https://patronite.pl/PodcastwojennehistorieAlbo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Ta bitwa uważana jest za najbardziej kwawą bitwę dla Armii Czerwonej, która miesiącami w rejonie tego Ryżewa starała się przełamać obronę Wehrmachtu. Dlaczego za tym Rosjanom tak bardzo zależało na rozbiciu Niemców właśnie w tym miejscu? I czy prawdą jest, że ówczesny jeszcze generał Georgij Żukow, który przez pewien czas dowodził walczącymi tam wojskami, tak kompletnie bezrefleksyjnie rzucał do szturmu kolejne tysiące radzieckich żołnierzy, wysyłając ich na śmierć, że ta bitwa ostatecznie zyskała przydomek rżewskiej maszynki do mielenia mięsa? Jednym słowem, Norbert, co tak naprawdę działo się w rejonie Rżewa od stycznia 1942 roku aż do marca 1943 roku? W tej wielkiej wojnie ojczyźnianej, w jej mitologii są dwa szczególnie charakterystyczne epizody, dwa symbole koszmaru tej wojny, niewyobrażalnych strat.

Jednym jest oblężenie Leningradu, które uosabia cierpienie ludności cywilnej. Śmierć, zgłodu i zimna setek tysięcy ludzi, cywilów w wielkim, okrążonym mieście. A drugim takim symbolem jest rzew, a właściwie rzewskaja miasoróbka, a więc ta rzewska maszynka do mielenia mięsa, gdzie nie cywile, a żołnierze Armii Czerwonej tracili życie setkami tysięcy. Nawet nie te klęski lata i jesieni 1941 roku, gdzie do niewoli, a w praktyce na śmierć poszło kilka milionów czerwonoarmistów, ale właśnie śmierć na polu walki, w bitwie ofensywnej setek tysięcy kolejnych czerwonoarmistów pod Rżewem, czy szerzej w bitwie na tzw.

Łuku Rżewskim są najbardziej traumatyzującymi, najbardziej zapamiętanymi symbolami wielkiej wojny ojczyźnianej. Bo to jest czas dla Rosjan, dla Związku Radzieckiego, dla Armii Czerwonej najgorszych wspomnień i najgorszy to był moment dla nich w wojnie. Cały rok 1942, kiedy oni odbudowywali swoją potęgę. Jak to mówili potem radzieccy historycy i propagandziści, oni uczyli się walczyć. Ta nauka była okupiona śmiercią, kalectwem niewyobrażalnej liczby czerwonoarmistów. Nigdy później Armia Czerwona nie ponosiła już takich strat na polu walki w bezpośredniej konfrontacji z przeciwnikiem jak w 1942 roku pod Rżewem.

Walka w fatalnych warunkach klimatycznych, w bardzo złych warunkach terenowych. z zajadle walczącym nieprzyjacielem. Walka oparta o masy piechoty, tylko względnie niewielkim, udziałem nowoczesnych wojsk lotniczych, pancernych. Walka w jakimś zakresie prymitywna, okrutna, przypominająca front zachodni I wojny światowej. To była... Walka na wyniszczenie. To była walka, gdzie miało miejsce tak zwane miastobójstwo. Z tego rzewa nie zostało nic, a Armia Czerwona nacierała z prędkością czasami w dłuższym przeliczeniu jednego kilometra na miesiąc. Mimo, że ta operacja miała charakter na skrzydłach. niezwykle manewrowy, niezwykle dynamiczny, to sam Rzew stał się czymś w rodzaju niemieckiego Verdun, gdzie kolejne radzieckie wojska rzucane do szturmów ponosiły, jak na warunki każdej wojny, jakieś niewyobrażalne wręcz straty bezpowrotne.

Niewyobrażalne także z perspektywy Armii Czerwonej kolejnych lat. Jedna pojedyncza radziecka armia zaangażowana w pasie danego frontu w Bitwę Rżewską mogła w ciągu miesiąca mieć straty takie jak w 1944 ponosił cały front. W analogicznym okresie, czyli np. związek kilku armii ogólnowojskowych. Innymi słowy, te straty Armii Czerwonej w walce ofensywnej, nie w wielkich kotłach, nie w warunkach wielkich strat w wyniku działań nieprzyjaciela, ale w wyniku własnych operacji zaczepnych, były jedyne w swoim rodzaju. Po prostu niewyobrażalne. To przełożyło się na określoną pamięć i na określoną traumę. Tak naprawdę wychwalano, przenoszono do legendy Stalingradczyków. To była ta biała legenda, ostatecznie zwycięstwo.

Ale w tej legendzie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, jak powiedziałem, jest też Gehenna Leningradu i Gehenna Żołnierzy Armii Czerwonej pod Rżewem. Opisana w setkach książek, ale w wierszach, w pamiętnikach. Te wiersze, kiedy się je czyta, kiedy się zna tą literaturę, to widać jak bardzo to jest opowieść o śmierci. O tym, że jakby duchy opowiadały, że są duchami żołnierzy, którzy zginęli za to, aby inni mogli żyć. Że w tych bagnach, w tych lasach, nad tymi jeziorami tego obszaru często... Bezimienne mogiły dziesiątek tysięcy żołnierzy, jakby krzyczały. Oczywiście to jest pewna propaganda, ale widać wyraźnie, jak w tej mentalności rosyjskiej ten rżew ważył i chyba nadal waży.

Bezprzykładne poświęcenie, nawet jeżeli ta śmierć jest w jakimś zakresie bez sensu. Jest waleniem głową w mur. Tygodniami i całymi miesiącami. Tak jak ludność Leningradu musiała wytrwać albo umrzeć, tak żołnierze Armii Czerwonej, zwłaszcza żołnierze Frontu Kalinińskiego, których pchał do natarcia generał Koniew i żołnierze Frontu Zachodniego generała Żukowa, ginęli dziesiątkami tysięcy, bo tak chciał Józef Stalin i była to konieczność związana z obroną Moskwy. Na północ od Rżewa jest taka wioska, niewielka miejscowość, Polunino, a niedaleko jej legendarne Wzgórze 200. To jest kilka kilometrów na północ od Rżewa. To jest jedna z nielicznych miejscowości, która odrodziła się po wojnie, po tym jak przez 14 miesięcy Armia Czerwona, nacierając z północy na południe, przeszła 15 kilometrów.

Oczywiście Armia Czerwona nie nacierała non-stop przez 14 miesięcy, ale nie jest przypadkiem, że przy Wzgórzu 200, przy miejscowości Połunino jest dzisiaj jeden z największych cmentarzy, memoriałów poświęconych Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej i tej niewyobrażalnej ofierze, jaką złożyli żołnierze Armii Czerwonej z różnych narodów Związku Radzieckiego. Nie przez przypadek mówi się właśnie o rżewskiej maszynce do mielenia mięsa, bo w zabitych, rannych i zaginionych walki w tym rejonie kosztowały Armię Czerwoną na łuku rżewskim ponad milion żołnierzy. Sama tylko pierwsza faza walk zimą 1942 roku oznaczała śmierć ponad ćwierci miliona czerwonoarmistów i zranienie bądź zachorowanie, odmrożenie pół miliona kolejnych.

Mówimy o operacji, w której Armia Czerwona straciła 770 tysięcy żołnierzy w pierwszej bitwie różewskiej, z czego aż co trzeci to był zabity. Ale głównie dlatego, że nikt nie był w stanie udzielić mu pomocy. Ta bitwa rwrzewska jest taka przerażająca także dlatego, że jakby cofnął się czas. Nie działały służby sanitarne, nie można było ewakuować rannych, nie było środków opatrunkowych. Ranni żołnierze na przedpolu umierali całymi tygodniami. Żołnierze nowo przybytych jednostek dywizji strzeleckich Armii Czerwonej opowiadali, że na tym polu bitwy wśród lasów i bagien, całymi dniami i nocami, w czasie okopywania się, zajmowania pozycji wejściowych do ataku. Słychać było konania i jęki rannych, które dochodziły zewsząd, a ciał nikt nie chował.

Że kiedy latem 1942 roku trwał kolejny szturm na Rzew, to niemieckie linie okopów i zasieków poprzedzały po prostu całe zwały ciał w mundurach Armii Czerwonej, rozkładających się zwłok poległych przy wcześniejszych, często wykonanych np. jeszcze zimą, szturmów. Musimy sobie wyobrazić, że rejon Rżewa stał się czymś w rodzaju piekła na ziemi, a jednocześnie to dla Armii Czerwonej, dla dowództwa Armii Czerwonej, dla stawki było miejsce szczególnie ważne, bo dwie były w czasie wielkiej wojny ojczyźnianej, dwie były wielkie bitwy nad Wołgą, pod Stalingradem i pod Rżewem, bo Rżew też leży nad Wołgą, tylko że na zachód od Moskwy. w zupełnie innej części europejskiego obszaru Rosji.

I Niemcy nad Wołgę doszli pod Rżewem w październiku 1941 roku. Udało się ich odepchnąć w marcu 1943 roku. Kiedy 3 marca 1943 roku Oddziały radzieckie wkroczyły do ruin Rzewa. To praktycznie nikt tam nie mieszkał. Zostało z kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców kilkaset osób. Ponad 90% zabudowy zostało unicestwionych. Z ponad pięciu tysięcy budynków do zamieszkania nadawało się około 300. Rzew uległ całkowitej zagładzie. Został po wojnie odbudowany, został tak jak Stalingrad, przekształcony w miasto symbol, ale miał dla Rosjan, czy szerzej dla narodów Związku Radzieckiego, o wiele bardziej gorzki smak. Bitwa nad Wołgą w Stalingradzie to był pogrom Niemców, okrążenie Paulusa, zniszczenie 6 Armii.

Rzew nad Wołgą był symbolem krwawego rzeźnika Żukowa, walenia głową w mur i tego, że w roku 1942 Niemcy wciąż atakowani. Nie dawali się wypchnąć spod Moskwy i odeszli na rozkaz. Rżew nie został zdobyty. Armia Czerwona zajęła Rżew, ale go nie zdobyła. I to w jakimś zakresie jest ta mroczniejsza karta pamięci o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Tak jak Stalingrad jest symbolem wielkiego zwycięstwa, tak Rżew jest symbolem wielkiego poświęcenia, ale poświęcenia, które w czasie samej operacji nie przyniosło owoców zwycięstwa. I żeby zrozumieć, dlaczego bitwa o Rzew była tak ważna, w pierwszej kolejności spójrzmy na geografię. Można by powiedzieć, że z zachodu na wschód w stronę Moskwy prowadzą dwie magistrale.

Tą najważniejszą jest oczywiście tak zwana Droga Smoleńska przez Bramę Smoleńską, czyli mamy Smoleńsk, mamy Wiazimę, mamy Morzajsk, mamy Moskwę. To jest droga w jakimś uproszczeniu Moskwa-Berlin. Niemiecka grupa armii Środek szła na Moskwę, przez Smoleńsk, przez Wiaźmę, przez Morzańsk. Ale nacierała także na skrzydłach. I północnym lewym skrzydłem nacierała magistralą Rżewską. To znaczy przez Rżew... Prowadzi droga w kierunku na Moskwę na wschodzie bądź w kierunku na Wielkie Łuki na zachodzie. To jest taka brama do państw nadbałtyckich w kierunku na Łotwę w kierunku zachodnim, a na Moskwę w kierunku wschodnim.

Cały ten teren, to jest Rżew, Wiaźma, Grzack, Syczewka był jesienią 1941 roku obszarem operacyjnym obrony Moskwy. który to obszar operacyjny został całkowicie zgruchotany operacją Tajfun i w październiku 1941 roku armia niemiecka zajęła Rzew, zajęła Wiaźmę i ruszyła bezpośrednio na Moskwę. Innymi słowy, żeby zabezpieczyć mowskiewski rejon operacyjny przed bezpośrednim atakiem na stolice ZSRR, Armia Czerwona musiała posiadać, bronić Wiaźmy na południu, Rzewa na północ. Posiadanie tych miast w rękach niemieckich wraz z miejscowym układem kolejowym powodowało stałe zagrożenie Moskwy i jesienią 1941 roku z tego właśnie obszaru szło bezpośrednie niemieckie natarcie Grupy Armii Środek na Moskwę, które jednak zostało wyhamowane.

Bardziej na północnym lewym skrzydle niemiecka 9 Armia, centralnie 3 i 4 Armia Pancerna, bardziej na południu niemiecka 4 Armia de facto na początku grudnia utknęły i nie były w stanie zdobyć Moskwy. Wojska niemieckiej grupy armii Środek wyczerpały swoje możliwości i w grudniu 1941 roku Armia Czerwona spod Moskwy rozpoczęła własną kontrofensywę, która miała niezwykle ambitne założenia. Celem było nie tylko obronić Moskwę i odepchnąć Niemców, celem było ich zniszczyć. Rosjanie chcieli unicestwić niemiecką grupę armii środek. Zamierzano to osiągnąć m.in. wielkimi operacjami okrążającymi wielkimi kleszczami, gdzie fundamentalną rolę odgrywały grupy armii, fronty będące na skrzydłach radzieckiego natarcia.

w tym front kaliniński czy front briański. Podczas gdy wojska frontu zachodniego, bezpośrednio broniące Moskwy, stopniowo spychały Niemców ze wschodu na zachód. A zatem można by powiedzieć, że stopniowo spychały ich w kierunku Wiaźmy, podczas gdy rejon Rzewa, położony bardziej na północy, miał zostać zaatakowany od północnego wschodu w ramach wielkiej operacji oskrzydlającej. Niemiecka 9 Armia nie wytrzymywała naporu, zaczęła się cofać. Niemcy zaczęli wycofywać na tyły dowództwa armii pancernych, pozostawiając jeszcze przez jakiś czas w pierwszej linii 3 Armię Pancerną centralnie, 9 Armię na swoim lewym skrzydle, a 4 Armię na swoim skrzydle prawym. Podczas gdy kilka radzieckich frontów czołowo spychało Niemców,

a jednocześnie przerywało się przez ich pozycję i zaczęło im głęboko wychodzić na tyły. Wojska frontu kalinińskiego rozbiły spoistość niemieckiej dziewiątej armii i poszczególne związki operacyjne tego frontu zaczęły wykonywać potężną operację rajdową na tyły niemieckiej grupy armii środek, aż na pogranicze białorusko-rosyjskie. Głęboko setki kilometrów na tyły niemieckiej grupy armii środek zaczęły przenikać na początku 1942 roku całe radzieckie armie. Rosjanie mieli niezwykle ambitny plan. Zamknąć w rejonie Wiaźmy i Rżewa w okrążeniu niemiecką dziewiątą armię i część trzeciej armii pancernej. Na południu rozbić niemiecką czwartą armię, zrobić Niemcom taki Bagration, tylko że pod Rzewem, pod Wiaźmą, pod Grzackiem, zimą 1942 roku.

Rosjanom się marzył Bagration dwa i pół roku wcześniej, ale dwa i pół roku musieli iść do tego Bagrationa. Niemiecka grupa armii środek zaczęła się jednak w styczniu 1942 roku rozpadać. Wojska radzieckiego frontu kalinińskiego przeskrzydliły Niemców stojących frontem ku wschodowi, ku Moskwie, nadal broniących Rżewa i Wiaźmy i wyszły im na tyły. Doszły tak głęboko na południe. że zaczęły zagrażać Witebskowi na Białorusi i strategicznej magistrali kolejowej prowadzącej do Smoleńska. Smoleńsk był zagrożony. Tak głęboko na tyły niemieckiej grupy armii środek wyszły radzieckie wojska. Rosjanie zrzucali spadochroniarzy. Przenikały radzieckie korpusy kawalerii na głębokie tyły nieprzyjaciela.

Wreszcie całe armie zajmowały połacie ziemi niczyjej. Wydawało się, że los zwłaszcza niemieckiej 9 Armii, lewoskrzydłowej armii Grupy Armii Środek jest już przesądzony. Została bowiem przeskrzydlona od północnego wschodu. Na jej tyły weszły wojska nieprzyjaciela. Ta armia nadal trzymała rzew. stała w położonej bardziej na południe Syczewce. A zatem Niemcy utrzymywali tą magistralę życia. Wiaźma, Syczewka, Rżew. Ale znaleźli się w półokrążeniu. Front Zachodni spychał ich ze wschodu na zachód. Front Kaliniński atakował ich z północy na południe i wyszedł na południowy zachód, a więc IX Armia w pewnym momencie musiała stanąć frontem na wschód, na zachód i na północ. utrzymując całą równowagę kilkudziesięciu własnych dywizji i jednostek wsparcia o jedną rokadową strategiczną magistralę kolejową.

Nadal przez Smoleńsk, Wiaźmę, Syczewkę i Rzew mogły jeździć pociągi, ale Rosjanie byli wszędzie wokół. Wydawało się, że los niemieckiej 9 Armii, 4 Armii, 3 Armii Pancernej jest przesądzony, że nie da się utrzymać tego frontu, że w styczniu 1942 roku Armia Czerwona osiągnęła co chciała. Niektórym radzieckim dywizjom strzelców do Rzewa zostało kilkanaście kilometrów. To potrójne przeskrzydlenie powodowało, że front przypominał rodzaj wybrzuszenia łuku o łącznej szerokości 650 kilometrów. Stąd w radzieckiej historiografii jest takie pojęcie rżewsko-wiaźmiańskiej, strategicznej operacji, którą określa się jako operację, która zaczęła się 8 stycznia 1942 roku, a zakończyła 20 kwietnia 1942 roku.

Ta operacja rżewsko-wiaźmiańska, mająca na celu zniszczenie tego niemieckiego cypla, półwyspu, zakończyła się jednak ostatecznie. radzieckim niepowodzeniem. Dwa radzieckie fronty. Front zachodni i front kaliniński. Przez kilka miesięcy osaczywszy Niemców w takim saku, próbowały ich unicestwić i rozbić. Ale po pierwsze Niemcy nie dali się rozbić, a po drugie przeszli do przeciwuderzenia i stopniowo unormowali sytuację. Fakt, że Armia Czerwona nie odbiła Wiaźmy i nie odbiła Rzewa, miast utraconych w październiku 1941 roku w ramach operacji Tajfun, oznaczał, że Moskwa była cały czas bezpośrednio zagrożona niemieckim atakiem. Nadal zasadnicza pozycja obronna Moskwy była naruszona, dopóki...

armia niemiecka dysponowała na wschód od Wielkich Łuk i Smoleńska tak dogodną bazą wyjściową do natarcia, mimo że, jak powiedziałem, ta baza z trzech stron została osaczona przez Armię Czerwoną. Z wojskowego punktu widzenia wydawało się, że trzeba Rżew, mówię teraz o niemieckiej perspektywie, Rżew i Syczewkę opuścić, że nawet jeżeli uda się utrzymać bardziej na południu Wiaźmę, no to Rzew jest nie do utrzymania. Jest taki cypel wbity w radzieckie armie. Wojska frontu kalinińskiego osaczyły bowiem Niemców. Wyszły im na głębokie tyły. I kiedy nawet Hitler zastanawiał się, czy nie opuścić Rzew, czy nie pozwolić niemieckiej 9 Armii na odwrót, to wtedy... Nawet Hitlera zadziwił nowy dowódca niemieckiej dziewiątej armii, generał Walter Model.

Potem Hitler będzie powtarzał, to był mój najlepszy marszałek, to był mój najlepszy żołnierz, to był strażak Hitlera, Walter Model z tym charakterystycznym monoklem wokół. On w styczniu 1942 roku obejmował niemiecką dziewiątą armię w warunkach kompletnego chaosu, kiedy ta armia wisiała na jednej magistrali, gdzie miała Rosjan na wschodzie, na zachodzie, na północy, a właściwie nawet na południowym zachodzie od siebie, gdzie jeden z korpusów, dwudziesty trzeci, został na zachód od Rżewa. kompletnie odizolowany od reszty dziewiątej armii, to znaczy wisiał w kompletnej próżni, był w okrążeniu. Reszta niemieckich wojsk uczepiła się tego rzewa, ale Rosjanie podchodzili już pod syczewkę, atakowali Grzack, a więc głębokie zaplecze niemieckiej dziewiątej armii.

Była psychoza kotła. Było tak źle, że dowództwo Grupy Armii Środek, gdzie zmienił się dowódca, teraz von Kluge dowodził, zastąpił Boka. Trzecia armia i czwarta armia pancerna zostały wycofane z walki, przy czym trzecią armię pancerną cofnięto aż do Witebska na Białorusi, gdzie przyjmowała dywizję wzmocnienia z Francji i z rejonu Witebska rozwijała się do walki na kierunku północno-wschodnim, aby załatać tą gigantyczną wyrwę, jaką wywołały radzieckie armie. I kiedy wydawało się, że sytuacja jest beznadziejna, Model i Kluge zagrali w operacyjną grę. Model zmusił swoich podkomendnych, aby uwierzyli w siebie i stoczyli walkę, gdzie to oni będą dyktować warunki nieprzyjacielowi.

Wróg nas okrążył, doskonale, powiedział Model. To teraz mu pokażemy. Te niemieckie dywizje piechoty, te wyczerpane dywizje pancerne IX Armii podjęły niezwykłą grę, która nawet na mapach operacyjnych wygląda zdumiewająco. Niemiecki XXIII Korpus zaczął przebijać się na wschód, w kierunku na Rzew. Podały mu rękę inne jednostki IX Armii. Osadzono obronę m.in. na linii Wołgi, na północ od Wołgi, w oparciu o twierdzę miasto Rzew. Utrzymano w ciężkich walkach położoną na południu syczewkę, którą nie Rosjanie atakowali z zachodu na wschód. Można powiedzieć, że Armia Czerwona złapała Niemców tak jakby rozwartą dłonią schwycić jabłko, ale to jabłko nie dało się zgnieść i w pewnym momencie zaczęło się jakby rozrastać.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.