Mentionsy Mentionsy
Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie

Bitwa o Rżew

26.11.2025 ·54 min 10 s

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶https://patronite.pl/PodcastwojennehistorieAlbo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie

Duże obszary bezdrożne i te strategiczne magistrale. Na południu mamy Wiaźmę, na północy mamy Rżew. One są połączone, jakby ta centralna magistrala kolejowa, która idzie przez Białoruś, potem przez Bramę Smoleńską dociera do Wiaźmy. Można jechać do Moskwy, bardziej na wschód, albo na północ pojechać do Rżewa, także pociągiem. Pomiędzy Wiaźmą a Rżewem jest jeszcze miejscowość Syczewka, Syczowka. Bardziej na wschód jest takie miasto jak Grzack, a bardziej na zachód miasto Białej. Ale kluczowe jest zrozumienie, że można drogowo, kolejowo dojeżdżać do Rżewa także od południa, z Wiaźmy i szerzej z Bramy Smoleńskiej. Czyli można zaopatrywać się z Rygi, przez Wielkie Łuki w kierunku na Rżew od zachodu albo od południa z obszaru Wiaźmy.

Cały ten teren, to jest Rżew, Wiaźma, Grzack, Syczewka był jesienią 1941 roku obszarem operacyjnym obrony Moskwy. który to obszar operacyjny został całkowicie zgruchotany operacją Tajfun i w październiku 1941 roku armia niemiecka zajęła Rzew, zajęła Wiaźmę i ruszyła bezpośrednio na Moskwę. Innymi słowy, żeby zabezpieczyć mowskiewski rejon operacyjny przed bezpośrednim atakiem na stolice ZSRR, Armia Czerwona musiała posiadać, bronić Wiaźmy na południu, Rzewa na północ. Posiadanie tych miast w rękach niemieckich wraz z miejscowym układem kolejowym powodowało stałe zagrożenie Moskwy i jesienią 1941 roku z tego właśnie obszaru szło bezpośrednie niemieckie natarcie Grupy Armii Środek na Moskwę, które jednak zostało wyhamowane.

a jednocześnie przerywało się przez ich pozycję i zaczęło im głęboko wychodzić na tyły. Wojska frontu kalinińskiego rozbiły spoistość niemieckiej dziewiątej armii i poszczególne związki operacyjne tego frontu zaczęły wykonywać potężną operację rajdową na tyły niemieckiej grupy armii środek, aż na pogranicze białorusko-rosyjskie. Głęboko setki kilometrów na tyły niemieckiej grupy armii środek zaczęły przenikać na początku 1942 roku całe radzieckie armie. Rosjanie mieli niezwykle ambitny plan. Zamknąć w rejonie Wiaźmy i Rżewa w okrążeniu niemiecką dziewiątą armię i część trzeciej armii pancernej. Na południu rozbić niemiecką czwartą armię, zrobić Niemcom taki Bagration, tylko że pod Rzewem, pod Wiaźmą, pod Grzackiem, zimą 1942 roku.

Potem Hitler będzie powtarzał, to był mój najlepszy marszałek, to był mój najlepszy żołnierz, to był strażak Hitlera, Walter Model z tym charakterystycznym monoklem wokół. On w styczniu 1942 roku obejmował niemiecką dziewiątą armię w warunkach kompletnego chaosu, kiedy ta armia wisiała na jednej magistrali, gdzie miała Rosjan na wschodzie, na zachodzie, na północy, a właściwie nawet na południowym zachodzie od siebie, gdzie jeden z korpusów, dwudziesty trzeci, został na zachód od Rżewa. kompletnie odizolowany od reszty dziewiątej armii, to znaczy wisiał w kompletnej próżni, był w okrążeniu. Reszta niemieckich wojsk uczepiła się tego rzewa, ale Rosjanie podchodzili już pod syczewkę, atakowali Grzack, a więc głębokie zaplecze niemieckiej dziewiątej armii.

Ale te 15 kilometrów będzie szła 14 miesięcy. Skoro tylko Niemcy ochłonęli. Ponownie wiosną 1942 roku przesunęli czołowo w kierunku na Grzack trzecią armię pancerną i ustawili dziewiątą armię na północy, trzecią armię pancerną czołowo i czwartą armię na południe w Wybrzeszeniu Wiaźmiańskim. Trzymali front, a na ich tyłach... Znajdowały się całe obszary niczyje w rękach partyzantów, spadochroniarzy i radzieckich korpusów kawalerii, które przeniknęły im na tyły. Z kolei bardziej na północ, na tyłach wciąż dziewiątej armii, na wschód od Syczewki, w rejonie Biełej, wciąż znajdowały się duże zgrupowania radzieckie. I armia niemiecka podjęła operację zaczepną o kryptonimie Seydlitz, której celem było poszerzenie tego wybrzuszenia, jakby wyłamanie dwóch palców, które trzymało jabłko.

Historiografia radziecka jej ramy określa od 30 lipca 1942 roku do 23 sierpnia 1942 roku. Czasem przedłuża się okres walk do września, a nawet do października. Wtedy mówi się o pierwszej operacji rżewsko-syczewskiej albo tzw. operacji grzackiej. Od 30 lipca nawet do 20 października 1942 roku. I to była bitwa, która niektórzy złośliwie mówią pozbawiła Żukowa stanowiska dowódcy Frontu Zachodniego. Niemożność zdobycia Rzewa, chociaż atakował bezpośrednio Koniew, sprawiła, że Żukow stracił dowództwo Frontu Zachodniego i został zastąpiony przez Koniewa, ale oczywiście sam dostał kopa w górę. Został zastępcą naczelnego dowódcy i pierwszym zastępcą ministra obrony narodowej, czyli Ludowego Komisarza Obrony.

Żukow dostał kopa w górę za to, że nie potrafił poprawnie koordynować działań własnego frontu i szerzej całego ugrupowania w II Bitwie o Rzew, a więc tej operacji grzackiej, operacji rzewsko-syczewskiej. Ten lipiec, sierpień 1942 roku, równolegle do niemieckiej ofensywy na południowym froncie wschodnim. To był okres dla Rosjan szczególnie krytyczny. Ich armia dopiero odbudowywała swój potencjał. Nadal walczyła dalece niedoskonale ze względu na ograniczone środki transportu, niewystarczającą liczbę jednostek artylerii pancernych, a przede wszystkim łączności, źle działającą służbę sanitarną i logistyczną. A mimo to wojska na centralnym odcinku frontów kalinińskiego czy zachodniego podejmowały nową operację, która zakończyła się po raz kolejny rzeźnią i nie osiągnęła swoich rezultatów.

Czasem te walki w lipcu, a właściwie w sierpniu, przede wszystkim w sierpniu, wrześniu 1942 roku, nazywa się drugą bitwą o Rzew. Koniew armiami frontu kalinińskiego uderzył bezpośrednio z północy na południe, wprost na Rzew. Front zachodni Żukowa atakował ze wschodu na zachód, w kierunku przede wszystkim na Syczewkę. Chciano więc rozbić niemiecką dziewiątą armię jednoczesnym atakiem z północy i ze wschodu. Potem uderzono także w kierunku na Grzack siłami dwóch kolejnych armii. Sześć armii ogólnowojskowych, kilka korpusów pancernych i kawalerii zostało zaangażowanych w walkę. Ale w ogóle jak szło to uderzenie organizowane przez Żukowa i Koniewa? Ich armie naprawdę nic nie osiągnęły? 30. Armia generała Leluszenki z frontu Koniewa wykonała klasyczne uderzenie z czasów I wojny światowej.

Także w rejonie Grzacka uzyskali pewne zdobycze terenowe. Ale to było nic w porównaniu do celów operacji. Operacja się nie udała. A z jakimi stratami dla Rosjan wiązała się ta kolejna nieudana operacja? Straty były astronomiczne. 33. Armia w sierpniu, we wrześniu miała 42 tysiące wyeliminowanych z walki. 5. Armia 30 tysięcy. Bezpośrednio nacierające w zasadniczej operacji armię 20, 60 tysięcy wyeliminowanych z walki. 31. 43 tysiące żołnierzy. 29-ta, 16 tysięcy wyeliminowanych i wreszcie 30-ta armia, która de facto w sierpniu i wrześniu 1942 roku, atakując bezpośrednio na Rzew, straciła 100 tysięcy żołnierzy. Można powiedzieć, Koniew był takim samym rzeźnikiem jak Żukow, a w nagrodę za niezdobycie Rzewa został dowódcą Frontu Zachodniego.

Nadal ta 9 Armia zasadniczo przede wszystkim zagraża i 4 Armia i 3 Armia Pancerna zagraża Moskwie. Fronty szturmują, nie uzyskują żadnych rezultatów, kolejne 300 tysięcy żołnierzy jest wyeliminowanych z walki. Połowa, których rzucono do walki, zginęła, została ranna bądź zachorowała, albo ewentualnie trafiła do niewoli. I z tych 300 tysięcy, 200 tysięcy wyeliminowanych ma właśnie front zachodni i front kaliniński. A zatem w pasie de facto czterech armii ogólnowojskowych mamy dokładnie 51 tysięcy zabitych i 142 tysiące rannych, a te dwa fronty brały udział w tej operacji siłami 350 tysięcy żołnierzy. 350 tysięcy żołnierzy tych dwóch frontów. Nie mówię o tym bezpośrednim oddziaływaniu na Grzack.

Te trzy bitwy ofensywne Armii Czerwonej kosztowały Armię Czerwoną około miliona żołnierzy, z czego ponad 400 tysięcy zabitych. Łącznie także z walkami w rejonie Grzacka. Próba zniszczenia tego niemieckiego wybrzuszenia kosztowała Rosjan półtora miliona żołnierzy i zakończyła się niepowodzeniem. Trzy wielkie bitwy i trzy porażki. Służba w 1942 roku, w radzieckich armiach w pasie frontu zachodniego bądź frontu kalinińskiego. To było coś strasznego. W 1942 roku te dwie armie miały w sumie ponad 460 tysięcy zabitych, ponad 100 tysięcy zaginionych, a więc ponad pół miliona strat bezpowrotnych i to nie licząc rannych.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.