Mentionsy Mentionsy
Podcast Wojenne Historie
Podcast Wojenne Historie

Bitwa nad Chałchin-Goł. Matka wszystkich bitew

08.04.2026 ·1 godz 4 min

Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie 🔶PATRONITE.PL🔶Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie🔷BUYCOFFEE.TO🔷

Jeżeli nie da się tych Rosjan zepchnąć za rzekę w pierwszych dniach i tygodniach bitwy, to nie dość, że się tam umocnią, to się tak wzmocnią, że wyprowadzą z takiego przyczółka niewyobrażalnie silne uderzenie własne, własną ofensywę, która zniesie wojska przeciwnika, które chociaż tygodniami i miesiącami tkwią przed wrogim przyczółkiem, budują rozległe umocnienia polowe. I tak zostają zniesione zmasowanym uderzeniem artylerii i wojsk pancernych działaniami prowadzonymi z wielkim rozmachem. Ale czy to radzieckie zwycięstwo pod Chałchin-Goł uświadomiło już wtedy całemu ówczesnemu światu, że ta Armia Czerwona jest niezwykle groźną siłą bojową? Mocarstwa europejskie postrzegały Armię Czerwoną wciąż przez pryzmat zwłaszcza Wielkiej Czystki.

Ona została zniszczona nad Chałchin-Goł w sierpniu 1939 roku za sprawą dwustronnego okrążenia kleszczy połączonych z uderzeniem czołowym. Ta japońska dywizja poniosła straty na poziomie 75% stanów osobowych. I to było takie laboratorium. Pierwsza taka operacja w historii Armii Czerwonej, gdzie wykorzystano na wielką skalę wojska pancerno-zmechanizowane, gdzie stworzono masę wiążącą i masę oskrzydlającą, a właściwie w tym wypadku okrążającą. Oczywiście nie można tego porównywać co do liczby wojsk z późniejszymi operacjami, które będziemy widzieć w Europie w II wojnie światowej. Ale mechanizmy, zasady działania, sposób przygotowania operacji, sposób jej prowadzenia, cały ten warsztat Armii Czerwonej, który widzimy nad Chałchin-Goł?

Japończycy zlekceważyli Rosjan. Zlekceważyli ich zdolność do przygotowania potężnej operacji zaczepnej. Ale jednocześnie w tych japońskich raportach nad Chałchin-Goł widzimy to, co potem Niemcy będą raportować w walkach z nieustępliwym przeciwnikiem. Który będzie tworzył zasadzki przeciwpancerne, który będzie często walczył do ostatniego żołnierza, czasem mądrze, czasem głupio. Bo widzimy nad Chałchin-Goł te wszystkie sceny, które potem zobaczymy choćby w 1941, 1942, 1943 roku, choćby z Bitwy pod Kurskiem. Wykonywane bez sensu samobójcze przeciwuderzenia radzieckich oddziałów pancernych. Ale zobaczymy też walczących do końca czerwonoarmistów wysadzających się granatami, byle nie dostać się do niewoli.

Konieczność przemieszczania się po wielkich przestrzeniach wymusza ową motoryzację i tam już w roku 1936 zostaje rozmieszczona specjalna brygada zmotoryzowana i specjalny pułk zmotoryzowany, zmechanizowany Armii Czerwonej. Jednym zresztą z dowódców tego korpusu specjalnego w 1937-38 roku jest komdif Iwan Koniew, ale powstaje ten 57. Korpus Specjalny. On się przekształca, stopniowo formowane są kolejne brygady. Stopniowo właśnie na terytorium Mongolii rozwijane są dywizje zmotoryzowane i brygady zmechanizowane Armii Czerwonej. To najnowocześniejszy, najlepiej nasycony samochodami, czołgami, pojazdami pancernymi, ciągnikami element

Pod względem stopnia procentowej nowoczesności nic nie może się równać z radziecką grupą mongolską. Tam powstają niespotykane nigdzie indziej w całej strukturze Armii Czerwonej byty, tak zwane brygady pancerno-motorowe. Gdzie podstawowym środkiem walki i transportu zarazem jest samochód pancerny? Gdzie mamy zmotoryzowany batalion albo dwa bataliony piechoty? Gdzie mamy zmotoryzowano, zmechanizowany batalion rozpoznawczy i komponent pancerny w postaci batalionu samochodów pancernych? Gdzie mamy de facto pierwszą radziecką dywizję zmotoryzowaną? Gdzie mamy brygady zmechanizowane? Łącznie Rosjanie kierują do Mongolii komponent około 30 tysięcy żołnierzy, mających do dyspozycji 250 czołgów, 200 dział, 200 samochodów pancernych, średnich i około 180 lekkich samochodów pancernych.

No bo zobaczmy, ile tych samochodów w Armii Czerwonej, tych pancernych. Jest. Przecież są tam takie pojazdy jak Faj, jak Ba-20, Ba-3, Ba-6, Ba-10. Rosjanie budują nawet samochodowe działa samobieżne SU-12. A zatem mają olbrzymie możliwości czerpania w wymiarze technicznym, aby wyposażać te jednostki do działań na stepie w najróżniejszy sprzęt samochodowy i pancerny. Samochody ciężarowe są zresztą absolutną podstawą działań, dlatego że nie ma normalnej logistyki opartej o kolej. Wszystko trzeba zresztą dowozić prosto ze Związku Radzieckiego. Kilka tysięcy samochodów Armii Czerwonej kursuje przez całą Mongolię, przewożąc materiały, paliwo, nawet wodę, bo z wodą pitną w Mongolii jest problem. To jest fascynujące zjawisko, jak Armia Czerwona walcząc w całkowitej pustce, mając odległości od centrów logistycznych do linii walk rzędu 600-700 kilometrów, ona w tej pustce zdołała wypracować siły zdolne do przeprowadzenia operacji zaczepnej w skali operacyjnej.

Więc Rosjanie koncentrują w Mongoli skromne 7 tysięcy samochodów ciężarowych Armii Czerwonej. Budują zdolność do reakcji siłami szybkiego reagowania opartymi o mechanizację i motoryzację i w 100% te wojska są albo zmotoryzowane, albo są konne. Dlatego, że do Mongolii trafiają dwa radzieckie pułki kawalerii, potem powstaje samodzielna brygada kawalerii, a niezależnie od tego armia mongolska. Dzięki za oglądanie!

No ale formalnie są to dywizje i jest nawet jedna brygada pancerna zmechanizowana, w zależności jak to określimy. Mongołowie mają własne samochody pancerne, oczywiście radzieckiej produkcji. W roku 1939, po tej fali czystek, po tym częściowym paraliżu dowództwa Armii Czerwonej, tym specjalnym korpusem w Mongolii dowodzi Komdiv Feklenko. I w 1939 roku on ma do dyspozycji 36 Dywizję Zmotoryzowaną. Ta dywizja ma 3 Pułki Piechoty Zmotoryzowanej. Ma 6 Samodzielną Brygadę Kawalerii. Ma 3, 7, 8 i 9 Brygadę Pancerno-Motorową. To ewenement, jak powiedziałem, takich brygad nigdzie indziej poza Mongolią Armia Czerwona nie ma. To są brygady oparte o samochody pancerne i piechotę zmotoryzowaną.

Wreszcie jest jedenasta lekka brygada pancerna, kombryga jako wlewa, z trzema batalionami czołgów i batalionem piechoty zmotoryzowanej, gdzie wykorzystywane są czołgi szybkie BT-5. Łącznie kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, kilkaset czołgów, kilkaset samochodów pancernych, kilkaset dział, kilka tysięcy samochodów ciężarowych. To jest zgrupowanie Armii Czerwonej w Mongolii w 1939 roku. Oczywiście bardziej na północ, bardziej na północny wschód znajdują się siły zasadnicze Armii Czerwonej broniące obszarów za Bajkala. Ale te wojska w Mongolii są takim zgrupowaniem wysuniętym najbardziej na południe i one są zdolne do zaatakowania z zachodu w kierunku wschodnim skrzydła wojsk japońskich w północnej Mandżurii. A Japończycy?

Czy oni w ogóle byli silni w tym regionie? Armia Kwantuńska ma na tym obszarze 8 dywizji piechoty. To jest podstawa japońskiej obecności wojskowej. Do tego dochodzi brygada, czy grupa pancerna, jednostki kawalerii, ale zasadniczo 8 dywizji piechoty, które jednak odpowiadają za duży obszar. Na pograniczu mongolsko-mandżurskim znajdują się przede wszystkim 23 i 7 Dywizja Piechoty. Odmiennej strukturze, bo siódma japońska dywizja piechoty jest starą japońską dywizją piechoty o strukturze brygadowej, gdzie w każdej brygadzie znajdują się po dwa pułki piechoty. Do tego oczywiście jest tak zwany pułk, realnie batalion saperów, artylerii, transportowy. Jednostki rozpoznawcze, ale taka japońska dywizja starego typu, brygadowa, czteropółkowa liczy 24 tysiące żołnierzy.

Próbują od czoła i ze skrzydła zepchnąć i zniszczyć przyczółek. Ale Rosjanie bardzo szybko 29 maja, drugiego dnia walk, przechodzą do kontrataków i rozbijają grupę oskrzydlającą. Zatrzymują grupę wiążącą. Stopniowo Japończycy przesuwają kolejne siły, ale Rosjanie są szybsi. 149 Pułk Strzelców Zmotoryzowanych, 36 Dywizji Zmotoryzowanej i 9 Brygada Pancerno-Motorowa kierowane są w rejon Przyczółka. Radzieckie przeciwuderzenie rozbija część wojsk japońskich, blokuje próbę zniesienia Przyczółka. Japończycy w tych dwudniowych walkach mają 160 zabitych, kilkunastu zaginionych, 120 rannych. Rosjanie 138 zabitych, 200 rannych, Mongołowie mają 33 zabitych. W skali strat to nie jest jakaś wielka bitwa, to nawet jeszcze nie jest bitwa, to był bój.

Elementy jednej radzieckiej dywizji strzelców zmotoryzowanych, jednej mongolskiej dywizji kawalerii, brygada pancerno-motorowa, elementy jednej japońskiej dywizji piechoty postrzelały się na wschodnim brzegu Chałchin-Goł. I po tym incydencie zasadniczo siły główne obu stron wycofują się. Japończycy na wschód, Rosjanie na zachód, ale koniec końców Rosjanie i Mongołowie utrzymują kontrolę nad wschodnim brzegiem Chałchin-Goł. Oddziały mongolskie cały czas przeprawiają się za rzekę, demonstrują przynależność tych terenów do Mongolii. Ale dlaczego Stalinowi w ogóle zależało na eskalacji tego konfliktu z Japonią w momencie, gdy w Europie sytuacja robiła się już coraz bardziej zapalna? Być może właśnie celem ostudzenia potencjalnych japońskich zapędów do wspólnego np.

Ale de facto dowodzi Command Arm II ranki Stern. On w oparciu o wojska na terenach Związku Radzieckiego koordynuje te działania. Żukow bezpośrednio działa w Mongolii. No i nie jest łatwo w tych warunkach logistycznych tworzyć odpowiedni komponent, mimo że, jak powiedziałem, ma już na miejscu kilka brygad pancernych bądź zmechanizowanych dywizje piechoty zmotoryzowanej, kilka tysięcy mongolskich kawalerzystów. On w zakresie sprzętu pancernego, w zakresie sprzętu motorowego ma miażdżącą przewagę nad Japończykami. Japończycy mają de facto, pomijając organiczne kompanie rozpoznawcze tankietek, lekkich czołgów, mają de facto dwa pułki, dwa bataliony czołgów, trzeci, czwarty pułk czołgów, grupę taką pancerną, w stanie której jest około setka czołgów.

Tych tankietek typ 94TK, czołgów, nowszych lekkich czołgów typ 97TK, ale przede wszystkim są to czołgi typ 89, I lekkie czołgi typ 95 H-Go. Jest też kilka najnowszych Hi-Ha typ 97 czołgów de facto średnich. Japończycy mają całą mozaikę czołgów lekkich, czołgów średnich pod względem parametrów bojowych zupełnie nie przystających do potężnie uzbrojonych radzieckich czołgów szybkich BT-5. Aczkolwiek te japońskie czołgi mają niezłe zawieszenie i dobrze sobie radzą w trudnym terenie. Mechanicznie w wielu aspektach przewyższają czołgi radzieckie, ale nie pod względem szybkości i nie pod względem siły ognia. 45 mm armaty czołgów BT są absolutnie królem pola walki w zakresie starcia pancernego, czołg kontra czołg.

No i Rosjanie mają tych czołgów bardzo dużo, a Japończycy znacznie mniej. A zatem Rosjanie postanawiają stworzyć, no, już taki trwały, solidny przyczółek. Do dyspozycji jest 36 Dywizja Zmotoryzowana, 7, 8 i 9 Brygada Pancerno-Motorowa, 11 Brygada Pancerna, 6 Dywizja Kawalerii. Komdiv, a wkrótce Komkor, czyli dowódca korpusu, Żukow i naczelnik sztabu, Kombryk Bogdanow, czyli generał brygady w tym wypadku, oni kierują działaniami na miejscu. Najpierw ze względów logistycznych nad Chałchin-Goł z zachodu na wschód przemieścić ma się grupa wydzielona, która utworzy nowy, solidny przyczółek. Tu szczególną rolę odgrywa 149 Pułk Zmotoryzowanych Strzelców z 36 Dywizji.

Zasadnicze siły rezerwowe pozostają na zachodnim brzegu Chałchin-Goł w dużym oddaleniu. 11 Brygada Pancerna, inne elementy 36 Dywizji, 7 Brygada Pancerno-Motorowa. Te siły, które są kierowane na przyczółek, one nie są duże. Oczywiście w tym czasie toczą się np. walki powietrzne. Ten konflikt narasta, on eskaluje do tego stopnia, że pod koniec czerwca Rosjanie decydują się upublicznić ten konflikt, znaczy pokazać go światu, zrobić z tego polityczną demonstrację. Zostają do Mongaoli wysłani specjalni najlepsi propagandziści radzieccy, w tym Konstantin Simonow. Którzy mają relacjonować i pokazywać światu starcie z Japończykami.

Cała wzmocniona teraz 23 Dywizja Piechoty elementami 7 Dywizji Piechoty ma zostać przemieszczona w ten rejon. Liczba japońskich pułków batalionów piechoty ma być remedium na mniej liczne, ale bardziej mobilne bataliony radzieckiej piechoty zmotoryzowanej, samochodów pancernych i czołgów. Dodatkowo Japończycy wysyłają swoją grupę pancerną. Ten jest pełna 100 czołgów. Japończycy kierują w rejon walk około 25 tysięcy żołnierzy, niespełna 100 czołgów, niespełna 100 dział polowych. Podstawa, jak powiedziałem, wzmocniona 23 Dywizja Piechoty, do tego 26 Pułk Piechoty 13 Brygady 7 Dywizji Piechoty. Pierwsza grupa pancerna, dwa pułki czołgów, niespełna 100 maszyn, trzeci pułk czołgów. Japończycy mają po czterdzieści kilka czołgów w pułku, czyli są to de facto na linii frontu bataliony pancerne.

Ze względu na intensywne opady deszczu obie strony przemieszczają wojska wolniej niż zaplanowały. Japończycy już na koniec czerwca chcieli przeprowadzić uderzenie na radziecko-mongolski przyczółek, ale ze względu na intensywne opady deszczu przekładają atak na początek lipca. Większość radzieckich wojsk, jak powiedziałem, stanowi rezerwa stojąca na wschodnim brzegu rzeki. Na przyczółku elementy 36 Dywizji Zmotoryzowanej, 149 Pułk Piechoty zwłaszcza, elementy jednej z Brygad Pancerno-Motorowych. A jaki był japoński plan na zwycięstwo w tej bitwie? Chcą uderzyć na przyczółek, ale jednocześnie nie pozbywają się zamiaru jego oskrzydlenia i zniszczenia Przeciwna walka.

Tam jest mnóstwo jakichś jarów, parowów. Oczywiście, w odróżnieniu od Bitwy pod Kurskiem, tutaj mamy meandrującą, szeroką rzekę. Ona nie jest może bardzo szeroka, ale ma dosyć zabagnione, rozległe, porośnięte wodnymi trawami owe brzegi. W związku z czym Rosjanie, tak jak pod Kurskiem, w lipcu 1943 roku, aby zatrzymać włamujące się niemieckie dywizje pancerne, rzucali do przeciwuderzenia całe brygady i korpusy pancerne, bądź zmechanizowane. Tutaj Żukow rzucił Kombryga jako wlewa i jego jedenastą brygadę. KONIEC

Bierze udział Brygada Pancerna, Pułk Piechoty Zmotoryzowanej, Brygada Pancerno-Motorowa na Samochodach Pancernych, Mongolska Dywizja Kawalerii. Podczas gdy na wschodnim brzegu Chałchin-Goł 149 Pułk i 9 Brygada Pancerno-Motorowa Rosjan broni się przed zmasowanym uderzeniem Japończyków i 3 lipca japońskie czołgi atakują radziecki przyczółek na wschodnim brzegu rzeki, a radzieckie czołgi wściekle atakują japoński przyczółek na zachodnim brzegu rzeki. 3 lipca 1939 roku. Samo unicestwienie 11 Brygady Pancernej, lekkiej Brygady Pancernej, kombryga jako wlewa. Japońscy dowódcy meldują, że przeciwnik używa 100-200 tysiąca czołgów, że przez cały dzień z różnych rejonów wychodzą uderzenia, często nieskoordynowane, bez własnej piechoty, batalionów czołgów BT-5 i samochodów pancernych BA.

Japończycy są w szoku, są pod huraganowym uderzeniem kontratakujących jak szalone radzieckie czołgi BT-5. Japończycy mają armaty przeciwpancerne, rusznice przeciwpancerne. Dwie fanatyczne armie w jakimś przerażającym uścisku zwarły się ze sobą po obu stronach Chałchin-Goł. Japońskie czołgi, które idą do uderzenia na strzelców zmotoryzowanych radzieckich natykają się na fanatyczną obronę. Ponoszą straty, są odrzucane. Japońskie czołgi ponoszą duże straty tego dnia. Po jednej stronie rzeki jedenasta brygada radziecka, z których niewielka grupa czołgów walczy na przyczółku, ale większość jest na zachodnim brzegu. Właściwie kosztem samą unicestwienia brygady powoduje kompletne sparaliżowanie dalszego natarcia Japończyków na ich przyczółku.

To jest decydujący dzień. Japończycy tego psychicznie nie wytrzymali, chociaż wytrzymali to w walce, ale nie wytrzymali tego fanatycznego przeciwuderzenia brygady czołgów BT-5 na własne pozycje. Zniszczyli kilkadziesiąt czołgów, spalili, rozbili butelkami zapalającymi, armatami przeciwpancernymi na różne sposoby. Rosjanie meldują, że zabili na przyczółku 8 tysięcy żołnierzy japońskich. Faktycznie Japończycy z 71, z 72, z 26 Pułku stracili około 800 ludzi, 10 razy mniej. To typowe dla Armii Czerwonej czasów całej II Wojny Światowej, że oni zawsze, Rosjanie, będą meldowali jakieś astronomiczne ilości zabitych przeciwników. Kobryk Jakowlew tego dnia jeszcze przeżył. Jego brygada została spopielona. Jak to napisano w jednym z radzieckich raportów,

Brygada wykonała zadanie kosztem swojego istnienia. Po drugiej stronie rzeki trzeci pułk i czwarty japoński pułk czołgów także poniosły straty idące w kilkadziesiąt maszyn. Ten 3 lipca to jest taki pancerny dzień nad Chałchin-Goł. Rosjanie obronili się przed atakiem japońskich czołgów, Japończycy przed atakiem Jedenasta brygada pancerna. Tego dnia na 137 czołgów rzuconych do walki straciła 77 maszyn. Pierwszy batalion stracił 20 czołgów. Drugi batalion 17, trzeci 34 maszyny. Do tego zniszczono kilka czołgów chemicznych, czyli czołgów miotaczy ognia.

37 samochodów pancernych z 59 rzuconych łącznie do walki zostaje zniszczonych. Łącznie ponad 120 czołgów i samochodów pancernych Armii Czerwonej i parę mongolskich samochodów pancernych tego dnia zostaje bezpowrotnie zniszczonych w walce. Zobaczmy jaka to jest dynamika. To jest nieporównywalne z niczym choćby z wojny domowej w Hiszpanii. W tym jednym przeciwuderzeniu Rosjanie użyli więcej czołgów szybkich niż na przykład zaangażowali w jakikolwiek bój w Hiszpanii. Mówię o czołgach BT. Oni operują piechotą zmotoryzowaną, brygadami pancerno-motorowymi na samochodach pancernych i masą czołgów szybkich. Są w stanie reagować gwałtownie, czasem bezmyślnie, ale z wielkim poświęceniem. To poświęcenie radzieckiej 11 Brygady sprawia, że 4-5 lipca Japończycy ewakuują przyczółek.

że własne kombinowane operacje przechodzą do historii, że przeciwnik góruje nad Japończykami szybkością manewru i wojskami zmechanizowanymi, a więc jeżeli chce się go wyrzucić za rzekę, to nie kombinowaną operacją podcięcia i szturmem generalnym, tylko samym szturmem generalnym, a do tego potrzebna jest ciężka artyleria, potężne armaty i haubice dalekiego zasięgu, Bo te radzieckie jak na razie mają absolutne panowanie w zasięgu ognia. Że nie da się utrzymać własnego przyczółka na zachodnim brzegu, jeżeli przeciwnik może do niego walić z artylerii ciężkiej, a japońska artyleria ciężka ze wschodniego brzegu nie może kontrbateryjnie skutecznie zabezpieczać własnych wojsk. Próba zgniecenia radzieckiego przyczółka zakończyła się porażką. Potem, kiedy Japończycy jeszcze atakują sam przyczółek, reszta jedenastej brygady zaczyna tam przechodzić, tam Polek Jakowlew.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.