Mentionsy Mentionsy
Podcast ŚCWiS
Podcast ŚCWiS

Jak górnicy obalili komunę | Bogdan Musiał | 001

02.03.2023 ·32 min 19 s

W rozmowie z prof. Bogdanem Musiałem rozprawiamy się z wieloma mitami dotyczącymi lat 80. XX wieku. Nasz gość powiada o faktycznych nastrojach wśród załóg kopalni węgla kamiennego oraz wskazuje na ogromne znaczenie strajków górników dla przemian ustrojowych w Polsce. Bogdan Musiał jest historykiem polskim i niemieckim, zajmującym się głównie badaniem dziejów Niemiec, Polski i Rosji w XX wieku.

To już oznaczało, że tak naprawdę ten system był nie od utrzymania, z mostku był sygnał jasny, stop, czerwona lampka, nie ma żadnej przemocy, musicie to jakoś rozwiązać. I dopiero wtedy, ale już wtedy im dali możliwość, Z Moskwy im powiedziano, Gorobaczow powiedział Rydzewskiemu nie raz, że nie jesteśmy w stanie wam pomóc. Nie ma takiej możliwości. Ani finansowo, ani przemocą, bo my musimy siebie sami ratować. Musicie sobie sami radzić. I w taką sytuację oni się wmanewrowali przez te wszystkie długi i to rozjeżdżanie tej komarki, że byli zmuszeni coś zmienić. I to wymusiło dopiero na rozmowy, właśnie jak my wiemy, rok 1988, gdzie Kiszczak został wyznaczony. Zbrodniarz, tak samo komunistyczny, sowiecki, w sumie jego kariera jest uzależniona, my wiemy, uzależniona od Sowietów i od Jaruzelskiego.

Przecież to bandyci, stalinowcy, to jest stalinowiec. Przecież Kiszczak zaczął swoją karierę w cudzysłowie polityczną, esbecką jako stalinowiec, Jaruzelski również stalinowiec. To jest stalinowskie de facto pokolenie. I ci ludzie nie mieli żadnych skrupułów. Musimy o tym wiedzieć. Tylko wymuszało ich na tym, z jednej strony Moskwa wymuszała na nich, żeby żadnej przemocy, z drugiej strony Zachód, nie Niemcy, tylko Waszyngton, że nie ma możliwości, wy musicie doprowadzić do zmiany systemu. I to dopiero wymusiło. I wewnętrznie górnicy wymusili to. Czyli górnicy do tego się dołączyli inaczej. Czyli w roku 1989-1990 nie było innej możliwości, aby ten system uratować, ponieważ zdawali sobie sprawę, że dojdzie do wybuchu. Dojdzie do wybuchu i oni nazywali to Dzieci Solidarności. W Warszawie i również w Moskwie.

Czyli trzeba było całkowicie zmienić system i to wymusiło. A system, żeby zmienić, to musieli po prostu odejść od tej stalinowskiego systemu zarządzania gospodarką. To, co byśmy mieli, to się tego w ogóle nie nazywa. Ale ja się tym zajmuję. To, co zostało w Polsce po 1945, wprowadzone, co funkcjonowało do końca lat 80., to był system stalinowski. To stalinów to prowadzi w końcu lat 20., I ten system stalinowski on funkcjonował, jedynym wyjątkiem w Polsce było rolnictwo, które praktycznie było w rękach prywatnych, ale naciski były zawsze z Moskwy. Czyli myśmy mieli tak system stalinowski, warstwy przywódcze były stalinowskie. Oni się od tego odżegnują później, ale Jaruzelski to jest stalinowiec, Kiszczak stalinowiec, Rakowski stalinowiec. To wszyscy stalinowcy, to są wszyscy wychowanki tego systemu i to jest pewna taka specyfika bardzo

Wszystko się rozsypywało i Związek Sowiecki się Polska się rozsypała przez to, że była gospodarką surowcową, węglową. Tymi długami zajęli i wprowadzili w taką sytuację komuniści, ci wspaniali eksperci gospodarki marxistowskiej, że nie było możliwości tego zreformować, nie było możliwości reformacji i nastąpiła konsolidacja mentalna tej najmłodiejszej grupy, Górników, którzy praktycznie powiedzieli, jak my staniemy, to wszystko stoi. I de facto Jaruzelski, Kiszczak, Urban i tak dalej nie mieli innego wyjścia.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.