Mentionsy Mentionsy
Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski

Zbrodnie wojenne Rosjan a prawo międzynarodowe

08.04.2022 ·40 min 45 s

Hitlerowscy zbrodniarze na ławach sądowych w Norymberdze to symbol moralnego tryumfu nad zbrodniczym reżimem. Czy podobny sąd spotka odpowiedzialnych za śmierć tysięcy niewinnych Ukraińców? Jakie instrumenty prawne można zastosować, by powstrzymać dramat? I jak rozliczyć odpowiedzialnych za te straszne zbrodnie? Wreszcie, czy jesteśmy świadkami rosyjskiego ludobójstwa popełnianego na narodzie ukraińskim? Odpowiedź na te i inne pytania w najnowszym odcinku podcastu „Co to znaczy Ukraina?". Gościem Michała Przeperskiego był dr Tomasz Lachowski z Katedry Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, a także redaktor naczelny portalu „Obserwator Międzynarodowy”. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Czy Władimir Putin, prezydent Federacji Rosyjskiej, odpowie za ludobójstwo, którego jesteśmy w Ukrainie świadkami? Pytanie bardzo zasadne i bardzo trudne jednocześnie pod kątem prawnym, bo tutaj rzeczywiście patrząc na skalę zbrodni, które dokonywane są właściwie każdego dnia trwającej inwazji, tutaj też taka uwaga na marginesie, że 33 dzień inwazji, natomiast agresji to już jest ósmy rok, ponieważ z perspektywy i prawa międzynarodowego, ale też i sytuacji faktycznej. Aneksja Krymu, okupacja Krymu, a potem rozpętanie walk na Donbasie to jest jeden i ten sam akt agresji, którego kolejną brutalną fazę teraz właśnie obserwujemy. Rzeczywiście skala zbrodni poraża, bo tutaj właściwie w każdy dzień przynosi nam kolejne informacje o tym, że rosyjskie siły bombardują osiedla mieszkalne, osiedla mieszkaniowe.

bombardują teatry, szpitale przede wszystkim, karetki pogotowia, strzelają do ludności cywilnej. I w istocie rzeczywiście patrząc z tej perspektywy można nazwać te działania jako spełniające kryteria czy to zbrodni wojennych, czy też zbrodni przeciwko ludzkości. Natomiast pytanie, czy jesteśmy świadkami ludobójstwa narodu ukraińskiego, którego sprawcą jest Władimir Putin i oczywiście jego świta, w tym rzecz jasna wojsko rosyjskie, to pytanie jest dużo trudniejsze, przede wszystkim pod kątem prawnym, ponieważ patrząc na definicję zbrodni ludobójstwa, którą mamy w konwencji ONZ-owskiej z 1948 roku, w istocie ta definicja akcentuje dwa ważne elementy.

Chciałbym, żebyśmy porozmawiali trochę na ten temat, bo jeżeli dziś mówimy o tym, że Władimir Putin jego nazwisko łączy się nam z ludobójstwem, to niebezpiecznie i koszmarnie dosyć rymuje się to właśnie z nazwiskiem Stalina. Rosja, czy też centrum sowieckie i Ukraina ma bowiem w gruncie rzeczy wieloletnią, długotrwałą tradycję bardzo silnej przemocy o właśnie skali ludobójczej. Niektórzy nazywają Holodomor ludobójstwem kolonialnym, prawda? Tak, z pewnością temat właśnie hołodomoru, czy też jak w Polsce częściej mówi się o tym o wielkim głodzie, chociaż tutaj też zaraz wyjaśnię, że to pojęcie wielkiego głodu, które nam kojarzy się wyłącznie z tymi dwoma strasznymi latami właśnie, które skutkowały śmiercią, jak dzisiaj się przyjmuje około 4 milionów ludzi, bo też są te szacunki bardzo różne, ale to ostatnie...

I tutaj rzeczywiście widzimy skalę efektu ludobójstwa sowieckiego na narodzie ukraińskim. To jest jeden z powodów, dla których tę koszmarną sytuację bieżącą łączymy z historią, bo niestety przeszłość wiele nam może powiedzieć o współczesności. Chciałem zapytać, czy właściwie uprawnione jest takie traktowanie Władimira Putina i współczesnej władzy rosyjskiej jako kontynuatorów takiej bardzo brutalnej, kolonialnej władzy właśnie rosyjskiej, imperialnej, sowieckiej, która właściwie ma za nic ukraińską odrębność i też w pewnym sensie być może w takim generalnym nastawieniu politycznym można byłoby się doszukiwać tych śladów tego dolus specialis, jak pan to określił.

dzisiaj w państwie ukraińskim właśnie z ręki, z brodniczej ręki Władimira Putina. Rzeczywiście ta idea fix Putina, jakim jest odbudowa imperium, tutaj oczywiście eksperci się spierają, czy to jest odbudowa imperium na kształt imperium sowieckiego, czy bardziej na kształt carstwa rosyjskiego, to jest jakby kwestia tutaj, powiedziałbym, drugorzędna z perspektywy naszej dyskusji, natomiast z pewnością... Ta idea fix polega na tym, że o ile kiedyś mówiono właśnie o tym pomyśle homo sovieticus, to teraz mamy pomysł nowej koncepcji ruska wa mira, ruski mir, czyli ten rosyjski świat, który właśnie również ma ulepić nowego człowieka. Już też dokonał właściwie ten proces się w samej Rosji tak naprawdę, patrząc też na chociażby to, w jaki sposób Rosjanie dzisiaj reagują w swojej masie na sytuację agresji na Ukrainę.

Niedawne takie przyklepanie już całkowitej likwidacji Stowarzyszenia Memoriał również pokazuje, że ta droga właśnie Władimira Putina... w istocie jest już takim potwierdzeniem rehabilitacji polityki Związku Sowieckiego, w tym Stalina, chociaż rzeczywiście Putin może aż tak mocno do Stalina nie nawiązuje w swoich wypowiedziach publicznych, ale w istocie... Do tego właśnie prowadzi ta normatywna konstrukcja i rzeczywiście, patrząc w tym kontekście, ukraińskie przemiany po rewolucji godności po Majdanie szły w całkowicie przeciwnym kierunku, zwłaszcza właśnie ten pakiet dekomunizacyjny, również pewna, powiedziałbym, polityka historyczna, ale też polityka edukacji.

rosyjscy agresorzy kierowali się nazwą jeszcze sprzed do komunizacji, co powodowało, że nie byli pewni, gdzie dokładnie się znajdują, a ukraińscy obrońcy udało im się wówczas właśnie zniszczyć taką kolumnę rosyjską właśnie dlatego, że Rosjanie kierowali się mapami jeszcze sprzed do komunizacji, a w istocie nie wiedzieli, że... są w miejscowości, w której właśnie czai się pewien oddział Sił Zbrojnych Ukrainy. Więc to wszystko pokazuje, jak daleko dzisiaj jest Kijów, czy cała Ukraina od właśnie Kremla. To rzecz dosyć symboliczna, to wydaje się, że właściwie wszystkie te zamiary Władimira Putina są jakby... zaplanowane przy użyciu starych koordynatów, starych map i chyba też starego zestawu poglądów.

Te kwestie rzeczywiście były podstawą takiej piramidy, która ukształtowała system rządów Janukowicza i właśnie system po prostu korupcyjny. Ustawa lustracyjna w zamierzeniu miała odsunąć ich od możliwości pełnienia funkcji publicznych. To do końca się nie udało też przez winę samej ekipy pomajdanowej, która nie była dość radykalna właśnie w wykonywaniu tej ustawy. Bardzo wielu polityków partii regionów, która rzeczywiście przestała istnieć, została zdelegalizowana, wstąpiła w szeregi opozycyjnej platformy za życie. To dzisiaj również już po agresji rosyjskiej, po tej inwazji sprzed miesiąca partia, która również nie jest już legalna na terytorium Ukrainy z takim liderem Wiktorem Medvedczukiem, który z kolei jest powiązany bezpośrednio z Władimirem Putinem i rzeczywiście wielu tych polityków...

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.