Zbrodnie wojenne Rosjan a prawo międzynarodowe
Hitlerowscy zbrodniarze na ławach sądowych w Norymberdze to symbol moralnego tryumfu nad zbrodniczym reżimem. Czy podobny sąd spotka odpowiedzialnych za śmierć tysięcy niewinnych Ukraińców? Jakie instrumenty prawne można zastosować, by powstrzymać dramat? I jak rozliczyć odpowiedzialnych za te straszne zbrodnie? Wreszcie, czy jesteśmy świadkami rosyjskiego ludobójstwa popełnianego na narodzie ukraińskim? Odpowiedź na te i inne pytania w najnowszym odcinku podcastu „Co to znaczy Ukraina?". Gościem Michała Przeperskiego był dr Tomasz Lachowski z Katedry Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, a także redaktor naczelny portalu „Obserwator Międzynarodowy”. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
bombardują teatry, szpitale przede wszystkim, karetki pogotowia, strzelają do ludności cywilnej. I w istocie rzeczywiście patrząc z tej perspektywy można nazwać te działania jako spełniające kryteria czy to zbrodni wojennych, czy też zbrodni przeciwko ludzkości. Natomiast pytanie, czy jesteśmy świadkami ludobójstwa narodu ukraińskiego, którego sprawcą jest Władimir Putin i oczywiście jego świta, w tym rzecz jasna wojsko rosyjskie, to pytanie jest dużo trudniejsze, przede wszystkim pod kątem prawnym, ponieważ patrząc na definicję zbrodni ludobójstwa, którą mamy w konwencji ONZ-owskiej z 1948 roku, w istocie ta definicja akcentuje dwa ważne elementy.
pewnych schematów, bo pamiętajmy, że ludobójstwo w takim ujęciu ściśle prawnym, ono oczywiście musi być oparte o definicję prawną właśnie z konwencji ONZ-owskiej, a także statutów poszczególnych trybunałów. Natomiast poszczególne państwa, które również tę zbrodnię do swoich kodeksów karnych wprowadziły, na przykład, tak jak w Polsce, poszerzyły definicję o na przykład grupy chronione, które na gruncie konwencji chronione nie są. W Polsce mamy grupę dotyczącą grupy, która jest charakteryzowana przez ten sam polityczny światopogląd. Sowieci, zwłaszcza Sowieci, w czasach, kiedy konwencję jacytowską przyjmowano, bardzo mocno nastawali na to, żeby takie grupy, jak grupy społeczne czy polityczne, wyłączyć właśnie spod definicji, ponieważ obawiali się...
Oczywiście ja zdaję sobie sprawę, czy też jakby prognozuję, że Putin próbując zdegradować Ukraińców i Ukrainę do wyłącznie części swojego nowego imperium, które buduje, mam nadzieję, że nie ukończy tej budowy, natomiast prawdopodobnie nie zdegraduje sami państwowości, ponieważ to się nie opłaca. Lepiej mieć choćby dwa albo trzy głosy łącznie z Białorusią w ONZ niż mieć tylko jeden głos. kiedy Putin włączyłby Ukrainę jako państwo w sensie prawnym do Federacji Rosyjskiej. Więc raczej Ukraina w takiej wydmuszce prawnoustrojowej pewnie by zachowała swój byt prawnomiędzynarodowy w pomyśle Putina, ale z pewnością, jeśli chodzi o kwestię polityczną, byłaby całkowicie właśnie od Kremla zależna.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.